SixSilver Jubiler Gliwice

W środę, 20 kwietnia odbędą się wybory rektora Politechniki Śląskiej. O tym kto pokieruje uczelnią przez najbliższe cztery lata zdecyduje 180 elektorów wskazanych przez pracowników i studentów Politechniki. W ubiegłą środę kandydaci zaprezentowali się elektorom podczas debaty w centrum kongresowym Politechniki. Już na samym początku ton dyskusji nadał prof. Czornik wyraźnie wyznaczając linię podziału pomiędzy sobą – orędownikiem nowej jakości i prof. Mężykiem – kontynuatorem stylu zarządzania dotychczasowego rektora.

neumann

Ponieważ Politechnika to ważny podmiot mający także znaczący wpływ na rozwój całego miasta nasza redakcja zwróciła się do obu kandydatów z propozycją zaprezentowania swoich wizji zarządzania uczelnią szerszemu gronu odbiorców. Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania z elektorami zaprosiliśmy kandydatów do udziału w programie. Zarówno prof. Adam Czornik jak i prof. Arkadiusz Mężyk zgodzili się wziąć w nim udział. Sytuacja diametralnie zmieniła się po debacie na Politechnice. Prof. Mężyk zrezygnował z wystąpienia przed kamerą.

W związku z tym na nasze pytania odpowiedział przed kamerą jedynie prof. dr hab. inż. Adam Czornik, którego sylwetkę prezentujemy poniżej. Wiele punktów jego programu zaczyna się od słowa „przywrócę”. W domyśle – do stanu jaki istniał przed rządami obecnego rektora. Czornik nie ukrywa, że nie jest entuzjastą działań rektora Karbownika i to najmocniej odróżnia go od kontrkandydata.

651 KOMENTARZE

  1. Koniec hejtu, Robaczki. Prof. Mężyk nowym Rektorem Politechniki.
    Gratulujemy Obu Kandydatom, a Zwycięzcy bardziej.

  2. @naszelaboratorium: Uwielbiam takie wypowiedzi jak twoja. Nie wiem dokładnie o co chodziło… wydaje mi się, że tak było… ktoś powiedział, chyba dziekan AM… podobno nie było pieniędzy… po dwóch latach było tak, więc wnioskuję że… może chodziło o to… Pełno domysłów, plotki, parę teorii dorobiłeś sobie sam. Po co piszesz teksty “ktoś ważny chyba dziekan AM”? Masz pewność, że to był on? Jeżeli tak, to miej odwagę oskarżyć go publicznie. A nie snuj jakieś domysły i sugestie po to tylko, żeby go przed wyborami zdyskredytować.

  3. @wspolpracamiedzynarodowa
    Jeżeli chodzi o prorektorow to dyskusja moglaby być dluzsza. Dlaczego np. kandydatem u AM jest dziekan który znany jest z tego ze tygodniami trzyma pisma w zamrażarce i u którego trzeba się naprosić żeby ‘kliknal’ wniosek w eczp.

  4. W 2012 roku u nas był projekt laboratorium zgłoszony w konkursie w OPI. Nie wygraliśmy, ale na 4 miejscu był projekt z MT chyba za 35 czy 40 milionów. Był na 4 miejscu i na liście wskazanych do finansowania (nasz nie). Coś tam miało być jeszcze uzupełnione. Wtedy konkurs był w 100% finansowany z zewnątrz. Ten projekt z MT to jakaś rozbudowa Towarowej. Dlaczego AM, AK lub jeszcze ktoś inny nie podpisali wtedy umowy nie wiem dokładnie. Twierdzili, że podobno nie było na uczelni pieniędzy na utrzymanie tego budynku po wybudowaniu – jakieś 100 czy 200 tysięcy rocznie(???) i ktoś ważny chyba dziekan AM nie chciał tego zaakceptować. Ostatecznie projekt przepadł i na MT i nam a kasa poszła do innej uczelni. Dawali je potem na nasz projekt. W tym czasie AK planował budowę przychodni ( był w jej radzie) i na to potrzebował forsy, więc i naszych dokumentów nie podpisali. Politechnika miała dwa świetne projekty w czubie tego konkursu i nie dostała żadnych pieniędzy. Nie minęło dwa lata i okazuje się, ze w tym samym miejscu AM czy Tymafijczuk jak piszecie i dziekan JK z Isiu chcą tam budować jakąś halę za 20 milionów, tyle że za nasze uczelniane pieniądze i z jakimś iluzorycznym wsparciem Mostostalu (dadzą zniżkę 5% na robociznę?) A koszty tego projektu są żadne? AM udaje ze nie wie o co chodzi. Mogliśmy wziąć 20 mln na AEI lub 35 mln dla MT ale nie było kasy na utrzymanie (podobno), a tak Politechnika nie wzięła nic, a teraz po dwóch latach ma być stać nas na wydanie własnych 20 milionów i jeszcze tych kosztów 100 czy 200 tysięcy rocznie. Świetne zarządzanie, długofalowe planowanie i gospodarność na niespotykanym do tej pory poziomie absurdu… Może AM wreszcie wyjaśni o co tu chodzi?

  5. Panie AC – jeśli wprowadzisz karty czasu pracy dla wszystkich pracowników uczelni, w tym przede wszystkim dla kierowników katedr, dziekanów i prodziekanów, pracowników pracujących po firmach, dyrektorów, kierowników grantów to masz mój głos.

    Chciałbym wiedzieć jak M. i wielu ludzi na uczelni w ramach swoich etatów naukowych i konieczności pracy 156 h miesięcznie teoretycznie w podstawowym miejscu pracy, czyli w na Politechnice jest w stanie jeździć w delegacje, zasiadać w kilku radach nadzorczych, być pełnomocnikami, dyrektorami, dziekanami, zasiadać w komitetach, w sejmikach, być kierownikami projektów. Normalnie nadludzkie siły i wszystkie godziny da się zgodnie z prawem wykazać.

  6. 15:00 już jutro. Rektora elektorzy wybiorą, wieczorem będzie jeszcze hejt ze strony AC, jak rzekomo nieczysto grał AMi przez to AC przegrał, albo jacy to oni cudowni i dlatego AM wygrał … a od czwartku to forum umrze i wszyscy w godzinach pracy i po niej zajmą się swoim życiem prywatnym i zawodowym… Jeszcze doba, może troszkę więcej.

    A kandydatom gratuluję wytrwałości. .

  7. 15:00 już jutro. Rektora elektorzy wybiorą, wieczorem będzie jeszcze hejt ze strony AM, jak rzekomo nieczysto grał AC i przez to AM przegrał, albo jacy to oni cudowni i dlatego AM wygrał … a od czwartku to forum umrze i wszyscy w godzinach pracy i po niej zajmą się swoim życiem prywatnym i zawodowym… Jeszcze doba, może troszkę więcej.

    A kandydatom gratuluję wytrwałości.

  8. Co do powyższego filmiku, prof. AM cały czas wykonuje swoje obowiązki jako dziekan. Natomiast AC zajmuje się tylko nieczystą kampanią i oczernianiem.

    Dlaczego nie napisaliście Państwo, że prof. Mężyk prosił o przełożenie spotkania??

  9. Najciekawsze jest to, że AC za prorektora bierze prof. Białeckiego, który był w poprzedniej ekipie, tak przez niego krytykowanej, prorektorem ds.współpracy międzynarodowej. Ta współpraca ciągnie Pol.Śl, w rankingach w dół. I co, teraz nagle ten sam prorektor ma być super rozwiązaniem???
    Skoro AC odcina się od poprzedniej ekipy, to funkcji profesora B, nie da się logicznie wytłumaczyć. Zresztą jego prorektorzy całkowicie do dyskwalifikują go jako rektora.

  10. @monte: “waszą halę”? Nie jestem związany z MT i nigdy nie byłem. Niestety wykazujesz objawy paranoi – wystarczą słowa krytyki pod adresem Czornika, a Ty już widzisz w takiej osobie przeciwnika i wroga. Kto nie z nami, ten przeciw nam; kto nie popiera AC, ten popiera AM – pewnie w ten sposób myślisz. Tylko że życie nie jest takie czarno-białe jak Ci się wydaje. Może w to nie uwierzysz, ale są ludzie, którzy nie popierają ani jednego, ani drugiego kandydata. Co do samej hali na Towarowej – nie znam szczegółów, więc się nie wypowiadam. Nie mam takiego zwyczaju jak inni – oskarżać na podstawie plotek, pogłosek i “wydaje mi się”. Niech wypowiadają się osoby, które widziały dokumentację w tej sprawie (jest ktoś tutaj wśród komentujących). Co do rozwoju całej Uczelni, to uważam, że poszedł on w złą stronę. Priorytetem stał się rozwój największych wydziałów – RMT, RAu, RIE. Zupełnie zaniedbane zostały mniejsze wydziały, które również na rozwój zasługują. Również w tych wyborach mamy walkę między dziekanami dwóch największych wydziałów. Źle to wróży na kolejną kadencję.

  11. Czy masz czarno na białym, że taki jest koszt? Dowód konkretny. Bo niestety w sądzie liczą się tylko dowody, a nie pomówienia. I mimo, że w sądzie nie jesteśmy, bądźmy przyzwoici i nie szerzmy kłamstw. Kłamstwo powtarzane z ust do ust prawdą się nigdy nie stanie.

    Po co powtarzać z ust do ust co nie jest prawda?
    Po co sobie tak język strzępić?

  12. @doktorant

    I po co ten brak kultury z Pana strony? Coś Pan z domu wyniósł? Rodzice nie nauczyli szacunku dla innych? To, że jesteś anonimowy nie daje CI prawa do szargania swojego imienia.

    Czemu się tak Pan oburzasz? Przecież AC nawet swojej Kampanii sam nie opracował…wszystko ściągnięte z innych…

  13. @Towarowa

    Ja rozumiem, że trzy Wydziały mogą mieć korzyści z tego centrum i np. że budowa obiektu za 20 mln jest niczym w porównaniu np. z 20 – 30 mln w sprzęcie, które da Mostostal (a da tyle? ma ktoś jakieś sprawdzone informacje? jest jakaś konkretna umowa), tylko czemu wszystkie Wydziały (Politechnika) ma za to płacić? U nas sprzęt nie działa i płytki PCV odpadają. Niech te trzy Wydziały wezmą kredyt albo znajdą fundusze z zewnątrz do tych co mają wypracowane jako zysk i niech same sobie sfinansują.

    20 mln to ogrom kasy. Czemu wszyscy mają się na to zrzucić, a korzystać wybrani?

  14. Szanowny Panie M.G., członku PO, Szok!
    To nie walka polityczna pomiędzy PIS, a PO tylko wybory na Rektora Politechniki Śląskiej w demokratycznym miejmy nadzieje środowisku uczelni!
    Myślę, że jesteś wierniejszy dla kandydata AM, niż Macierewicz dla PIS’u.

  15. Pracowniku MT…sami sobie wybieracie Dziekana…nie chcecie takiego, to go nie poprzecie…i proszę nie pisać, że nie można nie poprzeć…wszystko można. Macie główki to nimi ruszcie.

  16. Szanowni Państwo…
    może lepiej by było gdyby prof. Mężyk pozostał na stanowisku Dziekana… Chyba nie chcielibyście Państwo na tym stanowisku widzieć Pani TIMOFIEJCZUK … a tak to jest zaplanowane.. I tu otwarcie widać, że nie chodzi o problem budowy hali na Towarowej tylko o stanowisko Dziekana MT zajmowane przez Pania A.T.

  17. @wieloletni pracownik POLSL

    Kolejny przykład jak nieczystą kampanię prowadzi pan AC!
    Dlaczego interesuje się Pan swoim kontrkandydatem, a nie sobą samym? Dlaczego swoją niewiedzę wskazuje Pan jako atak?
    Czy tak zachowuje się przyzwoity człowiek? Nie.
    Przyzwoity człowiek nie zarzuca czegoś komuś. Bo wie jaki jest mocny. A Pan panie powodów swojej nieudolności szuka w kimś innym.

    Dwa trzy pytania o towarową i wielki krzyk? Wkleić Panu ten czat?
    Czy sam pan to zrobi??

    Szanowni Państwo. Czarna propaganda na miarę zagrań PiSowskich….

    Politechnika w ruinie jak i Polska w ruinie…

    Straszne, że ekipa AC podszywa się pod innych. Tylko to potracicie?

  18. Witam Szanowne Gremium!
    W dniu dzisiejszym obserwowałem czaty kandydatów.
    Zauważyłem niepokojącą tendencję do uporczywych ataków w stosunku do kandydata AC przez grono współpracowników jego kontrkandydata. W dniu debaty 13.04.2016r. podnoszone były kwestie nowych inwestycji budowlanych przez pracowników Wydziału MT. W dniu dzisiejszym kuriozum tych ataków widać było w pytaniach ukierunkowanych w zakresie owych inwestycji na ul. Towarowej.
    W związku z totalnym nokautem, który zafundował prof. Czornik prof. Mężykowi na debacie 13.04. obserwuje, że w komentarzach do „Dzisiaj w Gliwicach” zespół prof. Mężyka podszywa się pod pracowników i studentów AEI chcąc pokazać przyszłego Rektora w czarnych barwach.
    Ludzie! Kierujcie się tym co mówią kandydaci, a nie komentarzami!

    Ja, jako elektor wybieram jako mojego przyszłego REKTORA: PROF. DR HAB. INŻ. ADAMA CZORNIKA !!!!!

  19. To nie ma być hala dla MT..znów półprawdy, hala to trzy wydziały, a nie MT plus te, które obecnie są zainteresowane również tą inwestycją.

    Czy szanowni Państwo wiedzą, że budowa obiektu i jej cena jest niczym, przy wyposażeniu laboratoriów tej hali? Czy Państwo zdajecie sobie sprawę, że nie budynek jest drogi, a to co w nim jest…a za to płacić ma Mostostal…

    Po prostu wierzyć sie nie chce jak nierozgarnięci ludzie chodzą po tym świecie…

  20. Nie jestem z obozu AC, lecz z Wydziału, który co rok ma coraz bardziej pod górkę poprzez rzekome konieczne oszczędności, cięcia, zwalnianie pracowników i laboratoria pamiętające Gierka.

    Też chcę wiedzieć, czy to prawda, że 20 baniek z pieniędzy własnych uczelni (czyli de facto też wszystkich Wydziałów) ma iść na budowę Centrum, które ma w zasadzie być własnością MT. 20 mln z 22 mln zysku to jest przepływ kasy w jednym kierunku.

    Jeśli to prawda, to protestuję!

    Kopiuję z czyjegoś posta: Dziekan Mężyk napisał na czacie: “Podana kwota 20 mln. zł. odnosiła się do wyceny inwestycji. Wycena była dokonana przez Mostostal Zabrze. Nie było żadnej deklaracji ze strony Politechniki dotyczącej wkładu własnego”

    Natomiast w Biuletynie Politechniki Śląskiej – link: https://issuu.com/politechnikaslaska/docs/biuletyn-politechnika-slaska-stycze
    jest napisane na stronie 17

    “W myśl umowy nasza uczelnia przygotuje inwestycję i pokryje koszty jej realizacji. Będzie ona polegała na wybudowaniu hali technologicznej wraz z zapleczem dydaktycznym dla potrzeb centrum”

  21. Co do ulubionej hali na Towarowej, dzisiaj AC pokazał swoją wielką niewiedzę i to jakie kłamstwa opowiada dotyczące budowy i jej budżetu, nawet nie wie, że osobą decyzyjną i podpisującą był rektor, a nie prof. AM.
    Gubisz się Pan, Panie AC we własnych zeznaniach..oj gubisz…

  22. Szanowni Państwo, a głównie studenci, doktoranci

    w jednym z ostatnich pytań swojego czatu Pan Prof. AC publicznie przyznał, że dokonaliście złego wyboru, wybierając na miejsce swojej dalszej edukacji Politechnikę Śląska…Smutne to…bardzo smutne…

  23. Nie było żadnych ustawionych pytań. Proszę nie szerzyć kłamliwej propagandy ekipy AC.
    Proszę o rzetelność i nie opowiadanie bzdur!!!

  24. Rektor to wysokie stanowisko a także godność. Jeżeli ktoś ucieka się do przygotowywania pytań i wciągania studentów w ich “spontaniczne ” zadawanie to moim zdaniem nie spełnia wymagań etycznych koniecznych do sprawowania reprezentacji Uczelni.
    Nie byłem na debacie, ale jeżeli z tymi ustawionymi pytaniami na komórkach to prawda to apeluje – głosujmy przeciw takim, którzy się do takich metod uciekają.
    Oprócz powyższej kwestii eytcznej udowadniają, że ważna jest dla nich tylko władza i jej zdobycie po trupach.

  25. Wolę 20 mln zysku przeznaczone na jego program, niż 20 mln zysku przeznaczone na waszą halę. Z jego programu będą korzystać różne Wydziału, w przypadku hali tylko MT. Będzie mieć rektorat na MT.

  26. Program AC w dużej mierze przypomina program wyborczy PiS-u. Rozliczenie poprzedniej władzy, walka z kolesiostwem, budowanie nowego ustroju, 500 zł na każdego studenta/doktoranta, więcej kasy z dotacji, więcej kasy dla wydziałów, więcej kasy dla pracowników, w ogóle dużo wszystkie dla wszystkich. Tylko skąd wziąć pieniądze na to wszystko? Te 20 mln zysku szybko może stopnieć jak tak rektor będzie rozdawać na prawo i lewo. Oczywiście że są rzeczy, które trzeba zrobić np. remonty laboratoriów na wydziałach, ale trzeba to robić rozsądnie, a nie z hurraoptymizmem “mamy kasy, więc możemy wydawać”.

  27. Dziekan Mężyk pisze na czacie: “Podana kwota 20 mln. zł. odnosiła się do wyceny inwestycji. Wycena była dokonana przez Mostostal Zabrze. Nie było żadnej deklaracji ze strony Politechniki dotyczącej wkładu własnego”

    Natomiast w Biuletynie Politechniki Śląskiej – link: https://issuu.com/politechnikaslaska/docs/biuletyn-politechnika-slaska-stycze
    jest napisane na stronie 17

    “W myśl umowy nasza uczelnia przygotuje inwestycję i pokryje koszty jej realizacji. Będzie ona polegała na wybudowaniu hali technologicznej wraz z zapleczem dydaktycznym dla potrzeb centrum”

    To jak w końcu jest? Te 20 mln wyłoży uczelnia z pieniędzy wszystkich Wydziałów? Na MT będą mieć halę (przepraszam – centrum), a na innych Wydziałach dziury w podłodze i stary sprzęt?

  28. Dziwią mnie te komentarze o podstawionych pytaniach, nic takiego miejsca nie miał. Nie kłamcie.

  29. @Zażenowana

    Los studentów i doktorantów? Byliśmy na tej samej debacie?

    Szanowni Państwo,

    Wbrew temu co ekipa AC i jego zwolennicy opowiadają, studenci Pol. Sl. to jednostki samodzielnie myślące, nie sterowane, nie będące marionetkami. Wbrew pozorom myślą – a ekipa AC próbuje wmówić, że niestety nie myślą i żyją w strachu.

    Zatem Proszę Państwa – STUDENCI MYŚLĄ. Myślą, a zatem zadają pytania. Myślą – zatem wyciągają wnioski, myślą – więc samodzielnie zadają pytania, myślą – i nie potrzebują zewnętrznego sterowania.

    Szanowni Państwo, studenci zadają pytania w trosce o własny byt, bowiem wybrali tą uczelnię świadomie. I wbrew temu, co Pan AC próbuje wmówić, są z niej dumni i wcale nie uważają, że jest zła, że panuje na niej atmosfera terroru i psychozy.
    Są dumni z Pol. Śl. – za to takiej dumy nie ma AC.

    Studenci i absolwenci są jej najlepszą reklamą. Niestety, Pan Prof AC zrobił Pol. Śl.świetną ANTYREKLAMĘ!!!!

  30. @olaf

    Widzisz – ja nie jestem w żadnych z obozów kandydatów, a jednak na sercu leży mi los studentów i doktorantów. Wczoraj pewne osoby nie miały za grosz tupetu i pokazały jak łatwo nimi sterować. Nie temu ma służyć wolność wypowiedzi na uczelni czy w firmie. My sami musimy umieć zadbać o nasze sprawy dla ogółu – dla kilkudziesięciu tysięcy osób – studentów i doktorantów, a nie pokazywać publicznie kto jest po czyjej stronie – ugrywając na tym swoją karierę. Nie tędy droga. To jest krótkowzroczność.

    Reprezentacje studentów i doktorantów muszą działać dla “podopiecznych”, a nie dla przypodobania się obozowi. Obiektywizm i chęć do działań, a nie stronniczość i własny interes muszą nas reprezentować.

  31. Muszę przyznać, że jestem zszokowana tymi komentarzami.

    Byłam uczestniczą tej debaty.

    Zwolennicy AC, nie szerzcie kłamstw. Skoro byliście, czemu nie zadaliście pytań? Tylko cichutko na sali siedzieliście?

    Bo was nie było.

    Po prostu Was nie było.

    A teraz jakieś ustawione pytania itp.

    Wy nawet debaty z klasą przegrać nie umiecie!

    PS. Bardzo dobry pomysł z segregowaniem mieszkańców akademików – na bogatych i biednych.

  32. Z przykrością muszę stwierdzić, że nasz kandydat AC przedstawił się wczoraj słabo. I Tyle.

  33. Też to co wczoraj widziałam i o czym dziewczyny piszecie bardzo mi się nie podobało. Idealnie oddaje tę sytuację przerobione powiedzenie “Po ‘studentach’, do celu”.

    To było bardzo brzydkie i nieeleganckie. My młodzi musimy być obiektywni i nie możemy ulegać naciskom starszym i zadawać przygotowanych pytań i znanych jednej ze stron. Jakie to świadectwo nam młodym studentom i doktorantom wystawiliście?
    Jeśli Wy też macie być przyszłością uczelni, to nigdy nie będzie na niej dobrze.

  34. To, że Mężyk miał na sali studentów z przygotowanymi pytaniami do Czornika pokazuje tylko jakim jest człowiekiem. I jak traktuje ludzi.

  35. Mi nie chodzi o to, czy te kilka ustawionych pytań pomogło Panu M, czy nie.

    Chodzi o to, że my studenci i doktoranci swój język mamy, musimy być neutralnymi partnerami do dyskusji i musimy potrafić mówić to co sami chcemy i NIE kiedy nam ktoś rozkazuje bądź obiecuje złote góry za to.

    Umiemy przecież sami sformułować pytania. Ponadto – jesteśmy dobrzy w tym co robimy i nie możemy pozwolić na to, aby ktoś nam nakazywał co mamy robić – np. zadaj takie konkretne pytanie … bo inaczej…

  36. Chyba każdy zauważył ustawione pytania i odpowiedzi. Myślę jednak, że one bardziej pomogły niż zaszkodziły kandydatowi, któremu miały zaszkodzić.

  37. Poszłam na debatę z troski o losy koleżanek i kolegów studentów oraz doktorantów, w tym i o mój.

    Debata w moim odczuciu wyrównana, natomiast jestem zażenowana postawą pewnych koleżanek i kolegów, którzy mieli na swoich telefonach maile z pytaniami od niektórych pracowników uczelni i je zadawali. Gołym okiem było widać, że na te pytania jeden z zespołów był świetnie przygotowany.

    Bierze mnie na wymioty – dajecie się przedmiotowo wykorzystywać w tej kampanii. Studenci i doktoranci muszą mieć własne zdanie i potrafić odmówić, a nie jak dzieci na wszystko się zgadzać i pytać o to co kazali…

    Wstyd mi za Was.

    A kandydatom, życzę jednakowo powodzenia 20 kwietnia i temu kto zostanie Rektorem powodzenia w kadencji. Proszę pamiętać w następnych 4 latach o losie studentów i doktorantów.

  38. Do uczestnik:
    A jeśli wygra AM, to będzie “czarna środa” dla naszego “przedsiębiorstwa” – na wzór czarnego czwartku. A…. i jeszcze jedno – wtedy to już nie będzie co wspominać…

  39. Po dzisiejszej debacie, rzeczywiście – Jeśli 20.04. br zwycięży AC to będzie to czarny dzień dla tej uczelni i za 4 lata będziemy go wspominać z wielkim smutkiem.

  40. Ponawiam pytanie kolegi – kto ma na naszym Wydziale M-T ubiegać się o fotel Dziekana, jeśli Prof. M. zostałby Rektorem?

    Podajcie nazwiska …

  41. To o czym piszesz to w większości prawda. Problem polega na tym, że obaj kandydaci mają związane ręce. Nie mogą wyrzucić z pracy mianowanych adiunktów, którzy od kilkunastu / kilkudziesięciu lat niby starają się robić habilitację. Ich już nic do emerytury nie ruszy. Też to widzę u siebie w Katedrze. To boli bardzo. Musieli by kandydaci mocno zaostrzyć karty okresowe, ale tam i tak jest spora uznaniowość.

    Jeśli chodzi o studentów z roku na rok coraz słabszych i Twoje słowa
    “Teraz z każdym Studentem obchodzimy się jak z jajkiem, bo jeszcze biedak się obrazi i zrezygnuje i co wtedy? Ja bym powiedziała „szerokiej drogi”!” to wina przede wszystkim poprzednich rządów i ministrów, – aby nie było wysokiego bezrobocia zrobili algorytm podziału kasy na uczelnie tak, by te brały każdego studenta, byle on tylko nie był bezrobotny…. Oczywiście jest też tutaj wina obecnego JM, bo promocja słaba, fundusze obcięte, limity zwiększone, liczebność grup sięga sufitu, fatalny stan laboratoriów i innych bardzo głupich działań = ta antyreklama idzie w świat i Ci lepsi nas nie wybierają. O wielu mądrych kwestiach dot. studentów było na tym forum już pisane.

    W połączeniu z niżem – efekt dzisiaj widzimy.

    Ja też bym powiedział “szerokiej drogi” miernotom, tylko najpierw rząd musi dokonać zmian. Musi się skończyć masowość…

    http://www.nauka.gov.pl/aktualnosci-ministerstwo/jakosc-nauczania-zamiast-masowosci-wicepremier-jaroslaw-gowin-w-lodzi.html

    To jednak kilka lat zajmie…Na pewno znowu wrócą do modelu sprzed 10 – 15 lat, bo teraz jest niż, więc nie będzie tylu bezrobotnych. Jest szansa, że za kilka / kilkanaście lat będziemy znowu cenioną jednostką w Polsce z kilkunastoma naprawdę dobrymi studentami…

    P.S. Mi akurat bardziej spodobała się postawa Prof. Czornika i jego konkretne wypowiedzi, ale to rzecz gustu. Elektorem nie jestem.

  42. Szanowni Państwo,
    jestem doktorantką naszej Politechniki i przysłuchując się zamieszaniu wokół wyborów mam wrażenie, że coraz bardziej przypomina to niedawne wybory parlamentarne i wybór miedzy PiS a PO (broń boże nie porównuje czy przypisuje Kandydatów do tych ugrupowań politycznych). I tak źle i tak nie dobrze ale kogoś trzeba wybrać… Mam nadzieję tylko, że idąc zgodnie z „chęciami wielkich zmian” nie zmienimy znanego wroga na nieznanego. i za pół roku się okaże, że cyrki będą jeszcze większe (nie chcę urazić nikogo, szczególnie prof. AC, wyrażam tylko swoją obawę), bo faktycznie i mi prof. AC wydał się bardzo stanowczym człowiekiem i trudnym negocjatorem.
    Rozumiem, że z całości rozmów wynika że Politechnika składa się z 5 składników, prof. AC, prof. AM, prof. AK, prof. LD i …MT…
    Jako doktorant nie czuje się usatysfakcjonowana planami obu Kandydatów. Bo przepraszam bardzo ale co mnie obchodzi, że zwiększą ilość doktorantów? I to jeszcze w większości po to by ktoś mógł zrobić profesurę albo żeby miał kogoś od nabijania wskaźników artykułami. Habilitowanych nam się wysypało i trzeba coś z nimi zrobić. Takie mam wrażenie. Kompletnie ignorują problem podstawowy, a mianowicie taki że ocena pracownika nic nie wnosi. Są ludzie którzy mają umowy i nie da się ich ruszyć mimo, że od 10 lat nikt nie wiem czym się zajmują. Niby jakiś artykuł wypuszczą w ciągu roku… i tyle. Są bo są. A jak się nie ma co robić to się zajmuje bawieniem w podchody i kłótniami w piaskownicy. Szkoda bo mamy wielu zdolnych Doktorantów, którzy (nie wiadomo dlaczego) chcą COŚ zrobić, dla siebie i dla Uczelni, wartościowego. Są ambitni, płodni naukowo, z chęciami, tylko co z tego jak się ciągle podcina nam skrzydła? Bo na dzień dobry powiedziano nam – pracy nie ma i nie będzie. A w zależności na jakiego promotora się trafi to ma się lepiej lub gorzej… a jakieś fundusze na materiał? szkolenia? nauka obsługi urządzeń badawczych? Brak. A potem w doktoratach są podziękowania dla całego Instytut/Zakładu/Wydziału i jeszcze 100 innych osób za to czy tamto badanie, z których wynika, że przyszłym Doktor sam to może złożył tą pracę w całość, bo fizycznie niczego nie potrafi zrobić. Ale też jak ma się nauczyć… Nawet z stażami przemysłowymi czy naukowymi jest problem i zgody są podpisywane z fochami albo wcale. Ale Szanowni Państwo jak chcecie mnie za poświęcone 10 lat na uczelni z niej wyprosić to chociaż pozwólcie jakoś konkurować na rynku pracy z kimś kto po maturze poszedł do pracy. Bo jeżeli ktoś wierzy, że pracodawcę obchodzi mój przyszły DR to jest w dużym błędzie. Najpierw zapyta się czemu nie jestem na uczelni(bo w opinii publicznej każdy doktorant ma zapewnioną pracę w swojej jednostce) a potem stwierdzi, że nie potrzebuje kogoś kto w życiu nie widział hali produkcyjnej na żywo. Doktorat to 4 letnia (a czasem 6) biała dziura w życiorysie.
    A te +200 zł… to kpina jest. Nikt z nas tu nie jest dla pieniędzy, bo takie same to można na kasie w sklepie zarobić, a człowiek się przynajmniej wrzodów nie nabawi zmartwieniami… może warto by zmienić statut doktoranta? Jak nam nie dacie umowy PO to może pomyślicie co zrobić W TRAKCIE. Coś co pozwoli w między czasie założyć rodzinę czy poprawi naszą wiarygodność w oczach banku. Może przestałoby się nas traktować jako quazi-pracowników / quazi-studentów, w zależności co jest w danej chwili wygodniejsze.
    Ostatnia uwaga, na którą Państwo i Kandydaci zwracacie szczególną uwagę, a mianowicie liczba i poziom naszych Studentów. Akurat przyszłam na naszą Uczelnie z początkiem panowania jeszcze obecnego Rektora. I dokładnie widziałam jak postępuje degradacja poziomu nauczania. Mam wrażenie, że z roku na rok wymagało się mniej, kadra jakby łagodniała a materiał stawał się dziwnie fit (swoją drogą co to za pomysł by obciąć materiał z matematyki i fizyki?? Czy ktoś zapomniał, że to Uczelnia Techniczna. Jak sobie ktoś nie radzi, to przepraszam, ale nie każdy nadaje się na inżyniera. I to że został przyjęty nie równa się tym że ten dyplom otrzyma. Skończmy strzelać sobie tym w kolano, głowę i każdy inny organ. I proszę mi nie mówić teraz, że trzeba poziom wyrównać i pomóc biedaką… Sama dawałam korepetycje i wiem, że jak ktoś się zawziął w sobie to z liceum o profilu humanistycznym i 2 na świadectwie maturalnym z matematyki (sic!) kończył z 5 na egzaminie końcowym), a teraz jeszcze zwiększy ilość pkt na warunek…no genialny pomysł.
    Do tego jednocześnie wzrasta bezczelność Studentów. Nie pochwalałam, jeszcze jak studentka , zachowania niektórych, szczególnie starszych, Profesorów i Doktorów, którzy siali wręcz terror na zajęciach i potrafili bardzo dosadnie i (mało) wyszukanie powiedzieć, że się nie nadajesz na te studia. Ale mimo wszystko to pomagało. Bo dochodziło do nas, że czasy opieki mamy i taty się skończył i trzeba się zabrać za siebie, zmądrzeć, odpowiadać za swoje czyny (szczególnie te pisane i mówione), nabrać ogłady, po prostu dorosnąć i stanąć w swoim szeregu na te 5 minut i okazać szacunek komuś kto wie więcej.
    Teraz z każdym Studentem obchodzimy się jak z jajkiem, bo jeszcze biedak się obrazi i zrezygnuje i co wtedy? Ja bym powiedziała „szerokiej drogi”! Chcemy elitarnej uczelni to zachowujmy się tak. Poszło w „świat” zarówno ten licealny jak i w „przemysłowy”, że nam poziom leci na łeb na szyję i już „nie warto”… Sami jesteśmy sobie winni, przyjmujemy w większości jak leci i przepuszczamy na 10 terminie… a potem się okazuje, że taki delikwent po 3,5 latach ani się wysłowić nie potrafi (już o technicznym języku nie wspomnę) ani podpisać bez błędu, ani nie zna podstaw swojego kierunku… i uwaga- Pan/Pani zostaje inżynierem… wstyd. Natomiast ci zdolni Studenci, ci którym się chce coś więcej, i mają trochę oleju w głowie albo pójdą za tłumem (bo to do tłumu dostosowujemy poziom zajęć) albo przy najbliższej okazji zwiewają czując się oszukani i niedocenieni i zniesmaczeni. Trzeba zrobić sito na 1 roku (i późniejszych) i trudno, że nam się o połowę zmniejszy liczba studentów. Ale zostaną ci z którymi można popracować, porozmawiać, którzy zmuszą nas Dydaktyków do większego przyłożenia się do zajęć. Gwarantuję, że w ciągu kilku lat by się ustawiały kolejki na każdy kierunek, bo by się okazało, że już nie wystarczy „być” by mieć zaliczony semestr, ale za to dostaje się wiedzę a nie regułkę z książki i znudzonego i zmęczonego Doktora/Profesora. Przy okazji może warto by się przyjrzeć czy nasze wykłady i przedmioty (ich program) na danych kierunkach nie są starsze niż nasi studenci…
    Mam nadzieję Szanowni Państwo i Kandydaci na Rektora, że nie zrobicie z naszą Politechniką tego co rząd robi z Polską. Bo tutaj trzeba mocno i boleśnie zerwać tych kilka plastrów nałożonych przez lata. Zrobić generalne porządki zarówno w administracji jak i wśród nauczycieli akademickich, bo może się okazać że czwarta pani Zdzisia nie jest potrzeba. I trudno, że będzie nie miło, że ludzie i związki wszelakie będą protestować. Ale tak trzeba i koniec. Mam nadzieję, że któryś z Panów Profesorów będzie miał na to odwagę inaczej tylko będziemy reanimować coraz bardziej zimnego trupa.

  43. @Doktorant
    Nie naleze do zwolennikow obecnego JM ale dostrzegam argumenty usprawiedliwiające ich nieobecność a mianowicie chec braku wywierania presji i umożliwienia swobodniejszej dyskusji w tym i krytyki. Postaw siebie w sytuacju ustepujacego i czy na pewno masz 100% przekonania ze lepiej być niż pozwolić bez swojej obecności decydować o następcy?

  44. Do Mariana – też szukałem po sali JMa i jego prorektorów. Olali otwarte spotkanie z kandydatami na Rektora.

    Swoje zrobili – przepisy kasę po dwie kadencje wziąć pozwoliły – a odpowiedzialność? A chodzenie z głową do góry za sukcesy o których już na tym forum pisano:
    – CNT, wybrukowana akademicka, nowy budynek dla przychodni już z 17 dniowym opóźnieniem otwarcia, listy kontrolne na zakup papieru toaletowego, CZP- centrum zakłócania projektami, i wieloma innymi, których nam zazdroszczą w całym kraju. Wklejam cytat z tego forum:
    “To cud, że w takich warunkach ktokolwiek rozwija się naukowo lub realizuje jakieś projekty. Zgadzam się, że takie osoby trzeba szczególnie doceniać.”

    Z obydwu kandydatów wolę Pana C. z zobowiązaniami niż M. jako kontynuatora bez klarownych zobowiązań. Podoba mi się jego podejście do sprawy. Trochę jak managera w firmie, który ma w umowie (tutaj akurat z ludźmi) twarde zapisy do realizacji i za 4 lata można go rozliczyć.

    Co dzisiaj mamy to napisałem w drugim akapicie. Pokazali, że mają uczelnię w 4 (5) literach. Niech następni się martwią…

  45. Czy mógłby ktoś napisać sprawdzoną informację, kto ma na moim macierzystym Wydziale ubiegać się o fotel Dziekana, jeśli Prof. M. zostałby Rektorem? Kilka nazwisk się pojawia, a od tego zależy mój głos 20.04…

  46. @Elektor
    Elektor jest przedstawicielem osób które go wybrały i nie powinien kierować się osobistą opinią. Nie bardzo też rozumiem co chciałeś powiedzieć przez ‘przedstawiona propozycja zyskała aprobatę’. Sposób wyboru elektorów określa regulamin – każdy na zebraniu może podać kandydaturę i potem każdy głosuje. Nie ma potrzeby na przedstawianie innych propozycji bo jest to ograniczaniem praw wynikających z regulaminu.

  47. Zorro jak prawdziwy zorro – chce zadbać i bronić dobrego imienia Politechnika.

    Zorro – kandyduj na Rektora 🙂

  48. Szanowni Państwo,

    pozwalam sobie na wykorzystanie tego forum, aby przedstawić sylwetkę prof. Arkadiusza Mężyka z mojej perspektywy, z perspektywy, z której sam kandydat ze zrozumiałych przyczyn tego zrobić nie mógł.
    Znam Arka od 20 lat, od kiedy zacząłem pracę w Katedrze Mechaniki Technicznej. Jedną z cech, którą mogę Go opisać jest PRZYZWOITOŚĆ. Przyzwoitość to cecha, która w życiu publicznym jest coraz rzadsza. Czy to wystarczy, aby zostać rektorem?
    Prof. Arkadiusz Mężyk obejmował stanowisko Dziekana w trudnym momencie dla Wydziału, w sytuacji kłopotów finansowych. Wiadomo jak trudno zachować życzliwą atmosferę , nawet w rodzinie, w momencie kiedy na wszystko nie starcza pieniędzy. Czy to się Mu udało? W wyborach na elektorów nie było żadnych karteczek, wzajemnego wycinania kandydatów, przedstawiona przez niego propozycja wyboru elektorów zyskała ogólną aprobatę. Myślę, że w trakcie swojej kadencji Dziekana nie utracił życzliwości nikogo z Wydziału.
    Reszta to program wyborczy. Znamy to z życia, dla polityków program wyborczy to w większości tylko program, dla ludzi przyzwoitych to zobowiązanie.
    Czy to wystarczy, aby zostać rektorem?
    Ja zdecydowałem, moim kandydatem na stanowisko rektora jest prof. Arkadiusz Mężyk.
    Arku – mój głos oddaję na Ciebie,
    z poważaniem
    Sławomir Duda
    ps.
    jest to wyrażenie mojej osobistej opinii, nie jest to przyczynek do dyskusji.

  49. @WSZYSCY

    Apeluję o uspokojenie emocji i nie obrażanie innych. Myślę, że wszystkim nam leży na sercu dobro uczelni. Jedni uważają, że lepiej je będzie realizował AC, inni że AM. Niezależnie jednak kto z nich zostanie wybrany będzie to Rektor nas wszystkich i na pewno nie służy uczelni tworzenie podziałów na jakieś obozy i stronnictwa. To znaczy w trakcie wyborów to jest naturalne, ale po wyborach powinniśmy wszyscy pracować wspólnie dla dobra uczelni i przede wszystkim dla dobra studentów bo za to nam płaci nasza Ojczyzna.
    Załóżmy proszę Was, że niezależnie od poglądów jakie mamy to motorem naszych wypowiedzi jest troska o uczelnię, czyli że tak naprawdę mamy jeden cel, a jedynie różnimy się poglądami na sposób jego realizacji.
    Dyskutujmy więc rzeczowo i kulturalnie dla dobra naszej uczelni

  50. @poinformowany

    Życzę Ci, abyś w końcu nauczył się odrobiny kultury, jeśli tego jeszcze nie zrobiłeś, to chętnie sprezentuję Ci książeczkę w stylu zasad savoir-vivre.

    Co do współpracy na wydziałach grubo się mylisz, ale widać na AEI nie wychodzicie z tych swoich dziupli, i nie wiecie co gdzie się dzieje.

    Marnego potoku słów o kopertach skomentować się w kulturalny sposób nie da – to jest wizytówką Pana, Pan dostał widocznie instrukcje co ma pisać lub co gorsza, wyssał to z mlekiem matki. Naprawdę nie wiem co gorsze. Pisanie w tak pogardliwy sposób jest wizytówką Pana – rzekłbym śmiecia, ale nie rzeknę.

    Profile na FB mają obaj kandydaci, AC wprowadził cenzurę usuwając, nawet nie nie przychylne sobie, komentarze. Chce Pan dowodu – chętnie prześlę. Tylko proszę o namiar. Profil na fb z natury jest profilem, który ma wykazać aktywność, a AC tylko reklamuje z kim się spotkał na jakim wydziale. I na dodatek kłamie. Bo to nie tak, że zaproszono go, przecież to on o to zabiega. Więc oszczędziłby już takich publicznych kłamstw.
    Jakie patenty ma AC?? Lepszy spławik niż nic. Proszę pamiętać, że liczy się coś, a nie nic. Ale u Was na AEI to jakoś z patentami krucho i w pełni rozumiem tą zazdrość.
    Generalnie nie sposób ocenić co AC robi na wydziale, dla osoby nie znającej go – z profilu dowiem się tylko, że spotkał się z elektorami, natomiast w przypadku AM – że jednak działa.

    Nie znam ani jednego, ani drugiego. Dlatego oceniam tylko po tym, co widzę

    Swoją wypowiedzią, dał Pan piękne świadectwo chamstwa i prostactwa. Wstyd, że jest Pan pracownikiem tej uczelni, po prostu WSTYD.

  51. @poinformowany

    Hasło PiS – Polska w Ruinie
    Hasło AC – Politechnika Śląska w ruinie

    Nie będę komentować tego bełkotu, bo szkoda czasu.

    Działania w kampanii AC są kopią działań AC (choćby te deklaracje, coś w stylu 100 dni).
    I jak to wygląda w praktyce? Wszyscy się powoli od Polski odwracają – zatem i na Pol. Śl. wszystko zapowiada się na to samo, jeśli wybory wygra AC.
    A później będzie zwalanie, że to nie on – że to inni. A nie później, AC już to robi.

  52. @AC i rozbawiony

    AC vel Rozbawiony nie piszesz prawdy zarówno pod jednym jak i pod drugim nickiem.

    Moje półkule pracują bez zarzutu, a ty na swoich chyba siedzisz… ale do rzeczy.

    Jak współpraca z przemysłem w wykonaniu AM ma wyglądać jak na MT to będzie sporo śmiechu. Żeby zaprosić prezesa Wasko na otwarcie tapczanu to już jest kpina. Wszystkie wydziały są w jakiś sposób ściśle związane z przemysłem, a nie tylko twój MT. Ale powiem ci, że przemysł to nie tylko czołgi, naczepy i WASKO z W (jak wasko) czy M (jak mechaniczny) Tapczanem i pizzą czy kanapkami, czym AM się popisuje na facebooku. Niekiedy trzeba użyć intelektu np. w informatyce lub elektronice. Drobniutkie, ale mądre. A o MiSiach też nie słyszałeś? Niech ci się nie wydaje ze jesteście tacy dobrzy w te klocki. Gdzie są te wasze wdrożone technologie, a może zaprojektowaliście i wybudowaliście jakiegoś geparda, nową obrabiarkę, czy jakiś dźwig, czy nową linię technologiczną? Nie? – no właśnie. Ale prof. AM może pochwalić się patentem na spławik do wędki! Brawo! Największy sukces to współpraca z bractwem kurkowym – togi, kontusze i piwo. Parodia współpracy z przemysłem. Teraz mnie się chce śmiać. Teraz już wiesz co można o tym powiedzieć. I myśl, bo ćwiczenia czynią mistrza albo chociaż czeladnika u Eugeniusza. Ale i tak pewnie niczego nie wymyślisz.

    Piszesz jakbyś znał się na finansach. Brawo. Więc pooglądaj papiery JŚ i AM na przełomie ich kadencji – wszyscy na MT je widzieli i wszyscy wiedzą o co chodzi i wszyscy wiedzą gdzie są i co zepsuł AM i że to nie JŚ. W sierpniu było świetnie, a w grudniu okazało się że są długi. Jak w PISie – zawsze to wina PO? A może jednak AM.

    JŚ jak każdy który odchodził dal AM trzy koperty. W razie kłopotów AM miał otworzyć pierwszą i zastosować się do instrukcji. Zwal na mnie. Wykonał zaraz w grudniu 2012. Drugie kłopoty – AM otwieraj drugą – napisano rób reorganizację. Zrobione – Eugeniusz jest dyrektorem nowego instytutu. Czas żeby AM otworzył trzecią. Powiem ci co tam jest: AM szykuj trzy koperty. To przecież żadna tajemnica. A AM wykombinował, że to zrobi i równocześnie zostanie kandydatem. AM okazał się spryciarzem – najlepiej będzie awansować!

    Ten twój AM pod wodzą Eugeniusza chce natomiast nadal służyć AK, nawet, gdy go już tam w rektoracie nie będzie. A może AM skasuje te długi których narobił jak będzie w rektoracie. A Eugeniusz niech nam żyje sto lat na całym etacie! Dalej będzie ciekawie, bo ma pamięć słonia, jak nikt lub archiwa .. i nie ulega wątpliwości że na żądanie coś odgrzebie z prehistorii i nieważne czy to będzie prawdą czy nie, bo gdy mówi to wie.

    Ktoś ci już napisał, że na większości wydziałów bez MT nie ma konfliktu pomiędzy dziekanami, a dyrektorami instytutów. Wspólnie podejmują decyzje dobre dla rozwoju wydziału i całej uczelni. To świetnie wpisuje się w hasło stawiania na ludzi i dialogu AM. Prawda? Skąd ty się urwałeś…

  53. @Lidia

    Takich bzdur po prostu czytać nie można.
    Przeczytaj dokładnie regulamin przyznawania stypendium https://www.polsl.pl/Jednostki/RD1/Documents/Studia_doktoranckie/Regulamin_przyznawania_i_wyplacania_stypendiow_doktoranckich.pdf

    Widocznie nie spełniasz kryterium i tyle. I nie ma o co krzyku podnosić.
    A jeśli nie zgadzasz się z decyzją masz możliwość odwołania się od decyzji.
    I jeszcze jedno, oczywiście wniosek kierujesz do rektora, ale gdybyś spojrzała na decyzję kto rozpatruje wnioski, zobaczysz zupełnie inny autograf.
    A akurat ten człowiek dla każdego studenta czy doktoranta serce ma.

    Nie szerz kłamliwej propagandy. I uprzedzając jakieś uszczypliwości, nie jestem ani z AEI ani z MT.

  54. @obserwator

    Znam doktorantów na różnych oraz na swoim Wydziale (żaden z tych, który reprezentują kandydaci) co mają po 200 – 300 h. Więc nie mówcie, że nie ma godzin na pensum. Są – tylko nikt nie chce dać kasy na stypendium doktoranta, bo to w skali roku niecałe 20 tys. złotych, natomiast 100 czy 200 nadgodzin dla innego doktoranta to raptem 5 czy 10 tys złotych brutto.

    Chodzi tutaj tylko o kasę na Wydziale bądź jakiś limit Rektora.

  55. @obserwator
    Co do równi pochyłej i odpowiedzialności za nią to powiedziałbym ‘i tak i nie’. Trochę oczywiście każdy jest odpowiedzialny, ale to szefostwo ustala przepisy które tworzą atmosferę, motywację i chęć do działania. Przykładowo – jaka jest motywacja dobrego uczenia studentów? U mnie na wydziale nikt nie dostaje nagród za dobre uczenie studentów. I brak tego docenienia jest czynnikiem zniechęcającym – po co mam się starać jak inni się nie starają i traktowani są na równi ze mną.
    Z tą odpowiedzialnością za równię to trochę tak jak z zaprzęgiem psim – jeżeli jest zły kierujący i nie potrafi ustawić psów, żeby każdy ciągnął w jedną stronę, to choćby nie wiem jak się namęczyły to zaprzęg jechać nie będzie.

  56. zorro swego czasu napisał, że go takie zarobki nie dziwią i ma rację.

    Przecież to tak naprawdę przepisy pozwalają na ustalenie takiego wynagrodzenia.

    I nie wmawiać, że ktokolwiek będzie po nich, zmniejszy sobie to wynagrodzenie. I słusznie zresztą.

    Co do tej równi pochyłej, proszę spojrzeć w lustro i ukaże się jedna z osób odpowiedzialnych za tą równię pochyłą.

    Warunkiem otrzymywania stypendium doktoranckiego jego pensum dydaktyczne. I o tym też mówią odpowiednie przepisy. Nie ma pensum – nie ma wynagrodzenia. Co w tym szokującego? Przecież to wiadome.

  57. OSZ KKKKKUUUUURRRR*******

    Przepraszam, ale musiałam.

    Ich podwyżki co rok o 10% plus premie i dodatki, a ja i koleżanki / koledzy jesteśmy na doktoracie bez stypendium.

  58. Do Mariana

    Dodam tylko, że nie tylko działali, ale również brali za to niezłą kasę (kopiuję z posta obserwatora z 28.03). Jak widać wynagrodzenia z roku na rok coraz wyższe … a uczelnia, co Prof. Cz. 13-ego jawnie pokazał, coraz niżej. Nie jestem elektorką, ale wierzę, że znajdzie się co najmniej 91 głosów poparcia za tym człowiekiem i jego programem.

    http://www.polsl.pl/organizacje/znp/Lists/Aktualnosci%20ZNP/Attachments/73/20160228%20-%20Zarobki.pdf

  59. @Marian

    bo dobrze wiedzą, że Titanic (Politechnika) idzie wprost na górę lodową i wiedzą, że zdążą się ewakuować (szalupy na 31.08 już przygotowane). Będzie ich AM za sterami to na pewno dojdzie do zderzenia i prawdopodobnie za kilka lat do zatopienia. ich to będzie średnio, a może w ogóle nie będzie, interesować. Ot taki mamy klimat 🙂

    Po prezentacji

    https://www.youtube.com/watch?v=jXRIy9_Uioc

    śmiem twierdzić, że kapitanem naszego statku powinien zostać Prof. C.. Wierzę, że uda mu się ominąć tę górę lodową…

  60. Czy ktoś wie, czemu w czasie otwartego spotkania z kandydatami na Rektora nie było samego JM oraz 3 jego prorektorów?

    Jak dla mnie to bezczelność. Jeśli dobrze pamiętam to każdy z nich po dwie kadencje działał dla dobra naszej Uczelni i warto by było, by wzięli na klatę to co dzisiaj mamy. Czemuż to zostawili samego sobie Prof. M.?

    Po prezentacji Prof. Cz., która mi otworzyła oczy, mamy … niewesoło.

  61. Co do doktorantow to jakiś czas temu nastpila zmiana po której doktorant to student 3. stopnia. Zwiekszyla się liczba doktorantow i nie ma szans żeby wszyscy znaleźli prace na uczelni. Nie taka była zresztą intencja tych zmian – doktor po doktoracie ma być wysoko wykształconym pracownikiem dla gospodarki. Może to się stało trochę za wcześnie bo dopiero niektóre przedsiebirostwa chcą doktorow ale trend jest jednoznaczny – 10 lat temy posiadanie doktoratu utrudnialo znalezienie pracy, za 10 lat pewnie będzie ulatwialo tak jak to jest w większości krajów Europy.

  62. @byly doktorant

    Na szczęście jesteś już byłym doktorantem, bo wielki niesmak, brak kultury i szacunku płynie spod twoich palców..A określanie Pol. Sl. jest karygodne, bowiem człowiek z klasą i kulturą o swojej alma mater nigdy tak nie powie. Ale jak powyżej, na szczęście już jesteś byłym doktorantem i chwała za to.

    Oczywiście, zakładasz od razu, że to musiał napisać ktoś po wiadomo czyjej stronie.
    A nie przyszło Ci do tej twojej ułomnej główki, że mogła to być osoba zupełnie postronna?

    Jak widać hejt zwolenników AC jest niesamowity i wszystko jest nastawione na to, by nawet jeśli ktoś napisze prawdę, było od razu, że to wszystko nieprawda. Na szczęście absolwenci wiedzą jak było.
    Nie będę się odnosić do pozostałych kwestii, bo na takie ….szkoda czasu i nerwów.

  63. @rozbawiony

    mialem okazje wspolpracowac z prof LD w okresie w ktorym byl jeszcze dziekanem. I prawde mowiac nie moge sie nadziwic ile lat moga byc powielane te same klamstwa na jego temat. Nigdy nie mialo miejsce wydarzenie pt dar mlodziezy – jest to klamstwo powielane przez przeciwnikow wydzialowych LD od niemal 15 lat (powoli jakas okragla rocznica sie zbliza). jakies 10 lat temu mozna bylo przeczytac o tym na stronie wydzialu. Nigdy tez zadne zaliczenie przedmiotu nie zalezalo od tego czy ktos ma ksiazke czy nie. Fakt LD napisal ksiazke – to prawda – podrecznik do przedmiotu i tyle ( o ile wiem niejeden). Mielismy caly system sprawdzania prac i wystawiania ocen i wiem dokladnie co mowie. Ciekawe, ze mozna czepiac sie kogos o to, ze studenci byli niezadowoleni ze swoich ocen (bo nie wystawil samych piatek?) a samemu prowadzic pogrom na swoim przedmiocie i uwazac ze to dobrze. Takich podwojnych standardow nie sposob zaakceptowac.

    Na tej zapyzialej uczelni nikt niestety nie jest autorytetem. Ten kto cos napisal dowie sie ze kazal Studentom ja kupowac na zaliczenie. Ten kto ma dobre cytowania to spamer odpisujacy od innych, a ten kto cale zycie pracowal na uczelni i ma premie np. za wysluge lat to stary dziadek ktory nic nie robi i bierze wieksza pensje niz mlodzi (jakby to bylo cos dziwnego). Ot takie polskie piekielko.

    Najlepiej jak sie ma Hirscha 4 ( a jeszcze lepiej 1 jak twoj Eugeniusz), nie zawracalo sie sobie glowy nauka i badaniami (to strata czasu – i tak nikt nic nie wymysli madrego) i tylko skupilo sie na “pomaganiu ludziom” ( juz jednego takiego zbawce w polskiej polityce mamy) i funkcjach (a raczej sprawach i to niezbyt duzych) organizacyjnych. Wtedy ma sie czyste konto – nikt nic nie moze zarzucic. Mucha nie siada. Tylko ze to jest kariera pracownika administracyjnego a nie profesora. Ale dzieki zmianom, ktore zarowno AC jak i oby nie AM chca wprowadzic i dla takich otworzy sie nowa sciezka rozwoju (jedna z 3).

    O braku kultury twojej wypowiedzi szkoda nawet gadac… dobrze ze nie ma tutaj twojego nazwiska bo widzac ciebie z pewnoscia nie pozostaloby nic innego jak przyjac standardy honorowe JKM.

    Co do doktorantow to prawda jest taka, ze najwiekszym problemem jest brak pewnosci rozwoju kariery po doktoracie. Nie ma zadnego sensownego systemu. Wprowadzenie jakiegokolwiek bedzie wielka zmiana na lepsze. Ciekawe jakie cudowne rozwiazania wyczytales w ogolnikach AM. Bo w tym programie jak w horoskopie – kazdy moze przeczytac co chce przeczytac.

    pozdrow swojego mocodawce i nastepnym razem wypadaloby grzeczniej Panie… (nazwisko do wiadomosci redakcji).

  64. Przepraszam – to ja zamieszałem, bo byłem pewien że AEI miała zawsze A, ale z tego wynika że się myliłem.

  65. @obserwator
    Jesteś tak zacietrzewiony, że czytać nie umiesz. Twierdziłem, że na pewno my mieliśmy B, a co do MT to nie jestem pewien. Dziękuję za wyjaśnienie.

  66. @pracownik AEI

    MT miało B. Zatem źle CI się wydaje. I to są te Wasze “sprawdzone” informacje. WYszło szydło z worka..

  67. @zorro
    Myślisz zatem, że dowody na dodatkowe pieniądze dla MT pojawią się we wtorek. Jestem bardzo ciekaw czy ktoś się odważy.Może wcześniej AM przyzna, że się “pomylił” w trakcie spotkanie twierdząc, że takich pieniędzy nie dostał?

  68. Wyjaśniam, że my mieliśmy kategorię B w poprzedniej kategoryzacji, a teraz mamy A. Co do Wydziału MT, to nie jestem pewien ale wydaje mi się że zarówno w poprzedniej jak i w tej kategoryzacji ma A.

  69. AM ma przewagę bo przeszedł z B do A? To w takim razie AC ma pecha bo przeszedł z A do A. Wyzej nie mogl (żadna techniczna nie ma A+).
    To ze cala uczelnia ma jedynie 4 wydzialy A to zarzut do Rektora i nie pisałem tego pod katem zadnego z kandydatow ale dla zobrazowania jak doluje nasza uczelnia.

  70. A co do tej wyższej szkoły czegoś tam i czegoś tam…

    Patrząc na osiągnięcia kandydatów, to AM ma przewagę – z kategorii B do A.

    A propozycje przyciągnięcia studentów na wydział przez Pana AC niestety sprzyjają przyśpieszeniu procesu przekształcenia PolŚl w wyższą szkołę czegoś….

  71. Spadająca liczba studentów a liczba miejsc…bardzo ważny temat.

    To teraz taki problem. Mamy wydział na naszej uczelni, jeden z 3 w Polsce, który kształci na kierunku…no jakby to rzecz…nieprzystosowanym do rzeczywistości i zachodzących zmian.

    Jak Pan na taki wydział chce przyciągnąć studentów, skoro sam wydział niewiele robi? A to m.in. przez takie władze wydziałów, nie rektora, spada liczba miejsc. I uprzedzając atak, że to nie możliwe, że władze wydziału nic nie robią, odpowiadam nic nie robią.
    I w skali roku jeśli było przygotowanych około 600 miejsc (stacjonarne i niestacjonarne) zapełniono tylko około 1/3, to takie wydziały niestety obniżają ogólną liczbę studiujących.

  72. Jedno jest pewne – obecne wybory budza wielkie emocje, chyba nieporównywalne z zadnymi poprzednimi. Obecny Rektor został wybrany bo raczej pasywnej kadencji Rektora WZ bo wydawal się energicznym i chcącym zmian. Niestety efektem tej energii jest obecny paraliż organizacyjny uczelni. Jeżeli obecnie wybierac będziemy na zasadzie oczekiwanego zwrotu z obecnego kursu to pewnie wygra AC.
    Ja uważam ze zwrot jest potrzebny bo swiadczy o tym spadajaca pozycja naszej uczelni. Ledwie 4 wydzialy maja kategorie A, a liczba kandydatow na wielu wydzialow jest mniejsza niż liczba miejsc. Jeżeli pozostaniemy pasywni to za 8 lat będziemy wyzsza szkola powiatowa.

  73. @poinformowany

    te poinformowany, zmień sobie nicka na niedoinformowany z wybujałą fantazją

    LD – człowiek, któremu studenci na jednym z samochodów wyryli napis “DAR MŁODZIEŻY” – dlaczego? Ano dlatego, że zaliczenie przedmiotu wiązało się z zakupem ksiązki, lata temu, za kwotę około 100 zł. Tak proszę Państwa, a żeby było mało, osobistą dedykację na egzaminie skadał by nie było możliwości jej odsprzedania lub oddania młodszym kolegom

    Zatem LD jest przykładem do naśladowania i niebywałym autorytetem. Aż się gotuje, jak człowiek widzi ten parszywy…

    A teraz do meritum. Nie pisz kłamstw, doskonale wszyscy wiedzą, w jakiej sytuacji był wydział.

    Więc nie siej tej propagandy.
    Jeśli masz dokumenty, pokaż. A nie powtarzaj to co ci szef AC każe pisać. Rozumiem, że jedzie na kampanii PiS, te same metody, sztuczki.

    Co do dziadka o którym tak pogardliwie piszesz…znów odnoszę się do tych twoich półkul, które powinny myśleć, a zdaje się są na wakacjach. Ale to braku myślenia nie usprawiedliwia.

    Pisanie o Eugeniuszu, w sposób który to robisz, niestety świadczy o twojej niewiedzy i totalnym braku zorientowania. Jest czystą propagandą i zaprzeczaniem faktom.
    To jest człowiek, który powinien każdego z was wytargać na uszy. Czemu nie macie odwagi mu tego powiedzieć twarzą w twarz? Tylko jak trzeba było, ścieżka jedna. Dobry człowiek Eugeniusz, nie wiedział, z jak wielkim NIC ma do czynienia…dał się niestety nabrać. I tu popełnił błąd.

    Tak, AC pokazał twarz człowieka który niestety swoimi działaniami doprowadzi uczelnię na dno.
    Piszesz, że ma pomysł na doktorantów, studentów? Mogę się już śmiać? Tylko to nie śmieszy…jak widać nie ma pojęcia co jest dla jednej i drugiej grupy ważne. A nie…więcej warunków można będzie brać (większa kasa dla uczelni). Chce zwiększyć liczbę doktorantów? Czym?? Nie ma tam nic, co zachęci do zostania. Kto chce zostać, zostaje. Kto nie chce, nie zostaje. I nie zmieni tego +200 na koncie miesięcznie. Pan AC chyba zapomniał jaki jest warunek podstawowy pobierania stypendium. Żeby nie ułatwiać, nie napiszę. Proszę przejrzeć przepisy.

    Na młodych doktorów?? A jakiż to pomysł? Nie widzę żadnego.
    Pan AC gwarantuje wzrost liczby studentów…śmiać przestać się nie mogę.
    Proszę mi powiedzieć jaki ma pan pomysł na zwiększenie liczby studentów na takich wydziałach, które ściśle związane są z przemysłem? Jaki??

  74. @poinformowany

    Odniosę się tylko do jednego. Uważasz, że zawdzięczanie komuś czegoś musi się skończyć. Masz rację.

    W takim razie Panie AC, stań Pan przed lustrem, spójrz w nie dokładnie.
    I miej odwagę powiedzieć publicznie, dzięki komu jesteś kim jesteś. Bo nie dzięki sobie. I chyba nieco inaczej powinniśmy Pana tytułować, prawda??

    Zyskasz Pan mój szacunek. Teraz jesteś Pan obłudny.

  75. Nie wnikając w wypowiedzi, odpowiedzi kandydatów podczas debaty,
    oceniając po sposobie odnoszenia się do pytających z sali,
    AC to człowiek z którym dyskusji nie będzie. Proszę prześledzić jego zachowanie, sposób odpowiedzi, pogardę i kpienie z drugiego człowieka..
    Każdy behawiorysta niestety Wam powie jaki to despota.

  76. @ wkorzony, doktorant, boss, AEI

    Co wy wypisujecie?

    To AM ma mistrzostwo swiata w dziadkach. Jego dyrektorem z jego woli załatwionym z AK jest 76 letni Eugeniusz z liczbą Hirscha 1. Boss, a może jednak Eugeniusz (tak się chyba wcześniej podpisywałeś), napisałeś ze akurat ten dziadek zrobił bardzo dużo i ciągle robi. Co? Duzo intryg, zamieszania i fermentu, no i wydal gazete. Jeszcze napisze o tym komunistycznym podejściu, że jemu ktoś cos musi zawdzięczać.

    To są standardy rodem z Białorusi! Właśnie takie zawdzięczania muszą się skończyć wraz z przegraną AM.

    Z jakiego dołka rzekomo wydział się podniósł? Dopiero teraz się w nim znalazał!

    Miejsca nie ma dla młodych i zdolnych doktorow, chyba ze w instytucie AM poza limitem. AM sam wyznacza irracjonalne limity na MT, a teraz się chwali ze zrobi jakies ponadlimity z pseudo rzetelnymi konkursami. Co to znaczy? Ze limity dalej będą i on jako rektor je utrzyma co do zasady i udoskonali serią zarządzeń w starym dobrym stylu. A potem laskawie da jakies wirtualne ponadlimity. Limit plus ponadlimit tworzy superlimit? Limit dla dziekana a ponadlimit dla AM. Pieniądze zachowa w centrali i będzie udawał dobrego wujka. To jest wlasnie pogłębianie obecnego zdiagnozowanego na prezentacji AC. Właśnie dlatego AM nic nie odpowiedział na pytanie LD jak to bedzie z ta kontynuacją. AC odcial się 2 razy od tego co jest. AM natomiast chce kontynuować zjazd po równi pochyłej. Trzeba było lepiej sluchac! To AC chce zmiany dla doktorantow i dla młodych doktorow. I także innych zmian.

    Ktoś napisał: „Wszystko przemawia za prof. AM, który podniósł swój wydział z kolan i dzięki temu jest na nogach”. Toż to propaganda rodem z PRL-u. To przez lata był najlepszy wydzial mechaniczny w Polsce, poprzegladaj archiwa! To m.in. właśnie dlatego za Zielińskiego PS była na jednym z pierwszych miejsc w Polsce. To AM położył się przed AK, a przy okazji ten wydzial, a teraz jego PR wmawia wszystkim, ze go podniósł z kolan. Narobił długów, zwalił na Świdra i teraz rzekomo powstał z kolan. Jak strażak podpalacz. AM ma taki Hirsch jak dorobek organizacyjny. Niczym się nie wykazał i to są fakty. A ta kwestura, która się odezwala, ze cos widziała. Nic Wam to nie mówi?

    Swoją drogą rektor niby nie musi mieć dokonań w nauce, dokonań w dydaktyce ale może być dobrym organizatorem… tylko, że startują w tych wyborach naukowcy a nie absolwenci MBA i jako fachowcy od nauki powinni mieć na tym polu dokonania.

    I to czepianie się słówek. Jakie ma znaczenie jakaś nie możliwia premia u AC – przecież napisali ci ze są dodatki specjalne. Chodzi o zasadę, a nie o nazwy.

    Wygraj to AC! Mój glos masz. Jeszcze tylko 90.
    Będziemy wreszcie wiedzieli ze się coś poprawi i będziemy mogli pracować normalnie.

  77. @Eugeniusz
    Nie trzeba mieć kogoś zatrudnionego w dziale by moc zobaczyć jakiekolwiek pismo. Uczelnia jest instytucja publiczna i wszystkie dokumenty dotyczące jej działalności, z wyjątkiem objętych tajemnica danych osobowych, są jawne.

  78. @doktorant
    Napisz jakie to niby u nas są patologie i konflikty. U was konflikt i patologia to stosunek AM do LD. Podaj przykład.

  79. @widz
    takie ostre haki to polecą we wtorek, o ile w poniedziałek nie okaze się ze powtarzamy wybory elektorów

  80. Oj tłumoki z was. Właśnie żeby takie dokumenty nie wyciekały zwolniono BB. Teraz już nikt się nie odważy nic ujawnić, a po wyborach wszystko posprzątamy. haha

  81. Jest szansa na ujawnienie oficjalnego dowodu o dodatkowej dotacji dla MT? Jeżeli ktoś ma do niego dostęp, to niech opublikuje.

  82. @Karolina

    Akurat tutaj obaj kandydaci zobowiązali się do dostosowania statutu to aktów nadrzędnych w kwestii zatrudnienia. Tj. liczenia 8-letniego czasu pracy dla adiunkta od 2013 roku.

    I to żadna rewelacja – trzeba to zrobić ze względów prawnych.

  83. do Elektora.

    Pytałeś 13.04 po prezentacji:

    “Podczas debaty padło pytanie dotyczące włączenia do statutu Pol.Śl. zapisu o wliczaniu do 8-letneigo okresu zatrudnienia na stanowisku adiunkta czasu liczonego dopiero od 1.10.2013 (zgodnie z ustawą o SzkWyż). Prof. AC odebrał to pytanie jako dwa pytania i odpowiedział 1.Nie 2.Tak.
    Czy ktoś może wyjaśnić proszę, co miał na myśli odnośnie do “Tak” a co odnośnie do “Nie”?”

    Ja sobie zapisałam te dwa pytania:
    1) Koleś chciał konkretnie wiedzieć, czy po wyborach politechnika będzie nadal działać poza prawem zwalniając mianowanych adiunktów bez habilitacji? Odpowiedź Prof. Cz: NIE
    2) Czy po wyborach będą zmiany w Statucie w celu uszczegółowienia zatrudnienia adiunkta z pkt 1 zgodnie z ustawą z 2013 roku? Odp. konkretna : TAK

  84. @kwestura
    Jak widziałaś pismo o dotacji dla MT, to może uda Ci się zdobyć kopię. Ciekawe co wtedy by AM powiedział?. Może twierdziłby, że nic o tym nie wiedział i że to za jego plecami.
    W każdym razie zachęcam do upublicznienia.

  85. @pracownik AEI
    A patologie to niestety u Was są na AEI niesłychane.
    I o tym skłóceniu chyba WY sami wiecie najlepiej jak to u Was jest.

  86. @pracownik AEI

    Nie można pisać programów wyborczych, które są tylko tanim chwytem reklamowym i łudzić się, że to jest to…uważacie, że ciemny lud wszystko kupi.
    Program AC jest tak żałosny, że aż śmieszny.

    Nie kupi.

  87. Oceniam to z perspektywy doktoranta Wydziału, który u żadnego z kandydatów nie ma nawet kandydata na prorektora.

    I kolejny przykład bardzo brzydkiego zachowania ekipy AC…no wy tylko chcecie skłócać, pomawiać…wszystko co nie za wami, przeciw wam…

  88. @doktorant piszesz “A prawda jest taka, że jak dziekan skłócony jest z kierownikiem jednostki to nie zgodzi się, jeśli nie ma etatu na wydziale to nie marz o przyjęciu.”
    Nie możesz wszystkiego oceniać przez pryzmat patologii na wydziale MT. Na większości wydziałów nie ma konfliktu pomiędzy dziekanami, a dyrektorami instytutów. Wspólnie podejmują decyzje dobre dla rozwoju wydziału i całej uczelni. Nie można pisać programu wyborczego pod jeden wydział nawet tak duży jak wasz.

  89. @gosc

    Tak się śmiejesz z tego dziadka, to Ci przypomnę. To AC do niego latał i to temu dziadkowi AC coś konkretnego i bardzo ważnego zawdzięcza. Już zapomniał AC jak cięlęciem był?

    Mowa o tych, którzy nic nie robią. A nie na tych którzy coś dla tej Uczelni zrobili. A akurat ten dziadek zrobił bardzo dużo i ciągle robi.

  90. @gosc

    Czy Wasza (AC) ekipa zawsze musi kogoś obrażać?
    Czy nie nauczono Was kultury? Jak widać nie, bardzo wyraźnie i na każdym kroku.

    No tak, nie nauczony, Odsyłasz mnie do debaty. Proszę bardzo. Rektor ma być osobą o nienagannej kulturze. Mnie Pan AC zlekceważył i obraził. Zamiast siedzieć z uwagą na swoich 4 lietrach, urządził sobie pogawędkę z prowadzącym debatę.
    Skandaliczne! Proszę mi pokazać jakąkolwiek debatę, na której kandydat na jakąś funkcję, spotkanie przy kawie, ups, wodzie sobie urządził w prowadzącym tą debatę.

    Debaty, programy można wsadzić do kosza. Mnie to nie interesuje.

    Mnie interesuje co i kto do tej pory zrobił. Kto i co z jakiego dołka wyciągnął. Bo skoro teraz jest źle, to przyszły rektor ma umieć działać.

    A tutaj tylko AM ma doświadczenie w tym zakresie.

  91. @wkorzony
    No AM daje przykład jak odbierać etaty starym dziadkom. Ma u siebie najstarszego dyrektora instytutu. Chyba najstarszego w całej Polsce. hahaha

  92. @AEI
    Premie z dydaktyki można płacić. Są takie na AGH i Pol. War. Polecam sprawdzić. Wymaga, to wprowadzenia regulaminu premiowania. Takie premie są również wykorzystywane na tych uczelniach do dodatkowego wynagradzania pracowników z projektów H2020.
    Jeżeli chodzi o merytoryczna wiedzę na temat uczelni, to polecam przesłuchanie nagrania ze spotkania. Odpowiedzi AC były merytoryczne, rzeczowe i wykazały dużą wiedzę o mechanizmach funkcjonowania uczelni. Odpowiedzi AM były ogólnikowe i odsyłały do programu, który jest też ogólnikowy i “projakościowy”.
    Z zawziętości rozum Ci odebrało. Odpocznij prze weekend żebyś w środę właściwą kratkę skreślił.

  93. @Anonim

    Jak widać nie masz pojęcia o tym jak wygląda to od środka. Popatrzyłeś na prezentację i tyle. Gdyby Ci pokazał, że da Ci od tak mln złotych bo na niego zagłosujesz, to też uwierzysz.

    I nie wciskaj kitu, że problem spadku studentów, pozycji naukowej itp. to tylko wina rektora. To wina każdego z pracowników osobna. Ale co taki student wie, który nie wie jak to wygląda od środa?
    Wina spadającej pozycji to wina zwłaszcza dziadków, którzy etaty wg starych przepisów mają do końca życia, którzy zatem nie muszą nic robić, bo po co? Kierownik jednostki i tak przy ocenie okresowej da pkt., bo to zwykłe kolesiostwo. I to przez takich blokowane są etaty dla młodych.

    I pora zrobić z tym porządek.
    I wierzę, że Pan prof. A.M. tego dokona.

  94. A ja jako doktorant mówię nie AC.

    Pan AC nie ma pojęcia co jest dla doktoranta najważniejsze, co go na wydział przyciągnie. I niech Pan AC nie zaprzecza faktom, że 200 zł miesięcznie więcej przyciągnie człowieka, który nie ma po zrobieniu doktoratu możliwości zatrudnienia.
    A to jest najważniejsze.
    Co mi da dr, co mi da 200 zł więcej, jeśli po tych 4-5 latach nie mam tak naprawdę nic?
    Pan dalej chce dać prawo decydowania o przyjęciu człowieka po dr dziekanowi. A prawda jest taka, że jak dziekan skłócony jest z kierownikiem jednostki to nie zgodzi się, jeśli nie ma etatu na wydziale to nie marz o przyjęciu.
    Poza tym Pan AC zapomniał, że najlepsi doktoranci na danych wydziałach obecnie mogą otrzymywać z palcem w…ponad 3 tys. miesięcznie, jeśli tylko rzeczywiście coś robią i wykazują się zarówno działalnością naukową jak i organizacyjną. A..Pan chyba o tym nawet nie wie…a to bardzo źle.

    Na szczęście Pan AM pomyślał o etatach pozalimitowych.
    Na szczęście Pan AM pomyślał o tym, że dla nas ważny jest kontakt z przemysłem. A dzięki temu staże, doświadczenie i tak naprawdę dodatkowe źródło zarobku.
    Na szczęście Pan AM coś robi i to mówi samo za siebie, a nie tak jak Pan AC, który mówił ile zrobi…ale nie zrobił dosłownie NIC do tej pory…NIC.

  95. Co mnie jako studenta – elektora interesują czyjeś publikacje, indeksy, premie z dydaktyki, czy inne.

    Ja jako elektor – i może przyszły doktorant dla dobra koleżanek i kolegów (przyszłych bądź aktualnych studentów) oraz swojego chcę zmian. Pan Prof. Cz. zyskał mój głos po swojej prezentacji, bo dobitnie pokazał jak bardzo i SZYBKO Politechnika się stacza od ostatnich lat.

    Prof. M. przemilczał ostatnie lata, bo dobrze wie, że po części za to odpowiada – był dwa razy pełnomocnikiem JM, a także przez kilka lat Dyrektorem Centrum powołanym przez JM z pieniędzy uczelni (które nota bene – w kuluarach w czasie przerwy w spotkaniu było przez pracowników z góry do dołu obmalowane jako sztuczny twór niewiele wnoszący a sporo kosztujący).

    Ja mówię NIE dla wyboru Prof. M. bo dla mnie to będzie częściowa kontynuacja coraz szybszego zjazdu w dół.

  96. @WOS

    Funkcja Rektora jakiejkolwiek uczelni to nie tylko działalność naukowa, ale przede wszystkim organizacyjna, zarządcza…
    I to te kwestie mają zasadnicze znaczenie.
    Nie wiesz, że w wielu krajach rektor to po prostu manager, który z nauką nie ma nic wspólnego?
    Liczy się to, co kto jest w stanie zrobić dla uczelni. Nie jego dorobek, oni nie walczą o kolejne naukowe literki przed nazwiskiem

    Wszystko przemawia za prof. AM, który podniósł swój wydział z kolan i dzięki temu jest na nogach, niestety AC nie ma takiego dorobku, bowiem jego wydział po przednikach dobrze sobie radził. Więc nie było czym się wykazać.

    Po spotkaniach z elektotami na wydziałach razi brak wiedzy Pana AC o zarządzaniu, przepisach na podstawie których działa Wydział, a także uczelnia.Nie ma o tym pojęcia i ktoś może powiedzieć nauczy się – nie, to nie czas na uczenie się. Po 4 latach kierowania wydziałem to się wie.
    Gdy czegoś nie wie, liczy na pomoc swojego kandydata na prorektora, a sam nerwowo przewraca kartkami, by znaleźć prawidłową odpowiedź. A takowej w notatkach brak.
    Na pytanie o premie z dydaktyki, zaskoczony całkowicie, że takowej nie może dać, bowiem z dydaktyki tego się nie finansuje. I można by wymieniać, i wymieniać jak to wygląda od środka…
    I można by go wypunktować krok po kroku, ale po co?

  97. śktoś powiedział – wszystko tu jest z wyjątkiem nauki.
    Czy rzeczywiście dotyczy to naszych Kandydatów?
    Zobaczmy na Web of Science!
    Zacznijmy od A.M.
    Liczba artykułów 12
    Liczba cytowań 78
    Liczba cytowań bez autocytowań 73
    Współczynnik Hirscha 4 czyli 4 artykuły zacytowane co najmniej w 4 obcych artykułach!
    Wskaźniki doktoranta niestety.
    Natomiast A.C. znacznie lepiej, chociaż jest młodszy!
    Liczba artykułów 54
    Liczba cytowań 239
    Liczba cytowań bez autocytowań 108
    Współczynnik Hirscha 9 czyli 9 artykułów zacytowane co najmniej w 9 obcych artykułach!
    Ale obaj muszą ostro popracować, by wejść do pierwszej ligi ale bliżej ma AC.

  98. Szkoda ze nie ma możliwości zadawania pytan kandydatom na prorektorow. Wspolpraca z niektórymi budzi poważne obawy.

  99. W ważkiej dyskusji o finansach i w programach obu kandydatów brakło odniesienia do jednego wstydliwego problemu: pracowników finansujących lub zakładających (licząc na zwrot) środki na publikacje lub konferencje z własnej kieszeni. Jest to niestety zjawisko coraz bardziej powszechne na wielu uczelniach, ale przemilczane. Jeśli nie masz “grantu”, to jakakolwiek publikacja czy wyjazd wiąże się z sięgnięciem do portfela. Dlaczego problem jest wstydliwy? Nie wydaje mi się aby pracownik Opla przynosił do pracy własne klucze czy młotek, kasjerka z Biedronki własne rolki do drukarki paragonów itp. Być może opis sytuacji brzmi jak paradoks w kontekście wielkiego finansowego plusa PŚ, niestety to zjawisko jest coraz powszechniejsze i warto by nowy Rektor pochylił się z uwagą nad tym problemem

  100. A wie ktoś jak to jest z ta hala na Towarowej? Najpierw mówili ze jest umowa na nia, potem ze jej koszy sa jeszcze nieznane………

  101. @Kwestura

    A ja widziałem łapówkę wręczaną Tobie byś tak mówiła, a dzisiaj mówiłaś, ze nigdy nie brałaś łapówek.

  102. Ja widziałam pismo w sprawie dodatkowej dotacji dla MT, a wczoraj AM mówił, że takiej dotacji nie było.

  103. Kiedyś zastanawiałem się, czy mogę ją nazywać Alma Mater… W początkach pracy wtopiłem w badani swoje własne zaskórniaki – ot takie to były czasy a ja naiwny, że profesorzy to ludzie honoru i gentelmani (rotfl). Już za czasów kadencji obecnego rektora nie było ważne ile masz serca do pracy naukowej, ile czasu spędzasz w pracy i ile z siebie dajesz na zajęciach ze studentami. Po 3 latach na etacie adiunkta zmieniłem otoczenie, gdzie jest jednak lepiej. Szkoda mi zajęć, lubiłem je i chyba studenci jakoś je trawili. Pomimo, że to nie ejst premiowane nasz zespół przygotowywal się profesjonalnie do zajęć…
    Pomimo wszystko interesuje mnie tej wrednej macochy los 🙂 !!. Paradoksem dla ciekawskich może być fakt, że osoba , której działania były jednym z powodów zmiany pracy była w nowej robocie figurantem na liście płac w projekcie, który mi przyszło realizować. Patrząc zatem na te wykazy płac rektorskich nie widzą Państwo wszystkiego. Tzn. z jednej strony pewnie kadra dostaje tylko to, ale są osoby zatrudnione w wielu miejscach na raz…. Ot polityczny desant zjada i PŚ.
    Po kadencjach JM niestety PŚ jest gorszą PŚ!. Nie wiem, czy to wina JM. Ot. złe są relacje międzyludzkie, ograniczona została wolność myśli, zdewastowane sposoby kształcenia, zapomniano o szkołach naukowych a w wielu obszarach doprowadzono do czegoś, co bezpowrotnie będzie się mściło na uczelni – mianowicie zniszczono relacje z absolwentami. Ja byłem krótko adiunktem, jakoś nie byłem zły, gdy złożono przeze mnie wypowiedzenie mianowania nie spotkało sie z żadną reakcją. Ot kij w oko exdziekanowi by się chciało rzec…(Chociaż po pracy permamentnej przez piątki świątki po kilkanaście h/doba i często dokładaniu do interesu z własnych oszczędności ciężko mówić, że to było zwykłe zaangażowanie a nie pasja. Nie, tutaj w tej uczelni naprawdę zdarzało się, że profesorzy , którzy życie całe pracowali dla dobra PŚ sa traktowani “per noga”. Ktoś wyżej się burzył że “nie wypada” brudów prać – fakt, nie wypada, ale czasem a 2 strona przekroczy wszelkie granice – wtedy już uczciwość wskazuje pisać o pewnych rzeczach wprost. Bo inaczej chamstwo nas pochłonie.
    Dlatego życzę nowemu rektorowi, żeby odbudował to, co było. Żeby tacy jak ja myśląc o zleceniach i współpracy nie skreślali na samym wstępie z listy swojej byłej uczelni. Bo – muszą Państwo wiedzieć, że wyrosła za kadencji ostatniego rektora grupa ludzi – serdecznych wrogów PŚ.

  104. @Kerry

    Przeglądając wpisy pod artykułem, stwierdzam, że niestety najwięcej hejtu jest tu ze strony sztabu AC.

    I widząc, co jest powyżej, zaraz też zaczniesz pisać, że ten post to hejt.

  105. Szanowni Państwo,
    przypomnę, że Jestem jednym ze starszych elektorów w doborowym gronie 180 osób. Przypomnę, że widziałem już kilkanaście programów i kilka kampanii na naszej uczelni. Po wczorajszej prezentacji Prof. Czornika, jego zobowiązań i mądrych, merytorycznych dopisuję kolejne bramki do wyniku meczu A.C. vs A.M.

    Jeszcze dodaję gole za nową odsłonę strony i prezentację na kolejnym medium społecznościowym – YouTube – nie mówiąc już o merytoryce – bardzo profesjonalna.

    Jak dla mnie wczorajsze kolejne zwycięstwa w bitwach Pana A.C mówią same za siebie. Jak dla mnie aktualny wynik to 10:0.

    Jedyne co może jeszcze odwrócić losy tej wojny do 20.04 to Pan L.D. próbujący namieszać oraz Pan JM próbujący ratować wizerunek AM listami do społeczności akademickiej.

    Wierzę, że im się nie uda i co najmniej 90 innych osób (ja z moim głosem jako 91) 20 kwietnia wybierze młodość, profesjonalizm i za 4 lata powie sprawdzam.

  106. JJ – nie zaczynaj znowu hejtu obraźliwego jak to cały czas czynicie broniąc AM.

    Jako elektor i prof. nie uważam, że jestem przedstawicielem głupiego ludu. Po wczorajszej prezentacji wolę konkretne zobowiązania, z których mogę rozliczyć za 4 lata niż ogólne obiecanki.

    Tak na prawdę, to AM też nie ma jakiś wybitnych osiągnięć organizacyjnych. Żaden z nich nie przeszedł ścieżki od prodziekana przez dziekana, prorektora i na końcu Rektora. Ale nikogo innego nie ma i wśród nich wybierzemy tego pasterza, który poprowadzi nas owieczki przez najbliższe 4 lata.

    A co do prezentacji to wolę potakującego AC, gdy mądrze mówi AM i uśmiechającego się i podpartego, gdy AM mówił głupoty. Jak np. można powiedzieć, że planuje się remont akademików z pieniędzy fundacji Samorządu. Sponsorzy – wyremontujcie nam akademiki bo własna uczelnia nie chce dać kasy? Albo na pytanie jak zachęcić ludzi do udziału w pracach samorządu – odp. AM – damy zniżki na opłatę od akademika. Już widzę jak 01.10.2016 r. 10000 studentów się zapisuje do samorządu by mieć kilkadziesiąt zł zniżki.

    Bądźmy obiektywni – Pan Prof. AC tonem wypowiedzi, prezentacją i konkretnymi odpowiedziami zdeklasował Pana AM, który sprawiał wrażenie zagubionego i nieprzygotowanego do konkretnych odpowiedzi. Tylko ogólniki i odsyłanie do broszurki.

    I na koniec, po wczorajszym wolę AC z podpartą głową (ciężko udźwignąć irracjonalne pomysły AM) niż rozwalonego AM z rękoma złożonymi w domek nad ptaszkiem.

  107. Dla mnie to co zrobił Pan AC zupełnie go dyskwalifikuje, wziął przykład z polityków i tylko obiecuje. Coś w stylu planu na 100 dni rządu. Uważa, że ciemny lud kupi wszystko.
    Niestety nie ma żadnych osiągnięć organizacyjnych na swoim koncie dla swojego Wydziału. Wszystko co jest, to zasługa poprzedników. Wydział jedzie na ‘marce’ poprzedników i tyle. Nie sztuką jest prowadzić jednostkę, która nie miała problemów.

    Panie AC, popatrz Pan jak należy się prezentować na oficjalnych spotkaniach, to nie było spotkanie przy piwie, na którym można siedzieć rozwalonym, z podpartą głową. Kultury za grosz. Wstyd.

    Tak, tak pisiory AC zaraz zaczną szturm…

  108. Merytorycznie wcale obydwaj Kandydaci nie zaprezentowali się podobnie. Bardziej swobodny, kompetentny i nowoczesny okazał się AC – nie ma żadnych wątpliwości. Ważne, że wyraźnie i to 2 razy odciął się od obecnego dna. I wyjaśnił za AK2 nieulubienca JMAK ze uczelnia nie jest stadem baranów wiedzionych przez wielkiego pasterza. AM swietnie dziękował za zadawanie każdego kolejnego pytania i zapewniał, że to wazny problem. Potem było już tylko fatalnie i tak do następnego pytania z opanowaniem
    Twoja konkluzja: rektorem prof. AM, za 8 lat prof. AC.
    Zróbmy tak: AM na rektora, Eugeniusz na dziekana, a za 4 lata już nie będzie problemu. Nie trzeba będzie wybierać rektora, bo… uczelni nie będzie.

    JMAK pozdrawiamy cie z ekranu podglądu i podsłuchu. Brawo Merry2.
    \
    AC wygraj Pan te wybory i nie przejmuj się tymi służbami prasowymi AM.

  109. @student

    Nie jestem studentem. Wiem ze prestiżu nie doda łagodzenie limitu ECTS. Chodziło mi o to, że trzeba podjąć inne działania podnoszące prestiż – chociażby zmniejszenie liczebności grup laboratoryjnych, wprowadzenie ścieżki pracowników dydaktycznych, a gdy prestiż się tymi i innymi działaniami podniesie to zapis o ECTS będzie martwy. Są uczelnie techniczne mające 8 kandydatów na miejsce – w takich uczelniach nie ma potrzeby wprowadzania żadnych ulg ECTS. Dążmy do tego by taką uczelnią się stać, bo kiedyś taką byliśmy.

  110. @zorro

    Nie jesteś Pan studentem.

    Studia to rywalizacja. Prestiżu nie doda podniesienie liczny ECTS. Skutek odwrotny. I piszę z perspektywy studenta. Studia dziś są rywalizacją, nie dajesz sobie rady – wypad.

  111. @student

    Jeżeli mielibysmy tyle studentow na miejsce co AGH czy Wroclaw to zapis o ECTS bylby zapisem martwym bo nie mielibysmy słabych studentow. To podnoszenie prestizu a wiec i liczby kandydatow na miejsce jest jednym z priorytetow obu kandydatow, z tym ze AC lepiej przedstawil jak zamierza to osiagnac.

  112. @zorro

    Mogą być wykorzystane, ale nie muszą.
    Mówi samo za siebie.

    Obniżenie pkt ECTS – katastrofa. Już teraz te 6 pkt to lekka przesada.
    No ale słabeuszy trzeba przyciągnąć.

  113. @student
    Uczelnia to nie firma. Firma to osoba prawna podlegaajca kodeksowi spolek handlowych, uczelnia to osoba prawna podlegajaca ustawie o szkolnictwie wyższym. Te ustawy definiują cel osoby prawnej. Firma – zysk, uczelnia jest non-profit.
    Co to znaczy etaty pozalimitowe? Zostalo to doprecyzowane – finansowane z puli centralnej czyli centralizacja władzy, lepiej te pule rozdysponować na wydzialy jak proponuje AC i te srodki mogą być przez dziekanow zużyte na etaty, ale bez centralizowana decyzji.

  114. Pan AC chce zwiększyć liczbę doktorantów…jednocześnie dalej pozostawiając kwestie zatrudnienia Dziekanom…

    Z całym szacunkiem, lepsze niższe stypendium, a później etat – np. jak proponuje Pan AM, pozalimitowy, niż kilka groszy miesięcznie więcej.
    Pan AC nie ma pojęcia co przyciąga potencjalnych doktorantów.

    Pan AC chce by mu wyremontowano firmę, ale z firmą, która to uczyni współpracować nie chce.

    Pan AC niestety nie zdaje sobie sprawy, że uczelnia jest firmą – świadczy usługi edukacyjne, oraz badawcze…brak podstawowej wiedzy.

    Panie AC – mówisz, że PolŚl jest na dnie..z pana podejściem w takim razie będzie to dno dna…

    AM – wygraj to Pan!

  115. zorro – w pełni się z Tobą zgadzam. Choć nie jestem elektorką, to dla mnie ta debata pokazała, że jeden kandydat jest świetnie do niej przygotowany – zaawansowana prezentacja, sposób jej prezentacji, budowa nastroju, jasne i konkretne przedstawienie faktów … a potem konkretne wypowiedzi.

    Prof. M. starał się, ale tę debatę jak dla mnie wyraźnie przegrał. Wiele razy odpowiadał średnio na temat. Np. na pytanie o Wydział Architektury i problemie z zatrudnieniem pracowników, że odeszło wielu wyjątkowych – prośba o konkrety, a ten mówi jak koła studenckie działają

  116. @elektor
    Premii w dosłownym tego słowa znaczeniu nie da się, ale da się dać dodatek specjalny, który może być traktowany jak premia.

  117. No to widać rożnie debata została odebrana, bo dla mnie zdecydowanie wygrał ją AC, który odpowiadał konkretnie. AM nie odpowiedział między innymi na pytanie zadane przez LD czy zamierza kontynuować obecną politykę. Prezentacja AC znakomita.

  118. Najlepsze było to, że JM zrobił sobie transmisję online, by wiedzieć co mówią.

    Czyż to nie beszczelne – co o tym sądzicie? – że w tak ważnym dniu – otwarte spotkanie z kandydatami na Rektora nie przychodzi aktualny JM?

    W końcu bierze odpowiedzialność za swoje prawie 8 lat. Czego bądź kogo się bał?
    LD? – zadawał bardzo mądre pytania!
    Prawdy?

  119. Po dzisiejszej debacie wybór jest prosty – merytoryczne odpowiedzi na pytania, spokój, opanowanie, zachowanie, kultura – tylko AM.

    Gratulacje!

    Zastanawiam się czy Pan AC zdaje sobie sprawę, że z dydaktyki premii wypłacać pracownikom się nie da…a może on stworzy własne prawo..?

  120. do szczery

    Ty chyba byłeś na innej debacie!

    Do dzisiaj byłem niezdecydowany, ale nowoczesność prezentacji i przede wszystkim merytoryka – konkrety, zobowiązania zapewniły Prof. Cz. mój głos.

  121. Podczas debaty padło pytanie dotyczące włączenia do statutu Pol.Śl. zapisu o wliczaniu do 8-letneigo okresu zatrudnienia na stanowisku adiunkta czasu liczonego dopiero od 1.10.2013 (zgodnie z ustawą o SzkWyż). Prof. AC odebrał to pytanie jako dwa pytania i odpowiedział 1.Nie 2.Tak.
    Czy ktoś może wyjaśnić proszę, co miał na myśli odnośnie do “Tak” a co odnośnie do “Nie”?

  122. odnośnie debaty,

    merytorycznie obydwaj Kandydaci zaprezentowali się podobnie,
    wizerunkowo prof. AM lepiej od prof. AC,

    konkluzja: rektorem prof. AM, za 8 lat prof. AC,

  123. Jest 13.04 – za tydzień rzekomo wybory, wy dalej jedni na drugich, drudzy na pierwszych, orgazmu chyba dostajecie, że możecie napisać coś na AM, JM i jego wpadki / coś na AC i BB, a ja pytam po raz kolejny, czy:

    1) Wybory będą zgodne ze Statutem?
    2) Komisja uczelniana wydała jakiś komunikat – dziwnie milczy?
    3) co może zrobić na poniedziałek specjalnie zwołany Senat? – na marginesie szacunek dla Pana Prof. L.D., że jako naukowiec i nie elektor wychwycił błędy prawnicze / administracyjne, którą masa ludzi na polsl na tych stanowiskach zatrudniona nie potrafiła
    4) Jakie konkretne działanie może zrobić w poniedziałek Senat?
    5) czy zostaną poprawione karty do głosowania i będzie można np. wstrzymać się od głosu?
    6) czy 20.04 będziemy głosować, czy dopiero w maju albo czerwcu – to by były dopiero jaja na całą Polskę – jak to profesjonaliści przygotowali regulamin raz na 4-lata, że wybory trzeba powtarzać / przesuwać.

  124. Brawo nickodem, wreszcie ktoś napisał prawdę o związku AC z BB. To niedopuszczalne, żeby istotne sprawy Uczelni wyciekały w tak prymitywny sposób. Rektor powinien zwolnić a nie przenieść.

    Co do Yoyo, to od razu widać, że to klakier AC. Ciekawe ile Wam AC płaci, żeby sprowadzić te rozmowy do rynsztoka. Te działania całkowicie dyskwalifikują Pana AC jako rektora, a jego świtę jako rządzących tak szacowną instytucją.

  125. Nickodemie… wyluzujcie. Nerwy Wam rozum postradały? To z kilometra widać kto tego posta napisał.

    4-ego akapitu nawet komentować nie trzeba – dziecko potrafi odróżnić hipokryzję i brzytwy się chwytanie od prawdziwej merytoryki.

    A jeśli chodzi o 3-ci akapit.

    Masz 300% racji – kandydata AM ma mega doświadczenie i umiejętności do kierowania Politechniką, zwłaszcza, że z każdego stołka, dwukrotnie pełnomocnika obecnego JM i dyrektora słynnego Centrum został odwołany. Jak się ktoś nadaje do roboty to przez lata sprawuje funkcje.

    A co do Wydziału MT – również i tutaj masz rację – Po poprzedniku nietrudno jeszcze jechać na jego grantach, sukcesach i wdrożeniach. Zobaczymy, czy będzie mógł pokazać naprawdę na co go stać w czasie drugiej kadencji Dziekana, jeśli go wybiorą elektorzy MT.

    Doświadczenie

  126. Szanowni Państwo,

    Rozumiem mega doniosłość faktu niezapinania marynarki, potknięć przy konstruowaniu stron www, różnych rozmiarów zdjęć, wątpliwości regulaminowych, itp. Marynarki jednak będą zapięte, strony www naprawione, zdjęcia wymienione i podretuszowane, wybory się odbędą i co dalej? Pozostaną osoby dramatu, przyjaciele, metody działania, układy, mechanizmy, etc. Trochę zatem z tej perspektywy (oczywiście subiektywnie).

    Wiek Kandydata i “powiew świeżości” mają jakieś znaczenie, ale elekcja Rektora to nie konkurs na najmłodszego Rektora polskiej uczelni, a młodość to niekonieczne gwarancja sukcesu (oczywiście, podeszły wiek także). Fakty wskazują, że coraz więcej młodych ludzi z naszego regionu wybiera/deklaruje studia w krakowskiej AGH i Politechnice Wrocławskiej (PWr) kosztem PŚl. Tak się składa, że AGH i PWr są prowadzone (i to z jakim skutkiem!) przez 60-latków z plusem. Niewątpliwie nie bez znaczenia jest też fakt, że w ciągu minionych 10 lat PŚl mocno osunęła się w rankingach uczelni technicznych – wyprzedziły ją PŁ, PP i PG. Politechnika Rzeszowska dźwignęła się w tym czasie o 5 miejsc. Mamy naprawdę poważny problem.

    Kandydata AC cechuje nazbyt silne “parcie na władzę”, jeszcze teraz nie poparte wystarczającym doświadczeniem i osiągnięciami predystynującymi Go do kierowania tak wielkim i złożonym organizmem jak PŚl (kwalifikacją rektorską niekoniecznie jest ponadprzeciętny dorobek). Co prawda, Wydział AEI prowadzi sprawnie, ale po poprzedniku o to nietrudno – przełomu i “szału” nie ma. Postawiłbym na AM.

    W wyborczym kontekście związek Kandydata AC z przywoływaną już na tym portalu, w nie najsympatyczniejszym kontekście, Panią BB, do niedawna szefową jednego z kluczowych działów tzw. Pionu Rektora, ma znaczenie. Nie chodzi o zaglądanie dorosłym ludziom co tam sobie broją pod kołderką. Rzecz w tym, że z wpisów na tym portalu (i nie tylko) dość jasno wynika, że implikacje tej sytuacji wyjściowej mogą być dla PŚl bardzo niekorzystne (powiązania, wzajemne zobowiązania, antagonizmy, ostre konflikty, etc.). Rektor-elekt z “pudelkowo-pomponikową” historią w tle to dla wizerunku PŚl fatalna sprawa i nie zmienią tego zaklęcia o oddzielaniu spraw prywatnych od służbowych – Rektor jest osobą bardzo publiczną (i dobrze!), a w “towarzystwie” wszyscy zawsze wiedzą wszystko, a nawet więcej. Na marginesie: sugerujący sekowanie “niepokornych” niech na chwilę postawią się w sytuacji pracodawcy, który prawdopodobnie doszedł do wniosku, że z kluczowego działu wyciekają mu informacje.

  127. Na stronie http://www.leszekdobrzanski.eu/informacje/pora-na-prawdziwe-wybory/ napisano:
    „Na sali wszyscy Pracownicy Naukowi. Dziekan wstaje i ogłasza, że kandydatami na elektorów są: Prodziekani i Kierownicy Jednostek i jedna Osoba wytypowana przez Niego i 4 adiunktów. Prodziekan wstaje podaje Dziekana. Razem 18. Lista zamknięta. Dwie dodatkowe osoby zgłoszone z Sali mieszczą się na liście, ale nie zostają wybrane, bo Dziekan zarządził inaczej, a kierownicy Zakładów jawnie i głośno przekazywali takie polecenia podległym Pracownikom. Prawda – nie było żadnych list kandydatów. Były polecenia służbowe. Proste: Dziekan, Prodziekani, Kierownicy jednostek i 4 najbardziej zaufani adiunkci. Zarządzono pełną dyscyplinę, chciałoby się powiedzieć partyjną. Zadziwiająca demokracja. Nie pasuje nawet określenie socjalistyczna, bo nawet wtedy czegoś takiego nie było. Było jasne o co chodzi, ale przynajmniej zachowywano pozory. A po 3 tygodniach okazało się, że to Kandydat na Rektora tak działa.”
    Wygląda na to, że kompletnie nie o to chodziło. Gdyby się okazało, że wybory są przeprowadzane nierzetelnie w liczeniu głosów to nie pozostałoby nic innego jak spakować paszport i uciekać.

    Zmiany, które Pan tak skrupulatnie wyliczył są bez sensu. Co innego gdyby na karcie pod nazwiskami pojawiła się opcja wstrzymuje się. Chodzi wyłącznie o to, żeby głosy inne niż na kandydatów były liczone do ogólnej liczby głosów ważnych. Rozwiązanie jest bardzo proste i skuteczne bez dodatkowej pracy komisji skrutacyjnej. Mi

    Regulamin nie jest zgodny ze Statutem . I to jest problem, a nie sposób liczenia głosów wg tych błędych zapisów.

  128. Ponieważ piszę pod własnym nazwiskiem i piszę wyłącznie o faktach, bardzo proszę o ewentualną polemikę również z podaniem imienia i nazwiska.

    Z oceną podaną przez Pana Prof. Leszka Dobrzańskiego w Jego prezentacji (http://www.leszekdobrzanski.eu/informacje-2/wybory-sa-obarczone-wadami-prawnymi-i-moga-okazac-sie-niewazne/?page_number_0=11 slajd 12, cytuję “po kuriozalnych wyborach elektorów na Wydziale”) zapoznałem się z opóźnieniem, ponieważ pięć kolejnych e-maili Pana Profesora pt. “Zaproszenie” wylądowało automatycznie w folderze SPAM na moim komputerze.

    Pracuję ponad 42 lata na uczelni, nigdy nie byłem elektorem (kilka razy nie wybrano mnie, więc ostatnie 2-3 razy nie wyraziłem zgody na kandydowanie po zgłoszeniu mojej kandydatury). Z wyboru uczestników Zgromadzenia Wyborczego przez dwie ostatnie kampanie wyborcze przewodniczyłem Zebraniu Wyborczemu Pracowników Wydziału MT. Byłem bardzo ujęty powierzeniem mi tej godności i starałem się z niej wywiązać zgodnie z Regulaminem.

    Piszę z domu, będąc na zwolnieniu lekarskim, więc moje dane liczbowe dotyczące kwestionowanego przez Pana Profesora Dobrzańskiego zebrania wyborczego mogą nie być ścisłe, Na 14 miejsc elektorskich pracowników samodzielnych zgłoszono 15 kandydatów z sali. Oddano 180 ważnych głosów w 1. turze (kilka głosów – 2 lub 3 – było chyba nieważnych). Liczba wymagana do zostania elektorem wynosiła więc 91. Pan Profesor Dobrzański nie uzyskał tej liczby głosów. Pozostałych 14 osób uzyskało wymaganą liczbę głosów (ze sporymi rozrzutami, ale powyżej minimum). 5-osobowa Komisja Skrutacyjna, w której skład weszli przedstawiciele różnych jednostek Wydziału a przewodniczył Profesor Wydziału, liczyła głosy na oczach wszystkich Głosujących. Trwało to co najmniej godzinę. Na moją prośbę nikt z głosujących nie wyszedł z sali, aby nie było problemu z dalszymi turami głosowania. Oczywiście wszystkie karty do głosowania zostały zaplombowane w kopercie i zdeponowane w archiwum.

    Na 4 miejsca dla elektorów spośród pomocniczych pracowników nauki zgłoszono więcej kandydatów z sali, zgodziło się kandydować 5 osób. Była bardzo zbliżona liczba ważnych głosów i podobna minimalna liczba zapewniająca miejsce elektorskie. 4 osoby uzyskały wymaganą do wyboru większość głosów w 1. turze.

    Wydaje mi się więc, że wybory nie były kuriozalne – przeciwnie, zostały przy dobrej atmosferze i pod kontrolą wszystkich przeprowadzone zgodnie z regulaminem. Nie zgłoszono żadnych protestów podczas wyborów. W tym sensie czuję się dotknięty opinią Pana Profesora Dobrzańskiego.

    Pan Profesor w swojej prezentacji poruszył także problem, że przy głosowaniu na elektorów do każdego nazwiska powinny być przypisane trzy opcje (Tak, Nie, Wstrzymuję się). Ponieważ nie jestem prawnikiem, zdaję się na rozstrzygnięcie osób kompetentnych. Pozwolę sobie jedynie ze względów technicznych ocenić sposób pracy Komisji Skrutacyjnej w takim przypadku. Załóżmy dla uproszczenia, że jest 200 głosujących, 14 miejsc, na które zgłoszono 20 kandydatów:

    1. Sprawdzenie ważności głosu;
    – na każdego kandydata musi być dokładnie jedno skreślenie możliwości T/N/W = 60 sprawdzeń na 1 karcie
    – liczba głosów na TAK na tej karcie nie może być większa od 14 (trzeba dla tej karty posumować wszystkie głosy na TAK) = 20 sumowań = 20 sprawdzeń
    ==> sprawdzenie ważności 1 karty = 80 sprawdzeń – co najmniej 1 minuta; powinny to zrobić co najmniej 2 osoby z Komisji
    ==> sprawdzenie ważności wszystkich kart przy 5 członkach Komisji Skrutacyjnej (2 zespoły 2-osobowe pracują jednocześnie; przewodniczący nadzoruje) = (200 kart /2)* 1 karta/min = 100 min

    2. Przepisanie wyników z karty do protokołu w celu ich sumowania: każdy x musi być policzony i zaliczony dla danego kandydata:
    – 60 x-ów * 2 sek = 120 sek/kartę = 2 min/kartę
    – pracują 2 zespoły 2-osobowe, przewodniczący nadzoruje
    ==> 2 min * 200/2 = 200 min

    3. Podsumowanie wszystkich wyników z kilkukrotną kontrolą:
    – 20 kandydatów * 3 możliwości * (1 min na zsumowanie każdej możliwości) = 60 min

    4. Końcowa kontrola, przepisanie protokołu, podpisanie przez członków Komisji – 10 min

    Razem wyszło mi NA 1 TURĘ 370 min = 6h10min

    Błagam WAS, NIE POSTULUJCIE TAKIEJ ZMIANY. To najlepszy sposób na zochydzenie demokracji, być może nie perfekcyjnie obmyślanej. Przecież do Sejmu, Senatu, na Prezydenta głosujemy tylko ZA. Chyba że zrobimy system elektroniczny głosowania na kandydatów – ale już sobie wyobrażam problemy z zapewnieniem, aby ten system działał niezawodnie i nie dał się hakerom; wtedy by dopiero były okazje do protestów.

  129. Wy tutaj o dupie marynie i zniesmaczeniu rozmawiacie, a ja pytam, czy:

    1) Wybory będą zgodne z statutem?
    2) Komisja uczelniana wydała dzisiaj jakiś komunikat?
    3) czy będzie zwołany Senat?
    4) czy zostaną poprawione karty do głosowania i będzie można np. wstrzymać się od głosu?

  130. Człowieku, naucz się czytać.

    Zniesmaczona pisze CI, że LD podważa nie tylko ewentualne wybory na rektora , ale i na elektorów, a na elektorów odbywały się na kartach wg tego schematu który obowiązuje dziś.
    Od pracownika uczelni należy wymagać czytania ze zrozumieniem, a ty “do zniesmaczonej” nie masz tej podstawowej umiejętności i widać już jej nie nabędziesz. Zanim zaczniesz na kogoś najeżdżać, polej się zimną wodą i otrząśnij.

  131. @zniesmaczona czy ty jesteś niewyspana czy nic nie rozumiesz. Wybory prorektorów i wybory Rektora w 2012 roku odbywały się na innej karcie do głosowania (załącznik nr 3 do Regulaminu). W ogóle nie miały zastosowania zapisy związane z załącznikiem nr 4. Jak komukolwiek coś miało przeszkadzać jak wszystko było ok (a błędy jesli były to nie mogły się ujawnić bo były to przepisy martwe). Teraz wprowadzono zmiany w Statucie i Regulaminie – kosmetyczne ale zasadnicze i nagle okazało się co się okazało.

    Od pracownika uczelni należy wymagać czytania ze zrozumieniem a nie bezwarunkowego hejtu tzn. zniesmaczenia

  132. Czy Komisja Wyborcza wydała dzisiaj jakiś komunikat?

    Czy związki w moim imieniu mogły by zapytać, czy te wybory będą ważne i czy są zgodne z prawem / statutem?

  133. Ludzie – co mnie obchodzi Pan L.D. i to co było 4-lata temu a co jest dzisiaj, tzn. jego sytuacja.

    Jeżeli coś jest niezgodne z prawem / statutem to należy od razu to poprawić, zwołać Senat, wydrukować nowe karty i co tam jeszcze potrzeba. Albo robicie coś zgodnie z literą prawa, albo nie. No i trzeba znaleźć tych profesjonalistów, którzy taki bubel przygotowali.

    No chyba, że wszystko jest zgodne z prawem, to nie ma tematu i pełen szacunek dla profesjonalizmu.

  134. Tu nie chodzi o posłańca, któremu należy skrócić głowę.

    Dlaczego Panu LD wtedy to nie przeszkadzało? A teraz przeszkadza?
    I proszę nie pisać, że lepiej późno niż wcale.
    Każdy kto potrafi logicznie myśleć połączy oba fakty.
    I tego zakrzyczeć się nie da.
    Fakty są faktami. Pan LD wtedy miał być prorektorem i wszystko było ok, teraz nie został nawet elektorem. I podnosi krzyk.
    Dlaczego zatem 4 lata temu, dokładnie w takiej samej sytuacji, przy takiej samej konstrukcji kart wyborczych, Pan LD kandydat na prorektora, nie miał takich problemów?

  135. W Regulaminie zmieniło się rzeczywiście niewiele – o ile dobrze zauważyłem to doprecyzowano co jest głosem nieważnym. W Statucie Politechniki jest napisane, że Rektor wybierany jest bezwględną wiekszością. A teraz rzeczywiście nie sposób tego zrobić. Wygląda, że posłaniec złych wiadomości musi mieć obciętą głowę – bo tak…

  136. @jaki ten hejt jest głupi…

    Teraz to Pan się ośmieszył…Pan LD podważa zarówno ważność wyborów na elektorów jak i ewentualną ważność wyborów na rektora.

    Pan LD podważa Uchwałę, która w jego opinii ma być sprzeczna ze Statutem Pol. Sl.
    I nie ma znaczenia w tym momencie liczba kandydatów na rektora, nie ma znaczenia liczba kandydatów na elektorów.

    W 2012 obowiązywały w zasadzie te same akty.

    Pan LD po prostu jest człowiekiem nierzetelnym i obłudnym, bowiem wtedy wszystko było ok- nawet wybory na elektorów.
    A teraz nie jest ok -z wiadomych powodów.

    Więc niecha Pan nie krzyczy, że ten hejt jest nudny…bo to żaden hejt. Stwierdzenie faktu.

  137. Szkoda, że jak zwykle i na to forum dotarło to zjawisko jakim jest hejt na wszystko. Bez merytoryczych argumentów, tylko nienawiść i pomówienia. Pojawił się i Etyk, w którego rozumieniu świata dopuszczalne są pomówienia bez konkretów i powtarzanie nieprawd jako sensacji.

    A do zniesmaczonej: w 2012 roku startował tylko jeden kandydat. Miał na nazwisko Karbownik i otrzymał osiemdziesiąt pare głosów za a pozostałe to przeciw i wstrzymuje się, a to dlatego, że karta do głosowania w przypadku jednego kandydata jest inna niż w przypadku wielu kandydatów. Może lepiej się tak nie zniesmaczaj…

  138. Pan LD to wielki obłudnik..dlaczego w 2012 nie krzyczał, że wybory mogą być nieważne – regulaminy itp. praktycznie pozostały bez zmian.

    Czyżby dlatego, że wtedy miał być prorektorem i mu to nie przeszkadzało?
    Takiej obłudy tolerować nie można!

  139. Jak zając praktyki prof. LD w zakresie prowadzenia prac dyplomowych, nepotyzmu i ignorancji w prowadzeniu projektów, pisania setek artykułów w ciągu roku itp. można traktować go jako poważnego kandydata do czegokolwiek? Smutne to, że to ma niby być kontra do młodych wilczków

  140. @Samson vel. Budowlaniec

    a skąd wiesz, że NIE ma prawidłowe kwoty… ah w końcu oni słyną z rzetelności… a ty zapewne słyszałeś że to prawda od A.M. … starsi pamiętają i owszem – tak jak teraz nie było nigdy – żadnego sprzeciwu bo wylot… co do obiektywności wyborów to traktuje to jak żart prima apprilisowy. MTapczan wam się nie przesunął?

  141. @do elektora
    Tekst w NIE jak tekst ale kwoty się zgadzają i doskonale opisują standardy wprowadzane przez Pana prof. Wybory na elektorów były tajne więc obiektywnie oddały poparcie na kandydatów. Nie wiem czy na MT były jakieś listy kandydatów i samotny biały żagiel ale jeśli tak to historia kołem się toczy. Pamiętam że kiedy prof. panował na MT rozsyłane były listy kandydatów na elektorów. Elektorem ku zadowoleniu L. A. D. nie został wówczas późniejszy prorektor W. Ch. Starsi to pamiętają

  142. @Budowlaniec
    Z całym szacunkiem (albo jego brakiem) do twojej arogancji prof LD to jednak bezpodstawnie pomówiony były Prorektor Pol. Śl. z bądź co bądź pracowity – przywoływanie szlachetnej paczki oczywiście jest żałosne bo teksty z szacownego tygodnika NIE nie nadają się do cytowania nawet przez tego portiera. Jak wyglądały wybory elektorów to wszyscy wiedzą – lista osób do wybrania i jeden spoza tej listy. Oby tylko ci młodzi i perspektywiczni nie mieli perspektywy zapatrzonej w obecne standardy bo już niedługo wszyscy będziemy szukać pracy.

  143. @elektor
    Na pol. warsz. regulamin jest częścią statutu (załącznik 10). Nie przewiduje on oddania głosów wstrzymujących, ale LD chodzi o sprzesznosc regulaminu uchwalonego na PolSl ze statutem – czyli ze staut mowi o glosach wstrzymujących się a regulamin tej sytuacji nie przewiduje. W pol. war. nie można oddac wstrzymującego się glosu ale nie jest to sprzeczne z ich statutem. Mam nadzieje ze dobrze to zrozumialem z pobieżnej lektury ich stautu.

  144. @zorro

    Zmierzam do tego, czy jest tam opcja wstrzymania się od głosu? Bo o to głównie przecież chodzi..
    W wyborach personalnych takich opcji nie ma..zazwyczaj.

  145. stawiam, że po prostu ludzie LD nie przeszli i robi aferę…gdyby CI przeszli, problemu by nie było..bardzo logiczne i nie trzeba się wysilać by wiedzieć o co chodzi..

  146. Spojrzałem na Politechnikę Warszawską – jest to zdefiniowane wyraźnie precyzyjniej, a i tak jest uchwała o unieważnieniu wyborów przedstawicieli pracowników samodzielnych.

  147. Dobrzański? A kto to jest Dobrzański? Prawda wygląda tak: Prof. protestuje teraz twierdząc, że ordynacja wyborcza jest wadliwa. Jakoś nie przeszkadzało mu to ubiegać się o funkcję elektora na MT. W wyborach dostał sromotne lanie zajmując ostatnie miejsce i gdyby rywalizował z portierem też by przegrał. Własny wydział go nie poparł, ba nawet jego byli pracownicy byli przeciw. Czyżby pamiętali nepotyzm i panoszenie się córeczek w Instytucie i bali się reaktywacji szlachetnej paczki? Liczył chyba jeszcze że może prof. Czornik go wystawi jako kandydata ale to matematyk przecież szybko przekalkulował że to bankrut polityczny bez poparcia. Chciałoby się pełnie władzy i gronostaje co? Facet teraz wysyła po 20 łzawych wiadomości i nikt już z nim nie chce dyskutować. Czas na emeryturę kierowanie najjaśniejszą PolŚl. trzeba oddać młodym i perspektywicznym. Wiem że córeczki i rodzina ten post podda krytyce ale taka jest PRAWDA!

  148. Pan Prof. LD pisze na tym 12 slajdzie, że zapoznał się z regulaminem wyborów po kuriozalnych wyborach elektorów na jego (i kandydata AM) Wydziale.

    Czy ktoś wie o co chodzi i może ten wątek rozwinąć? O jakie kuriozum chodzi?

  149. @do elektora

    Nie stwierdzono przez organ do tego upoważniony póki co uchybień.
    Więc nie ma co wyrokować. Proponuję przejrzeć uchwały wyborcze na innych uczelniach.
    Czy jest tam opcja wytrzymania się od głosu?

  150. Elektorze – tylko, że kandydaci są znani od końca marca… Z drugiej strony 99% ludzi nie czyta zarządzeń, a co dopiero regulaminu wyborczego.

  151. Pewnie ze lepiej byłoby gdyby to było w listopadzie. Ale lepiej teraz niż po wyborach. Pamietacie wybory samorządowe? Jak jedna partia dostala bonus za to, ze jej lista była na pierwszej stronie książeczki wyborczej? Skutki zauważono dopiero po wyborach. Lepiej wiec ze sprawę regulaminu podnosi się teraz niż za 2 tygodnie

  152. Jeśli to o czym pisze Prof. D. i np. Zorro jest prawdą, to ja pytam w jakim świetle stawiana jest Politechnika? Wybory rektora są raz na cztery lata, a komisja / dział prawny nie potrafi zrobić jednego porządnego regulaminu na wybory. Jeśli to jest prawda – to czy to nie jest kompromitacja uczelni / działu prawnego / działu robiących regulamin / komisji wyborczej?

    Jeśli w regulaminie wyborczym są uchybienia, to ja się nie dziwię, że ludzie piszą, że masa zarządzeń / pism okólnych jest do d*. Widocznie coś na rzeczy jest…

  153. Jak mówię, ja nie wnikam w ważność/nieważność.

    Wszystkie regulaminy znane są od połowy listopada. Dlaczego zatem wtedy nikt nic nie mówił? Dlaczego dzień przed wyborami nagle robi się to co się robi?

    Dlaczego wtedy nie pojawiały się głosy, że coś jest niezrozumiałe, nieczytelne?

  154. Nie jestem prawnikiem ale nie trzeba nim być żeby widzieć, że regulamin jest napisany fatalnie. Proszę mi np. powiedzieć kto w wyborach elektorów powinien przejść do drugiej tury wyborów, jeżeli w pierwszej wybrano mniej osób niż liczba mandatów?
    Jestem przekonany, że jeżeli ktoś zaskarży uchwały w/s wyborów to sąd nakaże powtórkę wyborów.

  155. @Lidia

    Nie jestem prawnikiem.

    Ale w wyborach personalnych raczej nie ma opcji wstrzymania się.

    Jaki jest stan prawny rzeczywiście, myślę, że tutaj potrzeba fachowca..jeśli zapytanie/pismo wysłano do ministerstwa, to odpowiedź w tak nagłej sprawie powinna już być.

  156. @ elektor

    Nie mam – masz rację. Natomiast nie wiem, czy to na pewno te same wybory, tj. czy stan prawny jest taki sam? skąd jesteś elektorze pewien, że podstawa prawna co do zwykłej / bezwzględnej większości jest tam i tutaj taka sama? Sprawdziłeś to może? Ja tylko pytam – nic nie insynuuję.

  157. @Lidia

    Czy wybierając prezydenta, posła masz na karcie opcję “wstrzymania się” od głosu?

    To są dokładnie takie same wybory.

  158. @Elektor

    nie mnie oceniać, czy wiedział czy nie wiedział wcześniej i czy zwlekał czy nie. Mnie interesuje stan prawny i czy prawdą jest to co pisze.

    Na drugim slajdzie jest napisane, że powiadomił Rektora oraz Ministra.

    Może dobrze, że to wyszło teraz niż gdyby miało do tego dojść po 20 kwietnia, gdyby przegrany kandydat zaczął szukać drugiej szansy i chciał powtórki wyborów. To by była dopiero kompromitacja (jeśli naprawdę wybory miałyby być nieważne) na całą Polskę

    Wtedy to byłby dopiero cyrk, jeśli faktycznie trzeba coś poprawić. Tego nie wiem, stąd pytam Państwa. Teraz jeszcze komisja ma chyba czas zareagować – przynajmniej jeśli chodzi o karty do głosowania rektora

  159. @Lidia

    Wg mnie to jest istotne. Zakładam, że Pan prof. śledził od początku procedury wyborcze. I od połowy listopada, gdyby zgłosił wątpliwości natychmiast do ministerstwa (pomijam już celowo rektora), to odpowiedź do dziś musiałby uzyskać. I kwestia ta nie musiałaby być poruszona. Nie było by takiego halo. Bo ze względu na czas jaki pozostał to jest halo. I nagle robi się zamieszanie.

    A jeśli Pan prof. świadomie zwlekał ze swoimi wątpliwościami i podaniem ich do wiadomości pracowników, studentów i doktorantów, opinii publicznej – to jest już bardzo nieeleganckie i nie świadczy dobrze o tym Panu.

    Więc podchodzę do tego z wielkim dystansem.

  160. @elektor

    Nie wiem czy miał dużo czasu / czy i gdzie oraz KIEDY dokładnie reagował (pisze, że rzekomo powiadomił o tym Ministra i władze uczelni). Trzeba by jego / władze uczelni / ministra zapytać, natomiast mnie Interesują odpowiedzi na moje pytania:

    Czy to prawda, że wybory 20.04 mogą się okazać nieważne? Czy Politechnika rzekomo nic nie zrobiła, by od kilku miesięcy zmienić – rzekomo niezgodne – przynajmniej według tej prezentacji – przepisy i karty?

    Czy to prawda/ nieprawda? A może jakieś działanie celowe / niecelowo?

    Co Pan / Państwo o tym sądzicie?

  161. po przeczytaniu prezentacji nie mam wątpliwości, że uchwała jest niezgodna z przepisami i cały Regulamin jest do poprawy bo Rektor powinien być wybrany większością nie budzącą żadnych wątpliwości a więc procedurę trzeba powtórzyć. Ktoś z drużyny obecnego Rektora chciał zwiększyć szanse swojego kandydata zmniejszając potrzebną większość do zwykłej. Przecież można sobie wyobrazić, że Elektorzy nie chcą żadnego z kandydatów, którzy w tej turze się zgłosili i mają prawo się wstrzymać (głos ten powinien być ważny). W tysiącach zarządzeń poprawianych dziesiątki razy to nie dziwi, w końcu taka jest politechniczna rzeczywistość. Nie ulega wątpliwości, że to kompromitacja nasze gliwickiego lwa zarządzającego.

  162. Ja mam tylko jedno pytanie dotyczące kwestii ważności tych wyborów. Dlaczego Pan Profesor nie zareagował wtedy, kiedy ta uchwała została uchwalona? Tylko wyskakuje z tym w przeddniu wyborów?
    Było bardzo dużo czasu, by zareagować i uzyskać odpowiedź od organów do których Pan się odwołał oraz by w owym czasie taką informację wszystkim mającym pocztę w domenie polsl.pl przesłać.

  163. w poprzednim poście napisałam prezentacja Prof. M. – chodziło mi o stronę www. Ale to taki drobiazg.

    Zależy mi na Państwa zdaniu / opinii na temat tych 11 slajdów dot. rzekomej nieważności wyborów elektorów / Rektora

  164. Dzisiaj dostałam kilka maili tej samej treści od Pana Prof. Dobrzańskiego. Zapoznałam się z jego stroną i prezentacją – przyznaję konkretna prezentacja i technicznie – jak dla mnie jako laika – bardzo nowoczesna strona. Chyba podpiszę się pod głosami koleżanek i kolegów, że prezentacja Pana Prof. M. wygląda najgorzej. Ale nie o tym chciałam napisać.

    Zaintrygowała mnie druga część tego listu. Czy to prawda, że wybory za 10 mogą się okazać nieważne? Czy Politechnika nic nie zrobiła, by od kilku miesięcy zmienić – niezgodne według tej prezentacji – przepisy i karty?

    Czy to prawda/ nieprawda? A może jakieś działanie celowe / niecelowo?

    Co Państwo o tym sądzicie?

    http://www.leszekdobrzanski.eu/informacje-2/wybory-sa-obarczone-wadami-prawnymi-i-moga-okazac-sie-niewazne/

  165. Proszę poczytać o jadzie jaki leci na wszystkich kandydatów. Zareagowałem może zbyt emocjonalnie z powodu, że ktoś mnie posądza, że nie jestem studentem z MT. Jeżeli poczuł się Pan obrażony to przepraszam. Może i młody jestem ale to nie znaczy, że muszę być na marginesie. Powiedziałem co myślę. Może to że jestem studentem to znaczy, że moja opinia i zdanie się nie liczy? Może trzeba być doktorem, profesorem albo Bóg wie kim jeszcze?

  166. @Student z MT

    absolwent napisał, że wnika w nic, kto co, a Pan tu o wyborach?
    Teraz to się koleś ośmieszyłeś.
    Proszę zatem pamiętać, karma wraca. I oby do Pana wróciła.

  167. @StudentMT

    Jad jak widać to z Pana się sączy, a umiejętność oceniania niewiarygodna.
    Pana nikt nie obraża, to dlaczego Pan to robi?
    Trochę więcej kultury młody człowieku, bo aż nie przystoi.

  168. Zapraszam na Towarową. Widać Pan tam nie był. Jakby Pan nie wiedział to na pierwszych zajęciach jakie mieliśmy było to pierwsze pytanie jakie padło: Ile to kosztowało? I by Pan otrzymał odpowiedź. Po za tym nie trzeba szukać daleko: Studenci, którzy robią projekty i mają zajęcia na Towarowej dobrze wiedzą co i jak jest. Jaka jest sytuacja. Bardzo by się Pan zdziwił. No ale przecież Pan nie wie co jest na Towarowej i jaki jest sprzęt w końcu przypuszczam, że nawet nie wie Pan gdzie to jest. Woli Pan negować to co ja wiem i widziałem, a Pan NIE. Gratuluję jasnowidztwa. Może jest Pan jasnowidzem i już Pan przewidział wyniki? Jedno jest pewne niestety L.D. nie jest kandydatem na rektora a i tak jad się tu sączy. Spoko widać tak Pan ma. Gadać byle co, byle jak, byle było na nie. Proszę pamiętać karma wraca ;]

  169. Ja jako STUDENT Wydziału wiem “czyje” (z jakich projektów) są wybrane laboratoria na WYdziale, bo w nich robione są / były projekty, w których ja / koleżanki czy koledzy są / byli wykonawcami bądź po prostu mieliśmy w nich zajęcia, a doktoranci / pracownicy nie raz mówili dzięki komu możemy robić coś konkretnego na sprzęcie – jakie to mamy szczęście- bo oni patrzyli na spadający tynk z sufitu bądź używali przestarzałego sprzętu.

  170. @zorro

    Zgadzam się z Tobą, jednak jak napisałem, zwracam uwagę tylko na to, że autor wpisu nie jest studentem w rzeczywistości. Więc po co takie kłamstwa?

  171. @absolwent
    Studentów może nie interesowaćdzięki komu jest sprzęt na którym pracują i w praktyce nie interesuje. Pracowników interesować powinno, bo dla nich ważniejsze powinno być czy mamy osoby umiejące pozyskać sprzęt niż obecność sprzętu. Każdy sprzęt, a szczególnie specjalistyczny po paru latach jest już przestarzały. Obecnośc osób umiejących pozyskać finansowanie jest gwarancją tego, że będzie wymieniany.

  172. Przyznam, że bawią mnie powyższe posty “studenta MT”, który wie komu należy zawdzięczać laboratoria, który wie jaka była zasada ich finansowania.
    Nie wnikam kto przyczynił się do ich powstania, czy Pan wymieniony w poście czy nie.

    Zwracam tylko uwagę na to, że studentów nie interesuje i nie wgłębiają się w to, kto jest ich twórcą itp. I pomiędzy sobą nie szeptają co, kto..bo ich zwyczajnie to nie interesuje. Interesuje ich tylko to czy sprzęt jest i w jakim stanie, a nie komu składać pokłony.

  173. Nie znam Pana LD – słyszałem tylko o nim kilka dobrych i złych rzeczy, natomiast rozbraja mnie, że człowiek, który nie kandyduje na rektora robi nowoczesną stronę internetową i w pełni działającą natomiast kandydat na rektora z tego samego wydziału, czyli Pan AM, korzysta z usług profesjonalnej firmy i zalicza rażące wtopy.

    Pełen szacunek dla działania Pana LD w tym obszarze.

    Również jestem mega zaskoczony tym, że facet zrobił ponad 100 slajdową prezentację – jak mówi – program na 102, w której jasno pokazuje, jak “dobrze” jest na naszej Politechnice, Fajnie, że coś takiego zrobił i ją upublicznił. Widziałem, że prezentacja ma już ponad 1300 wyświetleń. To pokazuje jak potężne jest zainteresowanie wyborami i losem naszej Politechniki.

  174. Potwierdzam to co pisze Student MT o laboratoriach na MT i budynku na Towarowej. Dzisiaj MT się nimi często chwali, ale nie mówi wprost czyją – nieliczni wiedzą kogo – one są zasługą…

  175. @Zorro: nie myli się ten co nic nie robi… L.D. ma bezsprzeczne osiągnięcia – tak jak napisałeś – i doświadczenie – dziekanem był w końcu 11 lat temu. Rzeczy, których doświadczył ostatnio z pewnością hartują i uwalniają od układu. Wolałbym jego niż tych co przy stoliku ustalili kto ile dostanie głosów.

  176. Dwie kwestie – rozważacie czy słuszne jest anonimowe zadawanie pytań czy nie. Proponuję, żeby osoby które uważają, że nie powinno być takiej formy zaczęły podpisywać się również i na tym forum imieniem i nazwiskiem.

    Druga kwestia to moje zdanie na temat LD – jest to człowiek niejednoznaczny. Z jednej strony znakomity i skuteczny organizator, mający autorytet międzynarodowy oraz olbrzymie osiągnięcia w zakresie projektów. Z drugiej strony inicjator działań nieetycznych np. w czasach gdy był dziekanem. Przy całym szacunku do jego osiągnięć te zastrzeżenia etyczne niestety w moim przekonaniu go wykluczają jako kandydata na Rektora. Chyba nie tylko w moim jak widać z głosowań w kilku poprzednich wyborach. Ale strona i antyprogram w 90% mi się podobają.

  177. Warto zauważyć, że to głównie dzięki L.D. i jego zespołowi laboratoria na parterze na MT są świetnie wyposażone. Również na Towarowej istnieje nowy budynek z nowoczesnymi urządzeniami. Nikt o tym budynku nie mówi, nikt się nie chwali. Pytanie: dlaczego?

  178. Zapomniałem dodać…

    Nawet nie wiecie jak bardzo Biuletyn stał się ostatnimi czasy (ostatnie kilka wydań) stronniczy i zdominowany artykułami o ludziach z grupy 3mającej / chcącej dalej 3mać władzę” … Polecam przejrzeć po nagłówkach…

  179. Do Karolina1968:

    Ja od siebie dodam, że po poście Pana Pawła przejrzałem dzisiaj chyba z 25 ostatnich Biuletynów Politechniki. Jeśli czegoś nie przegapiłem – w co wątpię – to potwierdzam, że nie ma tam ani jednego artykułu o Panu Prof. L.D.

    Szkoda gadać – to jest właśnie sprawiedliwe i równe wszystkich traktowanie

  180. @Pawel1973

    Pawle – zaintrygowało mnie to co dzisiaj napisałeś o nagrodach Pana Prof. L.D. / jego zespołu oraz całkowitym braku informacji na stronie uczelni / jego macierzystego Wydziału.

    Chyba z 8 godzin dzisiaj z koleżanką poświęciłyśmy, aby sprawdzić wiadomości w aktualnościach uczelni / aktualnościach wydziału i … ku mega ogromnemu zaskoczeniu NIGDZIE, ale to NIGDZIE od ponad dwóch lat nie ma ani jednego słówka o nagrodzie / ważnej funkcji np. międzynarodowej tego Pana / kogokolwiek z jego najbliższego zespołu.

    Wprost nie potrafimy do tej pory uwierzyć jak to jest możliwe… Jak to świadczy o uczelni? Chwalimy się tylko tymi, którymi chcemy się chwalić?

  181. Masz chyba nie równo pod sufitem olo. Czy myślisz, że ludzie są tak debilni, że nie potrafię wyważyć co jest cenniejsze dla pracownika? Lokalne nagrody dane przez zaprzyjaźnionych prezydentów są według Ciebie ważniejsze niż międzynarodowe nagrody czy nagrody od MNiSW?

  182. Pan Prof. L.D. pisze na swojej stronie

    http://www.leszekdobrzanski.eu/informacje-2/o-stronie/

    “Strona stworzona została własnymi siłami, bez współpracy z osobami trzecimi i bez jakiegokolwiek budżetu. Stąd też proszę spojrzeć przychylnym okiem na drobne jej mankamenty.”

    Strona człowieka, który nie kandyduje na rektora, a ja chcę zabrać głos w dyskusji i mówi co jest nie tak – ma rację! – jest na zdecydowanie wyższym (o parę klas) poziomie zaawansowania technicznego niż strona kandydata na rektora z tego Wydziału. Lol. Na tej stronie wszystko działa, nie ma wpadek jakie miał Prof. A.M.

    Szacun dla tego człowieka. Szacun, że mimo wieku chciało się jemu robić stronę, by pokazać jak źle jest na uczelni i jak drastycznych zmian ona potrzebuje, by za parę lat wrócić na właściwą ścieżkę.

  183. @Łukasz

    Masz rację, ja też nie znam nikogo, wobec kogo Pan prof. AM były nieżyczliwy, złośliwy. Jest sprawiedliwy i powszechnie szanowany.
    Widać ile dobrego zrobił i ile jeszcze zrobił.
    Tak trzymać Panie prof. AM!

  184. @Łukasz

    “Nie warto, zakrzyczą Cię. Choćbyś przedstawił czarno na białym jak jest ekipa AC i tak Cię zakrzyczy. Tylko taki argument w rękach mają. Przecież tylko ciągle na tym “jadą”.

    Jedno pytanie, bardzo istotne, dlaczego AC nie wziął za prorektora LD? Też mu odmówił?

    To jest kluczowe pytanie!!!”

    Na ten moment jedyną osobą która krzyczy jest Pan co widać powyżej. Prawda boli, prawda?
    Nie jestem z ekipy A.C. Nie znam go. Uważam, że najlepszą opcją na rektora byłby L.D. Wiec proszę mnie tu nie dopisywać ani do A.C. ani do A.M. Chociaż faktycznie lepiej wypada z tej ostatniej dwójki A.C. Przykro mi ale taka jest prawda. Wiem, że boli ale nic nie poradzę Panu na to. Może Pan wrzeszczeć ile chce.

  185. @Łukasz

    Nie warto, zakrzyczą Cię. Choćbyś przedstawił czarno na białym jak jest ekipa AC i tak Cię zakrzyczy. Tylko taki argument w rękach mają. Przecież tylko ciągle na tym “jadą”.

    Jedno pytanie, bardzo istotne, dlaczego AC nie wziął za prorektora LD? Też mu odmówił?

    To jest kluczowe pytanie!!!

  186. ma wrażenie, że dla niektórych JM jest kandydatem w wyborach na rektora, jak ktoś ma problem w ocenie osoby AM to niech się przejdzie na wydział MT i zapyta jakiegokolwiek napotkanego pracownika czy był kiedykolwiek przez niego szykanowany

  187. W tej wymianie zdań nie warto brać udziału.

    Tutaj tylko AC jest ok, LD, jest ok, a AM, AK i już nawet FP jest be (nie będący ani rektorem, ani nikim ubiegającym się o tą funkcję). Nie warto poruszać istotnych problemów, bo te nie mają tutaj znaczenia. Najważniejsze to zakrzyczeć, przekrzyczeć.

  188. @naukowiec

    Ehh…żal powinieneś mieć na czole napisane.
    Bo to wielki żal, że ktoś może tylko ciągle powtarzać kłamstwa. To żal, że ktoś taki jak Ty, jest związany z państwową uczelnią.

    To żal, że ktoś mówi Ci to jest kartka, a ty mówisz jestem głodny.

  189. Jak chcesz porównywać obiekty, które mają ręce i nogi, to musimy porównywać ludzi. Porównajmy cztery osoby JM, L.D., A.C. i A.M. Wyniki są następujące
    JM=A.M.
    L.D.>JM=A.M,
    L.D.>A.C.
    a wynik porównania JM=A.M z A.C. poznamy 20 kwietnia.

  190. @naukowiec

    Na konferencji zadając pytanie również staje twarzą w twarz, a nie chowa się za anonimową karteczką.
    Więc porównanie publicznej debaty do recenzji w czasopiśmie pokazuje jak to z myśleniem u Ciebie jest.

    Jak już coś porównujesz, to niech to ma ręce i nogi.

  191. Myślałem, że na Politechnice Śląskiej pracują ludzi inteligentni, na wysokim poziomie. Okazuje się jednak, że wyższy poziom reprezentują ludzie stojący przy “budce z piwem”.
    Dla części to już nawet na psychiatrę jest za późno.

  192. Zgadzam się z naukowcem. Kandydaci, to autorzy programów, a my w trakcie zebrania jesteśmy ich recenzentami i powinniśmy występować anonimowo.

  193. @elektor pisze: “Bo kulturalny człowiek występując przed gronem akademickim przedstawia się. Na konferencji też masz obawy podpisać się pod swoim referatem?”

    Ale recenzenci są anonimowi i często podaje im się referat do recenzji bez nazwisk autorów. Podobnie w czasopismach.

  194. No, no jestem pod wrażeniem strony Dobrzańskiego. Wygląda na to, że wygrał wybory za Czornika. Mężykowi, żeby się nie skompromitować, nie pozostaje nic innego jak się wycofać.

  195. @zmęczony pisze”Czy oby na pewno rzeczywistość, w której żyjemy miałaby być strefą strachu. Czy jedynie bojaźń o to jak ktoś zareaguje na nasze uwagi ma kształtować nasze postawy. Nie zwrócę uwagi chuliganom w autobusie bo mogę zarobić w łeb, nie zadam osobiście pytania bo mogę wylecieć z pracy. Czy w takim świecie chcemy żyć.”

    Odpowiadam: Nie chcemy żyć w takim świecie ale żyjemy i 20 możemy, to zmienić.

  196. Co to za osiągnięcia żeby o nich informować na stronie Politechniki. Gliwicki Lew, Czarny Diament dla JM to są wyróżnienia!

  197. @Konkret

    W pełni się z Panią / Panem zgadzam. M.in. Iga32 pisała ponad 2 tygodnie temu:

    “ja tez chce uslyszec go w akcji.
    Zostal mega skrzywdzony i o wiele oskarzony, a tak naprawde chyba z wielu (a moze i wszystkich zarzutow – tego nie wiem – na pewno kilku o ktorych slyszalam) oczyszczony. To by dopiero bylo cos w tej kampanii …
    Taki czarny labedz mowiacy wprost o polityce wiadomo kogo, rozmowach, kolesiostwie, przyjacielach…”

    Dzisiaj mamy potwierdzenie – został skrzywdzony, jego dobre imię zniszczone, z zarzutów oczyszczony, według tej prezentacji tylko sprawa karna przeciw JM się toczy ! Lol – jakie odwrócenie?! Choć LD nie kandyduje to jednak stworzył stronę – na marginesie moim zdaniem bardziej profesjonalną niż kandydat AM – na której jasno mówi o sobie i swojej wizji uczelni, dzięki temu zabiera głos. Będzie ciekawie.

    Mnie zastanawia fakt – po przejrzeniu jego np. nagród czy wyróżnień, w tym tych z MNiSW dlaczego od 2013 roku ani jeden post na stronie głównej Politechniki ani na stronie Wydziału MT nie został poświęcony sukcesowi (np. członkostwa, prezes, wiceprezes) Pana LD / jego zespołu? Z tego co wiem on i jego ludzie informowali o tym odpowiednie działy promocji…

    http://www.leszekdobrzanski.eu/publikacje/medale-i-nagrody-specjalne-na-miedzynarodowych-wystawach-i-targach-wynalazkow-innowacji-i-nowych-technologii-w-latach-2011-2016/

    Czy Pan JM albo AM mogą publicznie wyjaśnić – w sumie co tutaj wyjaśniać => powiedzieć wprost – nałożyliśmy embargo na informacje / osiągnięcia tej osoby / jego zespołu, mimo że nadal jest pracownikiem wydziału / Politechniki.

    To jest właśnie prawdziwe oblicze aktualnego stanu i tego co się będzie działo po ewentualnej wygranej kontynuatora AM. Informujemy / reklamujemy tylko to co chcemy i kto jest po naszej stronie.

    Bardzo brutalne życie. Panie AC – wygraj Pan te wybory dla dobra pracowników i studentów

  198. Wreszcie mamy potwierdzenie postów, które na tym forum się pojawiały. Nareszcie. To jawnie pokazuje, że większość ludzi która tutaj coś pisała / insynuowała miała rację i nie były tu puste słowa. Pewnie im bliżej 20-ego tym więcej potwierdzeń się znajdzie. To dobrze dla oczyszczenia uczelni. Trzeba wyprać brudy i zacząć od nowa.

    Slajd 56 mówi wszystko! Brawo dla tych, którzy coś w kilku postach o tym pisali i bronili dobrego imienia uczelni i przy okazji Pana LD.

    Polecam od slajdu 54:
    http://www.leszekdobrzanski.eu/antyprogram/?page_number_0=54

  199. Nie jeszcze raz ktoś z ekipy AM spróbuje napisać, że jest tu pranie mózgu ludziom i nie ma żadnego kłaniania się i zastraszania różnymi metodami tych, którzy próbują coś głośniej powiedzieć / zmienić.

    Slajd 31 potwierdza wprost to o czym piszą ludzie na tym forum, którzy chcą zmian i jednocześnie chcą anonimowości z racji strachu o utratę pracy:

    http://www.leszekdobrzanski.eu/antyprogram/?page_number_0=31

  200. Dziwię się profesorowi Mężykowi, że sprzeciwia się pytaniom anonimowym. Zapoznałem się z jego programem i stwierdzam, że jemu nie sposób zadać kłopotliwego pytania. Tam są stwierdzenia dla uzasadnienia każdej tezy. zarówno tej, że teraz jest dobrze i trzeba kontynuować jak i tej że jest źle i potrzebne są zmiany. Dla każdego coś miłego czyli typowa dla polityków bleblanina.
    Również się dziwię, że profesor Czornik chce anonimowych pytań bo u niego są zdecydowane oceny i dlatego łatwo mu zadać pytanie, które zrazi do niego cześć wyborców.
    Reasumując, żądania kandydatów co do formuły zadawanych pytań są sprzeczne z charakterem ich programów.

  201. Tom – odpowiadając na Twoje 8 pytanie imię i nazwisko podobno są potrzebne do wypłaty. Podobno jak zadasz właściwe pytanie, które przysporzy głosów kandydatowi M – masz szansę liczyć na dodatek specjalny w maju. Jak zadasz pytanie, które przysporzy głosów kandydatowi C – twoja wypłata majowa nie zostania przelana na Twoje konto, lecz zasili fundusz dodatków specjalnych, o których mowa w poprzednim zdaniu.

    Reasumując – wybierz właściwe pytania i podaj imię oraz nazwisko, albo napisz anonimowo do związków.

    Decyzja należy do Ciebie. Dobrze, że masz chociaż w czym wybierać

  202. @członek_UKW

    Po co go o to pytać? On tak jak i AM jest wdzięczny JM za ostatnie lata. Nie róbcie ludziom prania mózgu. Poinformował zebranych, że 3ma stronę AM, że nie będzie żadnego głosowania wśród członków komisji i jako przewodniczący sam podejmuje decyzję. To tak zwana dyskusja merytoryczna = tzn. full autorytatyrzm jakich ostatnimi laty u nas niemało …

  203. Bo kulturalny człowiek występując przed gronem akademickim przedstawia się. Na konferencji też masz obawy podpisać się pod swoim referatem?

  204. Ja już przesłałem swoje pytania do związków:
    1. Jak zatrzymać spadek liczby studentów?
    2. Czy będą zmniejszone liczebności grup?
    3. Czy będzie mniejsze pensum?
    4. Czy będzie więcej godzin z pracę magisterską?
    5. Co z adiunktami bez habilitacji?
    6. Co ze stabilnością zatrudnienia?
    7. Jaka motywacja dla publikujących i pozyskujących projekty?
    8. Po co profesorowi Mężykowi moje imię i nazwisko?

  205. Dobry pomysł proponuję zapytać prof. Plewę jak to było na spotkaniu czy on zdecydował i zakomunikował, że taka jest jego decyzja czy rzeczywiście komisja w drodze głosowania zdecydowała. Kto mu zda to pytanie?

  206. Refleksja pierwsza.
    Czy oby na pewno rzeczywistość, w której żyjemy miałaby być strefą strachu. Czy jedynie bojaźń o to jak ktoś zareaguje na nasze uwagi ma kształtować nasze postawy. Nie zwrócę uwagi chuliganom w autobusie bo mogę zarobić w łeb, nie zadam osobiście pytania bo mogę wylecieć z pracy. Czy w takim świecie chcemy żyć.
    Refleksja druga.
    Za prawdę ludzie potrafią umierać za fałsz nikt się nie będzie narażać.

    Pół żartem pół serio
    Refleksja 3
    Nie chciałbym kiedyś otrzymać zarządzenia pana Rektora mówiącego, że zostanie ustawiona na każdym Wydziale skrzynka na pytania do niego kierowane, w rodzaju
    Czy to prawda, że prof. XXX pracuje cichaczem w dwóch innych firmach?
    Czy jest stosownym, że pani st. specjalista finansowy wychodzi 5 minut przed czasem?

  207. @agent

    agencie, widzisz, merytoryczne argumenty do Ciebie nie trafiają. Szukasz zaczepki. UCZELNIANA KOMISJA WYBORCZA dokonała wyboru formy zadawania pytań. Proponuję spytać Pana prof. FP jak to wyglądało. Gwarantuję, że ekipa AC otworzy buzię ze zdziwienia.

  208. mam wrażenie, że zwolennicy AC już całkowicie postradali zmysły. Decyzję o formie zadawania pytań podjęła Uczelniana Komisja Wyborcza, w której znajduje się ”człowiek” AC – BB,
    Czemu nikt członków komisji nie atakuje?
    Niesamowite jak można nie mieć argumentów w walce. Bo niestety nie padł tu ani jeden argument, tylko znów pierdoły…i jak dzwon, tym jesteście głośniejsi, im bardziej w środku puści…Stare polskie przysłowia mają moc.

  209. Panie M. może oprócz nazwisk pytających również adres i pesel. Będzie łatwiej wyciągnąć konsekwencje.

  210. @tom
    zgadza się, powiemy temu dość i dość czarnemu PR na tej uczelni. Dlatego Powiemy nie AC!

  211. Po co ta farsa z pytaniami. Od razu głosujemy i żeby nikt się nie pomylił, to na kartkach tylko jedno nazwisko. A żeby nikt nie mówił, że jest nieuczciwie, to przewodniczący komisji wybierze czyje.

  212. Cenzura, kneblowanie ust, a za niewygodne pytania zwolnienie lub zsyłka. To już przerabialiśmy przez ostatnie 8 lat. 20 kwietnia powiemy temu dość !

  213. @DoktorTomcio

    Wróć do podstawówki i naucz się czytać ze zrozumieniem.

    Spotkanie z kandydatami dotyczy ich programów i wizji. Więc pytania związane z kolorem skarpetek nie powinny być zadawane. O to chodziło.
    A Wy ciągle o jakiejś kontroli i kto tam wie o czym..

    Naprawdę takie pranie mózgu Wam zrobiono, że ktoś wam powie, białe jest białe, to wy będziecie mówili, że białe jest zielone?
    Otrząśnijcie się, bo z was się śmieją.

  214. Obserwator pisze:

    “Zresztą uważam, że nawet w przypadku pytań anonimowych, gdyby pytanie było nie związane z debatą, programami, należy je po po prostu wyrzucić do kosza!”

    Jeszcze tego brakuje by spotkanie otwarte było moderowane – zamknięte, tj. pada pytanie merytoryczne dot. programu, na które nie znam odpowiedzi bądź znam ogólną – oddalam pytanie bo nie związane z moją prezentacją

    To już zakrawa o debilizm. Co Wy chcecie z tej uczelni zrobić? Kontrolę nad kontrolami?

  215. Panie Prof. Cz.,
    jestem elektorką i dziękuję za stworzenie mi szansy anonimowego zadania pytań w imieniu koleżanek i kolegów, którzy podobnie jak ja chcą zmian, chcą nadal pracować na uczelni, ale widząc co się wokół działo / dzieje boją się głośno o tym mówić. Pytania wyślę związkowcom.

    Pan również ma mój głos. Mówimy stanowcze NIE dla kontroli na każdym kroku.

  216. Jeśli ktoś ma problem z zadawaniem pytań to nie powinien wyrazić zgody na bycie elektorem. Elektor ma być też ustami swoich wyborców. Nie rozumiem prof. Czornika i jego zwolenników. Podejście do sprawy prof. Mężyka wydaje mi się bardziej rozsądne i prowadzące do bardziej merytorycznej dyskusji o uczelni a nie do hejtu i dupereli.

  217. @Roznica

    A któż CI ogranicza wolność słowa? Kneblować ktoś Cię zamierza? Jeśli masz pytanie, zadajesz.

    Z całym szacunkiem, decyzję podjęła Komisja, której członkiem jest BB. W czym problem??

  218. Co to za obawa zadania pytania dotyczącego wizji, programów wyborczych?
    Czego tu się bać? Wiadomo, że anonimowości chce ten, który nie ma pewnych narządów, a ewentualne pytanie ma dotyczyć, jak ktoś wyżej wspomniał, spraw nie związanych z debatą.
    Zresztą uważam, że nawet w przypadku pytań anonimowych, gdyby pytanie było nie związane z debatą, programami, należy je po po prostu wyrzucić do kosza!

  219. @elektor

    I wszystko jasne! Wiadomo, gdzie jest różnica. Diabeł tkwi w szczegółach.

    Wystarczy ze zrozumieniem przeczytać obydwa stanowiska:

    http://www.polsl.pl/wybory2016/Strony/Witamy.aspx

    Czornik chciał pytań jawnych bądź anonimowych (wrzuconych np. do urny), które miałby przeczytać ktoś z komisji uczelnianej / przewodniczący)

    Mężyk chciał jawnych bądź anonimowych – tutaj jednak te drugie miałby powiedzieć jakiś pracownik, czyli idę do kolegi i mówię zapytaj w moim imieniu. Ten mówi / czyta moje pytanie, ale wie od kogo one były. Można później po łańcuszku dojść do tego kto był autorem pytania.

    Co to więc Panie M. za anonimowość pytania? To jawne pogwałcenie wolności słowa!

    Chcecie mieć wszystko pod kontrolą?

  220. Prawda zawsze leży po środku. Ja osobiście jestem zwolennikiem pytań anonimowych, bo wtedy człowiek pyta bez tremy i spojrzeń kilkudziesięciu / kilkuset osób, a ponadto wie, że za takie szczegółowe pytanie merytoryczne nic mu nie grozi. Znam wiele osób, które nie potrafią publicznie pytać / mówić i boją się chociażby wstać i zadać banalnie proste pytanie, bo co szef powie, bo wszyscy będą mnie widzieć, bo pomyślą, że jestem stronnicza, … bo , bo, bo

    Czy w związku z tym Pan Przewodniczący Komisji nie mógł zaproponować możliwości zadawania pytań zarówno anonimowo jak i jawnie? Dać ludziom wybór! Jak kto woli tak zapyta? Po co jakieś ograniczenia? Czemu takie ograniczenie ma służyć?

    Nie wierzę, że ludzie, którzy przyjdą na to spotkanie, to idioci, którzy będą pytać o wzwód. Trochę powagi Panie i Panowie. To są wybory rektora, a nie spotkanie przy piwie.

    Reasumując dopuście zadawania pytań zarówno jawnie jak i niejawnie i po krzyku.

    Po co ta cała zadyma?

  221. Pan AC mógłby nie kłamać w oficjalnych mailach wysyłanych do elektorów, w tym do Przewodniczącego Uczelnianej Komisji Wyborczej, i napisać jak było naprawdę.
    A na miejscu Prof. FP od razu wystosowałbym oficjalny komunikat co zdarzyło się w rzeczywistości.
    Niech Pan AC pamięta, że w Uczelnianej Komisji Wyborczej ma swoją BB.
    Wstyd Panie AC!
    Trudne pytania dotyczące programów wyborczych? Śmiechu warte. Chcesz znać odpowiedź na zadanie pytanie, miej odwagę zapytać oficjalnie. Tylko tchórz chce ukryć twarz.

  222. Rewelacja Panie Prof. Cz.! Jestem dumny z Pana! W ogóle podziwiam Pana odwagę i dążenia do tak gruntownych zmian dla dobra Politechniki!

    Cieszę się, że próbuje Pan przywrócić tej uczelni normalną wewnętrzną – czasami konieczną anonimowo – dyskusję. Trzeba przerwać ten okres niskiego kłaniania się…

  223. Ja uważam, że słusznie o to zabiegał, bo zarówno ja jak i moi koledzy sami chcemy zadać kilka trudnych merytorycznych pytań obu kandydatom, a nie mamy zamiaru się ujawniać, by później w przypadku wygranej wiadomego z kandydatów być kolejnymi “zesłańcami” …

  224. Pan prof. Czornik postuluje o ananimowe zadawanie pytań kandydatom na Rektora PolŚl. To bez sensu jest przecież !!! W ten sposób można sprowadzić dyskusje do rynsztoka. Np. zadając pytanie:
    Dlaczego zdradza Pan żonę? Czemu sypia Pan z mężatkami? Jak często miewa Pan wzwody na widok ładnej studentki itp.
    Jeśli ktoś ma pytanie to powinien mieć cywilną odwagę je zadać a nie kryć się za plecami ZNP czy Solidarności.

  225. Gracjanie – mówiłam Tobie, że masz 200% racji. Zgadłeś, że stab Pana AM będzie dążył do kolejnej zmiany – KTÓREJ TO JUŻ? – adresu WWW strony swojego kandydata.

    Przypomnijmy – zaczęło się tydzień temu od niedziałającej:

    arkadiusz.mezyk.pl

  226. Gracjanie – mówiłam Tobie, że masz 200% racji. Zgadłeś, że stab Pana AM będzie dążył do kolejnej zmiany – KTÓREJ TO JUŻ? – adresu WWW strony swojego kandydata.

    Przypomnijmy – zaczęło się tydzień temu od niedziałającej:

    arkadiusz.mezyk.pl

    później było

    http://xn--myk-sra90c.pl/

    następnie

    http://www.mrstudio.pl/am/

    a teraz z założenia jest:

    mężyk.pl

    lecz tylko w niektórych przeglądarkach, bo np. w pewnych wersjach przeglądarki IE bądź na urządzeniach mobilnych jest to

    http://xn--myk-sra90c.pl/

  227. Sprawa ze stroną www jest o tyle istotniejsza od przekopania ogródka, że można mieć obawę, że podobnie do strony www będą wyglądały zarządzenia tylko ze teraz jest presja wyborcza by strone www poprawiac, a w przypadku zarzadzen takiej presji nie będzie.

  228. @Gracjan

    Oczywiście Gracjanie wierzymy, że cała Polska wie o portalu “Dzisiaj w Gliwicach” i o wszystkich komentarzach pod wieloma artykułami ukazującymi się każdego dnia. A zwłaszcza pod tymi sprzed prawie dwóch tygodni.

    Wierzymy, że jesteś z innego województwa, wierzymy we wszystko co napisałeś.
    Wierzymy.

  229. Ja nie mam zamiaru nikomu sprawdzać ogródka, nie jestem żadnym elektorem – ba – jestem z innej uczelni – baa nawet z innego województwa (internet i portale społecznościowe, aż huczą m.in. od wpadki ze stroną kandydata), ale w pełni się zgadzam z ostatnimi postami wskazującymi uchybienia na stronie Pana Prof. Arkadiusza Mężyka, choć człowieka nie znam.

    Uważam, że skoro ludzie tutaj o tym piszą, to znaczy, że takie uchybienia się na stronie www trafiły. Jednocześnie skoro sztab Pana Prof. nanosi te poprawki nawet w weekend, to proces ten mówi sam za siebie.

    I nie chodzi tutaj o szukanie dziury w całym. Skoro ktoś znajduje rażące błędy i je wypisuje / wytyka, a sztab Pana M. je poprawia, to oznacza to iż, przyznaje się do ich popełnienia. W przeciwnym razie nie poprawiali by strony od 3 dni…

    Mogę się założyć – choć mnie te wybory nie dotyczą, że do 20 kwietnia sztab Pana Prof. Mężyka poprawi adres www strony kandydata na ten z imieniem i nazwiskiem, ale oczywiście po wielkich żalach i pretensjach do wszystkich tutaj piszących, że jak to mogli im takie coś wytknąć?

    Ludzie wyluzujcie i potrafcie się przyznać do błędów, a nie broniąc swojego kandydata piszecie jakbyście się obrazili…

  230. sprawdźcie jeszcze czy ma właściwie ogródek przekopany bo to jest istotne z punktu wyboru kogokolwiek na stanowisko rektora

  231. O mój Boże!

    Mimo, że nie jestem elektorem ani żadnym hejterem … to ludzie … TO JEST MEGA WTOPA ! Czy ten człowiek ma koło siebie zamiast profesjonalistów to uczniów szkoły podstawowej?

    Wtopa z adresem jego własnej strony, to tak jakby chcieć reklamować stronę Politechniki Śląskiej zamiast

    http://www.polsl.pl

  232. O mój Boże!

    Mimo, że nie jestem elektorem ani żadnym hejterem … to ludzie … TO JEST MEGA WTOPA ! Czy ten człowiek ma koło siebie zamiast profesjonalistów to uczniów szkoły podstawowej?

    Wtopa z adresem jego własnej strony, to tak jakby chcieć reklamować stronę Politechniki Śląskiej zamiast

    http://www.polsl.pl

    to np. http://www.firmaPROGRAMISTYCZNAprojektujaceSTRONYwwwZgdanska/stronyZLECONEzZEWNATRZ/UczelniaTECHNICZNA/gliwice/PŚ

    Ale jaja…

  233. natomiast go nie ma. W piątek i w sobotę działała pod nazwą, której wymówić się nie dało (jakieś cyfry, potem coś z “sra” i “myk) – pisali o tym ludzie na forum, a teraz zamiast prostego adresu jest przekierowanie na

    http://www.mrstudio.pl/am/ .

    Sztabie Pana AM. To albo jeden adres, albo drugi albo w końcu trzeci?

  234. do Ania1979

    W pełni się z Tobą zgadzam! “Pośpiech jest złym doradcą”. Nie mogą popełniać tak kardynalnych błędów, jeśli chcą wygrać. Najgorsze jest to, że poprawili szczegóły, a nie poprawili najważniejszej – najbardziej moim zdaniem rażącej kwestii.

    Mianowicie strona miała od początku mieć następujący adres,

    http://www.arkadiusz.mezyk.pl

  235. do Ania1979

    W pełni się z Tobą zgadzam! “Pośpiech jest złym doradcą”. Nie mogą popełniać tak kardynalnych błędów, jeśli chcą wygrać. Najgorsze jest to, że poprawili szczegóły, a nie poprawili najważniejszej – najbardziej moim zdaniem rażącej kwestii.

    Mianowicie strona miała od początku mieć następujący adres,

    http://www.arkadiusz.mezyk.pl

    natomiast go nie ma. W piątek i w sobotę działała pod nazwą, której wymówić się nie dało (jakieś cyfry, potem coś z “sra” i “myk) – pisali o tym ludzie na forum, a teraz zamiast prostego adresu jest przekierowanie na

    http://www.mrstudio.pl/am/ .

    Sztabie Pana AM. To albo jeden adres, albo drugi albo w końcu trzeci?

  236. Byłam przed chwilą na stronie Prof. Mężyka. Też coś w sobie ma. Widać również, że ambitnie (szkoda, że w weekend) działają informatycy i w końcu strona wygląda jak należy. W nawiązaniu do ostatnich czyiś postów są już poprawione zdjęcia w zakładce Media Pana Trawińskiego i dodano również zdjęcia Prof. Pawełczyka. Reasumując temat strony Prof. Mężyka wydaje się zakończony.

    Uważam Panie Prof. Mężyku / ludzi go broniący, że nie wolno posądzać wszystkich tutaj piszących negatywne komentarze bądź wyśmiewających pewne fakty, np. wobec strony Pana Prof. Mężyka – bo to po prostu miało miejsce i tak jak ktoś pisał – źle świadczy o kandydacie / jego sztabie. Po co ten pośpiech Panie / Panowie?

    Reasumując temat strony Prof. Mężyka można zamknąć i powoli przejść do dyskusji merytorycznej…

  237. @tom nie mam zamiaru zabierać Ci przyjemności czytania ze zrozumieniem. Tylko pobieżnie analizując program profesora Czornika znalazłem odpowiedzi na conajmniej 4 (jeśli nie 5) z twoich pytań. Gdyby wczytać się bardziej to pewnie jest ich więcej. Co do programu profesora Mężyka to nie wiem jeszcze nie czytałem. Ale penie też tam są 🙂 Przeczytaj ze zrozumieniem i znajdziesz.

  238. Czy ktoś w programach kandydatów znalazł odpowiedzi na pytania, które zadał konkret?
    1. Jak zatrzymać spadek liczby studentów?
    2. Czy będą zmniejszone liczebności grup?
    3. Czy będzie mniejsze pensum?
    4. Czy będzie więcej godzin z pracę magisterską?
    5. Co z adiunktami bez habilitacji?
    6. Co ze stabilnością zatrudnienia?
    7. Jaka motywacja dla publikujących i pozyskujących projekty?

  239. @były_elektor

    Przedstawienie programów szerokiemu gronu zainteresowanych a nie tylko elektorom jest wyrazem szacunku dla całej społeczności akademickiej. To po pierwsze. Po drugie niemal w każdych wyborach o ich wyniku decyduje grono początkowo niezdecydowanych.

  240. Komentarze, które są neutralne lub sprzyjąjące Prof. AM oczywiście są hejtowane przez dwie, trzy osoby ukrywające się pod różnymi nickami, a te, które zwracają uwagę na problemy zwykłego pracownika w ogóle nie są komentowane.

    Co pokazuje, że dla otoczenia i samego AC ludzie o odmiennych zdaniach będą zawsze wyśmiewani. A ewentualne problemy – lekceważone, a mało istotne szczegóły – będą priorytetami.

    Hejtujcie ekipo AC 🙂 start!

  241. @były_elektor
    W świetle tego co sam napisałeś to w sumie dziwne że zajmujesz się cenzurowaniem wpowiedzi na tym forum.

  242. Jako obiektywny student Wydziału RB postanowiłem i ja zostawić ślad po sobie w tej dyskusji:

    Piszecie ludzie, że sztab kandydata M. jest lipny. W sumie się z tym zgadzam po przeczytaniu postów tutaj. Ja bym jeszcze dodał, że ludzie go próbujący na tym forum bronić – jego hejterzy – są również do bani i tylko jeszcze bardziej go pogrążają na tle Pana C.

    Nie mam nic przeciwko obydwóm kandydatom na Rektora, natomiast jak można pisać takie głupoty – jak chociażby ostatni (poprzednich w podobnym stylu i słabej jakości nie komentuję) komentarz osoby o nicku “ala”, która napisała:

    “A Pan prof. Czornik jakie ma doświadczenie? Jedyne, to z przypadku został dziekanem (wygrał w drugiej turze jednym głosem).”

    Przecież to kolejna kompromitacja sztabu kandydata M. – Myślę, że rektorem czy dziekanem:
    1) nie zostaje się z przypadku – przecież ktoś świadomie kandyduje na tę funkcję – można by przewrotnie zapytać ALĘ, czy Twój kandydat M. kandyduje z przypadku na Rektora? W sumie może i tak skoro został namaszczony i nie mógł odmówić, a ma być z tego co piszą ludzie kontynuatorem polityki Pana Rektora
    2) cytując klasyka Pana Kazimierza Górskiego “Chodzi o to, żeby strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika”. Taka samo jest w wyborach – chodzi o to, by zdobyć więcej głosów niż przeciwnik. Pan C. to zrobił (zapewne głosowało kilkadziesiąt osób) i wygrał. Prezydent Duda też wygrał o kilka procent. Jakie to ma znaczenie iloma wygrał? Ważne, że wygrał.

    APEL: Hejterzy Pana M. – nie pogrążajcie go bardziej.

  243. Drodzy Państwo,

    wyboru JM Rektora dokonuje grono elektorów -180 osób (z czego duża część już od dawna wie kogo poprze bo kandydatów znamy nie od dziś i nie od 31 marca 😀 ). O kandydatach na stanowisko JM słyszało się już od początków lutego i jakoś dziwnym trafem pogłoski te zostały potwierdzone 31 marca.
    Strona www moim skromnym zdaniem to bardzo duży przerost formy nad treścią ( w przypadku tego typu wyborów). Dla kogo jest niby ta strona? Dla prostego gliwiczanina/gliwiczanki? A jaki ta osoba ma wpływ na wybór rektora?
    Strona jest kierowana do maksymalnie 178 elektorów (kandydatów wyłączam) …. a tak naprawdę ? Do 30 ? 40 ? Które jeszcze teoretycznie mogą zmienić zdanie? Sądzę że debata 13 kwietnia jest o wiele ważniejsza i to na tym punkcie winny się skupić sztaby 🙂

    A ta dyskusja w tym miejscu? Jeśli ktoś nie obserwuje jej od początku to ma nikłe szanse żeby na nią natrafić. Nawet jeden z kandydatów już nie linkuje tego artykułu 😀

    Jak już napisał ktoś wyżej, naprawdę odnosi się wrażenie że dyskutuje kilka skonfliktowanych z sobą osób.

    Pozostaje mieć tylko nadzieję ze nie robicie tego Państwo w godzinach pracy 😉

  244. Jeśli informatycy robili gruntowne poprawki na stronie kandydata AM w nocy z piątku na sobotę po wychwyceniu rażących błędów, bo nikt ze sztabu wcześniej strony www dobrze nie sprawdził, to można zadać pytanie retoryczne co Ci sami informatycy będą robić w niedzielę?

    Odpowiedź – naprawiać dalej stronę.

    Gdyby ktoś chciał raz jeszcze na żywo (NADAL NA STRONIE KADNYDATA AM) zobaczyć, np. sesję do Galerii MEDIA Pana T (okrzykniętego TOP MODELem POLSL), a nie tylko print screeny z tego na innych portalach, to cały czas jest taka możliwość…

    http://www.mrstudio.pl/am/media3.htm

  245. Panie Profesorze M,
    reprezentuję inną uczelnię – trafiłem tutaj bo głośno się zrobiło w sieci o Pana WTOPIE z niedziałającym WWW, z pomylonym zdjęciem kandydata na prorektora, z TOP Modelem i wieloma innymi, o których pisano tutaj i przede wszystkim lawinowo po różnych portalach w sieci. Ludzie w sieci się z tego mega śmieją… i głośno zastanawiają nad Pana kandydaturą…

    Jest dla mnie nieistotne kto wygra na Pana uczelni, natomiast dla Pana dobra również podpiszę się pod hasłem, że chyba Pana sztab ludzi nie jest najlepszy i musi Pan zrobić gruntowne zmiany jeśli chce Pan wygrać te wybory. Wiem, że nie ma ludzi doskonałych, ale Ci wybitnie popełniają elementarne błędy, w tempie coraz szybszym, a to może Pana ostatecznie pozbawić zwycięstwa.

    Podejrzewam, że część ludzi już postrzega Pana jako słabego ewentualnego Rektora, skoro nie umie Pan zadbać o swój wizerunek dobierając sobie współpracowników, np. przy tak błahych rzeczach jak zrobienie własnej WWW, a co dopiero kierowanie kilku tysiącami pracowników i kilkudziesięcioma tysiącami studentów.

  246. A Pan prof. Czornik jakie ma doświadczenie? Jedyne, to z przypadku został dziekanem (wygrał w drugiej turze jednym głosem) . A teraz chce być rektorem. Śmiechu warte.

  247. W programie prof. Mężyka czytamy “We współpracy z Samorządem Studenckim utworzymy międzywydziałowe centrum realizacji studenckich projektów technicznych, ułatwiając studentom swobodny dostęp do infrastruktury technicznej i sprzętu, niezbędnych do wdrożenia wyników ich prac.”
    Pan profesor Mężyk był już dyrektorem jednego z naszych centrów chyba centrum obronności i czegoś tam jeszcze (http://www.kms.polsl.pl/cto/), a przed nim dyrektorem tego centrum był prof. Świtoński.
    Centrum, to nie zrealizowało ani jednego projektu, pracy badawczej bądź zleconej ale kosztowało mnóstwo naszych pieniędzy.
    To dobra rekomendacja dla cytowanego punktu z jego programu.

  248. @konkret

    No to ja się pobawię w proroka. Teraz kandydat (jeden czy drugi) powie ze zintensyfikuje pozyskiwanie projektów i zwiększy utytulowienie kadry dzięki czemu sytuacja finansowa uczelni poprawi się co pzowoli zmniejszyć pensum, zwiekszyc godziny za dyplomy itd.
    A za 4 lata powie ‘mimo podjętych dzialan pracownicy nie zwiększyli swojej aktywności w pozyskiwaniu projektów i uzyskiwaniu stopni wiec niestety sytuacja finansowa nie poprawila się i pensum i wszystko inne musiało pozostać po staremu.

  249. Wy o dyrdymałach kto jest przez kogo popierany. Zapytajmy o konkrety
    1. Jak zatrzymać spadek liczby studentów?
    2. Czy będą zmniejszone liczebności grup?
    3. Czy będzie mniejsze pensum?
    4. Czy będzie więcej godzin z pracę magisterską?
    5. Co z adiunktami bez habilitacji?
    6. Co ze stabilnością zatrudnienia?
    7. Jaka motywacja dla publikujących i pozyskujących projekty?
    To są pytania, które trzeba zadać kandydatom i domagać się konkretnych odpowiedzi, a nie jakiś ogólników. Po czterech latach trzeba ich z tych konkretów rozliczyć.

  250. @xxxxx

    Funkcie rektorskie to w dużej mierze kontakty – tytuly dodaja powagi. Jeżeli uznamy ze nie to w ogole nie musi ich być i możemy wynająć dobrego managera mgr zarzadzania i marketingu.

  251. @Zorro
    Na to stanowisko (podobnie jak rektora) wystarczy habilitacja i żadnych dodatkowych wymagań typu były czy obecny dziekan więc spokojnie jakieś 50 a nie tylko 5 osób w wieku 40+ można znaleźć w skali uczelni.

  252. @xxxxxx

    Tak? no to zloz ekipe 5 osób, które:
    1. są przed 50 rokiem życia
    2. mają tytuł profesora
    3. byli dziekanami (względnie są)

  253. @Zorro

    Jak widać uczelnia postawiła sobie inny cel niż tylko ten żeby nią kierował ktoś kto będzie jednym z najmłodszych rektorów uczelni technicznych bo pojawił się konkurent na to stanowisko (nawiasem mówiąc niewiele starszy).
    Co do zgłoszenia na funkcję prorektora osób mniej więcej w przedziale wiekowym kandydata to nie rozumiem Twojej wypowiedzi. W uczelni nie brakuje przecież ambitnych profesorów 40+ mającym już spore doświadczenie w kierowaniu zespołami naukowymi, badawczymi czy projektowymi, którzy chcieliby starszą kadrę „odświeżyć” na eksponowanych stanowiskach podobnie jak kandydat. Jest z czego (a właściwie z kogo) wybierać żeby „podjąć” ten wysiłek.

  254. @xxxxxx

    O ten powiew świeżości to chodzi raczej o zmianę dotychczasowej polityki na uczelni. Bo skład rektorski niestety nigdy nie będzie 40+, bo nawet obecnie ludzie robia habilitacje gdzies najwcześniej kolo 35-40 roku zycia. Nawet zakladajac ze jest to 35 lat to potem zanim zostaną dziekanem (a jak widać z postow jest oczekiwane i chyba słusznie żeby człowiek miał doświadczenie na stanowiskach kierowniczych) i skończy kadencje to jest już kolo 45 roku zycia. Przy czym jest to NAJWCZESNIEJ co w ogole możliwe. Po drodze musi zdobyc tytul profesora co przy pełnieniu funkcji dziekana nie jest latwe. Jeżeli AC zostanie Rektorem to będzie jednym z najmłodszych z rektorow uczelni technicznych i to moim zdaniem jest plusem.

  255. Panie kandydacie, Profesorze A.C, ze strony 8 studentów elektorów z dwóch wydziałów składam serdecznie podziękowanie za udzielenie odpowiedzi/ustosunkowanie się do wcześniejszego komentarza.

    Niestety ze strony Pana sztabu nadal trwa jakaś zabawa nie do końca kulturalnych ludzi, którzy zamiast Panu pomóc, swoim niekulturalnym zachowaniem także i Panu wystawiają świadectwo. Innymi słowy, szkodzą.

    Jeśli priorytetem w Pańskich działaniach jest szukanie problemów tam gdzie ich nie ma, skupianie się na bzdurach, to w imieniu 8 elektorów pragnę serdeczniejsze podziękować za lekceważące podejście. Jest to tylko oznaką tego, że nie słucha Pan głosu tych, dla których to miejsce istnieje….

  256. Wczoraj Wujek Gugl 🙂 prowadził konkurs na 100 najlepszych “prima aprilisowych” zdjęć, artykułów, postów, …

    Ciekawe, czy ktoś zgłosił do konkursu galerię ze strony Pana M.: Media i Pan T = new polsl top model.

    Czy ktoś coś wie na ten temat?

  257. Swojego czasu bardzo narzekałem na nową stroną http://www.polsl.pl bo trudno mi było się w niej połapać. Tam jednak WSZYSTKO od razu działało.

    Panie AM – bardzo proszę w przypadku Pana wygranej nie zmieniać strony Politechniki na nową, bo mogą wyjść takiego jaja jak wczoraj z Pana stroną…

  258. Hejka,
    Ci co nie zdążyli zobaczyć wczoraj wieczorem zobaczyć porażki z zakładkami media na stronie Prof. M. i przede wszystkim sesji zdjęciowej Top Modela, to mogą to nadal zrobić. Widziałam już memy na ten temat i komentarze pod linkiem np. na fejsie – wśród studentów … samego MT i elektrycznego …

    Też uważam, że przez sztab i banalne błędy bardzo mocno cierpi wizerunek człowieka, który jest profesorem i w życiu już wiele osiągnął i pewnie wielu mu coś zawdzięcza.

    Wielka szkoda, ale to pokazuje nam wszystkim, że trzeba się zawsze dwa razy zastanowić kogo się dobiera do swojego grona współpracowników.

  259. Błędy Wam wczoraj wskazane przez ludzi (w nocy w piątek wskazane – w sobotę widać efekty po 7 rano na stronie – tak na marginesie – jak to u was wygląda, że musicie psuć informatykom noc z piątku na sobotę, by naprawiali to czego sami nie umieliście wcześniej sprawdzić. Płacić jeszcze za nockę z piątku na sobotę?) były błędami, które PRZEDSZKOLAK by znalazł.

    To są błędy, które wynikają z faktu, że u Was w sztabie, albo:
    – jest wszystko na ostatnią chwilę i ciągle – ponieważ jesteście drudzy – próbuje gonić ze skutkiem jaki widać,
    – nie ma tam kompetentnych ludzi, którzy mają wizję i pomysł na kampanię,
    – nie ma tam ludzi dokładnych, którzy mimo presji i nacisków potrafią sprawdzić co wypuszczają w świat.

    A może wszystko razem?

    Wystarczyło zamiast upubliczniać stronę w piątek rano, by wszystkim wysłać maila i napisać o tym na fejsie poprosić kilka osób, które nigdy tej strony na oczy nie widziały, by ją przeklikały. Na pewno by te błędy znalazły.

    A tak – wyszło jak wyszło – kandydat przez swój sztab znowu ośmieszony. Było słowo klucz SKANDAL. Ja dopisuję – mimo, że nie jestem związany z AC – drugie słowo klucz kampanii AM – WTOPA.

  260. Drodzy hejterzy AM – oszczędźcie mój obiektywny komentarz. Proszę!

    Także uważam, że powinniście PODZIĘKOWAĆ każdemu – niezależnie czy zwykłym ludziom tutaj piszącym, czy tym rzekomo związanym z AC – za wskazanie błędów np. przy stronie WWW waszego kandydata. Powinniście podziękować, bo przez wasz pośpiech i proste błędy

    OŚMIESZACIE KANDYDATA AM I DE FACTO CAŁĄ POLITECHNIKĘ ŚLĄSKĄ !!!!

  261. Wypowiedzi sugerujące powiew świeżości i młodości wraz z wygraną jednego z kandydatów najlepiej weryfikują zdjęcia. Tak na oko średnia wieku obu ekip to jakieś 65+

  262. odpowiedzi merytorycznej nawet się nie spodziewam. Bo zaraz będzie, a tamten chce tego i tego i tego…zabawa w piaskownicy.

  263. Jako studenta, najbardziej interesuje mnie odpowiedź na kilka pytań. Z zamieszczonych postów wynika, iż można tutaj spotkać przede wszystkim sztab AC.

    W związku z powyższym:
    -dlaczego Pan AC chce znacznie obniżyć poziom kształcenia poprzez zwiększenie deficyty punktów ECTS. Już teraz 6 pkt, jest liczbą bardzo wysoką. Dlaczego ja mam sumiennie wykonując swoje obowiązki studiować z kimś kto zwyczajniej się do tego nie nadaję? Dlaczego ktoś słaby, kto zazwyczaj ma wysoko postawionych krewnych, ma uzyskać na koniec taki sam dyplom jak ja? Zwiększeniu deficyty liczby tych pkt. mówię nie.

    -czy prost dotyczący prof. Bluszcza nie dyskwalifikuje go jako kandydata na funkcję prorektora? Jeśli pojawia się i na tym forum i na innych oceniających wykładowców wątpliwy obraz, wątpliwe oceny tego człowieka dotyczące kontaktów ze studentami – mówię nie.

    -czy Pan AC wie, iż systemy ułatwiające zgłaszanie tematów prac dyplomowych nie są potrzebne? Przecież ewentualni zainteresowani już teraz to robią, więc po co odkrywać coś co zostało odkryte?

    -czy wprowadzenie zajęć na odległość ma na celu przyciągnięcie tych, którym tyłka po imprezie ruszyć się nie chce na zajęcia? Jeśli tak, mówię – nie.

    nawiasem mówiąc, podziwiam zabawę w stylu znajdź różnicę.
    Państwo chyba wyjątkowo się nudzą…oceniając wcześniejsze post..przecież widać po zmianach nicków, że większość postów pisze jedna i ta sama osoba.

  264. Jeżeli styl prowadzenia kampanii zapowiada styl sprawowania władzy to po wczorajszym dniu wybor wydaje się prosty, ale do wyborow jeszcze 2 tygodnie wiec wiele się może zdarzyć.

  265. Mimo późnej pory zwracam się do Prof. AM i / lub jego sztabu, by tutaj na forum przeprosili wszystkie osoby, które mogły się poczuć urażone ich postami, za to, że wskazały błędy, czy też mówiąc dosadniej, wtopy w związku z dzisiejszą odsłoną strony www kandydata.

    Nie można się obrażać, czy obrażać innych. Dążmy do doskonałości, tak jak jest to teraz czynione – większość powyżej wymienionych uwag została przyjęta do wiadomości i aktualnie trwa ich uwzględnianie. Już jest lepiej. Do rana pewnie informatycy większość / wszystko naprawią.

    Przeprosiny / podziękowania mile widziane, a nie obrażanie się…

  266. Pół żartem pół serio – czy ten człowiek na pewno ma być prorektorem ds. studenckich i kształcenia?

    Jak dla mnie on z automatu – niezależnie kto zostanie nowym Rektorem – powinien być prorektorem ds. wizerunku.

  267. OMG !! Po prostu wymiękam !!

    Inni mają ze studentami, prezydentem, na balu, czy nawet ….. ze słoniem (szacun 😛 )

    natomiast ta galeria w zakładce MEDIA mnie rozbroiła

  268. Słynny post “znajdź różnice FB vs WWW” jest niczym w porównaniu do

    MEDIA -> GALERIA -> TOMASZ TRAWIŃSKI 😀

  269. Studencie I roku Informatyki – masz 200 % racji. Innymi błędami na stronie kandydata prócz powyżej wymienionych są np.

    MEDIA -> wybranie po lewej JANUSZ KOTOWICZ … i pokazuje się na pół ekranu Pan Trawiński.

  270. Szanowni komentujący,
    jako student I roku inf, któremu obydwa nazwiska kandydatów z całym szacunkiem nie wiele mówią, mam pytanie – podpisując się pod tym co pisali przedmówcy oraz dostrzegając masę innych błędów – CZY JAKOŚĆ I WYKONANIE STRONY PANA PROF. M. TO JEST ŻART PRIMA APRILISOWY?

    BO ŚMIESZNY TO ON WCALE NIE JEST.

  271. Dobry wieczór,
    Muszę się pochwalić – po ponad 3 godzinach dotarłam do ostatniego posta (342 posty – nieźle). Obiektywnie patrząc mam wrażenie, że:
    – kandydaci nie odkryli jeszcze wszystkich kart,
    – każdy z nich chce coś dobrego zrobić,
    – zapewne o szczegółach i merytoryce (której tutaj nie ma) dowiemy się 13-ego,
    – jest tutaj wielu szczerych i obiektywnych ludzi niekoniecznie związanych z A.C. albo mających jakiś cel w byciu po jego stronie, którzy raczej w dobrej wierze komentują czy wytykają błędy drugiego kandydata, bo w moim odczuciu jego sztab popełnia masę elementarnych błędów. To mi wygląda na brak odpowiednich ludzi u boku bądź robieniu wszystkiego u Pana A.M. na ostatnią chwilę. Jeden kandydat zrobił stronę – muszę mieć i ja. Jeden ma konto na fejsie – muszę mieć i ja. Problem polega na tym, że ciągle jest drugi i w dodatku “chyba w tej pogoni?” robią jego ludzie proste błędy. To wygląda jakby nie było czasu na sprawdzenie treści, programu, działania strony, obrazków. Wszystko jest później i z błędami. Podkreślam – obiektywnie patrzę na to co się dzieje, a nie hejtuję na jedną ze stron,
    – jest tutaj wiele prób obrony kandydata A.M. ale w sposób – obrażam się i płaczę – czekam na przeprosiny i przestańcie mnie już bić. Tylko za co Was ktoś ma przeprosić? Za wasze błędy elementarne błędy? Za bycie drugimi? Ktoś mądrze napisał – sukces (Wasze zwycięstwo) będzie wtedy kiedy się obroni sam (ale zmieńcie strategię z płaczki.

    Czekam na pozostałe 19 dni kampanii z obydwu stron.

  272. @pelen podziw

    Niech Pani / Pan tak nie atakuje ludzi rzekomo związanych z AC, bo mam wrażenie, że wielu ludzi tutaj pisze szczerze i wcale nie są po stronie AC bądź nie mają w tym żadnego interesu. Są za to obiektywni.

    Pan / Pani natomiast broni bardzo dosadnie Prof. M. – ma Pani / Pan oczywiście do tego pełne prawo, natomiast jest takie powiedzenie, “kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie”.

    Proszę spojrzeć co Pan zrobił – pluje Pan na ludzi rzekomo związanych z AC, pisze o słomie w butach, noszeniu marynarki i zapinaniu guzików. A kandydat, którego Pani / Pan broni na swoim PIERWSZYM zdjęciu w galerii ma właśnie takie … PRZYKLADOWE … zdjęcie.

    Reasumując – proszę być obiektowym i nie robić takich błędów! To tylko odbiera szanse Waszego kandydata…

    http://www.mrstudio.pl/am/images/mezyk/1.jpg

  273. Jestem pod wielkim wrażeniem jak “istotnymi problemami” zajmuje się ekipa i sam AC..strona, twarze siwe włosy…
    Pomimo neutralności, ekipo AC, życzę Ci byś dostała w nadchodzących wyborach w 4 litery…

    Takiego chamstwa i prostactwa nie życzy się największemu wrogowi, a tu osoby o takich cechach chcą reprezentować Uczelnię.
    Wyjątkowy brak profesjonalizmu. Wyjątkowe chamstwo. Słoma z tych butów wychodzi.

    P.S. oglądając fotografię na stornie AC rzuca się w oczy brak umiejętności noszenia marynarki i zapinania guzików. A fuj!

  274. Prawda jest taka ze tutaj na forum praktycznie nie ma dyskusji o programach. W sumie co tu dyskutować skoro kandydaci prezentują ogólniki i chcą zbawic swiat. Z drugiej strony trzeba ich zrozumieć – kampania dopiero się zaczyna, a do 20 daleko.

    Zgadzam się z koleżankami / kolegami postowiczami, ze na razie to prof. Cz. jest gora. Przeczytawszy cala dyskusje i zapoznawszy się ze stronami kandydatow i ich fejsami mam wrazenie, ze Prof. Cz nie popełnil jeszcze zadnego bledu, podczas gdy kandydat M / jego sztab robia ich mase. Doslownie…

    Zobaczymy jak się sprawy potoczą do 20, zwłaszcza 13. Będzie ciekawie…

  275. Post “znajdź różnice na zdjęciach z WWW i FB” jest boski 🙂 Kurcze… szkoda mi kandydata, takie szkole (nawet nie uczelniane) błędy jego sztab popełnia.

  276. Błędy, o których ludzie piszecie to niestety prawda. Te zaniedbania sprawiają, że strona wygląda jakby pisana na zaliczenie projektu inżynierskiego i to ledwo na 3.0.

    Mnie jednak najbardziej rozbraja inna wpadka. Zdjęcia kandydatów na stronie wyborczej Prof. AM i zdjęcia tych samych kandydatów na jego fejsie.

    https://www.facebook.com/mezyk.arkadiusz/photos/a.561883267306378.1073741833.558775330950505/563648320463206/?type=3&theater

    Czy Wy też uważacie, że to inne osoby? Dzisiaj post na fejsie i zdjęcie, dzisiaj strona AM, a ludzie jakby inni

    Porównajcie sami z tymi co są na stronie:
    1) Prof. Kotowicz – fejs bez wąsa, strona www z wąsem i jakby lata temu. Zresztą rano jeszcze miał dobry wzrok, na fejsie już w okularach
    2) Prof. Pawełczyk – ile to siwych włosów w ciągu kilku godzin przybywa
    3) Prof. Łazarz – oceńcie sami
    4) dr hab. Trawiński – Pomijając okulary, to czy człowiek naprawdę może się tak zmienić w kilka godzin?

  277. Ja pójdej dalej – żaden z linków przekierowujących do fejsa nie działa. Ani na stronie głównej, ani w kontakcie.

  278. Szanowni Państwo,
    Dwa dni temu pisałem na tym forum, o moich odczuciach w aktualnej wojnie C vs M. Dzisiaj dopisuję kolejne trzy bramki Panu Prof. C, tj. 6:0 dla jego obozu Prof. Czornika.

    Pierwsza bramka – za problemy ze stroną www, o których piszą ludzie powyżej – potwierdzam, że wejście na nią to była droga przez mękę.

    Drugi gol – za wpadki na niej – np. za mega różnej wielkości zdjęcia kandydatów, różnej jakości Pana główne zdjęcia i inne drobne. Ponadto jednolity tekst programu, to raczej zniechęca do czytania.

    Trzeci gol – skład kandydatów na prorektorów – moim zdaniem w połowie bardzo ryzykowny. Chyba lepszym rozw. byłby Prof. Ślusarek niż np. Pan z AEiI czy Elektrycznego.

    Tak jak ostatnio tak i teraz podkreślam, że nie znaczy to, że już biegnę na niego zagłosować – na kogo oddam głos zdecyduję o tym po spotkaniu 13.04, bo chcę usłyszeć kandydatów na żywo i jak poradzą sobie z trudnymi pytaniami.

    Panie Profesorze M. – moim zdaniem musi Pan coś zacząć działać / zmienić ludzi w swoim sztabie, bo kolejnymi wpadkami maleję moim zdaniem Pana szanse na zwycięstwo.

    Mecz się jeszcze nie skończył, ale na razie jak dla mnie to gra jest do jednej bramki.

    To taka moim zdaniem wyważona opinia

  279. Proszę mnie jako studenta nie posądzić o hejt na konto kandydata Prof. C. natomiast strona Pana Prof. M. nie działa bez wpisania http:// . Drodzy państwo, przeciętny student informatyki potrafi zrobić w XXI wieku zrobić stronę bez wpisania http://

    Inna sprawa co wyskakuje po wejściu na stronę:

    http://www.arkadiusz.xn--myk-sra90c.pl/

    Przyznam rację poprzednim postowiczom – takich karygodnych błędów programista WWW nie może popełniać

  280. Ja również uważam, że akcja z tą stroną to jakaś farsa. Link taki jaki został dzisiaj rozesłany m.in. w mailach, a kliknięcie w niego nie przekierowuje. Error! .

    Wtopa na całego.

    Temu komu już się ostatecznie uda wejść na stronę – nie będę tutaj zdradzał jak – sam zmarnowałem na to kombinowanie z 3 godziny to chcąc skopiować adres strony wyskakuje mega śmieszny adres, że ktoś niby robi MYK a potem SRA 😀

    Skopiujcie i sprawdźcie 🙂

    I TO MA BYĆ PROFESJONALIZM? TO JEST PORAŻKA NA CAŁEGO!

  281. Droga Społeczności Akademicka;

    nowo-wybranego rektora (niezależnie kto by nim był) należy i musimy polubić;
    a wtedy i on będzie nas wszystkich bardzo szanował,
    – ostatecznie będzie więc dobrze, a może nawet bardzo dobrze,
    a tego “jelenia” niech każdy pilnuje swojego !

  282. @RzekomyProfesjonalizm

    Tyś jest jednak rzeczywiście rzekomy profesjonalizm. Dodaj nad z kropkę.

  283. @John12

    to z tą potęgą zarządzeń widać w wielkości Prof. MP na stronie AM. Gigant nad gigantami.

    Już pytam – kto Prof. AM robił tę stronę? To jakiś niewypał.

  284. obiektywnie patrząc na składy prorektorów to u AC jakaś pomyłka.

    Zaczynając od byłego posła, któremu “trzeba” szukać na siłę nowego stanowiska. Ma być prorektorem ds. organizacji i promocji. Szanowni Państwo, a cóż ten Pan organizacyjnie i promocyjne osiągnął na swoim wydziale? Nic.

    Kolejny kandydat o roślino brzmiącym nazwisku…ds. studenckich i kształcenia, gdzie w jego mniemaniu każdy student to wróg-zero dyskusji.

    Nie wspominając o pozostałych – nawet elektorami na swoich wydziałach nie zostali, więc to jednak oznacza jakie mają poparcie wśród swoich.

    Pan AC bardzo chce rozbić start układ…a jednak..w ściślej czołówce osoba z obecnego układu. Miotasz się Pan.
    Czyżby wszyscy odmówili? A może dowiedzieli się jakie to obiecanki szły na prawo i lewo….więcej obiecanek niż stanowisk…

    Więc z łapanki zostało ot co…nic. W swoich jednostkach wycięci zostali. A więc ludzie wiedzą z kim mają na co dzień do czynienia…

  285. Panie AM – Jak Pan chce zarządzać renomowaną uczelnią, skoro zleca Pan PROFESJONALNEJ firmie zrobienie Panu strony www, która NIE DZIAŁA?

    W żadnej przeglądarce na żadnym komputerze wpisanie http://www.arkadiusz.mezyk.pl nie włącza Pana strony !!

    Nawet w wynikach googla ona nie istnieje.

  286. Szanowni Państwo,
    obiektywnie patrząc na składy kandydatów na prorektorów to u Pana AC jest ten skład wyrównany, przemyślany (jest i prorektor i poprzedni Dziekani bądź Dyrektor.

    Natomiast mam wrażenie, że u Pana AM jest to jakaś ostatnia deska ratunku. Panie AM, czy wszyscy sensowni kandydaci Panu odmówili? Innymi słowy Pana skład to jakiś eksperyment, który tylko może wybuchnąć. To jest jakiś miszmasz wszystkiego i niczego.

    Prof. Kotowicz i Łazarz – są po dwóch średnio udanych kadencjach na swoich Wydziałach i trzeba im szukać nowej ciepłej posadki, żaden z nich nawet nie był nigdy prorektorem.

    Jeszcze gorzej wygląda sprawa z Pawełczykiem i Trawińskim. Pierwszy to zastępca Dyrektora Instytutu – NIGDY nie był nawet Prodziekanem czy Dziekanem, a ma być Prorektorem.

    Najgorzej Trawiński – nie jest nawet Profesorem uczelnianym, nie wspominając o belwederskim. Ten człowiek nawet nie jest kierownikiem zakładu (nigdy nie był żadnym kierownikiem zakładu/ dyrektorem/ prodziekanem czy Dziekanem) a ma być Prorektorem!!!!

    Ludzie – czy nasza uczelnia zeszła już na psy i naprawdę nie ma w kim wybierać kandydatów na Prorektorów?

  287. Elektor ma chyba rację tłumacząc Heniowi, tu cytat:

    “@ Henio
    Zmień nika na optymista. Naprawdę, to do zeszytów kontrolnych będą listy kontrolne, a liczba wydawanych zarządzeń zwiększy się co najmniej czterokrotnie.”

    Od koleżanek i kolegów z AEiI słyszałem, że on i jego zarządzenia to jak Polska Komisja Akredytacyjna do potęgi.

  288. Ja tez przeczytałem oba programy – oba nie zachwycają. U AM mało konkretów, u AC z kolei taka lista dluga ze obejmuje ogolnie uszczęśliwienie wszystkich. Wazne sa wiec dla mnie ekipy pro i tu według mnie przewaga jest po stronie AC ale zobaczymy co będzie na spotkaniu 13 kwietnia bo kandydaci będą musieli się wykazac refleksem i spojnoscia pogladow.

  289. Przeczytałem uważnie programy obu kandydatów. U Czornika konkrety, bez wodolejstwa, w niektórych miejscach wymaga doszczegółowienia. Jasno się określił w stosunku do obecnego sposobu zarządzania Uczelnią. Mężyk, to wodolejstwo, niemal żadnych konkretów. Teraz zdecydowanie zagłosowałbym na Czornika . Przed nami jednak debata, która będzie miała decydujące znaczenie.

  290. Legenda do liczb podanych przez Eugeniusza – Mężyk – 180 cm wzrostu, Czornik – 1 miejsce po podaniu wyników głosowania na Rektora.

  291. @ Henio
    Zmień nika na optymista. Naprawdę, to do zeszytów kontrolnych będą listy kontrolne, a liczba wydawanych zarządzeń zwiększy się co najmniej czterokrotnie.

  292. Tak z czystej ciekawości…jakie poparcie mają na swoich wydziałach Panowie Kaźmierczak, Białecki i Gasidło…skoro nawet elektorami nie zostali?

  293. Pawełczyk na pewno dużo wniesie w zarządzanie uczelnią. Listy kontrolne zmienią nazwę na zeszyty kontrolne, a częstotliwość nowych zarządzeń się podwoi.

  294. @elektor

    Te, elektor, a Ty kim jesteś – bo o tobie ani słychu ani widu…jakiego masz Hirsha? Jaki indeks cytowań? Innym wypominasz, a sam się nie chwalisz.

    Gościu, Ty nie masz pojęcia bladego o stanowisku rektora, prorektora…

    I tak the best of the best jest Kaźmierczak. Jaki hirsh..ile publikacji z IF..zero, zero!!!!! Jaka działalność organizacyjna…?? Zadna!

  295. Jeżeli to prawda, to jest to całkowita kompromitacja. A Pawełczyk ma być prorektorem ds. Nauki.

  296. A kto to jest Trawiński i Pawełczyk? Bo o Kotowiczu słyszałem ale tylko źle. Może ktoś podać jakie mają indeksy Hirscha i liczby cytowani. W CV się tym nie chwalą to pewno marne. Mężyk z h=4 (TO NIE POMYŁKA) chyba jest liderem.

  297. Haaaaa prof. Bluszcz na prorektora ds. studenckich i kształcenia? To żart Czornika
    czy co?
    Studenci elektorzy!
    Apeluję do waszych światłych i otwartych umysłów zastanówcie jaki los gotujecie Waszym kolegom. Jakakolwiek płaszczyzna porozumienia z tym Panem nie wchodzi w grę. Zasięgnijcie opinii swoich kolegów, którzy mieli z nim styczność.

  298. Patrząc na prorektorów to rzeczywiście kandydaci AC są chyba z łapanki. Nikt o zdrowych zmysłach nie dobrałby tak niesprawdzonych i niepewnych kandydatów na bardzo odpowiedzialne stanowiska. No może poza Białeckim – ale przecież to człowiek ze znienawidzonego starego układu. Brak konsekwencji i zasad Panie AC.

  299. Jak do Sejmu jest poseł, to do sejmiku jest posełek? A co nam pomógł nasz posełek?

  300. @antka

    Przecież ten człowiek wybrał sobie takich prorektorów, których uważa za najwybitniejszych, nieskazitelnych, ludzi honoru i czynu…chyba, że….chyba, że Ci najwybitniejsi mu odmówili i zostali tylko Ci, których zaproponował…a to już komentarza nie wymaga.
    A swoją drogą interesujące, że były poseł, w żaden sposób swojej uczelni nie pomógł, mając możliwości w owym czasie…
    Niestety, kandydat odpowiada za ludzi, których proponuje na swoich pro…ręczy za nich…a tu taka plama…zero pożytku..

  301. Najpierw wybieramy Jego-magnificencję – a z prorektorami można będzie dyskutować później; przecież sprawa kandydata Kazimierczaka może wkrótce okazać się nieaktualna, w tej chwili szkoda na to czasu; a wygra zapewne AC

  302. @obserwator
    Chyba nie zlapales, ze skopiowane tekstu miało być satyra na ogólniki w poscie oryginalnym. Jak to przynajmniej tak odbieram.

  303. 22.08.2015 ukazal sie artykul w gazecie Fakt (wraz ze swoim rozneglizowanym zdjeciem na plazy) zatytulowany „Skandaliczny wpis posła. Kpi z głodnych dzieci”.
    Tresc artykulu:
    „Poseł i profesor Jan Kaźmierczak (65 l.) zarabia 20 tys. zł miesięcznie. Stać go, by leniwie sącząc drinki, byczyć się na wakacjach na jednej z trójmiejskich plaż. Do internetu wrzucił zdjęcie z szyderczym podpisem „Polska w ruinie, tłumy głodnych dzieci”. Czy poseł zapomniał, że w jego okręgu wyborczym wiele dzieci korzysta z wsparcia opieki społecznej?
    Aż odechciewa się domyślać, co polityk chciał przekazać publikując zdjęcie z jednego z najdroższych miejsc w Polsce, gdzie nawet wejście na molo kosztuje w lecie ponad 7 zł. Trudno się dziwić, że poselska publikacja natychmiast wywołała falę oburzenia w sieci.
    „Panie Pośle, w Pana okręgu wyborczym 40 proc. przedszkolaków ma dofinansowane posiłki z MOPSu. Owszem, głodne po ulicy nie biegają, ale w dostatku nie żyją. (…) Powinien Pan przeprosić swoich niezamożnych wyborców za Pana chamski post” – wypunktowała posła pani Barbara Bachanek z Gdyni. „Nie wierzę, że można być tak głupim/wyrachowanym żeby takie posty wrzucać” – napisał Kacper Antoni.
    Kolejny internauta posła podsumował krótko: „Tak to jest, jak się bywa w wielkich aglomeracjach i żre się ośmiorniczki u sowy” – napisał Mateusz Dubiniak.
    Poseł Kaźmierczak komentarzy Internautów najwyraźniej nie zrozumiał. „Jadowici hejterzy są niestrudzeni” – skwitował sprawę kolejnym wpisem profesor, który w piątek nie odbierał od nas telefonu. „Pewnie pod koniec października będzie się Pan zastanawiał jak to się stało, że Pańska partia przegrała wybory parlamentarne” – napisał na profilu polityka internauta Piotr Wrzosek.
    Nic dodać, nic ująć.”

  304. @e_laborantka

    Plagiatorka, nawet własnych paru zdań napisać nie potrafi!

    Nawiasem mówiąc, jaka to zmiana, brać za prorektora człowieka ze “starego układu”. Bardziej niewiarygodnym niż AC nikt już nie będzie.

  305. . . . Adam, Arkadiusz ? Arkadiusz, Adam ? – – – Jednego z nich i tak musimy wybrać !!! Brawo Adam w porównaniu z tym bełkotem Arkadiusza – to naprawdę klasa. Wreszcie jest szansa na solidnego i wyważonego rektora z dobrym planem (realnym do realizacji) i bardzo dobrymi, wypróbowanymi w boju prorektorami. Bardzo silna ekipa. Gwarantuje to spokojny rozwój uczelni a nie pomówienia, ustawianie kolesiów, obrzucanie błotem co proponuje Arkadiusz. Rektor musi nas reprezentować na zewnątrz, nie wyobrażam siebie Arkadiusza w rozmowach z innymi rektorami (i ci jego doradcy…brr ) tragedia. Klasa Adama jest nieporównywalnie wyższa od Arkadiusza i to są fakty.

  306. Przeczytałem program AM. Brawo w porównaniu z tym bełkotem AC to naprawdę klasa. Wreszcie jest szansa na solidnego i wyważonego rektora z dobrym planem (realnym do realizacji) i bardzo dobrymi prorektorami. Bardzo silna ekipa. Gwarantuje to spokojny rozwój uczelni a nie pomówienia, ustawianie kolesiów, obrzucanie błotem co proponuje AC. Rektor musi nas reprezentować na zewnątrz, nie wyobrażam siebie AC w rozmowach z innymi rektorami (i ci jego doradcy…brr ) tragedia. Klasa AM jest nieporównywalnie wyższa od AC i to są fakty.

  307. Zorro, bo taki prorektor nie jest potrzebny. Po co kolejna osoba do koryta? Sam Rektor zadba o – tu cytat z jego programu – “promocję osiągnięć naukowych i organizacyjnych pracowników, uczestnictwo w prestiżowych organizacjach oraz stowarzyszeniach, w szczególności międzynarodowych,”

    Powozić się za naszą kasę po najdalszych zakątkach świata, by promować wyniki badań. Ponadto zasiąść w ciałach doradczych / radach nadzorczych prestiżowych międzynarodowych organizacji bądź stowarzyszeń, by na konto przychodzi euro zamiast pln…

    To jest główne przesłanie jego programu.

  308. Znalazłem wreszcie ten program AM. Zadziwiony jestem brakiem prorektora ds. współpracy międzynarodowej.

  309. Szanowny Panie Prof. A.M.
    Serdecznie radzę przed publikacją (jeśli taka nastąpi) pełnej wersji programu wyborczego pozwolić go przeczytać np. nauczycielkom języka polskiego. Ilość nieczytelnych, niezrozumiałych fragmentów, złych odmian czasowników odrzeczownikowych, niepoprawnych konstrukcji zdań, tj. kolejności wyrazów, nie wspominając o stylu i całej błędnie używanej bądź nie interpunkcji jest zatrważająca.

    Na usprawiedliwienie słabości tego dokumentu od strony gramatyki przemawia do mnie fakt, że (niestety) dzisiaj wymaga się od naukowców głównie pisania artykułów w języku angielskim. Nie zmienia to jednak faktu, że od kandydata na Rektora należy wymagać poprawnej polszczyzny.

    P.S. Są też literówki, np.

    “zapewnię ich autorom możliwości opieki na najzdolniejszymi studentami i doktorantami.”

  310. @Elektorze_LD

    Po wklejeniu do Google Translatora tego fragmentu

    Czytam z uwagą i nie rozumiem następującego fragmentu
    “Rozwinę współpracę z przemysłem zaawansowanych technologii zlokalizowanym w regionie, szczególnie w obszarach priorytetowych i kluczowych dla kraju. Współpraca ta oraz realizacja prestiżowych projektów jest niezwykle ważna dla rozwoju naukowego jest z przemysłem zaawansowanych technologii. Każda z form działalności naukowo-badawczej, niezależnie od końcowych rezultatów tych działań, jest bardzo istotna dla uzyskania końcowego efektu synergii w postaci wysokiej pozycji naukowej jednostki.”

    i włączeniu opcji – “wykryj język” dostałem

    ERROR 404

    Mamy Enigmę na POLSL w XXI wieku.

  311. A poniższy fragment, to przykład właściwej komunikacji
    “Umożliwi to optymalne wykorzystanie środków finansowych pochodzących z różnych źródeł, przyczyniając się do obniżenia kosztów działalności podstawowej oraz skutecznego i optymalnego rozwijania wszystkich obszarów działalności Uczelni przy efektywnym wykorzystaniu predyspozycji i kompetencji pracowników.”

  312. Przeczytaj post Muńka z 26.03. Pisał zresztą o tym dzisiaj uważny. Tam masz wszystko co potrzebujesz.

    Ten który krąży w pdfie to wersja skrócona programu powstała jeszcze w tamtym wieku. Sięgnięto do szafy i doszorowano z kurzu. Pierwszy sukces – udało się odczytać z jednej z pierwszych dyskietek – skąd oni te archaiczne urządzenia wzięli. Później ta wersja programu była przekazywana na mniejszych dyskietkach (za to z większym rozmiarem) i doczekała się wersji pełnej (ledwo udało się ten program w wersji pełnej zmieścić na jednej z pierwszych płyt DVD). Aktualnie pełną wersję programu A.M. w wersji GOOGLE’owej znajdziesz pod linkiem, który podał Muniek.

    Broń Cie Boże spróbować wersję pełną tego programu nagrać na jakiś nośnik. Ze wszystkimi zarządzeniami to byś musiał mieć kilkadziesiąt terabajtowych dysków…

  313. Klasa AM nie podlega dyskusji. To co robi AC i jego ekipa na tym forum to całkowicie ich dyskwalifikuje. Rozumiem że nie mają programu i odpowiednich ludzi ale żeby tak oczerniać swoją uczelnię to się w głowie nie mieści. Taki ktoś nie może być rektorem bo poza negacją, obrażanie, insynuacjami i skłóceniem ludzi nic nie proponuje. I ciągle ta Pani BB. Teraz rozumiem dlaczego JM ją przeniósł. Każdy by tak zrobił i to znacznie wcześniej. Brawo AM, tak trzymać i robić swoje na chwale i rozwój naszej uczelni.

  314. Czytam z uwagą i nie rozumiem następującego fragmentu
    “Rozwinę współpracę z przemysłem zaawansowanych technologii zlokalizowanym w regionie, szczególnie w obszarach priorytetowych i kluczowych dla kraju. Współpraca ta oraz realizacja prestiżowych projektów jest niezwykle ważna dla rozwoju naukowego jest z przemysłem zaawansowanych technologii. Każda z form działalności naukowo-badawczej, niezależnie od końcowych rezultatów tych działań, jest bardzo istotna dla uzyskania końcowego efektu synergii w postaci wysokiej pozycji naukowej jednostki.”
    Czy ktoś może mi to przetłumaczyć ?

  315. @DoEugeniusza

    Ja mam nadzieję, że 20.04 moje koleżanki i koledzy z MT będą pamiętali o sprawiedliwym wobec innych Wydziałów plusie finansowym Wydziału MT, o zaangażowaniu całej społeczności akademickiej Wydziału (tzn. wybranych kółek wzajemnej adoracji) oraz zrozumieniu i wspaniałej atmosferze współpracy (jak sobie pomyślę, że jutro trzeba iść znowu do pracy to mi się odechciewa).”

    Jak widać AM / jego obóz dzięki dyskusji na forum zrozumiał, że pamiętający o krzywdach ich władcy ludzie z BUD zagłosowaliby zamiast na niego to na AC i stąd nagła zmiana na Prof. Łazarza…

  316. Przypomnę, że wszechwiedzący Eugeniusz 26.03 pisał:

    “Możecie zgłosić i Alberta Einstaina. Żeby walczyć trzeba mieć szable. Policzcie, mamy MT, IŚiE (Kotowicz) , Budownictwo (Ślusarek), Elektryczny (Trawiński), z AEI parę głosów wyrwie Pawełczyk , studenci nasi (Gzik), ludzie związani z nami w tym AC (Karbownik, Świtońśki Czapla) z kim wy chcecie walczyć? Nie lepiej świętować i odpuścić sobie wybory. Nie słuchacie starego wygi. Sprawy wyboru rektora już się rozstrzygnęły, a wy możecie sobie poszczekać.
    Wesołych Świąt”

    Jak widać AM / jego obóz dzięki dyskusji na forum zrozumiał, że pamiętający o krzywdach ich władcy ludzie z BUD zagłosowaliby zamiast na niego to na AC i stąd nagła zmiana na Prof. Łazarza…

  317. Tak zastanawiam się czy te poglądy są naprawdę wasze czy AC wam płaci i do kiedy starczy mu kasy. Program AM stwarza dla uczelni możliwość rozwoju, a nie tak jak program AC skłócenia, podziałów, obrzucania się błotem.
    Gratuluje prof. AM!
    Nie jestem elektorem, ale gdybym był to głosowałbym na Pana. Prezentuje Pan naprawdę wysoką klasę o której inni mogą tylko pomarzyć.

  318. Szanowni Państwo,
    Jestem jednym ze starszych elektorów w doborowym gronie 180 osób. Widziałem już kilkanaście programów i kilka kampanii na naszej uczelni. Kilka dni temu zapoznałem się uważnie z programem Prof. Czornika. Przed chwilą przeczytałem uważnie program Prof. Mężyka. Wojna jeszcze trwa, ale obiektywnie patrząc na formy argumenty w swoich programach, informacje, które tutaj na tym forum padły, zasłyszane od kolegów i koleżanek opinie i informacje oraz sposoby komunikacji z elektorami, to mam wrażenie, że na razie prowadzi z 3 do zera obóz Prof. Czornika.

    Nie znaczy to, że już biegnę na niego zagłosować – na kogo oddam głos zdecyduję o tym po spotkaniu 13.04, bo chcę usłyszeć kandydatów na żywo i jak poradzą sobie z trudnymi pytaniami, natomiast chyba Prof. Mężyk nie ma wokół siebie dobrego obozu / pomysłu na tę kampanię. Nie chcę być dla Pana złym prorokiem.

    To taka moim zdaniem wyważona opinia

  319. Po drodze był jeszcze dziekan Świder. Z wstępu do programu AM należy wnosić, że to on doprowadził wydział do ruiny.

  320. Moim zdaniem mamy dwóch dyskutantów o niku elektor. Zmieńcie niki na elektor_AM i elektor_AC. Lektura dyskusji będzie łatwiejsza.

  321. Do nie elektorów. Nie uwierzycie “program” Mężyka to 9 stronnicowe wypracowanie pt. “Jak rozwinąć idee JM”. Ze śmiechu można pęknąć.
    Niepokorni i niezależni -nie cieszcie się jeszcze sukcesem. Siła układu jest wielka i do zwycięstwa daleka droga. Moim zdaniem na razie 2:0.

  322. Elektorze – Rektor ma to swoich nisko kłaniających się Dziekanów / kierowników katedr by Ci szybko i odpowiednio wykonali polecenia bądź zrobili co trzeba by żyło się lepiej wybranym, np. dzieląc sprawiedliwie BK. Nie zaprzeczaj, że takich przypadków nie ma na naszej uczelni, bo sami tego doświadczyliśmy i o wielu podobnych słyszeliśmy … To wszystko przez niewygimnastykowany kręgosłup i niezbyt niskie kłanianie…

  323. W programie AM – przepraszam w skróconej 9 “stronnicowej wersji programu wyborczego” – można odnaleźć fragmenty:

    “Macierzysty Wydział Mechaniczny Technologiczny był w trudnej sytuacji gdy rozpoczynałem kadencję”.

    “Wszystkie te osiągnięcia to wynik ciężkiej pracy i zaangażowania całej społeczności akademickiej Wydziału oraz zrozumienia i wspaniałej atmosfery współpracy.”

    Prof. LD – nie wiedziałem, że Pan doprowadził Wydział do ruiny, a następnie Pan i swoiwi ludzie tak dobrze się rozumieliście z AM i chętnie we wspaniałej atmosferze razem współpracowaliście….

    Przecież to są jaja. Tego nawet po pijaku nie da się łyknąć, a co dopiero na trzeźwo…

    Proszę się nie ośmieszać takimi stwierdzeniami… Ludzie takich bzdur nie łykają i swoje wiedzą.

  324. @zorrunio
    a cóż to za sukces, który się sam nie obroni?

    Tak, tak..na podział BK faktycznie wpływa rektor za to to złote usta roku CI się należą.

  325. Podsumowanie programu AM: Ledwo dotarłem do końca tej 9 stronnicowej pdfowskiej epopeji. Z czym ten człowiek chce iść do ludu? Z tymi obiecankami i górnolotnymi hasłami w PDFie? Tego nawet czytać się nie da, a co dopiero realizować… Już mam przed oczyma 20 zarządzeń w pdfie do każdego punktu…

    Metoda komunikacji w XXI wieku – wyślij mi pdfa, to Ci odpiszę pdfem…

    Mamy iść do przodu, a nie się cofać!

  326. @zorrunio
    Wiem wiem, ale nie chciałem już pisać tej litanii bo zas by ktoś pisal ze wymyślam niestworzone rzeczy. Sposobow jest bardzo wiele, wszystkie w granicach prawa, żaden w granicach etyki.

  327. @zorro

    Oj sposobów jest więcej, można np. BK “sprawiedliwie podzielić na Wydziale / w Instytucie, że jeden będzie mieć grosze i pracownicy przynoszą własny papier do drukarki i z własnej kasy opłaty na konf. płacą, a inni śpią w 4 / 5 * hotelach i jeżdżą na Wyspy Kanaryjskie na konferencję. Można nie dawać godzin dydaktycznych do zrealizowania, można nie nagradzać, nie puszczać w środowisko informacji o sukcesach pracowników,… masa, ale to masa sposobów, z którymi mogliśmy się zapoznać ostatnimi czasy…

    Dziękujemy i więcej nie chcemy! Chcemy normalności

  328. Problem w tym, że wiele rzeczy na uczelni opartych jest o założenie, że każdy pracownik kieruje się etyką. Jak się nie kieruje to niestety przepisy są bezradne. Pracownika ‘ot tak’ zwolnić się nie da, ale można nie pozwolić mu budować zespołu, nie przedłużać umów jego współpracowników itd. itd. Bez etyki uczelnia dobrze funkcjonować nie może. Dlatego powinniśmy wybierać osoby czystych jak łza.

  329. @elektorze

    Wiesz, że nie da się kogokolwiek tak łatwo pozbyć. Pracownicy AC to tylko 9 głosów, studenci – 35, a w śród nich masa osób na 5 roku studiów. Nie wciskaj nikomu kitu, że ich można się pozbyć z byle powodu. Trochę szacunku miej do tego nicka pod którym się ukrywasz.

  330. lekarzu-nie ćpaj tyle, mylisz rzeczywistość z fazą.

    Po co opowiadasz takie bajki? Doskonale wiesz, że pracownika naukowego od tak zwolnić się nie da. Więc tych kłamliwych haseł nie wygłaszaj..im głośniejszy będziesz, nie znaczy, że masz rację. Sam o tym wiesz.

    Jak to możliwe, że nie potrafisz powiedzieć prawdy? Tylko żyjesz w kłamstwie.

    Wszystko co na tu pojawia się z AC jest ok, wszystko co jest neutralne, jest niedobre.

    Wstyd, że ktoś o tak wątłej moralności jest pracownikiem tej uczelni. Wstyd.

  331. @ obserwator
    Nie wszyscy elektorzy, to pracownicy naukowi. Część to studenci, część administracja tych członków społeczności akademickiej można się znacznie łatwiej pozbyć. A pracownikowi można skutecznie “pomagać”. Doskonałym przykładem takiej pomocy jest właśnie prof. Dobrzański i pracownicy jego instytutu. Można wreszcie uderzyć w współpracowników niepokornego vide B.B.

  332. Elektorze, podobno Prof. L.D. będzie u A.M. Dziekanem MT, a prorektorzy będą, np. od współpracy z MT 🙂

  333. obserwatorze – mówiłem CI – nie pij tyle. Stan upojenia alkoholowego ujawnia w Tobie wielkie pokłady agresji i anormalnego spojrzenia na rzeczywistość. Wyłącz komputer, uspokój się, weź ciepłą kąpiel, zobacz dobranockę i zaśnij….

  334. poinformowany napisał:
    To, że nikt nie zgłosił prof. Dobrzańskiego pokazuje jakie rozmiary osiągnął aparat zastraszenia i terroru. Wielu elektorów mówiło mi, że by go zgłosiło ale gdzie znajdą pracę jak wygra AM.

    Ja mam kilku kolegów na wiadomym wydziale, którzy bardzo chcieli by LD miał szansę publicznie powiedzieć prawdę m.in. o Wydziale i jak on jest zarządzany, co “dobrego się tam dzieje”, jaka kula śnieżna tam pędzi, … natomiast choć chcieli go zgłosić, to w trosce o rodziny i pracę, tego nie zrobili. I wcale nie musieliby czekać na wynik 20.04. Zapewne stali by się zesłańcami kilkadziesiąt minut po dostarczeniu do uczelnianej komisji zgłoszenia, czyli jeszcze w marcu.

    Ja również żałuję, że AM go sam dla udowodnienia / pokazania, że wiele / wszystko co tu jest napisane jest niby nieprawdą. Szkoda, że sam czytając te posty bądź ludzie mu dziennie zdający raporty, jak np. benia, ania i inni nisko się kłaniający i potulnie idący z raportem korytarzem Wydziału do zgłoszenia LD go nie przekonali…

  335. Ależ bzdura! Większej wymyślić już się nie dało.
    Ludzie muszą mieć wyjątkowo niski iloraz inteligencji, żeby w takie bujdy wierzyć.
    Trzeba było z tego strachu studentów elektorów podstawić, im na szczęście by nic nie “groziło”. A jeszcze by się okazało, że mają “jaja” w przeciwieństwie do szanownych trzęsących się ze strachu naukowców.

    Przestańcie już wkoło te bajki opowiadać. Aż strach się bać, że ktokolwiek z tej “inteligencji” w to wierzy.
    Pracownika naukowego od tak zwolnić się nie da. I doskonale o tym wiecie.

    Nie opowiadam się za żadną ze stron, ale to już nawet przestało być śmieszne, a zaczęło być żałosne.

    To już zakrawa na śmieszność i jest żałosne.

    A jeśli jedynym argumentem jednego z obozu jest wątek rozbicia starego układu..to niestety obóz ten nie ma nic konkretnego do zaproponowania…ktoś źle opracował tą strategię.

  336. To, że nikt nie zgłosił prof. Dobrzańskiego pokazuje jakie rozmiary osiągnął aparat zastraszenia i terroru. Wielu elektorów mówiło mi, że by go zgłosiło ale gdzie znajdą pracę jak wygra AM.

  337. @alf

    A tą swoją prośbę skierowałeś osobiście do kandydata AM by zgłosił LD?
    Pofatygowałeś się z 4 literami i odbyłeś rozmowę czy tylko tutaj swoje frustracje wylewasz?
    A skoro tak bardzo chciałeś LD trzeba było poprosić o to również AC. Również jest kandydatem. Zabrakło honoru? Toż by był dopiero gest!

  338. Czy wiadomo kto będzie proponowany na stanowiska prorektorow u AM? Czy tak jak napisał Eugeniusz 26 marca ?

  339. Dwóch kandydatow, to dobrze dla uczelni. To będzie prosty wybor i test dla uczelni- czy wybierzecie młodszego, nie bedacego w aktualnym ukladzie i chcącego zmian, czy tez starszego, kontynuatora obecnej polityki i związanego z aktualna wladza.

    Ludzie – badzcie odważni. Nie bojcie się zmiany. Dajcie szanse i powiew swiezosci tej placówce. Gorzej już nie może być…

  340. @elektor

    Co tu uzgadniać? Co tu oficjalnie prezentować? Wszystko jest jasne.

    Przecież Muniek już 26 marca na tym forum podał link do programu drugiego kandydata.

  341. pisanie na forum publicznym na pewno nie pomoże, a jedynie zaszkodzi. Jeżeli ktoś posiada dowody kolesiostwa, nepotyzmu, działania na szkodę uczelni (publicznej uczelni, dotowanej z budżetu państwa!), to powinien to zgłosić do prokuratury. Jeżeli ktoś ma informację o innych nieprawidłowościach, może też to zgłosić do ministerstwa. Co do samych zmian, to najlepszym pomysłem byłoby, gdyby pracownicy zorganizowali się w jakąś większą grupę wsparcia i wystawili wspólnego kandydata, takiego “ponad podziałami”, który zaprowadzi porządek na całej uczelni i poprowadzi ją ku lepszemu. Ale do tego trzeba współpracy – jak widać po komentarzach pracownicy mają z tym duży problem. Niby każdy wie, że uczelnia nie funkcjonuje tak jak powinna, że trzeba to naprawić, ale jak przychodzi co do czego, to walczą ze sobą. “Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza.” – jak to wyśmiewali w Dniu Świra. Ktoś musi być w końcu tym mądrzejszym i postawić na współpracę. Ciągłe walki i publiczne obrzucanie się błotem

  342. Wielki zawód, że mimo próśb wielu osób M nie stanął na wysokości zadania (nie posłuchał próśb i rad) i nie zgłosił D jako kandydata na rektora. Ten wykorzystując swoje 5 minut opowiedziałby prawdę i pewnie by się wycofał. Dla dobra uczelni, prawdy o wnętrzu tego owocu (ładnie to ktoś powyżej napisał) trzeba było Panie M. podnieść rękawicę…

    Nici z prawdy i czystości – lepiej dalej tkwić w tym co mamy, bo tak jest dobrze i tak pasuje. Broń Boże zmieniać…

    Panie Cz. – zrób Pan porządek raz na zawsze…

  343. Do komisji zgłoszono dwóch kandydatów Czornika i Mężyka. Nie starczyło odwagi żeby zgłosić Dobrzańskiego.

  344. nie dziwi mnie, że jakość kształcenia albo jakość CZEGOKOLWIEK na tej uczelni ciągle spada. Jeżeli na politechnice dzień pracy jest poświęcany na przepychanki o władzę, a – – Dlaczego jedni atakują drugich, to nie może być mowy o “jakości”. W dodatku urządzacie sobie walki na forum publicznym, gdzie każdy może to przeczytać. Bijecie się jak dzieci w piaskownicy o to do kogo należy łopatka, a do kogo wiaderko :/ To tylko pokazuje jak mało znaczy “wyższe” wykształcenie. Na dobrych uczelniach wydziały współpracują ze sobą, wszyscy pracownicy starają się, żeby uczelnia się rozwijała i szła do przodu. A na PolSl najważniejsze jest to kto zasiądzie na stołku… Wstyd mi, że taką uczelnię skończyłem. Weźcie się za kształcenie, weźcie się za badania naukowe, to pozycja PolSl w rankingach natychmiast wzrośnie.

  345. Znam wszystkich kandydatów o których mowa w artykule i każdy z nich ma swoje plusy i wiele dla swoich Wydziałów zrobił. Ja osobiście gdybym mogła głosować (oczywiście nie mogę), to zagłosowałabym na młodszego, czyli profesora Czornika. Moim zdaniem Uczelnia potrzebuje zdecydowanego powiewu świeżości i otwarcia na studentów, a tych jest coraz mniej. Ponadto jest wielu słabych. Cały system nauki jest do poprawy.

  346. Z tym wynoszeniem informacji to jak w “Nagiej broni”:
    – o tym wiemy tylko my trzej
    – trzej? jest nas dwóch
    – tak ale jadac tu wygadałem się windziarzowi

  347. No niezupełnie tak jest…osoba zarządzająca uczelnią bez względu kto nią jest, musi mieć zaufanie do swoich współpracowników…i jeśli to zaufanie zostało zachwiane, ma prawo podjąć odpowiednie decyzje.
    Prawdę znają tylko osoby zainteresowane…a cała reszta przypomina zabawę w głuchy telefon…

    Osoby które mają dostęp do informacji, nie powinny tymi informacjami wszystkich obdzielać…ja nie wnikam w prawidłowości, nieprawidłowości, czy były czy są, czy będą…uważam jednak, że pracownik nie może wszystkim w około mówić: ten zrobił to, ten zrobił tamto, tutaj są takie prawidłowości, a tu takie nieprawidłowości…”. Wynoszenie informacji jest karygodne, bez względu kogo dotyczą.

    A piszecie Państwo, że są przecieki z komisji wyborczej kto kogo zgłosił, że są jakieś przecieki o finansach….to raczej takie dowalanie osobom, które owe np. zgłoszenia przyjmowały..bo bardzo łatwo dojść do tego kto tam urzęduje…

  348. @ania
    Szef sam sobie dobiera kogo chce mieć przy sobie, to w warzywniaku na rogu. Na Uczelni muszą być jasne zasady awansu i i kar za które stosuje się degradację

  349. Ad 6 Ja tam wątpię żeby JM kogoś sam zmuszał. On ma od tego swoich żołnierzy i to pewno oni wykonali delikatną “robotę”. Ciekawe tylko jak “przyzwoity” AM mógł tej osobie w twarz spojrzeć jak przyszła podpisać zgodę.

  350. Pozostają pytania 3 i 4. Z 3 trzeba chyba będzie poczekać do 13.04, a o 4 to może dowiemy się po wyborach.

  351. co do zesłańców…to też trudno oceniać…generalnie pewnie tylko dwie strony wiedzą jak było naprawdę..a co kto później przekazuje..inna sprawa…jednak nie zapominajmy, że to szef decyduje kogo chce mieć przy sobie..a jakie są powody ewentualnych roszad, nie nam oceniać.

  352. to raczej nie chodzi z przytoczonych wypowiedzi, że coś z tytułem było nie tak prawnie – są procedury tego nie przeskoczysz…ma olbrzymi dorobek…także myślę, że to nie o to chodzi.

  353. Nie wiem czy podaje ale to i tak wypłynie. Jak ktoś się dowie to niech napisze. Też jestem ciekaw.

  354. Skrótów J. L i B.B nie chcę wyjaśniać. To pracownicy administracji centralnej. Ale takich “zesłańców” jest więcej i myślę, że każdy pracownik zna w swoim otoczeniu taką osobę.

  355. Kilka pytań z dyskusji pozostało bez odpowiedzi:
    1) Czy któryś z elektorów odważył się zgłosić prof. Dobrzańskiego?
    2) Co było nie tak w procedurze nadania tytułu prof. Czornikowi?
    3) Czy MT dostało dodatkową dotację z rezerwy rektora na pokrycie swoich strat ? A jeżeli tak to ile?
    4) Kim jest trzeci zastępca kanclerza i ile zarabia?
    5) Kim są J.L i B.B z postu teofila?
    6) Kogo z administracji rektor przymuszał do zgłoszenia kandydatury Mężyka?
    Może ktoś zna odpowiedzi.

  356. @bartek były student
    Zgadzam się. Chodziło mi tylko o to, że dobre prawo utrudnia powstanie patologii, ale oczywiście nawet przy ułomnym prawie uczelnia może dobrze funkcjonować. Ważne jest jednak by ludzie kierujący uczelnią kierowali się dobrem jej jako całości i jej jako ‘przedsibiorstwa’ państwowego mającego ‘produkować’ dobrych absolwentów. Ale to podobnie jest na szczeblu polityki – tez chcielibyśmy mieć politykow którzy mysla w kategorii dobra państwa a nie własnego interesu

  357. @Zorro
    Wadliwe przepisy i podstawa – czyli organizacja całego szkolnictwa wyższego to jedna sprawa. Ale wiele rzeczy można załatwić z poziomu uczelni. Wiele rzeczy wynika z tego jak zostały ustalone kierunki rozwoju. Rozwój zawsze wymaga współpracy. Nie da się iść do przodu jak każdy ciągnie w swoją stronę…

  358. Takie pisanie na forum publicznym na pewno nie pomoże, a jedynie zaszkodzi. Jeżeli ktoś posiada dowody kolesiostwa, nepotyzmu, działania na szkodę uczelni (publicznej uczelni, dotowanej z budżetu państwa!), to powinien to zgłosić do prokuratury. Jeżeli ktoś ma informację o innych nieprawidłowościach, może też to zgłosić do ministerstwa. Co do samych zmian, to najlepszym pomysłem byłoby, gdyby pracownicy zorganizowali się w jakąś większą grupę wsparcia i wystawili wspólnego kandydata, takiego “ponad podziałami”, który zaprowadzi porządek na całej uczelni i poprowadzi ją ku lepszemu. Ale do tego trzeba współpracy – jak widać po komentarzach pracownicy mają z tym duży problem. Niby każdy wie, że uczelnia nie funkcjonuje tak jak powinna, że trzeba to naprawić, ale jak przychodzi co do czego, to walczą ze sobą. “Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza.” – jak to wyśmiewali w Dniu Świra. Ktoś musi być w końcu tym mądrzejszym i postawić na współpracę. Ciągłe walki i publiczne obrzucanie się błotem w niczym nie pomoże.

  359. Problemy i nieprawidłowości o których napisano nie są domeną tylko naszej uczelni. Poczytajcie artykuł Profesorow Jajszczyka i Pacholskiego z forum akademickiego 1/2010 i wiele innych artykułów na temat problemów występujących na uczelniach. To niestety ustawa i system finansowania jest tym co jest praprzyczyną degrengolady na wielu polskich uczelniach. Nie zwalnia to oczywiście pracowników w dążeniu do poprawy jakości nauczania i jakości badań, ale dobra ustawa i dobry system finansowania znacznie ułatwiłyby odnowę wielu uczelni.

  360. To tylko ostra wymiana zdań…i nie dotyczy to tylko wyborów na tej uczelni, ale też na innych..poczytaj co działo się ostatnio choćby na politechnice częstochowskiej…i nie ma co sobie brać tego do serca….po co to przeżywać, analizować…
    Tu jak w polityce…pewnie każdy chce wygrać. Każdy kto ma trochę dystansu, wie, że ludzi ponosi.

  361. Masz Bartku rację – tego typu sprawy powinny być załatwiane wewnątrz uczelni. Też uważam, że większość postów robi antyreklamę uczelni, natomiast staram się – przypomnę, że jestem spoza uczelni (studiowałem tutaj lata temu) – zrozumieć tych ludzi (przynajmniej część z nich tutaj piszących) gdzie jest problem. Chwilami mam wrażenie, że po prostu wewnątrz uczelni tego nie da się zrobić i ludzie tu piszący uważają, że lepiej wyjść z tym na zewnątrz – odnoszę wrażenie (może mylnie), że to jak działanie tożsame z ostatnią deską ratunku. Może się mylę, ale ktoś tam pisał o jakimś wycinaniu, pokłonach nisko, pieniądzach w określone kierunku, braku remontów, …

    Tak czy inaczej – 3mam kciuki za uczelnię – niech się oczyści i niech wróci jej dawna wysoka pozycja i renoma!

    Powodzenia!

  362. @dobartka:
    Ale miejscem na tego typu dyskusję nie jest publiczny portal internetowy, gdzie każdy gliwiczanin (i nie tylko) może wejść i takie komentarze przeczytać. Tego typu zmiany trzeba inicjować gdzie indziej. Czy powyższe wypowiedzi zachęcają do tego, aby na PolSl studiować albo (tym bardziej) zostać tutaj doktorantem, czy związać z tą uczelnią swoją przyszłą karierę jako naukowiec? No nie bardzo. Komentujący w tym wątku wystawili politechnice antyreklamę.

  363. Bartku, ja też tę uczelnię skończyłem i trochę mi wstyd za poziom tej dyskusji – brak merytoryki. Natomiast dostrzegam również pozytyw tego forum. Skoro ludzie tutaj coś piszą / sygnalizują problemy, to widocznie jest potrzeba zmian i wyczyszczenia syfu. Myślę, że tutaj nie chodzi o władzę czy stołki dla poszczególnych osób. Myślę, że chodzi tutaj o faworyzowanie pewnych osób / wydziałów i w ten sposób działanie mniej lub bardziej krzywdząco na inne jednostki. Ja np. skończyłem studia i w laboratoriach de facto zawsze był działający sprzęt i wykładowcy dobrze przygotowani. Jeśli ktoś jednak pisze o kilkudziesięciu procentach niedziałającego sprzętu, sekcjach blisko 10 osobowych, siedzeniu w kurtkach w aulach, to chyba jednak Wydziały są dla siebie konkurencją i jedne mają się lepiej (ciekawe dlaczego?) a drugie gorzej?

    Reasumując, myślę, że w tej dyskusji chodzi o pokazanie absurdów i niesprawiedliwości niż samej walki o kilka stołków, bo tak naprawdę to ile ich jest do obsadzenia? 10? 20?

    Myślę, że dzięki tej dyskusji / opluwaniu się coś dobrego dla politechniki wyniknie…

    Przynajmniej mam taką nadzieję, jako jej absolwent.

    Kibicuję dobrym zmianom!

  364. Co do niektórych komentarzy – na miejscu pomówionych osób zainteresowałbym się tematem i zgłosił sprawę do prokuratury. To publiczny portal i tego typu wypowiedzi nie powinny mieć miejsca. Ciekawe ile osób pisało komentarze z pracy i ile osób za takie pomówienia skończyłoby “na zesłaniu”.

  365. Jeżeli faktycznie to pracownicy polibudy piszą powyższe komentarze… to nie dziwi mnie, że jakość kształcenia albo jakość CZEGOKOLWIEK na tej uczelni ciągle spada. Jeżeli na politechnice dzień pracy jest poświęcany na przepychanki o władzę, a jedni atakują drugich, to nie może być mowy o “jakości”. W dodatku urządzacie sobie walki na forum publicznym, gdzie każdy może to przeczytać. Bijecie się jak dzieci w piaskownicy o to do kogo należy łopatka, a do kogo wiaderko :/ To tylko pokazuje jak mało znaczy “wyższe” wykształcenie. Na dobrych uczelniach wydziały współpracują ze sobą, wszyscy pracownicy starają się, żeby uczelnia się rozwijała i szła do przodu. A na PolSl najważniejsze jest to kto zasiądzie na stołku… Wstyd mi, że taką uczelnię skończyłem. Weźcie się za kształcenie, weźcie się za badania naukowe, to pozycja PolSl w rankingach natychmiast wzrośnie.

  366. Heniu – do dyrektora, które masę spraw dla Wydziału załatwia poza Wydziałem – np. w urzędzie miasta czy w administracji – w końcu jest dyrektorem administracyjnym – nie idzie się z problemem – Panie naucz mnie robić twardy enter w Word 97 albo jak skopiować pliki na dyskietki…

    Ciekawe, czy ty byś tak zapier* jak on i potrafił tak wiele priorytetowych dla Wydziału rzeczy dopilnować przy mega przeroście administracji na uczelni / w urzędach. Najpierw zamień się z nim na miesiąc – popracuj – a dopiero potem oceń. Nawet kawy sobie nie zdążysz zrobić, a co dopiero ją wypić.

  367. A czy jeden z kandydatów na prorektora, to nie szkolny kolega Pana AM? To jest kolesiowstwo.

  368. Ja chcecie zobaczyć jak AC organizuje pracę, to przyjrzyjcie się Panu Dyrektorowi JH. W pracy jest o 10, wychodzi o 12 wszystko ma w d… . Sprawy załatwia miesiącami. Nawiasem mówiąc to on kierował tym projektem o którym jest mowa powyżej. Ale jest kolegą AC.

  369. Z chęcią można by porozmawiać o programie z kandydatami, tylko że pozostali kandydaci na Rektorów, chyba go dopiero przez święta piszą. Byleby nie była to wesoła, radosna twórczość.

    Czy ktoś wie kiedy LD (rzekomo kandyduje – rzekomo zostanie w środę zgłoszony przez grupę elektorów) pokaże program? Czy ktoś wie kiedy pokażą go inni (tych dodatkowych dwóch prócz LD co w środę będzie zgłoszonych) – mamy program AC, (o AM już słyszeliśmy)?

  370. Brawo @student!

    Dziwne, że studenci mają więcej klasy i przyzwoitości niż szlachetna kadra akademicka! Wydawać by się mogło, że szlachetne grono akademickie posiada za mało pracy. Za mało obowiązków? A może tak dla odmiany szlachetne grono akademickie postanowiłoby dokształcić się, żeby archaizmów nie szerzyć bo wstyd! Nic tylko wydrukować dyskusję i porozwieszać na uczelni, aby cała społeczność mogła zobaczyć na jakim to poziomie toczą się dyskusje. Spokojnie także w większości przypadków nazwiska podopisywać można. Odważnie rzucacie słowa na wiatr. A studenci bez problemu dojdą do tego kto tu i co pisze 😉 Ojj uwierzcie mi, bez problemu!

    Kochanki, zdrady, tajne dokumenty, podejrzane tytuły – jesteście pewni, że rozmawiamy tu nadal o uczelni wyższej? O uczelni wyższej, która aspiruje to bycia najlepszej w kraju? Być może szanownemu gronu pomyliło się z fabułą nowej telenoweli? Wstyd!

    I Wy chcecie, żeby Politechnika Śląska stała się prestiżową uczelnią.

    Ktoś kiedyś mądre słowa powiedział – z pustego to i Salomon nie naleje – więc na nic starania kogokolwiek, jak przyjdzie mu pracować z ludźmi o pokroju szanownych rozmówców!

  371. @student
    Jakkolwiek sam jestem nauczającym na naszej uczelni to w pełni się z Twoim stwierdzeniem zgadzam. Jeżeli Politechnika nasza ma odzyskiwać pozycję to musimy lepiej nauczać. Warunki ku temu mamy dobre – największy okręg przemysłowy daje możliwość uczenia dla potrzeb przemysłu i według jego oczekiwań.
    Dla wyjaśnienia jednak dodam, że jedną z przyczyn niskiej jakości nauczania jest niewielka waga osiągnięc dydaktycznych w ocenie pracy nauczyciela i w jego awansach. To jest moim zdaniem ważna przyczyna, tylko oczywiście to nie powinno obchodzić i nie obchodzi studentów. Oni oczekują dobrego wykształcenia a nasza rolą jest takie zorganizowanie uczelni, które te ich oczekiwania spełni. Dlatego też oczekuję po nowym Rektorze poświęcenia większej uwagi jakości nauczania.

  372. Poziom kształcenia to także, a właściwie głównie, treści, które przekazywane są przez samych wykładowców nam studentom. Jak poziom ma być wysoki, jeśli sami pracownicy bardzo często niewiele umieją, jeśli uczycie tego na niektórych kierunkach, czego od lat w przemyśle nie ma. I to wina Was wszystkich. Bo to Wy szanowni wykładowcy układacie kary przedmiotów i oczekiwane przy tym efekty kształcenia. Wy. Zatem to Wy ponosicie odpowiedzialność za obecny stan całej uczelni. Odrobinę pokory miejcie w sobie. Nas nie interesują wasze publikacje, projekty, cytowania…
    Nas interesuje to, co nam przekazujecie.

  373. Wygooglujcie sobie hasło ostatnich dni “mniejszy tłok w salach politechnika śląska”, komentarz JMR bezcenny. Polecam także komentarze spod artykułu, zwłaszcza te trzy:

    1) Mariusz 22 marca 2016 at 14:49
    wszystko co było do zrobienie zrobili ale nie jest to tylko zasługa p. Karbownika ale wielu ludzi np: poprzedniego rektora który wszystkie inwestycje przygotował a Karbownik zrealizował

    2) Adiunkt 22 marca 2016 at 19:50
    Jaka poprawa jakości kształcenia? JM osobiście nakazał zwiększyć liczebność grup studenckich. Liczą się tylko koszty, tzn. ich minimalizacja. Jakość kształcenia już od dawna nie jest ważna. A potem się dziwimy, że młodzi ludzie nie chcą u nas studiować.

    3) Umiarkowany optymista 22 marca 2016 at 21:20
    Faktycznie, rozbudowały się budynki i parkingi.
    Centrum Nowych Technologii przynosi roczne straty w wysokości ponad pół miliona złotych (samo utrzymanie budynku, woda, prąd, ogrzewanie). Na parkingach wkrótce pojawią się szlabany (na części już są) i będzie można parkować tylko za opłatą (to jest pomysł na zarabianie przez uczelnie pieniędzy!). W miejscach gdzie miały stać laboratoria buduje się budynki pod wynajem. Brawo!
    Inwestycja w rozwój metod nauczania i zaplecza laboratoryjnego jest natomiast znikoma. Gdyby nie fundusze unijne o które o które każdy nauczyciel/naukowiec musi walczyć sam to nikt by już na tej uczelni nie pracował bo podstawowa pensja jest mniejsza niż kasjerki w Lidlu. (Oczywiście to również wina rządu, że co roku dotacja na naukę jest mniejsza a nikt też do siedzenia na uczelni nikogo nie zmusza. P.S. W Lidlu są przyjęcia ostatnio).
    Przez osiem lat Politechnika spadła w różnych rankingach uczelni w Polsce z miejsca 19 (rok 2008) na miejsca od 22-25 w zależności od rankingu (rok 2015). W niektórych nawet niżej ale nie ma się co przejmować. Wiadomo, że rankingi to nic obiektywnego… a jednak.
    To nie niż kochani – Politechnika Wrocławska,Warszawska, AGH itd. nie mają tego problemu bo trzymają standardy!!! Wystarczy zobaczyć ile jest osób na miejsce na dowolny kierunek na innych politechnikach. Zawsze powyżej 1.
    Te budynki i skwery to tylko piękna skórka gnijącego w środku owocu. Zapowiada się też, że sytuacja się nie poprawi bo wśród kandydatów na nowego Rektora są albo protegowani obecnego albo “partyjni” z PRLu co to już parę instytucji do ruiny doprowadzili pomijając donoszenie na kolegów.
    Nie wierzycie? Myślicie hejter, maruda? Kochana redakcjo – trochę się trzeba będzie nagimnastykować… ale sprawdźcie to!

  374. @ludwig

    Ty to widać największą anonimową odwagę. Podpisz się imieniem i nazwiskiem. Bohater się znalazł. A nie..zwykły tchórz.

  375. @ludwig

    Twoja matka powinna spalić się ze wstydu, że takiego chama urodziła.

    Wszystko ma swoje granice, ale jechanie po matce, ojcu to już tylko świadectwo największego chama i prostaka.

  376. Szanowni Państwo,
    W nawiązaniu do posta “obserwatora” , w którym pisze: “Tak B.B wynosiła plany nowych zarządzeń JM i sprzedawała Rosjanom” my naród rosyjski informujemy, że po zapoznaniu się z materiałem zrobiliśmy kopie tych dokumentów i przesłaliśmy do wszystkich uczelni w Polsce z nakazem natychmiastowego wprowadzenia. Działanie takie do końca roku pozwoli Polsl wskoczyć na pierwsze miejsce we wszystkich rankingach, gdyż pozostałe uczelnie zostaną zamknięte z powodu nieudźwignięcia ciężaru obowiązków administracyjnych.

    Innymi słowy, należy być dozgonnie wdzięcznym Panu / Pani B.B. i postawić pomniki. Oby takich ludzi było więcej…

  377. Teofilu – pisałem już abolentowi, że jeśli ma dowody na to, że “Pani B.B. … Była zwyczajnym kretem i powinna zostać wywalona dyscyplinarne za wynoszenie informacji, a sprawa zgłoszona w prokuraturze. ” to niech się pod tym np. tutaj publicznie podpisze i zawiadomi odpowiednią służbę, a nie rzuca hasłami.

    Ja słyszałem, że matka abolenta to szczur… to jeszcze gorsze niż kret.

  378. Jak w każdym dobrym dramacie tak i w tym pt. “Romeo i Julia w wyborczym ucisku”, ktoś na końcu musi zginąć.

  379. Absolwent pisze: “Szanowny Panie, Pani B.B. … Była zwyczajnym kretem i powinna zostać wywalona dyscyplinarne za wynoszenie informacji, a sprawa zgłoszona w prokuraturze. ”
    To czemu Pan, JM albo AM nie zgłosi sprawy do prokuratury. Bo to była zwykła zagrywka wyborcza.

  380. Mnie tam nie oburzają takie zarobki bo w sumie uczelnia to jedna z największych ‘firm’ w województwie (licząc w liczbie zatrudnionych) tylko szkopuł w tym czy w zamian za te zarobki wydajnie ktoś pracuje czy też tylko ‘piastuje’ funkcję i liczy wpływy na konto,.

  381. Broń prawdy i pierz brudy, a nie broń swojego obozu.

    Ja chcę czystej, dobrze zarządzanej i pełnej radości wśród pracowników oraz studentów uczelni. Chcę uczelni z którą będę się zawsze w 100% mógł utożsamiać

  382. Nikt mi abolwencie za nic nie płaci i nie czytasz ze zrozumieniem moich postów. JM nie bronię, bo to co ludzie piszą jest zgodne z moimi odczuciami albo tym co słyszę lub widzę w pracy. AM nie bronię bo człowieka nie znam, ale linki tutaj podsyłane co nieco mówią i wiele pokazują. Jakiejś B.B. czy L.K. nie bronię bo ich nie znam, natomiast bronię obiektywności i prawdy. Masz coś na te osoby to podeślij linka jak to ma miejsce w przypadku pozostałych osób z pierwszej części posta bądź powiedz wprost mówiąc kim jesteś co masz na te osoby i spełnij swój obywatelski obowiązek dla dobra nas wszystkich. Bądź twardy i podeślij jakiegoś linka / coś, a nie rzucaj hasłami. Daj coś na L.K., B.B., A.J., L.D., A.M., A.C. czy jeszcze kogoś innego. Obiektywizm i konkrety a nie oszczerstwa na jedną ze stron.

  383. @ludwig

    Nie łykają? Poczytaj dokładnie…łykają wszystko co związane jest oskarżeniami rzucanymi pod kierunkiem rektora.
    Jak Ci napiszą, że nie ma nogi to też to łykną.
    Dlaczego tak bronisz tego co zostało napisane pod adresem BB, a nie bronisz tego co piszą pod adresem rektora?

    Ile CI zapłacili? Dom na Malediwach już jest? Nowy Mercedes jest? A może inaczej ci płaci bo środki się kończą?

  384. @abolwent – gdybym był na ich miejscu to tak bym zrobił. Natomiast skoro Ty coś masz i publicznie tutaj rzucasz na lewo i prawo hasłami i jesteś tego pewien = masz dowody, to powiedz to publicznie podając swoje imię, nazwisko i zgłaszając wniosek od odpowiedniego organu ścigania.

    Wtedy będziesz dla wszystkich wzorem godnym do naśladowania i przede wszystkim będziesz wiarygodny. A tak kompletnie nie jesteś. Naśladując Ciebie – pytam czy masz już ten drugi jacht kupiony za pieniądze z wiadomego źródła…?

    Widzisz – taka głupia zabawa nic mądrego nie wnosząca. Ludzie na szczęście są inteligentni i takich pustych haseł / sloganów oczerniających bez dowodów nie łykają.

  385. @ludwig

    Masz rację, zgadzam się z Tobą, że wszyscy CI, którzy mają dowody na działania prze rektora na szkodę Uczelni powinni zrobić to samo.
    Nie mają się przecież czego bać. A mają twarde dowody w dłoniach!

  386. julian – spotkanie na pewno będzie nagrywane / transmitowane przez telewizję. W dzisiejszych czasach słowo publicznie powiedziane na pewno zostanie – po czterech latach, a w zasadzie po pierwszych miesiącach urzędowania będziesz mógł to zweryfikować.

  387. Do abolwent:

    Skoro tak uważasz to napisz tutaj swoje imię i nazwisko oraz idź jutro do prokuratury i to zgłoś. Pokaż jaki jesteś mocny w czynach, a nie rzucasz słowa na wiatr, nie mające wiele wspólnego z rzeczywistością, bo jesteś anonimowy i wszystko Ci wolno. Jak tam Twoja nowa fura, którą Ci kupił wiadomo kto?

  388. @mika

    Oczywiście, pytać można. Tylko zastanów się ze względów marketingowych jakiej odpowiedzi Ci udzielona zostanie?
    Który sobie w kolano strzeli?

  389. Szanowny Panie, Pani B.B. gdyby miała odrobinę uczciwości i jakiekolwiek skrupuły, przestałaby po opowiadać na prawo i lewo, że została przeniesiona bo jest związana z Czornikiem.
    Była zwyczajnym kretem i powinna zostać wywalona dyscyplinarne za wynoszenie informacji, a sprawa zgłoszona w prokuraturze.

  390. Julian – trzeba zapytać każdego kandydata o to co sądzi o swoim przyszłym “odziedziczonym” po poprzednikach wynagrodzeniu. Czy będzie je chciał zmniejszyć i o ile oraz co zrobi z zaoszczędzoną kasą.

  391. Status Pani B.B wyjaśniła już Benia. Została odwołana z administracji i przeniesiona na AEI w ramach działań wspierania przez JM wydziału AEI.

  392. Niech Pan Czornik opublikuje w takim razie swoje wynagrodzenia, rozumiem że dobrowolnie zrzeknie się części wynagrodzenia i będzie pobierał tylko średnią krajową (ok 35000 zł). Jak już tak brutalnie pogrywacie to na całego. No to może od razu wyjaśnicie status Pani B.B?. Widać tutaj głosy starych frustratów odsuniętych przez Karbownika. Świadczy o tym że dobrze zrobił. Ale to potwierdza, że Czornik kompletnie się nie dodaje na rektora i tyle.

  393. elektorze – chcesz powiedzieć, że nikt inny – przynajmniej nie z jego wydziału – nie chciał go zgłosić jako kandydata? Czyżby czytelny znak?

    Robi się ciekawie… Może jego przyszli prorektorzy go ostatecznie zgłosili?

  394. Z tego co wiem, to Mężyka zgłosili Pawełczyk Cholewa i Świder, a Czornika- Kozielski, Pochopień i Bluszcz. Inni się nie przyznają

  395. Ze zgłoszeniami kandydatów, to w piątek był cyrk. JM stanął na głowie żeby AM mógł napisać, że został zgłoszony przez pracowników różnych jednostek. Były nawet polecenia. Ciekawe czy ktoś się złamał.

  396. Franku – mi nikt nie płaci. Natomiast ja płacę co miesiąc opłatę za akademik, która z roku na rok jest wyższa. Zapłaciłam też wyższą niż na większości uczelni opłatę na studia, stawki za ECTS też są wysokie.

    Nie jestem po stronie Pana Cz. czy AM. czy innego kandydata. Natomiast mówię to, co mnie boli. Uważam, że te wynagrodzenia są mega za wysokie. Przyszły rektor powinien zdecydowanie obniżyć te stawki.

    Premier rządu i ministrowie robią zmiany dla 30 kilku milionów Polaków i biorę o kilkadziesiąt procent mniej kasy niż osoby na uczelni z tego dokumentu, które są w jakimś stopniu (a może i żadnym?) odpowiedzialne za kształcenie młodego pokolenia (tudzież 22 tysięcy studentów).

    Gdzie logika?

  397. A nawiązując do wynagrodzeń…

    Oczywiście Pan Czornik i jego ekipa będą pracować społecznie? Jakoś wierzyć mi się nie chce…ale niech tam.

  398. @elektor2

    Mnie nikt nie płaci.

    Ciekawe ile Wam Czornik płaci za ten cały hejt. I na ile mu jeszcze starczy.

  399. Obserwatorze – gdyby ktoś mi o tym powiedział na ulicy bądź w pracy, to bym nie uwierzył. Powiedziałbym nawet dosłownie – nawiązując do dzisiejszego dnia – “ale leje wodę”. Dziękuję Ci za odpowiedź na moje pytanie z punktu numer 6.

    Jakie GIGANTYCZNE wynagrodzenia !!

    No to jak przystało na śmingus dyngus… zalewa mnie (szkoda, że nie woda) krew.

  400. Podpisuję się pod tym co napisali next i student odnośnie warunków nauki na uczelni.

    Obserwatorze – dzięki za link do wynagrodzeń. Masakra jaka kasa!!!!!!!!!!!!!!!!!

    To chyba więcej niż premier rządu albo prezydent !!!

    Już wiem, czemu co rok płacę więcej za akademik, a ich stan mówi sam za siebie. Z roku na rok podwyżka – mamy chyba najdroższe akademiki w Polsce.

    Teraz to zaczyna być taniej wynająć mieszkanie trzypokojowe na 3 osoby niż pokój jedynkę w akademiku.

  401. Dzień dobry,
    na wstępie życzę zdrowych, wesołych i pogodnych Świąt. Nie jestem elektorem natomiast chciałbym gdzieś zostawić swoje zdanie.

    Popieram to co napisali: dyngus, zorro i przede wszystkim next oraz wielu innych.

    Ja jestem studentem czwartego roku i nie będę na Politechnice robić mgra. Z przykrością również stwierdzam, że nie polecam również koleżankom i kolegom mojej (naszej) uczelni. Next świetnie opisał dlaczego. Pomijając fakt, że część kadry to w naszych oczach ludzie, którzy zatrzymali się w rozwoju dydaktycznym (stare, postrzępione kartki, nie wiedzący co jest aktualnie na rynku potrzebne) czy tak jak olo mówi – kółka wzajemnej adoracji, to dochodzi do tego stan i wyposażenie większości laboratoriów. Jestem tylko studentem, natomiast jeśli to prawda, że pieniądze na remonty sal i laboratoriów nie są sprawiedliwie rozdzielane, a jakaś jednostka dostaje ich sporo więcej, to ja jako student też protestuję.

    Zrozumcie Państwo, że 20 kilka tysięcy studentów i ich opinie, puszczane w rodzinę czy przyjaciół, po kilku latach studiów są ważniejsze dla kolejnych pokoleń = przyszłych studentów, niż wasze publikacje czy hirsze.

  402. dyngus na Rektora! A tak na poważnie ma Pan wiele racji w tej opinii. Mój syn dwa lata temu wybrał naszą Politechnikę, drugi w tym roku pisze maturę i też chce iść na Politechnikę, ale krakowską, bo pierwszy mu czarno na białym mówi jak wyglądają u nas zajęcia, np. w laboratorium. Ja pracuję na innym Wydziale niż on studiuje, natomiast to co słyszę z jego ust jest niewiarygodne. Na moim wydziale są laboratoria w lepszym bądź gorszym stanie, natomiast większość sprzętu działa. Natomiast jeśli on jako student II roku przewinął się już przez kilka laboratoriów, gdzie siedzą po 6-10 zamiast 2-3 w sekcji przy jednym działającym sprzęcie, gdzie tynk z sufitu im się na stół sypie bądź gumolit / PCV są w takim stanie, że komentować nie trzeba, a w auli jest 12 stopni zimą przy jednym grzejniku i siedzą w kurtkach… to ja również mówię NIE dla polityki “poprawy wizerunku” i budowy kolejnych budynków/ centrów / hal.

    Taka reklama idzie w świat. Studenci są reklamą dla następnych studentów / pokoleń.

    Jeśli to prawda o czym wyżej napisano to protestuję przeciwko przepływowi sporych strumieni w kierunku jednego czy kilku zaprzyjaźnionych Wydziałów. Ktoś mądrze napisał. Uczelnia jest jedna! Wyremontujmy co mamy i co jest potrzebne. Mamy odpływ studentów z różnych powodów (niż demograficzny jest, ale spadek studentów o 20% w ciągu 3,5 roku jest nienormalny. Mamy również z założenia za chwilę coraz mniejszą ilość potrzebnych pracowników naukowych / dydaktycznych. To po co nam kolejne budynki? Kto to będzie utrzymywać? jeszcze kilkanaście lat wszystko się mieściło w mniejszej ilości budynków, a mieliśmy ponad 33 tysiące studentów ( 50 % więcej niż teraz).

    NIE dla JM i następcy z jego grona!

  403. @dyngus
    Bardzo dobra, wyważona opinia. Ja także liczę, że te wybory będą przełomowe, bo uczelnia nasza bez wątpienia traci prestiż, co jest efektem kilkunastu lat. Jeżeli teraz nie zaczniemy odzyskiwać pozycji to czeka nas już na dobre przejście do drugiej ligi uczelni.

  404. Szanowni Państwo,
    na początek powiem, że:
    1) nie jestem już pracownikiem Politechniki (wydziału bud.) od kilku lat z racji emerytury
    2) jestem niestronniczy w tym co napiszę
    3) życzę wszystkim wesołych świąt.

    Poświęciłem blisko 2h żeby przeczytać większość postów i chciałbym się do kilku z nich odnieść (zaczynając od końca):
    1) miracle napisał – że tutaj nikt nie musi pracować i można sobie odejść. To z jednej strony prawda, ale jeśli ktoś tę uczelnię skończył jako student i chce dla niej pracować, a następnie czuje bicie głową w mur i słyszy o przykładach zwolnień ludzi i nieczystego PR, to się nie poddaje tylko walczy o zmianę na tej swojej wymarzonej placówke. Odejść jest łatwo, ale zmienić trudniej. Nie odejdzie Ci nagle połowa pracowników uczelni, czyli kilka tysięcy ludzi. Odejście jednostek nic nie zmieni. Dobrze, że są wybory bo z założenia zajdą zmiany. Ja osobiście wolałbym kogoś niezwiązanego z obecnym JM, by całkowicie zminimalizować jego wpływ i wpływ wdzięczności za poprzednie lata, a ta wdzięczność jak widać w powyższych postach ma szansę być ogromna. Z tego co słyszałem to CZ. nie raz próbował / sprzeciwiał się mniej lub bardziej decyzjom JM., więc jeśli miałbym (podkreślam nie mogę) głosować z tej dwójki to wybrałbym CZ. Może będą jeszcze inni kandydaci. Np. Pan LD. czy AJ. czy ktoś inny.

    2) Znam dobrze dyrektora AŚ i tutaj potwierdzam z opowiadań kolegów i koleżanek – Pan Dziekan nie raz potrafił powiedzieć swoje zdanie / coś wprowadzić z czym AŚ się nie chciał zgodzić. Myślę zatem, że post o ich mocnych związkach jest zatem bezzasadny.

    3) Projektu termomodernizacji nie oceniam od strony fachowej, bo nie znam papierów, natomiast koledzy z AEiI mówią, że widzę efekty – mają np. zaworki elektronicznie sterowane i w końcu zawsze mają stałą temp. w pokoju, a nie 15 stopni zimą przy ciepłych kaloryferach.

    4) Strasznym zjawiskiem jest, że z jednej strony obóz AM. pisze, że swój program poda 30 marca kiedy poczeka na oficjalne wyniki Uczelnianej Komisji Wyborczej, a z drugiej daje do zrozumienia, że ma dostęp do tej komisji i przecieki jaki elektor zgłosił danego kandydata, tj. że AŚ nie zgłosił Cz.. I gdzie tutaj jest przyzwoitość drodzy Państwo? Z drugiej strony każdy elektor ma swój głos i może zgłosić kogo chce, np. siebie

    5) Jeszcze gorszym jest to, że na uczelni (jeśli to co piszą Wojtek, Teofil i inni jest prawdą) to mamy niesamowitą siatkę powiązań. Jakiś dodatkowy “kanclerz” dostający rzekomo sporą premię i metodami z ostatnich lat, zalatwia mu się najprawdopodobniej posadke Dziekana ROZ.

    6) Z chęcią chciałbym poznać wynagrodzenie rektora, kanclerza i jego zastępców oraz jakie premie i kiedy były oraz za co przyznane. Dlaczego to nie jest publicznie dostępne? To są najważniejsze osoby na uczelni

    7) Chciałbym wiedzieć, czy o czym kilka razy pisała benia jest prawdą, czy też (bo dziwnie od wczoraj zamilkła) zwykłym oszczerstwem, które miało na rzeczy tylko wywołać falę podejrzeń wobec Prof. CZ.

    8) I przede wszystkim chciałbym się dowiedzieć, czy to prawda o tej kasie dla AM. na “poprawę wizerunku wydziału”, tj. wyciągnięcie spod kreski nad nią oraz o dotacji na nową halę. Jeśli to prawda to i ja podpisuję się pod hasłem S K A N D A L.

    Jeśli będziemy budować dalej jak ktoś już napisał nowe budynki, przychodnię (zapewne nierentowną – jeśli nie mam racji proszę mnie poprawić), brukować ulicę za kilkanaście milionów (o tym ostatnio mówili w telewizji włodarze) a nie remontować sal ćwiczeniowych i laboratoriów, które pamiętają jeszcze Gierka, to nigdy na uczelni nie będzie warunków do godziwej nauki i odpływ studentów będzie jeszcze większy.

    9) Na koniec też uważam, że Dziekan AM. powinien dla dobra wszystkich i ogółu zgłosić Pana LD. jako kandydata na rektora. Niech ta kampania będzie momentem zwrotnym na uczelni. Jeśli są brudy, trzeba je wyprać i zacząć od nowa.

    10) zacząłem od miracle – i na nim skończę. Mam wrażenie, że jeden obóz jest świetnie przygotowany do tej kampanii i raz na zawsze chce zakończyć obowiązującą chyba siatkę. Jeśli to prawda to trzymam za Pana CZ. kciuki

    Może obecne media i prasa po spotkaniu w kwietniu i po tym co usłyszy rozpocznie drążenie tematów i po jakimś czasie znajdzie dowody a następnie fala pójdzie po odpowiednich organach? Oczywiście wszystko przy założeniu, że brudne działania miały miejsce, czego nie wiem i na co nie mam dowodów, natomiast mam wrażenie po powyższych postach, że ma je pewien obóz.

    Dla dobra uczelni i moich wnuków, które w przyszłym roku będą wybierać pomiędzy politechnikami – oczyśćmy ją i dajmy jej powiew świeżości…

    Życzę zauważalnej zmiany na lepsze.

  405. @pracownik AEI
    Pewnie zgrywa niezależnego żeby ci nie było żal i żebyś nie zagrażał ich interesom.

  406. @miracle
    A co to za podejcie ‘jak się nie podoba to trzeba było odejść’??? To pogląd z czasó PRL i jedynie słusznej linii. Szanuję demokratyczny wybór, ale nie znaczy to że mam być bezkrytyczny. A do krytyki jest podstawa bo jeszcze 30 lat temu na uczelni byli studenci z całej Polski (u mnie na roku było sporo z lubelskiego, obecnego podkarpackiego) a obecnie najlepsi maturzyści z Gliwic ida na AGH czy do Wroclawia. To obrazuje jak bardzo spadla pozycja naszej uczelni. Przyczyn jest wiele ale jedna z nich jest niezrozumienie tego ze uczelnia to przede wszystkim ludzie a nie budynki.

    Zarzucasz innym hejt a sam piszesz ze prawdopodobnie autorzy innych postow to ludzie bierni i mierni…….

  407. Fala hejtu jaka przelała się w stosunku do obecnego rektora jest po prostu niewiarygodna.
    Nie potraficie obiektywnie docenić tego co dotychczas zrobiono mimo wszystko przez tego człowieka. Po co tutaj tyle lat się męczyliście? Po co drugi raz z rzędu go wybraliście, skoro już po pierwszych 4 latach Wam było źle. Wielu z Was miało przez te lata “swoich” prorektorów. Dlaczego im laurki nie wystawiacie?

    Poziom merytoryczny tej dyskusji równy jest zero.
    Brawo dla tych nielicznych, którzy prócz próby ostudzenia Waszej nienawiści, bo to nawet nie emocje, zwrócili uwagę na problemy w codziennej pracy.

    A pozostali szanowni antynaukowy, mogliście odjeść, zmienić miejsce pracy na takie które spełni wasze wszystkie oczekiwania. Zakładam, że problem jest jeden – mierność. Tutaj nikt nie jest zmuszony pracować. Nie doceniacie nic, Kompletnie nic. A sami niewiele zrobiliście, żeby coś zmienić.

    Który z Was na publicznej debacie zabierze głos i zada de facto pytanie związane z programem? Was w zasadzie to nie interesuje. Wstyd za obecnych tu elektorów. Podobno jesteście ludźmi wykształconymi. Podobno. A merytorycznej dyskusji prowadzić was nie nauczono. Nie nauczono Was zadawania pytań na temat.
    Przykro stwierdzić, ale lata edukacji poszły w zdecydowanej większości z Was na marne i są bezpowrotnie stracone. To co robicie, to typowe zachowanie złych ludzi.Więcej pokory. Spójrzcie w lustro. I przyjrzyjcie się swojemu życiu i swoim działaniom. Krzykacze mają więcej na sumieniu, o ile je mają, od tych na których się tak pastwią. I pewnie mają zdecydowanie więcej do ukrycia od tych oszczerstw, które tu przedstawione zostały. A są to oszczerstwa, bo nikt z Was twardego dowodu w rękach nie ma. Gdyby miał, były tak uczciwy, pierwszy złożyłby zawiadomienie do prokuratory o wszystkich nieprawidłowościach.

    Opanujcie się ludzie.

  408. Znam osobiście Świerniaka i Czornika. Jich związki są bliskie maja rzeczywiście wiele wspólnych artykułów ale Czornik kilka razy sprzeciwił się Świerniakowi np. Świerniak nie popierał go jako kandydata na dziekana mimo, że był z jego instytutu. To dobrze o nim świadczy bo może zdobyć się na niezależność.

  409. Śledzę dyskusje bardzo uważnie. Merytoryczna ocena programów jest bardzo istotna ale żaden z pretendentów nie może uciec od swoich korzeni. Czornik jest ścisłe związany ze Świerniakiem (spójrzcie na jego listę publikacji), a Mężyk z Świtońskim.Swierniak jest członkiem rady doradczej obecnego JM. Czy to nie jest przykład przenikania się interesów o których wspominał techniczny.

  410. To już wyjaśnił techniczy, wojtek i inni. JM i AM wdrożyli działania wspierające i projekt jest w dobrych rękach CZP.

  411. A o co chodzi z tymi projektami Czornika na termomodernizację? Możecie coś więcej napisać.

  412. tzn. Jeden z układu. Chyba o nim słyszałem wygooglowałem go w związku z pracami związanymi z “restrukturyzacją” kopalni np.. Sośnica.

  413. Zapewniam Cię, że jest jeszcze trzeci. Zaufany współpracownik Jm i am. Związany z czp.

  414. Może podasz nam link do informacji Jm o wynagrodzeniu rektora, kanclerza i jego zastępców. Wszystkich trzech. Bo oficjalnie mamy dwóch zastępców kanclerza, a naprawdę jest trzech. Rozpisuję konkurs. Kto wie kim jest trzeci?

  415. UCHWAŁA Nr XXX/247/14/15
    Senatu Politechniki Śląskiej
    z dnia 22 czerwca 2015 roku

    w sprawie uchwalenia zmian w Statucie Politechniki Śląskiej

    Na podstawie art. 56 ustawy z dnia 27 lipca 2005 roku – Prawo o szkolnictwie wyższym
    (j.t. Dz.U. z 2012 r., poz. 572, z późn. zm.) w związku z art. 41 ustawy o zmianie ustawy – Prawo
    o szkolnictwie wyższym (Dz. U. z 2014r., poz. 1198)

    Senat Politechniki Śląskiej
    postanawia:

    I. Uchwalić zmiany w Statucie Politechniki Śląskiej:

    1) w § 1 ust. 2 otrzymuje brzmienie:
    „2. Zasady działania Politechniki Śląskiej, zwanej dalej także „Uczelnią” określa
    ustawa – Prawo o szkolnictwie wyższym, zwana dalej „ustawą”, akty
    wykonawcze wydane na jej podstawie oraz niniejszy Statut. Uczelnia spełnia
    wymagania określone w ww. ustawie dla uniwersytetów technicznych”,

    2) § 6 otrzymuje brzmienie:
    㤠6
    Politechnika Śląska prowadzi studia wyższe I i II stopnia. Uczelnia może
    prowadzić studia doktoranckie, podyplomowe a także kursy dokształcające
    i szkolenia podnoszące kwalifikacje zawodowe i naukowe”,

    3) w § 8:
    a) ust. 1 pkt 2) otrzymuje brzmienie:
    „2) prowadzi badania naukowe i prace rozwojowe, transfer technologii oraz
    świadczy usługi badawcze”,
    b) ust. 3 otrzymuje brzmienie:
    „3. Politechnika Śląska prowadzi wyodrębnioną organizacyjnie i finansowo
    działalność gospodarczą w zakresie usług informatycznych,
    teleinformatycznych i poligraficznych”,

    4) w § 9 w ust. 1 na końcu zdania dodaje się wyrazy: „i szkoleń.”,

    5) w § 10:
    a) ust. 1a otrzymuje brzmienie:
    „1a. Uczelnia może utworzyć, w trybie określonym w ustawie, centrum
    naukowe.”
    b) ust. 1b otrzymuje brzmienie:
    „1b. Uczelnia może tworzyć, w trybie określonym w ustawie, jednostki
    międzyuczelniane oraz jednostki wspólne.” 2

    c) dodaje się ust. 3 w brzmieniu:
    „3. Politechnika Śląska może tworzyć z innymi uczelniami związek uczelni
    publicznych na zasadach określonych w ustawie.”,

    6) w § 12 ust. 1 otrzymuje następujące brzmienie:
    „1. Na Uczelni następujące dni są akademickimi dniami uroczystymi: święto
    Politechniki Śląskiej, święta wydziałowe, doroczna inauguracja roku
    akademickiego, immatrykulacja nowoprzyjętych studentów, promocja na stopień
    naukowy doktora, uroczyste wręczenie dyplomów doktora habilitowanego
    i doktora honoris causa oraz odnowienie stopnia naukowego doktora.”,

    7) w § 20 ust. 5 otrzymuje następujące brzmienie:
    „5.Warunkiem utworzenia centrum naukowo-dydaktycznego jest spełnienie
    wymagań kadrowych do prowadzenia kierunku studiów I stopnia, a także
    prowadzenie badań w co najmniej jednej dyscyplinie naukowej.”,

    8) § 27 ust. 1÷5 otrzymuje następujące brzmienie:
    „1. Podstawowe jednostki organizacyjne tworzy, przekształca i likwiduje rektor,
    po wcześniejszym zasięgnięciu opinii senatu.
    2. Instytuty, katedry i zakłady są tworzone, przekształcane i likwidowane przez
    właściwą radę wydziału, po uzyskaniu wcześniejszej zgody rektora.
    3. Jednostki organizacyjne, o których mowa w § 21 ust. 1 i § 24 ust. 1 pkt 1),
    które nie spełniają wymogów kadrowych określonych w § 22, 23 i 24 ust. 3
    Statutu, ulegają przekształceniu lub likwidacji w okresie do 12 miesięcy od
    daty utraty uprawnień. Z odpowiednim wnioskiem do rady wydziału
    występuje dziekan, w porozumieniu z kierownikiem danej wewnętrznej
    jednostki organizacyjnej.
    4. Jednostki i komórki organizacyjne, o których mowa w § 21 ust. 2 i 3, tworzy,
    przekształca i likwiduje dziekan, po uzyskaniu wcześniejszej zgody rady
    wydziału.
    5. Jednostki organizacyjne, o których mowa w § 24 ust. 1 pkt 2) oraz ust. 1a
    tworzy, przekształca i likwiduje dyrektor instytutu lub kierownik katedry, po
    uzyskaniu wcześniejszej zgody dziekana.”,

    9) § 28 ust. 1 otrzymuje następujące brzmienie:
    „1. Na wykonywanie swoich zadań podstawowe jednostki organizacyjne
    otrzymują środki finansowe z przychodów Uczelni, o których mowa
    w ustawie, na zasadach ustalonych przez senat.”,

    10) § 32 ust. 2 otrzymuje następujące brzmienie:
    „2. Uczelnia w celu komercjalizacji pośredniej może utworzyć wyłącznie
    jednoosobową spółkę kapitałową w trybie określonym w ustawie.”,

    11) w § 33 w ust. 2, na końcu drugiego zdania kropkę zastępuje się przecinkiem i dodaje się
    wyrazy: „w tym prowadzić indywidualne studia międzyobszarowe.”,

    12) w § 34 dodaje się ust. 3 w następującym brzmieniu:
    „3. Pozawydziałowa jednostka organizacyjna może także prowadzić działalność
    gospodarczą, o której mowa w § 8 ust. 3.”,
    3

    13) w § 36:
    a) w ust. 6 pkt 3) otrzymuje brzmienie:
    „3) rozwiązania stosunku pracy, chyba że ponowny stosunek pracy zostanie
    nawiązany w dniu następnym,”,
    b) w ust. 6 po pkt 3) dodaje się pkt 4 w brzmieniu: „utraty statusu studenta lub
    doktoranta,”,
    c) dotychczasowa numeracja pkt 4) ÷9) otrzymuje numerację „5)÷10)”,
    d) dodaje się ust. 7 w brzmieniu: „Wygaśnięcie mandatu członka organu
    kolegialnego stwierdza odpowiednio rektor lub dziekan.”,
    e) dodaje się ust. 9 w brzmieniu:
    „9. Członkiem senatu można być nie dłużej niż dwie następujące po sobie
    kadencje. Ograniczenie to nie dotyczy osób wchodzących w skład senatu
    w związku z pełnieniem funkcji organu jednoosobowego uczelni lub jego
    zastępcy.”,

    14) w § 38:
    a) w ust. 1 pkt 7 otrzymuje brzmienie:
    „7) określanie organizacji potwierdzania efektów uczenia się, w tym: zasad,
    warunków i trybu potwierdzania efektów uczenia się i sposobu powoływania
    i trybu działania komisji weryfikujących efekty uczenia się,”,
    b) w ust. 1 dodaje się pkt. 8) w brzmieniu:
    „8) określanie warunków, trybu oraz terminu rozpoczęcia i zakończenia
    rekrutacji, w tym prowadzonej w drodze elektronicznej, dla poszczególnych
    kierunków studiów,”,
    c) dotychczasowa numeracja pkt 8) ÷29) otrzymuje numerację „pkt 9÷30”,
    d) pkt 13 ÷21 otrzymują następujące brzmienie:
    „13) określanie liczby miejsc na poszczególnych kierunkach studiów
    stacjonarnych na dany rok akademicki, w tym liczby miejsc dla osób, dla
    których będzie to kolejny kierunek studiów stacjonarnych,
    14) określanie efektów kształcenia na studiach I, II stopnia stanowiących
    podstawę ustalania programów studiów, odpowiednio dostosowanych do
    poziomu i profilu kształcenia,
    15) ustalanie wytycznych, dla rad jednostek podstawowych dotyczących
    programów studiów, w tym planów studiów,
    16) ustalanie wytycznych, dla rad jednostek podstawowych dotyczących
    planów i programów studiów doktoranckich,
    17) ustalanie wytycznych planów i programów studiów podyplomowych oraz
    kursów dokształcających,
    18) określanie zasad pobierania opłat za świadczone usługi edukacyjne oraz
    trybu i warunków zwalniania z nich – w całości lub części – studentów lub
    doktorantów,
    19) zatwierdzanie wzoru umów o świadczenie usług edukacyjnych,
    20) określanie warunków zwalniania studenta z obowiązku odbycia praktyki,
    21) uchwalanie regulaminu zarządzania prawami autorskimi oraz prawami
    własności przemysłowej oraz zasad komercjalizacji wyników badań
    naukowych i prac rozwojowych,”,
    e) w pkt 28 lit. b), wyrazy: „art. 90 ust. 4”, zastępuje się wyrazami: „odpowiednich
    zapisów”,
    f) w pkt 29 lit. c), wyrazy: ”centrum transferu technologii” zastępuje się wyrazami:
    „centrum innowacji i transferu technologii”, 4

    15) w § 39 ust. 2 otrzymuje brzmienie:
    „2. Posiedzenia zwyczajne senatu zwołuje rektor raz na miesiąc, w uzasadnionych
    przypadkach raz na dwa miesiące. W okresie wolnym od zajęć dydaktycznych
    rektor może odstąpić od zwołania senatu.”,

    16) w § 42 w ust. 9 pkt 2) otrzymuje brzmienie:
    „2) reprezentuje komisję wobec organów Uczelni i przedkłada wypracowane
    opinie, wnioski i postulaty,”,

    17) w § 44 dodaje się ust. 5 w brzmieniu:
    „5. W posiedzeniach rady wydziału mogą uczestniczyć także zaproszeni przez
    dziekana wydziału goście.”,

    18) w § 45:
    a) w ust. 1 pkt 2) otrzymuje brzmienie:
    „2) uchwalanie, po zasięgnięciu opinii właściwego organu samorządu
    studenckiego, zgodnie z wytycznymi ustalonymi przez senat, programów
    studiów, w tym planów studiów”,
    b) w ust. 1 w pkt 4) na końcu dodaje się wyrazy: „i szkoleń”,
    c) w ust. 2 pkt 3) otrzymuje brzmienie:
    „3) ustalanie zasad studiowania według indywidualnego programu studiów,
    w tym planu studiów,”,
    d) w ust. 2 po pkt 3) dodaje się pkt 4), 5) i 6) w brzmieniu:
    „4) określenie zakładanych efektów kształcenia na studiach doktoranckich,
    5) określanie sposobu dokonywania oceny realizacji programu studiów
    doktoranckich, w tym prowadzenia badań naukowych przez doktorantów,
    6) zatwierdzanie sposobu organizacji zajęć na studiach doktoranckich”,
    e) w ust. 2 dotychczasowe pkt 4)÷13) otrzymują numerację: „pkt 7) ÷16)”,

    19) w § 49a dodaje się ust. 2 w brzmieniu:
    „2. Strukturę organizacyjną jednostek, o których mowa w ust. 1, ustala rektor
    w uzgodnieniu z kierownikiem tej jednostki.”,

    20) w § 52:
    a) ust.1a otrzymuje brzmienie:
    „1a W przypadku rozwiązania stosunku pracy mandat rektora, prorektora,
    dziekana lub prodziekana nie wygasa, jeżeli ponowny stosunek pracy zostanie
    nawiązany w dniu następnym.”,
    b) ust. 2 otrzymuje brzmienie:
    „2. W razie wygaśnięcia mandatu organu jednoosobowego lub jego zastępcy
    przeprowadza się wybory uzupełniające w trybie określonym w § 59.”,
    c) w ust. 3 wyrazy: „art. 78 ustawy” zastępuje się wyrazami: „ustawie”,
    d) w ust. 5 na końcu zdania dodaje się wyrazy: „oraz ministra.”,
    e) ust. 6 otrzymuje brzmienie:
    „6. Dziekan może być odwołany przez wydziałowe kolegium elektorów.
    Uchwała o odwołaniu podejmowana jest większością co najmniej trzech
    czwartych głosów w obecności co najmniej dwóch trzecich wydziałowego
    kolegium elektorów. Przepis ust. 3 stosuje się odpowiednio.”,

    5

    f) dodaje się ust. 7 w brzmieniu:
    „7. Prodziekan może być odwołany przez wydziałowe kolegium elektorów.
    Uchwała o odwołaniu podejmowana jest bezwzględną większością głosów
    w obecności co najmniej dwóch trzecich wydziałowego kolegium elektorów.
    Przepis ust. 3 stosuje się odpowiednio.”,
    g) dotychczasowy ust. 7 i 8 otrzymuje odpowiednio numerację:”8 i 9”,
    h) w ust. 9 wyrazy: „radę wydziału” skreśla się,

    21) w § 56:
    a) w ust. 1 wyrazy: „prorektorów i prodziekanów” zastępuje się wyrazami: „i ich
    zastępców”,
    b) ust. 3 otrzymuje brzmienie:
    „3. W skład uczelnianej komisji wyborczej wchodzi:
    1) trzech przedstawicieli nauczycieli akademickich zatrudnionych na
    stanowisku profesora zwyczajnego, profesora nadzwyczajnego lub
    innych nauczycieli akademickich posiadających stopień naukowy
    doktora habilitowanego,
    2) trzech przedstawicieli pozostałych nauczycieli akademickich,
    3) dwóch przedstawicieli pracowników niebędących nauczycielami
    akademickimi,
    4) dwóch przedstawicieli studentów,
    5) jeden przedstawiciel doktorantów,
    6) po jednym przedstawicielu związków zawodowych działających
    w Uczelni.”,

    22) w § 57 ust. 3 otrzymuje brzmienie:
    „3. W skład wydziałowej komisji wyborczej wchodzi:
    1) dwóch przedstawicieli nauczycieli akademickich zatrudnionych na
    stanowisku profesora zwyczajnego, profesora nadzwyczajnego lub innych
    nauczycieli akademickich posiadających stopień naukowy doktora
    habilitowanego,
    2) dwóch przedstawicieli pozostałych nauczycieli akademickich,
    3) jeden przedstawiciel pracowników niebędących nauczycielami
    akademickimi,
    4) dwóch przedstawicieli studentów wydziału,
    5) jeden przedstawiciel doktorantów,
    6) po jednym przedstawicielu związków zawodowych działających na
    wydziale.”,

    23) w § 65 w ust. 1, w zdaniu drugim wyrazy: „w tym asystentów urlopowanych
    w związku z odbywanymi studiami doktoranckimi” skreśla się,

    24) w § 65 w ust. 3 po wyrazie „dziekan” dodaje się wyrazy: „lub ich zastępcy”,

    25) w § 66 w ust. 2 pkt 8) otrzymuje brzmienie:
    „8) dysponowanie, na podstawie udzielonego pełnomocnictwa, środkami
    finansowymi będącymi w dyspozycji jednostki,”,

    26) w § 70 w ust. 4 wyraz: „której” zastępuje się wyrazem: „którym”,
    6

    27) w § 71:
    a) ust. 3 otrzymuje brzmienie:
    „3. Zatrudnienie pracowników na stanowiska administracyjne wydziału
    następuje w wyniku przeprowadzenia procedury konkursowej.”,
    b) ust. 4 w brzmieniu: „W odniesieniu do kierownika komórki organizacyjnej wydziału
    stosuje się odpowiednio przepisy § 66 ust. 1 i § 70 ust. 2 i 3” skreśla się,

    28) w § 74 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
    „1. Kierownikiem zakładu może być nauczyciel akademicki posiadający tytuł
    naukowy lub stopień naukowy doktora habilitowanego, zatrudniony w tej
    jednostce, a kandydata przedstawia dyrektor instytutu. Przepisy § 65 ust. 1 i 2
    oraz § 70 ust. 1 stosuje się odpowiednio.”,

    29) w § 80 w ust. 7 wyrazy: „5 i 6” zastępuje się wyrazami: „4 i 5”,

    30) w § 87 dodaje się ust. 3 w brzmieniu:
    „3. Pracownikami niebędącymi nauczycielami akademickimi są pozostali,
    niewymienieni w ust. 2 pracownicy Uczelni, zatrudnieni na podstawie umowy o
    pracę.”,

    31) w § 88:
    a) w ust. 1 wyrazy: „pkt1) i 2)” skreśla się,
    b) ust. 2 pkt 1) otrzymuje brzmienie:
    „1) na stanowisku profesora zwyczajnego może zostać zatrudniona osoba,
    która prowadzi aktywną działalność naukową a także posiada znaczący
    dorobek organizacyjny i dydaktyczny, w tym po uzyskaniu tytułu
    naukowego:
    a) kierowała pracami badawczymi, projektowymi lub artystycznymi,
    zlecanymi przez podmioty zewnętrzne lub realizowanymi
    w ramach współpracy krajowej i międzynarodowej lub
    b) jest autorem podręcznika akademickiego lub monografii naukowej.”,
    c) ust. 2 pkt 2) otrzymuje brzmienie:
    „2) na stanowisku profesora nadzwyczajnego, na czas określony, może zostać
    zatrudniona osoba, która:
    a) posiada znaczny dorobek naukowy, dydaktyczny i organizacyjny
    uzyskany na dotychczas zajmowanym stanowisku,
    b) kierowała pracami badawczymi, projektowymi lub artystycznymi,
    zlecanymi przez podmioty zewnętrzne lub realizowanymi w ramach
    współpracy krajowej i międzynarodowej,
    c) w przypadku zatrudnienia na czas nieokreślony lub kolejnego
    zatrudnienia na czas określony dodatkowo:
     jest promotorem co najmniej jednego zakończonego oraz jednego
    otwartego przewodu doktorskiego,
     jest autorem monografii, podręcznika lub cyklu przeglądowych
    publikacji w renomowanych czasopismach naukowych,”,

    7

    d) w ust. 2 pkt 3) otrzymuje brzmienie:
    „3) na stanowisku profesora nadzwyczajnego lub profesora wizytującego
    może zostać zatrudniona także osoba ze stopniem naukowym doktora,
    która:
    a) posiada znaczne i twórcze osiągnięcia w pracy naukowej,
    zawodowej lub artystycznej, potwierdzone pozytywną oceną
    właściwej rady jednostki podstawowej, po uwzględnieniu opinii
    dwóch recenzentów, posiadających tytuł naukowy, a w przypadku
    zatrudnienia na stanowisku profesora nadzwyczajnego dodatkowo
    uzyskała pozytywną opinię Centralnej Komisji ds. Stopni
    i Tytułów, lub
    b) kierowała samodzielnie zespołami badawczymi za granicą przez co
    najmniej pięć lat oraz posiada znaczące osiągnięcia naukowe
    i w trybie art. 21a. ustawy o stopniach naukowych i tytule
    naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki nabyła
    uprawnienia równoważne ze stopniem doktora habilitowanego,”,
    e) w ust. 2 pkt 4) otrzymuje brzmienie:
    „4) na stanowisku adiunkta po raz pierwszy może być zatrudniona osoba,
    która odbyła łącznie dwumiesięczny staż zagraniczny lub
    sześciomiesięczny staż krajowy w jednostkach naukowo-badawczych,
    przemysłowych lub samorządowych,”,
    f) w ust. 2 pkt 5) otrzymuje brzmienie:
    „5) na stanowisku asystenta może zostać zatrudniona osoba, która
    uzyskała średnią ocen z przebiegu studiów I i II stopnia lub jednolitych
    studiów magisterskich co najmniej 4.0,”,
    g) w ust. 2 w pkt 6) lit. c) po wyrazie: „autorstwo” dodaje się wyrazy:
    „lub współautorstwo”,
    h) ust. 3 otrzymuje brzmienie:
    „3. Na stanowiskach, o których mowa w § 87 ust. 2 pkt 3) mogą być
    zatrudnione osoby, które posiadają co najmniej dwuletni staż
    w bibliotece naukowej, a także:
    1) minimum pięć publikacji z zakresu bibliotekoznawstwa i/lub
    informacji naukowej lub nauk pokrewnych zbieżnych z profilem
    Uczelni, w tym co najmniej dwie recenzowane lub
    2) ukończone studia podyplomowe z zakresu bibliotekarstwa lub
    informacji naukowej.”,

    32) w § 89
    a) w ust. 3 po wyrazie: „jeżeli” dodaje się wyrazy: „na podstawie złożonego
    oświadczenia”,
    b) po ust. 6 dodaje się ust. 7 w brzmieniu:
    „7. Przepisów o postępowaniu konkursowym nie stosuje się w przypadku
    zatrudnienia na czas określony nauczyciela akademickiego :
    1) skierowanego do pracy na Uczelni na podstawie umowy zawartej
    z zagraniczną instytucją naukową,
    2) będącego beneficjentem krajowego konkursu ogłoszonego przez NCN lub
    NCBiR lub międzynarodowego konkursu na realizację projektu
    badawczego związanego z obszarem kształcenia, 8

    3) zatrudnionego na czas realizacji projektu finansowanego ze środków
    pochodzących z Unii Europejskiej lub finansowanego przez inny
    podmiot przyznający grant,
    4) na tym samym stanowisku, jeżeli poprzednia umowa o pracę była
    zawarta na czas nie krótszy niż 3 lata.”,
    c) dotychczasowa numeracja ust.7÷10 otrzymuje numerację: „8÷11”,

    33) § 90 otrzymuje brzmienie:
    㤠90
    1. Zatrudnienie na stanowisku profesora zwyczajnego lub profesora
    nadzwyczajnego następuje na czas nieokreślony lub określony
    z zastrzeżeniem ust. 2.
    2. Okres zatrudnienia na stanowisku profesora nadzwyczajnego osoby
    nieposiadającej tytułu naukowego nie może przekroczyć pięciu lat, chyba że
    spełnia warunki, o których mowa w § 88 ust. 2 pkt 2) lit. c).
    3. Okres zatrudnienia na stanowisku adiunkta osoby nieposiadającej stopnia
    naukowego doktora habilitowanego nie może trwać dłużej niż osiem lat.
    4. Okres zatrudnienia na stanowisku asystenta nie może trwać dłużej niż cztery
    lata.
    5. Do okresu, o którym mowa w ust. 3 i 4 nie wlicza się przerwy związanej z:
    1) urlopem macierzyńskim, urlopem na warunkach urlopu macierzyńskiego,
    dodatkowym urlopem macierzyńskim, dodatkowym urlopem na
    warunkach urlopu macierzyńskiego, urlopem ojcowskim, urlopem
    rodzicielskim lub urlopem wychowawczym, udzielonym na zasadach
    określonych w przepisach ustawy z dnia 26 czerwca 1974 – Kodeks pracy,
    2) pobieraniem zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego
    w związku z niezdolnością do pracy, w tym spowodowaną chorobą
    wymagającą rehabilitacji leczniczej.
    6. Zatrudnienie na stanowisku profesora nadzwyczajnego lub wizytującego
    osoby nieposiadającej tytułu naukowego lub stopnia naukowego doktora
    habilitowanego następuje na czas określony, nie dłuższy niż 3 lata.”,

    34) § 91 w brzmieniu:
    㤠91
    1. Na stanowisku profesora nadzwyczajnego lub profesora wizytującego może być
    zatrudniona osoba, która posiada stopień naukowy doktora oraz znaczne i twórcze
    osiągnięcia w pracy naukowej, zawodowej lub artystycznej.
    2. Oceny dorobku, o którym mowa w ust. 1 dokonuje rada wydziału uwzględniając
    opinię trzech recenzentów, posiadających tytuł naukowy profesora, w tym co
    najmniej dwóch spoza Uczelni.
    3. Rektor przed zatrudnieniem osób, o których mowa w ust. 1 zasięga opinii Senatu.
    Zatrudnienie następuje na czas określony, nie dłuższy niż trzy lata.” skreśla się,

    35) dotychczasowy § 92a otrzymuje numerację: „91”,

    36) § 93 otrzymuje brzmienie:
    㤠93
    W szczególnych przypadkach prowadzenie zajęć dydaktycznych i współpraca
    w prowadzeniu prac dyplomowych mogą być realizowane na podstawie umowy
    cywilno-prawnej. Umowę zawiera rektor: 9

     na wniosek dziekana, za zgodą rady wydziału;
     na wniosek kierownika jednostki ogólnouczelnianej, międzywydziałowej
    lub pozawydziałowej. Wniosek zawiera uzasadnienie konieczności
    zatrudnienia”,

    37) w § 94:
    a) w ust. 6a wyrazy: „art. 132 ustawy” zastępuje się wyrazami: „ustawie”,
    b) w ust. 6b wyrazy: „art. 132 ustawy” zastępuje się wyrazami: „ustawie”,
    c) ust. 7 otrzymuje brzmienie:
    „7. Decyzję o rozwiązaniu stosunku pracy z pracownikiem niebędącym
    nauczycielem akademickim z przyczyn niedotyczących pracownika
    podejmuje rektor po konsultacji odpowiednio z kanclerzem, kierownikiem
    podstawowej jednostki organizacyjnej lub innej jednostki, w której
    pracownik jest zatrudniony jak i związkami zawodowymi.”,

    38) w § 97 wyrazy: „art. 130 ust. 3 ustawy” zastępuje się wyrazem: „ustawie”,

    39) w § 98 w ust. 1 wyrazy: „art. 111 i art. 132 ust. 1 ustawy” zastępuje się wyrazem:
    „ustawie”,

    40) w § 103 wyrazy: „awans stanowiskowy” skreśla się,

    41) § 108 otrzymuje brzmienie:
    㤠108
    1. Rektor może udzielić nauczycielowi akademickiemu posiadającemu
    co najmniej stopień naukowy doktora, nie częściej niż raz na siedem lat
    okresu zatrudnienia w uczelni płatnego urlopu naukowego w celu
    przeprowadzenia badań poza uczelnią, w wymiarze nieprzekraczającym
    jednego roku.
    2. Nauczyciel akademicki przygotowujący rozprawę doktorską może otrzymać
    płatny urlop naukowy w wymiarze nieprzekraczającym trzech miesięcy.
    3. Nauczyciel akademicki może uzyskać bezpłatny urlop dla celów naukowych.
    4. Urlopu, o którym mowa w ust. 1, 2 i 3, udziela rektor na umotywowany
    wniosek pracownika, zaopiniowany przez kierownika wewnętrznej jednostki
    organizacyjnej wydziału (w razie rozprawy doktorskiej także promotora), za
    zgodą rady wydziału, lub zaopiniowany przez kierownika innej jednostki niż
    podstawowa.
    5. Nauczyciel akademicki, po przepracowaniu co najmniej 15 lat w uczelni
    w pełnym wymiarze czasu pracy, ma prawo do płatnego urlopu dla
    poratowania zdrowia, w celu przeprowadzenia zaleconego leczenia, jeżeli stan
    jego zdrowia wymaga powstrzymania się od pracy.
    6. Łączny wymiar urlopu dla poratowania zdrowia w całym okresie zatrudnienia
    nauczyciela akademickiego nie może przekroczyć jednego roku.
    7. W przypadku, gdy urlop dla poratowania zdrowia jest wykorzystywany
    w częściach, kolejnego urlopu można udzielić nie wcześniej niż po upływie
    trzech lat od dnia zakończenia ostatnio udzielonego urlopu.
    8. Nauczyciel akademicki korzystający z urlopu dla poratowania zdrowia nie
    może w tym czasie wykonywać pracy zarobkowej ani prowadzić działalności
    gospodarczej. 10

    9. Tryb udzielenia urlopu dla poratowania zdrowia określa rektor odrębnym
    zarządzeniem.”,

    42) § 110 otrzymuje brzmienie:
    㤠110
    1. Nauczyciel akademicki podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej za
    postępowanie uchybiające obowiązkom nauczyciela akademickiego lub
    godności zawodu nauczyciela akademickiego.
    2. Postępowanie dyscyplinarne może być wszczęte również po ustaniu
    zatrudnienia nauczyciela akademickiego w uczelni.
    3. Postępowanie dyscyplinarne toczy się przed komisjami dyscyplinarnymi do
    spraw nauczycieli akademickich i jest dwuinstancyjne.”,

    43) w § 111:
    a) ust. 3 otrzymuje brzmienie:
    „3. W skład Komisji wchodzi co najmniej dwóch nauczycieli akademickich
    posiadających tytuł naukowy profesora.”,
    b) ust. 4 otrzymuje brzmienie:
    „4. Osoby pełniące funkcje organów jednoosobowych uczelni mogą być
    członkami komisji dyscyplinarnej po upływie czterech lat od zaprzestania
    pełnienia tych funkcji.”,

    44) § 113 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
    „1. Studia na Uczelni (w tym także studia indywidualne) odbywają się według
    programów studiów, w tym planów studiów, zgodnie z efektami kształcenia.”,

    45) w § 114 w ust. 4, w zdaniu pierwszym, po wyrazie: „komisji” dodaje się wyraz:
    „wydziałowych”,

    46) w § 116 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
    „1. Absolwent otrzymuje dyplom ukończenia studiów wyższych potwierdzający
    uzyskanie odpowiedniego tytułu zawodowego oraz suplement do dyplomu.”,

    47) w § 119 w ust. 2 wyrazy: „i w zamiejscowych jednostkach organizacyjnych” skreśla
    się,

    48) w § 121 ust. 2 o treści: „Za naruszenie przepisów prawa powszechnego, niezależnie od
    odpowiedzialności karnej lub cywilnej, student może odpowiadać przed organami
    wymienionymi w ust. 1.” skreśla się,

    49) w § 122 ust. 2 otrzymuje brzmienie:
    „2. Za przewinienie mniejszej wagi rektor może wymierzyć studentowi
    z pominięciem komisji dyscyplinarnej lub sądu koleżeńskiego, karę upomnienia,
    po uprzednim wysłuchaniu obwinionego lub jego obrońcy.”,

    50) w § 124 ust. 2 otrzymuje brzmienie:
    „2. W skład komisji, o których mowa w ust. 1, wchodzą: ośmiu nauczycieli
    akademickich, w tym dwóch posiadających tytuł naukowy lub stopień naukowy
    doktora habilitowanego, oraz ośmiu studentów przedstawionych przez organ 11

    uchwałodawczy samorządu studenckiego. Komisja orzeka w składzie zgodnym
    z ustawą.”,

    51) w § 124 w ust. 5, po wyrazie „dyscyplinarnego” dodaje się wyrazy: „ds. studentów”,
    52) w § 125 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
    „1. Obwinionemu studentowi służy prawo do korzystania z pomocy wybranego
    przez siebie obrońcy.”,

    53) w § 127 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
    „1. Studia doktoranckie na Uczelni odbywają się według programów kształcenia
    zawierających efekty kształcenia, programy studiów i plany studiów.”,

    54) w § 128 ust. 4 otrzymuje brzmienie:
    „4. Do studiowania na studiach doktoranckich może być dopuszczona osoba,
    która spełnia warunki określone w regulaminie studiów doktoranckich.”,

    55) w § 136 ust. 2 otrzymuje brzmienie:
    „2. W skład komisji, o których mowa w ust. 1, wchodzą: ośmiu nauczycieli
    akademickich, w tym dwóch posiadających tytuł naukowy lub stopień naukowy
    doktora habilitowanego, oraz ośmiu doktorantów przedstawionych przez organ
    uchwałodawczy samorządu doktorantów. Komisja orzeka w składzie zgodnym
    z ustawą. Na pierwszym posiedzeniu członkowie komisji, o których mowa
    w ust. 1, wybierają ze swego grona przewodniczących komisji.”,

    56) w § 137 ust. 2 otrzymuje brzmienie:
    „1. Obwinionemu doktorantowi służy prawo do korzystania z pomocy wybranego
    przez siebie obrońcy.”,

    57) § 139 otrzymuje brzmienie:
    㤠139
    1. Okres zatrudnienia na stanowisku adiunkta na czas nieokreślony osoby
    posiadającej stopnień naukowy doktora, z którą nawiązano stosunek pracy na
    tym stanowisku do dnia 7 października 1991 roku nie może trwać dłużej niż
    osiem lat liczonych od dnia 1 października 2013 roku; całkowity okres
    zatrudnienia na tym stanowisku nie może przekraczać czterdziestu lat.
    2. Osoba zatrudniona na stanowisku adiunkta posiadająca stopnień naukowy
    doktora, z którą nawiązano stosunek pracy w czasie od dnia 1 września 2006
    roku do dnia 30 września 2011 roku pozostaje zatrudniona na
    dotychczasowym stanowisku do czasu upływu okresu zatrudnienia
    wskazanego w akcie mianowania albo umowie o pracę.
    3. Dla osób nieposiadających stopnia doktora habilitowanego zatrudnionych na
    stanowisku adiunkta od dnia 1 października 2011 roku do dnia 30 września 2013
    roku ośmioletni okres zatrudnienia liczy się od dnia 1 października 2013 roku.
    4. Przepisy § 88 ust. 2 pkt 4) dotyczące wymaganego stażu na stanowisku
    adiunkta wchodzą w życie z dniem 1 stycznia 2017 roku.
    5. Stosunek pracy mianowanego nauczyciela akademickiego, nieposiadającego
    tytułu naukowego, wygasa z końcem roku akademickiego, w którym ukończył
    67. rok życia, jeżeli nabył prawo do emerytury.”,

    12

    58) w załączniku nr 3 do Statutu, w § 4 ust. 3 otrzymuje brzmienie:
    „3. Uczelnia może przetwarzać dane uzyskane z monitoringu wizyjnego mającego
    na celu zabezpieczenie majątku biblioteki. Dane te są udostępniane wyłącznie
    podmiotom upoważnionym na podstawie przepisów prawa.”,
    59) w załączniku nr 4 do Statutu, w ust. 15, w pkt 3 wyrazy:”§ 91 ust. 3” zastępuje się
    wyrazami: „89 ust. 2 pkt 3),”,

    60) w załączniku nr 5 do Statutu ust. 6 otrzymuje brzmienie:
    „6. Wysokość nagrody nie może przekroczyć stawki wynagrodzenia zasadniczego
    Kanclerza obowiązującej w dniu 1 czerwca danego roku. W szczególnie
    uzasadnionych przypadkach rektor może podwyższyć wysokość tej nagrody.”,

    II. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia, z mocą obowiązującą od dnia 1 lipca 2015 roku.

  416. Wyrok z dnia 10 września 1998 r.
    I PKN 303/98
    1. Szkoły i placówki publiczne mogą być zakładane i prowadzone przez
    ministra, inny organ administracji rządowej, gminę oraz związek komunalny.
    Inne osoby prawne i fizyczne mogą zakładać i prowadzić tylko szkoły i placów-
    ki niepubliczne (art. 5 ust. 1-3 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie
    oświaty, jednolity tekst: Dz.U. z 1996 r. Nr 67, poz. 329 ze zm.).
    2. Założenie i prowadzenie szkoły lub placówki niepublicznej jest uzależ-
    nione od jej wpisu do ewidencji prowadzonej przez kuratora właściwego dla
    szkoły lub placówki, dokonanego na podstawie zgłoszenia do ewidencji, za-
    wierającego między innymi nazwę, typ i statut szkoły lub placówki (art. 82 ust.
    1-3 ustawy o systemie oświaty).
    3. Nauczycielowi placówki niepublicznej nie przysługuje prawo do płat-
    nego urlopu dla poratowania zdrowia, przewidzianego w art. 73 ust. 1 ustawy z
    dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta Nauczyciela (jednolity tekst: Dz.U. z 1997 r. Nr
    56, poz. 357 ze zm.).
    Przewodniczący SSN: Walerian Sanetra, Sędziowie SN: Andrzej Kijowski,
    Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca).
    Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 10 września 1998 r. sprawy z po-
    wództwa Krystyny J. przeciwko Stowarzyszeniu – M. Uniwersytet Ludowy w W. o
    przywrócenie do pracy i inne roszczenia, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu
    Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krośnie z dnia 19 grudnia
    1997 r. […]
    o d d a l i ł kasację.
    U z a s a d n i e n i e
    Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Krośnie wyrokiem z dnia 13 października 1997 r.
    oddalił powództwo Krystyny J. określone początkowo jako powództwo o przywróce-
    nie do pracy i ustalenie, że ma prawo do urlopu dla poratowania zdrowia, a następnie
    jako żądanie ustalenia prawa do urlopu dla poratowania zdrowia przysługującego
    nauczycielom na podstawie ustawy Karta Nauczyciela.
    Sąd Rejonowy ustalił, że powódka była zatrudniona w M. Uniwersytecie Lu-
    dowym w W. i w okresie od 27 lutego 1996 r. do 10 lutego 1997 r. pobierała zasiłek
    chorobowy z tytułu niezdolności do pracy, zaś w okresie od 21 lutego do 21 sierpnia
    1997 r. powódka otrzymała zaświadczenie lekarskie stwierdzające, że wymaga dal-
    szego leczenia. W tej sytuacji strona pozwana postanowiła rozwiązać z nią umowę o
    pracę na postawie art. 53 § 1 pkt 1 lit. b KP i w dniu 1 września 1997 r. usiłowała jej
    wręczyć pismo rozwiązujące tę umowę, lecz powódka odmówiła przyjęcia pisma.
    Ponadto Sąd Rejonowy ustalił, że pozwany M. Uniwersytet Ludowy jest stowa-
    rzyszeniem, prowadzącym kształcenie systemem kursowym i ma charakter placówki
    oświatowej niepublicznej. Tymczasem zgodnie z art. 91b ust. 2 Karty Nauczyciela do
    nauczycieli zatrudnionych w szkołach niepublicznych stosuje się przepisy Karty Nau-
    czyciela w ograniczonym zakresie. W szczególności nie ma do nich zastosowania
    art. 73 tej Karty przewidujący prawo nauczyciela do płatnego urlopu dla poratowania
    zdrowia. Poza tym – formalnie rzecz ujmując – strona pozwana jako ośrodek kształ-
    cenia kursowego nie jest szkołą w rozumieniu art. 91b ust. 2 i art. 3 pkt 2 w związku z
    art. 1 Karty Nauczyciela. Z tych przyczyn Sąd pierwszej instancji nie uwzględnił żą-
    dania powódki o ustalenie, że ma prawo do płatnego urlopu dla poratowania zdrowia,
    a poza tym uznał, że pozwany Uniwersytet rozwiązał zgodnie z prawem stosunek
    pracy z uwagi na wyczerpanie przez powódkę okresu zasiłkowego i nieodzyskanie
    przez nią zdolności do pracy.
    Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krośnie wyrokiem z
    dnia 19 grudnia 1997 r. oddalił apelację złożoną przez powódkę od wyroku Sądu
    Rejonowego.
    Sąd drugiej instancji podkreślił, że zgadza się z oceną Sądu Rejonowego co
    do tego, że Stowarzyszenie M. Uniwersytet Ludowy nie jest placówką o charakterze
    publicznym bądź posiadającą uprawnienia szkoły publicznej, a tylko taki charakter
    pozwalałby na zastosowanie w odniesieniu do powódki art. 73 Karty Nauczyciela.
    Sąd Wojewódzki stwierdził, że na inny charakter strony pozwanej nie wskazuje ani jej
    statut, ani regulamin pracy. Ponadto o charakterze strony pozwanej jako placówki
    niepublicznej świadczy treść wpisu do ewidencji Kuratora Oświaty w K., z którego
    wynika, że Stowarzyszenie M. Uniwersytet Ludowy w W. jest placówką niepubliczną,
    której działalność ogranicza się do prowadzenia szkoleń oraz dwuletnich kursów
    (stacjonarnych i zaocznych) z zakresu rękodzieła artystycznego, co oznacza, że nie
    jest on szkołą, lecz ośrodkiem kształcenia kursowego. Tak więc Karta Nauczyciela
    nie ma zastosowania do zatrudnionych w nim pracowników, gdyż zgodnie z art. 5a
    ust. 3 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz.U. Nr 67, poz. 329),
    Karta Nauczyciela określa tylko prawa i obowiązki nauczycieli jednostek publicznych,
    a pozwany Uniwersytet taką jednostką nie jest.
    Od wyroku Sądu Wojewódzkiego powódka złożyła kasację, w której zarzuciła
    naruszenie prawa materialnego – art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta
    Nauczyciela w brzmieniu nadanym mu ustawą nowelizującą, ogłoszoną w Dzienniku
    Ustaw Nr 56, poz. 357 z 1997 r., oraz naruszenie prawa procesowego polegające na
    pominięciu przy dokonywaniu ustaleń dokumentów znajdujących się w aktach oso-
    bowych powódki, w szczególności umów o pracę zawartych przez nią ze stroną poz-
    waną.
    Zarzut naruszenia przepisów postępowania nie został poparty wskazaniem
    odpowiednich przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, natomiast zarzut naru-
    szenia prawa materialnego powódka uzasadniła tym, że o statusie strony pozwanej
    przesądził Sąd Wojewódzki na podstawie zaświadczenia Kuratora Oświaty, podczas
    gdy o charakterze szkoły decyduje całokształt jej działalności, a więc to, czy szkoła
    jest powszechnie dostępna, czy nauczyciele w niej zatrudnieni posiadają kwalifikacje
    określone w odrębnych przepisach, czy szkoła realizuje ustalone przez Ministra
    Edukacji Narodowej zasady oceniania, klasyfikowania i przeprowadzania egzami-
    nów, czy zapewnia bezpłatne nauczanie w zakresie ramowych programów naucza-
    nia. Inaczej mówiąc, czy szkoła spełnia wymagania określone w art. 7 ustawy o sys-
    temie oświaty. Nie jest bowiem istotna forma organizacyjna uczelni, lecz jej cechy
    decydujące o tym, czy jest ona szkołą publiczną, czy też nie.
    W konkluzji powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie
    powództwa ewentualnie o uchylenie tego wyroku oraz wyroku Sądu Rejonowego w
    Krośnie i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania,
    z zasądzeniem na jej rzecz w każdym przypadku kosztów postępowania według
    norm przepisanych.
    Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
    Nie może odnieść skutku zarzut powódki, że ustalenie stanu faktycznego
    sprawy nastąpiło z pominięciem umów o pracę zawartych przez strony w okresie
    wieloletniego zatrudnienia powódki u strony pozwanej. Każdy bowiem zarzut kasacji
    powinien być poparty wskazaniem odpowiedniego przepisu prawa materialnego lub
    prawa procesowego. Takie wymagania stawia kasacji przepis art. 3933 KPC, wymie-
    niając wśród koniecznych jej warunków ,,przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich
    uzasadnienia”. Rozpoznanie więc zarzutu naruszenia prawa procesowego, który
    powódka zawarła w swojej kasacji, mogłoby nastąpić wtedy, gdyby wskazała, które
    przepisy postępowania zostały zaskarżonym wyrokiem naruszone, a ponadto w
    stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Powódka jednak tego nie
    uczyniła, wobec czego rozpoznanie zarzutu naruszenia prawa materialnego może
    nastąpić na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego.
    Zarzut naruszenia prawa materialnego – art. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1982
    r. Karta Nauczyciela (jednolity tekst: Dz.U. z 1997 r. Nr 56, poz. 357) został również
    sformułowany nazbyt ogólnie. Przepis ten określa zakres podmiotowo-przedmiotowy
    ustawy wymieniając z jednej strony, kto podlega ustawie oraz z drugiej strony –
    szkoły i inne placówki, w których zatrudnienie wymienionych osób powoduje stoso-
    wanie względem nich Karty Nauczyciela. Powyższy przepis ma szeroki zakres, gdyż
    obejmuje nauczycieli, wychowawców i innych pracowników pedagogicznych, którzy
    są zatrudnieni w publicznych przedszkolach, szkołach, zakładach kształcenia nau-
    czycieli, w placówkach kształcenia ustawicznego, oświatowo-wychowawczych, opie-
    kuńczo-wychowawczych, w zakładach poprawczych, w bibliotekach szkolnych i pe-
    dagogicznych, w szkołach niepublicznych o uprawnieniach szkół publicznych w zak-
    resie ustalonym ustawą oraz w wielu innych placówkach wymienionych w 6 punktach
    art. 1 ust. 1 oraz w 3 punktach art. 1 ust. 2 Karty Nauczyciela.
    Powódka, zarzucając naruszenie art. 1 Karty Nauczyciela, nie podała, dlacze-
    go ów przepis został naruszony, a zwłaszcza za którą z placówek w nim wymienio-
    nych należy uważać pozwany M. Uniwersytet Ludowy w W. Tym samym nie wiado-
    mo, na czym polega błąd Sądu Wojewódzkiego, który uważa, że Karta Nauczyciela
    nie ma zastosowania w sprawie. Twierdzenie powódki o niezastosowaniu wymienio-
    nego przepisu powinno być bowiem poparte wskazaniem tej części przepisu, według
    której powinna nastąpić kwalifikacja pozwanego Uniwersytetu jako określonego ro-
    dzaju placówki wymienionej w art. 1 ust. 1 i 2 Karty Nauczyciela. Nie można oczeki-
    wać, że Sąd Najwyższy oceniając zarzut naruszenia prawa materialnego będzie
    rozważał po kolei, czy pozwany Uniwersytet jest daną placówką i dlaczego nią nie
    jest.
    W swojej kasacji powódka, odnosząc się krytycznie do wyroku Sądu Woje-
    wódzkiego, stwierdziła, że o charakterze danej placówki jako szkoły decyduje speł-
    nienie przez nią warunków przewidzianych w art. 7 ustawy z dnia 7 września 1991 r.
    o systemie oświaty (jednolity tekst: Dz.U. z 1996 r. Nr 67, poz. 329 ze zm.), a nie
    arbitralna decyzja kuratora. Do warunków tych należy zaś między innymi to, czy
    szkoła jest powszechnie dostępna, czy zapewnia bezpłatne nauczanie w zakresie
    ramowych programów nauczania, czy nauczyciele w niej zatrudnieni posiadają kwa-
    lifikacje określone w odrębnych przepisach. Tych zaś okoliczności Sąd Wojewódzki
    nie miał w ogóle na uwadze przy rozstrzyganiu sprawy, wskutek czego doszedł do
    błędnego wniosku, że pozwany Uniwersytet nie jest szkołą publiczną, do której mają
    zastosowanie przepisy ustawy Karta Nauczyciela.
    W tej kwestii należy zwrócić uwagę po pierwsze na to, że przedstawione sta-
    nowisko powódki zawiera w sobie – w istocie rzeczy – zarzut naruszenia przepisów
    postępowania dotyczących sposobu ustalenia stanu faktycznego i jego oceny, lecz
    wbrew art. 3933 KPC nie łączy się z podaniem konkretnych przepisów procedury,
    które zostały naruszone, i po wtóre, że według art. 5 ust. 1 ustawy o systemie
    oświaty szkoła i placówka może być szkołą i placówką publiczną albo niepubliczną.
    Zgodnie z art. 82 tej ustawy szkoły i placówki niepubliczne mogą być zakładane
    przez osoby prawne i fizyczne po uzyskaniu wpisu do ewidencji prowadzonej przez
    kuratora oświaty właściwego dla siedziby zakładanej szkoły lub placówki (ust. 1).
    Zgłoszenie do ewidencji powinno zawierać między innymi określenie typu szkoły lub
    placówki oraz statut szkoły lub placówki (ust. 2). Stosownie zaś do art. 84 szkoła lub
    placówka niepubliczna działa na podstawie statutu nadanego przez osobę prowa-
    dzącą, który powinien w szczególności określać typ szkoły lub cel placówki oraz ich
    zadania.
    Jak z powyższych przepisów wynika, decyzja kuratora oświaty o wpisie danej
    szkoły lub placówki do ewidencji szkół i placówek niepublicznych nie jest decyzją
    arbitralną, lecz jest uzależniona od treści wniosku osoby prawnej lub fizycznej zakła-
    dającej daną szkołę lub placówkę, czyli od tego, co zawiera ,,zgłoszenie do ewiden-
    cji”, o którym stanowi art. 82 ust. 2 ustawy o systemie oświaty. Zaświadczenie o wpi-
    sie do ewidencji, które kurator oświaty (lub inne upoważnione do tego organy) dorę-
    cza następnie zgłaszającemu, jest już prostą konsekwencją ,,zgłoszenia do ewidencji”
    i dotyczy takiego typu szkoły lub placówki, który został podany w zgłoszeniu do
    ewidencji (art. 82 ust. 3 ustawy).
    Wpisanie pozwanego Uniwersytetu do ewidencji placówek niepublicznych,
    stosownie do art. 82 ust. 1-3 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty,
    stworzyło określony stan prawny, którego podważenie nie może nastąpić w postę-
    powaniu kasacyjnym, przy pomocy zarzutu naruszenia prawa materialnego.
    Z tych względów trafny jest wniosek Sądu Wojewódzkiego, że pozwany Uni-
    wersytet jest placówką niepubliczną, do której nie mają zastosowania przepisy Karty
    Nauczyciela, w tym także art. 73 przewidujący prawo nauczyciela do płatnego urlopu
    dla poratowania zdrowia. Dlatego też kasację powódki Sąd Najwyższy oddalił jako
    pozbawioną usprawiedliwionych podstaw (art. 39312 KPC).

  417. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 2015-04-01
    Sentencja
    Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
    w składzie:
    Przewodniczący: SSA Marek Szymanowski
    Sędziowie: SA Bożena Szponar – Jarocka (spr.)
    SO del. Marzanna Rogowska
    Protokolant: Agnieszka Charkiewicz
    po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 kwietnia 2015 r. w B.
    sprawy z odwołania Uniwersytetu (…)w O.
    przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O.
    o ustalenie podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne i Fundusz Pracy
    na skutek apelacji Uniwersytetu (…)w O.
    od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 23 maja 2014 r. sygn. akt IV U 1300/13
    I. oddala apelację,
    II. zasądza od Uniwersytetu (…)w O. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. kwotę 120 zł (sto dwadzieścia złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za II instancję.
    Sygn. akt III AUa 1277/14
    Uzasadnienie
    Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. decyzją z dnia 22 lutego 2013 roku, wydaną na podstawie przepisów ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 roku, Nr 205, poz. 1585 ze zm.), ustawy z dnia 6 lutego 1997 roku o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz. U. z 1997 roku, Nr 28, poz. 153 ze zm.) oraz ustawy z dnia 14 grudnia 1994 roku o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu (Dz. U. z 2003 roku, Nr 58, poz. 514 ze zm.), stwierdził, że przychody z tytułu wypłaconego honorarium autorskiego uzyskane przez E. W., zatrudnioną na podstawie umowy o pracę u płatnika Uniwersytet (…)w O. stanowią podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne i Fundusz Pracy.
    Odwołanie od powyższej decyzji wniósł płatnik składek – Uniwersytet (…)w O.. Skarżący domagał się zmiany zaskarżonej decyzji i ustalenia, że przychody osiągnięte z tytułu wypłaconego honorarium autorskiego uzyskane przez E. W., nie stanowią podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne i Fundusz Pracy.
    Sąd okręgowy w Olsztynie po rozpoznaniu powyższego odwołania wyrokiem z dnia 23 maja 2014 roku odwołanie oddalił.
    Sąd Okręgowy ustalił, że E. W. w okresie od dnia 1 listopada 1977 roku do dnia 24 października 2008 roku była zatrudniona na Uniwersytecie (…)- (…) w O., przy czym od dnia 1 stycznia 1998 roku w Katedrze (…) Weterynaryjnej i Higieny Pasz na stanowisku adiunkta na Wydziale Zootechnicznym. E. W. zmarła 14 listopada 2011 roku, przed wszczęciem postępowania w sprawie.
    W wyniku postępowania kontrolnego przeprowadzonego w okresie od dnia 14 grudnia 2006 roku do dnia 31 grudnia 2007 roku i od dnia 10 kwietnia 2012 roku do dnia 26 lipca 2012 roku przez organ rentowy ustalono, że w dniu 4 marca 2002 roku ubezpieczona zawarła z pracodawcą umowę o przeniesienie autorskich praw majątkowych do utworu dydaktycznego. Zgodnie z treścią tej umowy ubezpieczona zobowiązała się do wygłoszenia wykładu pt. (…), jak również do opracowania, utrwalenia i udostępnienia, określonym przez Uniwersytet osobom nowych materiałów dydaktycznych i szkoleniowych w zakresie objętym przedmiotem tych zajęć, zrealizowania indywidualnych ćwiczeń i dodatkowych konsultacji merytorycznych dotyczących zajęć według oryginalnych metod opracowanych przez autora, opracowania i utrwalenia tematów, zadań i ćwiczeń do sprawozdań, zaliczeń i egzaminów oraz ich przeprowadzenia według wskazówek Uniwersytetu oraz dokonania oceny i recenzji pisemnych prac osób określonych przez Uniwersytet. Ubezpieczona ponadto zobowiązała się przenieść na Uniwersytet, w sposób określony umową, przysługujące jej prawa majątkowe do utworu dydaktycznego. Przedmiot zawartej umowy był związany z zajęciami na studiach podyplomowych organizowanych przez płatnika składek Uniwersytet (…)w O., który był również płatnikiem wynagrodzenia ubezpieczonej. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych do utworu dydaktycznego i umowa przeniesienia praw autorskich realizowana była poza pensum dydaktycznym.

  418. Projekt o którym piszecie, to rzeczywiście ciekawa spraw. Był źle zarządzany ale nie przez Czornika. Jest to ciekawy przykład przenikania się różnych interesów. JM miał w tym też swoją działkę. Trzeba jednak przyznać, ze JM dobrze go wykorzystał wyborczo. Czornik dał w nim ciała przez zaproponowanie kierownika. Myślę jednak, że da się go zrealizować bez strat dla uczelni.

  419. @benia
    Wiem o procedurze uzyskiwania tytułu calkiem sporo, także tych nieformalnych rzeczy, ale mniejsza z tym – patrząc na dorobek AC – czy uważasz ze jest on za maly na tytul profesora? bo smiem zauwazyc ze inni kandydaci maja mniejszy, a profesorami zostali wcześniej kiedy ich dorobek był jeszcze mniejszy. Może wiec jeżeli już doszukujesz się nieprawidlowosci przy nadawaniu tytułu to przyjrzyj się wszystkim kandydatom

  420. “Rektor zostanie wybrany przez uczelniane kolegium elektorów w trakcie posiedzenia wyborczego. Pokieruje Politechniką Śląską w latach 2016-2020. Aktualnie tę funkcję pełni prof. Andrzej Karbownik. Kadencja rektora na uczelni publicznej rozpoczyna się 1 września, a kończy 31 sierpnia cztery lata później. Jedna osoba może pełnić tę funkcję maksymalnie przez dwie następujące po sobie kadencje.
    Nieoficjalnie pojawiają się już pierwsze nazwiska faworytów, którzy mogą zostać nowym rektorem Politechniki Śląskiej. Spore szanse prawdopodobnie ma prof. dr hab. inż. Adam Czornik, z Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki. A jego głównym konkurentem w tych wyborach podobno będzie prof. dr hab. inż. Arkadiusz Mężyk, dziekan Wydziału Mechaniczno Technologicznego. Bardzo możliwe, że ważnym kandydatem okaże się też prof. dr hab. inż. Andrzej Jarzębski.
    Aktualnie trudno określić czy któreś z wymienionych nazwisk rzeczywiście znajdzie się na liście kandydatów, jednak na uczelni często wspomina się o powyższych osobach w kontekście wyborów nowego rektora. Oficjalną listę kandydatów poznamy już w ciągu najbliższych dwóch tygodni, a zwycięzca zostanie ogłoszony 20 kwietnia.”

  421. @nowy
    Tu akurat pusty strzał. Ten projekt jest realizowany wspólnie z wydziałem MT i IśiE.

  422. Dobrym przykładem działalności AC jest projekt z funduszy Norweskich, mnóstwo nieprawidłowości, odwołanie kierownika i duże ryzyko, że uczelnia poniesie wielkie koszty niekwalifikowane.

  423. Franek – tobie też AM albo JM tak jak Benii płaci za posty? Czy wyście zjedli jakieś stare jajka dzisiaj? Podtruliście się i poszło wam na mózg?

    Jestem niezależnym elektorem – wątpię, że tutaj był CZ, AM, LD czy AJ. Zamiast merytoryki widzę tylko jakieś oszczerstwa i puste slogany. Same insynuacje / puste, chwytliwe dla kowalskiego hasła, jednak dla rozsądnego naukowca z kilometra zajeżdża ściemą. Żadnych konkretów / dowodów. Będziecie ludzie autentyczni jeśli pokażecie dowody / konkrety bądź zaprzeczycie / potwierdzicie pytania. A takich już tutaj wiele padło i pozostały bez odpowiedzi. Jak to o was świadczy?

  424. Konferencje rektorów
    Art. 54. 1. Uczelnie akademickie, w których kształci się łącznie więcej niż połowa ogólnej liczby studentów studiujących w uczelniach akademickich, mogą utworzyć Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich posiada osobowość prawną.
    2. Uczelnie zawodowe, w których kształci się łącznie więcej niż połowa ogólnej liczby studentów studiujących w uczelniach zawodowych, mogą utworzyć Konferencję Rektorów Zawodowych Szkół Polskich. Konferencja Rektorów Zawodowych Szkół Polskich posiada osobowość prawną.
    3. Do konferencji rektorów, o których mowa w ust. 1 i 2, stosuje się odpowiednio przepisy art. 10 ust. 1 i 2, art. 11, art. 25, art. 28 i art. 29 oraz art. 33-39 ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. — Prawo o stowarzyszeniach (Dz. U. z 2001 r. Nr 79, poz. 855, z późn. zm. 88) ), z zachowaniem przepisów niniejszej ustawy.
    4. Organem nadzorującym konferencje rektorów, o których mowa w ust. 1 i 2, jest minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego.

    5. Statuty konferencji rektorów, o których mowa w ust. 1 i 2, określają w szczególności zasady członkostwa zwykłego oraz członkostwa stowarzyszonego — indywidualnego i zbiorowego, a także kryteria reprezentacji uczelni członkowskich różnych typów w organach konferencji.
    6. Kadencja organów konferencji rektorów, o których mowa w ust. 1 i 2, jest zgodna z kadencją organów uczelni ublicznych.
    Art. 55. 1. Konferencje rektorów,o których mowa w art. 54 ust. 1 i 2, działają na rzecz rozwoju szkolnictwa wyższego, nauki i kultury, a w szczególności:
    1) występują do organów włdzy publicznej w istotnych sprawach szkolnictwa wyższego, nauki i kultury oraz w żywotnych sprawach środowiska akademickiego;
    2 wyrażają z własnej inicjatywy opinie i przedstawiają wnioski w sprawach dotyczących szkolnictwa wyższego, nauki i kultury;
    3) 89) wspierają i monitorują działania na rzecz systematycznego podnoszenia jakości kształcenia oraz promowania jednostek oferujących kształcenie wysokiej jakości, co mogą realizować poprzez środowiskowe komisje akredytacyjne.
    2. Organy władzy publicznej zasięgają opinii konferencji rektorów, o których mowa w art. 54 ust. 1 i 2, w sprawach:
    1) zasad działania i kierunków rozwoju szkolnictwa wyższego, systemu badań naukowych, kształcenia i pomocy materialnej dla studentów i doktorantów, zarządzania uczelniami, kształcenia kadr i polityki naukowej oraz bazy materialnej szkół wyższych;
    2) projektu budżetu państwa w części dotyczącej szkolnictwa wyższego;
    3) projektów aktów prawnych dotyczących szkolnictwa wyższego, nauki i kultury, a także promocji nauki polskiej za granicą;
    4) rozwiązań w systemie oświaty mających znaczenie dla szkół wyższych.
    3. Termin na wyrażenie opinii w sprawach, o których mowa w ust. 2 pkt 2-4, wynosi miesiąc. W przypadku bezskutecznego upływu tego terminu wymóg zasięgnięcia opinii uważa się za spełniony.

  425. Ta brudna kampania jaką rozpętał Pan Czornik świadczy tylko o tym, że kompletnie nie nadaje się na Rektora. Zobaczymy kto jeszcze się zgłosi ale ta nienawiść , złość i próba skłócenia ludzi na uczelni jest nie do zaakceptowania. Widać, że perspektywa tego stanowiska przerasta tego Pana i to znacznie. A jego poplecznicy, no cóż chyba zakompleksieni frustraci. Rektor musi reprezentować wysoki poziom moralny i osobisty bo odpowiada za cała uczelnię, to co tutaj się rozgrywa to po prostu cyrk, obrażanie, domysły, zawiść i dążenie do władzy byle po trupach. Tak nie można Panie Czornik. Rektor musi być ponad tym. Nie uchodzi żeby kandydat na Rektora tak wielkiej uczelni stosował takie nieczyste metody. Niech Pan staranniej przyjrzy się sobie.

  426. Witajcie,
    Wojtek pisze do Beni:

    “Kolejne fakty dotyczą LD, to dziekan podpisywał wnioski o odwołanie go z kierowania projektami.”

    Niech mi ktos wytłumaczy na jakiej podstawie (argumentacja – konkrety) Dziekan A.M. może podpisywać wnioski o odwolanie kierownika projektu, skoro zgode taka wydal np. NCBiR, NCN czy ERC? Tym bardziej, ze jeśli to prawda co ludzie piszecie u góry, tzn. ze kierownik projektów LD został w pełni uniewinniony i toczy się tylko sprawa karna przeciw JM.

    Na jakiej niby podstawie pozbawiano go projektów? Politycznych?

  427. @ Benia
    Kolejne fakty dotyczą LD, to dziekan podpisywał wnioski o odwołanie go z kierowania projektami.

  428. Jeśli to co pisze zorientowany to prawda, to będzie mega skandal. Jeśli jeszcze się okaże, że mowa jest o kwocie kilkuset tysięcy albo nawet milionach, to będzie to mega niesprawiedliwe zagranie. Przykład jak foruje się jedne Wydziały i swojego człowieka. Przykład czego to się nie robi dla władzy….

    Zorientowany i wojtek – obyście mieli rację i mówili prawdę.

    Dla mnie uczelnia jest jedna i powinien być sprawiedliwy podział. U mnie w laboratorium siedzi na zajęciach 34 studentów i de facto pracują, przy dwóch zamiast 10 działających urządzeniach, bo od 8 lat nie ma kasy na ich naprawę / wymianę, nie wspominając o remoncie pomieszczenia….

  429. Ile MT dostało z dodatkowych środków Rektora wie najlepiej dziekan MT i takie pytanie padnie na bank 13.04. Wtedy usłyszymy prawdę.

  430. benia = zalpl

    olejcie posty jej i jej klonów. Mam nadzieję, że to nie jest pracownik polsl, bo az wstyd.

  431. benia – czy Tobie AM albo JM płacą za każdego posta? Powiedz ile, to i ja mogę zacząć pisać. Np. o wycieczkach do krajów 3 świata, o popijawach, o nagrodach… Moja fantazja nie zna granic. Daj mi tylko szansę dostać się do Waszego koryta. Ja też chcę. Podzielcie się…

  432. kawa na ławę, papiery, dowody na zadłużenie MT, pomoc rektora i wszystko inne. Dawać. wymiana za wymianę. Dawać imiona i nazwiska konkretne namiary.

    Nie ma? Zwykły hejt! O jak przykro…

  433. benia – podaj swoje dane i konkretny dowód !!

    Jak tego nie zrobisz to staniesz się mega niewiarygodna – zwykły hejter, który jest po stronie AM i JM i pisze oszczerstwa.

    Każdy rozsądny wie jak wygląda proces składania wniosku o habilitację i profesurę. Zna go również AM. A może zazdrościcie Prof. Cz. dorobku naukowego, tj. indeksu H i ilości papierów na liście filadelfijskiej?

    Ciosy poniżej pasa…

  434. Co Wy z tymi insynuacjami w/s tytułu A.C. Czlowiek ma dobry dorobek, szczególnie patrząc na jego wiek. Procedure prowadzi rada wydzialu przy udziale zewnętrznych recenzentow. Potem jest jeszcze CK. Nie ma tu wiele miejsca na kombionowanie

  435. @elektor

    Męzyk jest profesorem od 2007 (rektor przed Karbownikiem), a Czornik od 2013.
    A komu co zawdzięcza…i kto w czornika tytule maczał palce…sam wie.

  436. Jeśli jest tak jak Wojtek pisze czyli, że MT dostał dodatkową mega kasę na ratunek wizerunku AM przed wyborami i na powstanie nowej hali na Towarowej za pieniądze całej uczelni, to ja mówię stanowcze

    NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE

    Czy ktoś może oficjalnie zaprzeczyć temu co Wojtek napisał / podać szczegóły?

    To byłby mega skandal. Są wydziały, gdzie nie ma remont sali do ćwiczeń / laboratoria, a tutaj spora kasa idzie w jednym kierunku i ma iść przez kolejne 4 albo i 8 lat.

    NNNNNIIIIIEEEEEE dla takiego schematu i takiej polityki.

  437. Łatwo się używa haseł dobrze brzmiących (zwłaszcza w uszach wyborców), trudniej się je realizuje. Oczywiście zakładając, że posługujący się nimi rozumieją, o czym mówią. 
Ostatnie założenie wydaje się zbyt optymistyczne, jeżeli chodzi o rynek mediów elektronicznych. Nie tylko nie dostrzega się związków funkcjonujących na tym rynku podmiotów z gospodarką, ale w większości wypadków “rynek” utożsamia się z bazarem, na którym odbywają się polityczne targi o obsadę stanowisk w mediach publicznych. Zresztą media komercyjne postrzega się również w kategoriach propagandowych, tyle tylko, że w odróżnieniu od nadawców publicznych, nie ma na nie bezpośredniego przełożenia politycznego, co niejednemu spędzało i zapewne spędza sens z powiek. W rezultacie nasze władze konsekwentnie po macoszemu odnoszą się do rodzimego rynku mediów elektronicznych rozumianych jako obszar działalności gospodarczej.

  438. Kwestia ta wiąże się również ze strategią informatyzacji kraju, co nabiera szczególnego znaczenia w okresie wkraczania do społeczeństwa informacyjnego. Radiofonia i telewizja (zwłaszcza w swoim cyfrowym wydaniu) stanowią wraz z telekomunikacją i nowymi technologiami wzajemnie sprzęgnięty i uzupełniający się system. Dzielenie go według tradycyjnych kryteriów podziałów resortowych może pozbawić politykę państwa pożądanej efektywności. Jedynie zintegrowana i kompleksowa polityka w tym zakresie, obejmująca wszelkie media elektroniczne, będzie adekwatna do rzeczywistości oraz pozwoli na wykorzystanie pełnego ich potencjału rozwojowego i gospodarczego. Przyszłość wymaga zmian 
Trudno więc nie dojść do przekonania, że nasze prawo medialne wymaga gruntownej przebudowy. Nie da się tego osiągnąć “łataniem” przestarzałej ustawy o radiofonii i telewizji oraz kolejnymi “wrzutkami” legislacyjnymi w prawie telekomunikacyjnym. 
Potrzebujemy nowej, spójnej i całościowej regulacji, uwzględniającej nie tylko wszystkie elementy nakładające się na funkcjonowanie rynku w Polsce, ale także dostrzegającej ten rynek w perspektywie wspólnego rynku europejskiego i panującej na nim konkurencji. 
Dwie podstawowe przesłanki, jakie trzeba wziąć pod uwagę, to orientacja na przyszłość oraz troska o kompleksowe podejście do mediów w kontekście szerokiego procesu przemiany cywilizacyjnej, gospodarczej i technicznej. Zakres konkretnych zagadnień, wymagających uwzględnienia, jest bardzo szeroki. Chodzi zarówno o kwestie związane z chronieniem przez państwo swobody wypowiedzi i informacji, wolności mediów i ich roli w systemie demokratycznym, jak i o dbałość o rozwój polskich mediów elektronicznych (w tym promowanie konwersji cyfrowej radiofonii i telewizji oraz rozwoju nowych technologii i środków przekazu, a także powszechnego dostępu do nich) oraz o zapobieganie monopolom czy nadużywaniu pozycji dominującej na rynku.
Problemem wymagającym odrębnego podkreślenia jest aktywne uczestniczenie państwa w tworzeniu i realizacji polityki audiowizualnej oraz polityki na rzecz rozwoju społeczeństwa informacyjnego w ramach Unii Europejskiej i innych organizacji międzynarodowych. Ze względu na swój charakter i cele, polityka w dziedzinie mediów elektronicznych powinna być skoordynowana z innymi planami i strategiami państwa. W przeciwnym razie naszemu państwu grozi poważny regres w dziedzinie, od której w istotny sposób zależy nasz rozwój kulturowy i gospodarczy. 
Mimo szumnych zapowiedzi, rządzące obecnie Polską ugrupowanie (wraz z koalicjantami) nie podjęło żadnych kroków zmierzających we wskazanym powyżej kierunku. Jeszcze raz się okazało, że kwestie personalne wyczerpują praktycznie zainteresowanie tym problemem. Trudno więc spodziewać się w jakiejś konkretnej perspektywie projektów ustaw (nie wspominając o narodowych planach rozwojowych), które by zmieniły obecny stan rzeczy. Na szczęście pozostaje jeszcze inicjatywa obywatelska. Fundacja “Media Pro Bono” podjęła pracę nad przygotowaniem założeń obywatelskiego projektu Prawa środków społecznego przekazu. Trwają już one od pewnego czasu i miejmy nadzieje, że po przeprowadzeniu odpowiednich konsultacji i otwartej społecznej dyskusji, projekt ustawy gotowy będzie do poddania go właściwym formalnym procedurom. Komputer, choć jest największym wynalazkiem XX wieku swoją historię zaczyna już w starożytności. W ok. 3000 r. p.n.e wynaleziono liczydło w Babilonii. Ludzie używali go wtedy do wykonywania obliczeń matematycznych. W ok. 230 r. p.n.e. metodą sita Eratostenesa udaje się ustalić liczby pierwsze. W 876 r. n.e. zarejestrowano w Indiach pierwsze użycie symbolu “0”. W 1617 r. Neper przedstawił system wspomagania mnożenia w traktacie “Rebdologia”. Nazwano go ” pałeczkami Nepera”. System ten był bardzo prosty i mało kosztowny. Neper zapisał tabelę Pitagorasa na swoim zbiorze pałeczek. W 1642 r. Francuz Blaise Pascal skonstruował arytmometr – mechaniczną maszynę, która potrafiła dodawać liczby. Sformułował też podzielność liczb całkowitych wykorzystuąjcą sumowanie cyfr. Opracował też metodę wyznaczania współczynników dwumianu dowolnego stopnia (trójkąt Pascala). W 1666 r. Anglik Samuel Morland skonstruował mechaniczny kalkulator na korbkę, który potrafił dodawać i odejmować. Przy dodawaniu należało kręcić korbką zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a przy odejmowaniu odwrotnie. W tym samym czasie inny wybitny naukowiec von Leibniz pracował nad maszyną do mnożenia. Jego dzieło stało na wyższym poziomie niż dzieło Morlanda. W 1694 r. Gotffried Leibniz wynalazł pierwszą maszynę liczącą używającą zerojedynkowego zapisu liczb. W 1833 r. matematyk angielski Charles Babbage, którego nazywano pionierem informatycznym zaprojektował pierwszą maszynę analityczną, działającą na zasadzie zbliżonej do działania komputerów cyfrowych. Maszyna ta miała wykonywać podstawowe działania matematyczne oraz zapamiętywać dane pośrednie i końcowe. Projekt ten nie został jednak wykonany z powodu niskiego poziomu techniki. W 1854 r. George Boole przedstawił uwagi na temat symboli logicznych. Sto lat później stały się one podstawą działania komputerów. W 1857 r. Sir Charles Wheatstone wprowadził taśmę papierową w rolkach, która mogła służyć do zapisu i odczytu danych. W 1890 r. Herman Hollerith zaprojektował maszynę analityczną wykorzystującą karty dziurkowane. Pozwalała ona amerykańskim instytucjom zajmującym się spisywaniem ludności zredukować czas z 10 lat do 2,5 roku. W 1893 r. Został opracowany pierwszy czterodziałaniowy kalkulator. W 1896 r. Herman Hollerith założył firmę Tabulating Machine Company, która połączyła się z dwiema innymi firmami. W 1897 r. Karl Braun wynalazł lampę katodową. W 1904 r. John Ambrose Fleming wynalazł diodę. W 1918 r. Dwóch wynalazców zbudowało maszynę liczącą wykorzystującą liczby w postaci zerojedynkowej. W 1924 r. T.J Watson zmienia nazwę firmy Tabulating Machine Company na IBM. W 1937 r. John Vincent Attanasoff rozpoczyna prace nad pierwszym elektronicznym komputerem cyfrowym, jednak nie występuje o patent. Prawie 10 lat później komputer ENIAC został zbudowany na podstawie jego pionierskich dokonań. W tym samym czasie Georges Stibitz stworzył w laboratorium w Bella pierwszy obwód cyfrowy. W 1938 r. William Hewlett i Dawid Packard zakładają firmę Hewlett- Packard w garażu W Palo Alto w Kalifornii. W 1939 r. Georges Stibitz i Samuel Williams budują Complex Number Computer, który zawiera 400 przekaźników telefonicznych i jest podłączony do trzech dalekopisów. W 1941 r. Anglik Konrad Zuse wykonał Z3, pierwszy w pełni programowy kalkulator. W 1944 r. Inżynierowie z Harvardu budują komputer MARK 1, ale wkrótce ulega on uszkodzeniu. W 1945 r. J. Presper Eckert i John Mauchly budują komputer EDVAC. 14 lutego 1946 r. w USA po prawie trzech latach badań powstaje pierwszy na świecie elektroniczny komputer ogólnego przeznaczenia ENIAC (Elektroniczny, Numeryczny, Integrator, Analizator i Komputer). Nie tylko nie dostrzega się związków funkcjonujących na tym rynku podmiotów z gospodarką, ale w większości wypadków “rynek” utożsamia się z bazarem, na którym odbywają się polityczne targi o obsadę stanowisk w mediach publicznych. Zresztą media komercyjne postrzega się również w kategoriach propagandowych, tyle tylko, że w odróżnieniu od nadawców publicznych, nie ma na nie bezpośredniego przełożenia politycznego, co niejednemu spędzało i zapewne spędza sens z powiek. W rezultacie nasze władze konsekwentnie po macoszemu odnoszą się do rodzimego rynku mediów elektronicznych rozumianych jako obszar działalności gospodarczej. Będąca zaś głównym regulatorem tego rynku KRRiT swoją efektywną rolę ograniczyła obecnie do ukształtowania …. składów personalnych rad nadzorczych publicznej radiofonii i telewizji. Oczywiście takich, które gwarantują odpowiedni parytet polityczny w zarządach. Unia nam ucieka 
Inaczej jest w Europie. Tam sferę tę bardzo się docenia. Cieszy się ona dużym zainteresowaniem nie tylko poszczególnych rządów krajowych, ale też struktur działających w ramach Unii Europejskiej. 
Polityka wspólnotowa traktuje media głównie jak jeden z działów gospodarki i określa jako “usługi w ogólnym interesie gospodarczym”. Jednym z podstawowych założeń przyjętej w marcu 2000 r. strategii lizbońskiej, będącej obecnie najważniejszym programem społeczno-gospodarczym UE, jest postrzeganie komunikacji elektronicznej (tj. zbiorczo telekomunikacji i mediów elektronicznych) jako narzędzia tworzącego społeczeństwo informacyjne oraz gospodarkę opartą na wiedzy. Warunkiem skutecznego stosowania tego narzędzia ma być liberalizacja rynku. Zasadniczym elementem strategii lizbońskiej stało się opracowanie i wdrożenie zupełnie nowego pakietu regulacyjnego obejmującego jednolitymi przepisami cały sektor komunikacji elektronicznej: mediów, telekomunikacji i teleinformatyki. Zapomniany sektor 
U nas temat traktuje się zupełnie marginalnie, czego jaskrawym dowodem jest choćby pomijanie go w naszych narodowych planach i strategiach rozwoju. Musi to z czasem doprowadzić (właściwie już doprowadziło) do osłabienia naszych możliwości w tym zakresie i, co najzupełniej logiczne, do pozbawienia rodzimego rynku skutecznych środków obrony przed konkurencją zagraniczną. 
Skromne możliwości, jakie daje tutaj ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów, są dalece niewystarczające. Ustawa o radiofonii i telewizji nie daje zaś w tym zakresie żadnych narzędzi. Nie chodzi tu tylko o stworzenie przepisów prawnych “blokujących” obcy kapitał w nieskrępowanym przejmowaniu nadawców działających na polskim rynku (choć i takich przepisów, np. w sferze nadmiernej koncentracji mediów, z pewnością nam brakuje). 
Kwestią co najmniej równorzędną jest stworzenie takich warunków rozwoju sektora audiowizualnego (w tym radiowo-telewizyjnego), aby gwarantował utrzymanie się rodzimych podmiotów na polskim rynku. Inaczej mówiąc – aby uznać polskich nadawców i producentów programów za ważnych ze względu na rozwój gospodarczy państwa i przedsiębiorców niezbędnych dla jego rozwoju kulturowego, którym stwarza się odpowiednie warunki działania. 
Polityka państwa w omawianym zakresie powinna łączyć w sobie cele polityki publicznej realizowane wobec mediów elektronicznych z ochroną swobody działalności gospodarczej w tej dziedzinie oraz troskę o wyzwolenie gospodarczych i technologicznych możliwości mediów elektronicznych. 
Tymczasem przed postulowaną w UE liberalizacją bronimy się bardzo skutecznie. Świadczą o tym przestarzałe przepisy prawa, utrudniające życie przedsiębiorcom. Chodzi zarówno o nasze “ustawy medialne” (Prawo telekomunikacyjne i – przede wszystkim – ustawę o radiofonii i telewizji) jak i o ustawę z 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej. Ta ostatnia – czego powszechnie sobie raczej nie uświadamiamy – ma przecież bardzo istotne znaczenie dla funkcjonowania sektora audiowizualnego, a o swobodzie działalności gospodarczej jest tu mowa głównie w jej tytule. Nie tylko radio i telewizja 
Dynamiczny rozwój światowego rynku mediów elektronicznych, pojawienie się na nim nowych, przenikających się środków przekazu i łączności, tworzy obecnie bardzo złożoną rzeczywistość. Obowiązujący u nas system regulacyjny w sferze masowego komunikowania jest ciągle zorientowany na utożsamianie mediów elektronicznych z radiem i telewizją, chociaż dotychczasowy podział między radiofonią i telewizją a łącznością wyraźnie się załamał. Cechy tradycyjnego komunikowania masowego zmienia cyfryzacja i wynikający z niej proces konwergencji radia i telewizji oraz telekomunikacji i informatyki. Z jednej strony technologie telekomunikacyjne można wykorzystywać do upowszechniania zawartości mediów masowych (rozprowadzanie programów RTV w internecie, łączenie w multipleksach programów RTV z usługami dodatkowymi, wykorzystywanie satelitów telekomunikacyjnych do celów radiodyfuzyjnych czy infrastruktury telefonicznej do przekazu programu lub muzyki). Z drugiej strony, media stają się nośnikiem łączności porozumiewawczej (na przykład przy wykorzystywaniu TV kablowej dla celów telefonii). 
Proces cyfryzacji i konwergencji oraz kształtowanie się nowych technik informacyjno-komunikacyjnych wymaga więc objęcia polityką państwa zdecydowanie szerszego aspektu spraw, niż tylko funkcjonowanie nadawców radiowych i telewizyjnych. Kwestia ta wiąże się również ze strategią informatyzacji kraju, co nabiera szczególnego znaczenia w okresie wkraczania do społeczeństwa informacyjnego. Radiofonia i telewizja (zwłaszcza w swoim cyfrowym wydaniu) stanowią wraz z telekomunikacją i nowymi technologiami wzajemnie sprzęgnięty i uzupełniający się system. Dzielenie go według tradycyjnych kryteriów podziałów resortowych może pozbawić politykę państwa pożądanej efektywności. Jedynie zintegrowana i kompleksowa polityka w tym zakresie, obejmująca wszelkie media elektroniczne, będzie adekwatna do rzeczywistości oraz pozwoli na wykorzystanie pełnego ich potencjału rozwojowego i gospodarczego. Przyszłość wymaga zmian 
Trudno więc nie dojść do przekonania, że nasze prawo medialne wymaga gruntownej przebudowy. Nie da się tego osiągnąć “łataniem” przestarzałej ustawy o radiofonii i telewizji oraz kolejnymi “wrzutkami” legislacyjnymi w prawie telekomunikacyjnym. 
Potrzebujemy nowej, spójnej i całościowej regulacji, uwzględniającej nie tylko wszystkie elementy nakładające się na funkcjonowanie rynku w Polsce, ale także dostrzegającej ten rynek w perspektywie wspólnego rynku europejskiego i panującej na nim konkurencji.

  439. benia – Uważam, że każde miejsce jest dobre na pranie brudów. Nie będzie bardzo dobrej uczelni jeśli ludzie na niej pracujący nie będą czyści. Ja nie jestem po żadnej ze strony, natomiast chcę jak olo zmian na dobre i jak inni obiektywności. Ty wyraźnie trzymasz stronę Prof. AM. Nie znam dobrze faceta. Wiem co nieco z opowieści. Piszesz już ktorys raz, że Prof. Cz. komuś coś zawdzięcza. Może tak jest, może nie – masz coś więcej w tej sprawie – jakiś dowód to napisz swoje imię i nazwisko i z pełną odpowiedzialnością powiedz o co chodzi, a nie co chwilę rzucasz słowa na forum jako anonimowa osoba. Masz jakiś dowód / konkret – podaj swoje dane i pokaż to. Ponieś pełną odpowiedzialność.

    Na razie nie widzę żadnej nieprzyzwoitości ze strony kandydatów na rektora czy jakiejś polityki agresji. Parę jakiś uszczypliwości ze strony kandydatów, zapewne prawdziwych, natomiast pokazał swój program i wielkie halo, że jak się mógł odważyć. Nigdzie nie jest napisane kiedy to należy zrobić. Zrobił, gdy uznał to za stosowne. Inni zrobię to za chwilę, albo w śmingus dyngus, albo 30 albo w prima aprilis. Ich sprawa. I co ten szum?

    Pytasz benia, czemu nikt nie kieruje zastrzeżeń do obecnego rektora. Z opowieści po wydziałach i na tym forum wynika, że wielu ludzi zostało zwolnionych a inni zastraszeni w ten sposób. Trzeba być mega mocnym, by spróbować się temu przeciwstawić. I tutaj Prof. Cz. ma mój szacunek, bo wierzę, że skoro startuje to czuje się mocny w programie i naprawdę chce zmian.

    Ludzie piszą o AM jako marionetce JM. Było już kilka postów na tym forum mówiących gdzie to AM już nie był. Ja uwazam, że jak ktoś w życiu komuś wiele zawdzięcza (chyba mega mega więcej niż ewentualnie pierwszy akapit tego posta), to zawsze będzie mu wierny. To chyba mówi samo za siebie…

    Inne wydziały? Zapytaj ludzi to Ci opowiedzą jak jest na isie, rozie, budownictwie. Po co pytać skoro od ludzi wszystkiego się dowiesz. Szeregowi pracownicy codziennie się z tym borykają. I to wcale nie jest czarny PR (mówiłem już, że jestem neutralny), tylko prawda.

    Czas pokaże kto wygra. A później czas pokaże jakie to będą lata… – Niech wygra ktoś, kto sprawi, że uczelnia będzie czysta i zajdzie wiele zmian, np. tych o których pisze olo.

    Piszesz: L.D. oczywiście może zgłosić każdy..dlaczego nie zrobią tego jego ludzie? Może też są zastraszeni i boją się o swoje miejsca pracy? Niech zgłosi go AM dla pokazania/ dla przykładu, że się nie boi i jakiś tam faktów / plotek. Zakończmy ten temat raz na zawsze. Oczyśćmy uczelnię, jeśli jest z czego.

    Dla mnie LD nie musi wygrać. Mój głos mieć będzie. Chcę znać prawdę. Tymbardziej, że ludzie piszą o tym, że został uniewinniony ze wszystkich zarzutów, więc z tego wynika, że coś jednak było nie tak i może to był właśnie czarny PR?

  440. @ Benia @ teofil
    Komu Czornik zawdzięcza profesurę wyjaśnił absolwent pisząc ” Dziwi tym bardziej, że rozwój Profesorów (w tym kandydatów na funkcję rekotra) był w zasadzie możliwy tylko dzięki tak silnej pozycji Politechniki.” A ten niewdzięcznik tego nie docenia o odważył się go krytykować.

  441. @ Benia
    Czepiam się MT bo wy dostaliście od JM dodatkową kasę żeby was ratować i nie psuć wizerunku Mężyka przed wyborami, bo dla was powstanie nowa hala na Towarowej za pieniądze całej uczelni, bo wasz dziekan wykonywał polecenia JM niszczące L.D itd.. AEI wyszło finansowo bardzo dobrze mimo, że JM robi im mocno pod górkę.

  442. @ Benia
    Nie wymiękaj pisz co wiesz o jego profesurze. Chyba, że to tylko jakaś insynuacja, a na prawdę nic nie masz.

  443. Naprawdę uważasz, że to odpowiednie miejsce na pranie brudów?
    Niech Pan Czornik sam otwarcie przyzna komu zawdzięcza kilka dodatkowych literek… Tylko czy będzie miał odwagę?

    Niestety..chwyty które ten Pan stosuje, zagrania…tak nie zachowuje się przyzwoity człowiek. Dlaczego prowadzi politykę agresji? Nie daje to nikomu nic do myślenia..? Gdyby był takim, jakim chce być, a nigdy nie będzie, nie odnosił by się do obecnego rektora w taki sposób jak to robi, czy kontrkandydatów tylko skupiał na sobie i swojej wizji, swoim programie wyborczym…Bo zwyczajnie miałby to gdzieś. Bo wiedziałby, że jest mocny i ma mocne argumenty by wygrać.A jedyne co ma do zaoferowania to niestety atak na obecną władzę i kontrkandydata.

    A skoro jest tyle zastrzeżeń do obecnego rektora, to dlaczego nie kierujecie tego wszystkiego do niego?Dlaczego jemu nie zadajecie tych pytań?
    Generalnie już nic nie traci. O żadną posadkę ubiegać się nie musi. Nie tu, to gdzie indziej…

    Ja absolutnie go nie bronię, bo też mam wiele do zarzucenia. Staram się jednak zrozumieć pewne zachowania.

    Pamiętajcie jednak, że Pan Czornik przybrał maskę. Jeśli myślicie, że cokolwiek kiedykolwiek u tego Pana będziecie w stanie wywalczyć – mylicie się. To człowiek bez żadnych, podkreślam żadnych skrupułów, ma ich mniej niż obecny rektor.

    I większość z was mówiąc, że Mężyk będzie kontynuatorem polityki rektora, jego marionetką, tyłami lub co tam jeszcze przychodzi do głowy, bardzo się myli. O dziwo z tych dwóch kandydatów jest to jedyny człowiek dialogu. A kontynuowanie polityki rektora było by samobójem z jego strony.
    Ciągnięcie wątek o MT..czy ktoś z was wie naprawdę jak jest? Kto z was ma takie wtyki, wgląd do dokumentacji, że zna prawdę? Powtarzacie z ust do ust…

    Dlaczego nikt z was nie pyta o inne wydziały? Przecież na innych to dopiero się działo w kwestiach finansowych..

    I tu znów wracamy do czarnego PR i jedynego argumentu…

    Oby dwaj mają osiągnięcia naukowe, organizacyjne, mniejsze lub większe. Nie oceniając ilościowo.

    Czas pokaże kto wygra. A później czas pokaże jakie to będą lata…

    L.D. oczywiście może zgłosić każdy..dlaczego nie zrobią tego jego ludzie? Przecież ma ich wielu…
    Kwestia wieku jest istotna..zauważ, że to już niestety jest dziadek, za chwilę będzie miał 70 lat. Naprawdę wierzysz, że taki ktoś będzie myślał o niewiadomo jakim rozwoju uczelni? Z caym szacunkiem dla wieku, na to stawisko trzeba mieć zdrowie i jednak krzepę i charyzmę. I nie być jedną nogą w …..
    Pan L.D. gdyby miał odrobinę przyzwoitości i chciał pokazać jaką ma klasę, to ustąpiłby ze stanowiska w owym czasie z godnością, a dziś nie wlókłby się za tą historią taki smród. Ponadto z podniesioną głową dziś mógłby wszystkim innym pokazać środkowy palec i z godnością być jednym z kandydatów.

  444. Co mnie obchodzi kto z czyjej jest ekipy.
    Ważne żeby:
    – zlikwidował szaleństwo biurokratyczne;
    – docenił pracowników z dużym dorobkiem i piszącym wnioski o projekty (nie muszą ich dostać, bo to nie od nich zależy) – np. ekstra podwyżki;
    – wywalił na zbity ryj leniwych adiunktów, którzy potrzebują 15+ kolejne 8 lat;
    – wywalił na zbity ryj profesorów, którzy się chwalą dorobkiem z przed 25 lat i twierdzą bezczelnie, że nie mogli pisać publikacji bo wtedy nie było dostępu do danych przez Internet. Od 15 lat i młodzi i stare obiboki mają takie same warunki do badań i publikowania, a tylko młodych się wywala – stare zgredy popijają kawkę i knują intrygi;
    – określił jasno kryteria oceny pracowników przed a nie po jej zakończeniu;
    – pozwolił na elastyczne zmiany w programach i kierunkach studiów, bo zanim my się zorientujemy co jest na topie wśród studentów, zanim to przepchniemy formalnie to mijają 4 lata i po ptokach.
    – wprowadził zasadę, że za wyniki naukowe zakładu, katedry, instytutu i wydziału odpowiada szef danej jednostki, Jak są kiepskie to sorry nie nadaje się i wylot, od góry na dół, jak w każdej normalnej firmie. Skoro nie potrafi zachęcić a nawet zmusić ludzi do efektywnej pracy to się nie nadaje na szefa. Tymczasem w rzeczywistości to są kółka wzajemnej adoracji, gdzie np. szef instytutu nie jest w stanie napisać jednej przyzwoitej publikacji z IF-em. A z chęcią ocenia innych.
    I nie pieprzcie o specyfice naszej pracy. Każdy powinien zaliczyć choć pół roku w prywatnej firmie jako obowiązkowy staż, żeby przekonał się co to jest praca.

  445. Rysiu napisał:

    Masz rację, że prof. Dobrzański został bardzo skrzywdzony ale jest wiele innych osób, które doświadczyły metod JM o nich się nie mówi bo nie piastowali ważnych funkcji. Szkoda mi trochę prof. Czornika. Moim zdaniem nie ma żadnych szans z nimi, a po wyborach zniszczą go tka jak prof. Dobrzańskiego.

    Rysiu-też się o to boję, natomiast 3mam za niego kciuki. Ktoś w końcu musi przerwać ten stan odsuwania ludzi (czy jak ktoś napisał: wycinania), którzy są nieprzychylni i nie kłaniają się do podłogi. Oby mu się udało! Panie Prof. Cz. – POWODZENIA!

  446. Piotr 82 ma 100% racji. Jeśli Dziekan A.M. jest faktycznie kandydatem JM, co w zasadzie chyba potwierdzają tutejsze informacje i/lub linki, i ma faktycznie być kontynuatorem jego polityki, to ja mowie NIE i nie chce takiego rektora. Ilosc zarzadzen i czas poswiecany na ich czytanie, a następnie stosowanie sie jest porazajacy. Z roku na rok dluzszy. Jesli jest ranking uczelni, gdzie mamy przerost formy nad trescia w kwestii ilości zarzadzen i poswiecanego czasu, to jest to chyba jedynie ranking, w którym z roku na rok jesteśmy wyzej, albo już dawno na 1 miejscu.
    Zamiast pisac wniosku granty na horizon czy do ncbir biegamy z listami kontrolnymi, wnioskami i innymi nikomu niepotrzebnymi druczkami bo działach, które de facto nie sa w tym momencie potrzebne. To sa absurdy!

  447. smerfetka i Kazik maja dobry pomysl. Niech dojdzie do konfrontacji i raz na zawsze zamknijmy ten temat. On tylko szkodzi naszej uczelni w Polsce.

    Panie AM – proszę zglosic Prof. D jako elektora i pokazac nam, ze jest Pan otwarty na dyskusje ze strony każdego obozu.

  448. Ja również chciałabym jak Maks, john czy next aby LD kandydowal na rektora. Co z tego, ze ma 69. 40 czy 70 lat? Jakie to ma znaczenie jesli sie ma wizje i chec oraz umie do swojego programu przekonac innych.

    elektor -> dajmy mu ostatnia szanse. Dla dobra uczelni. Kazik ma rację – niech kandydat na rektora z MT sam zgłosił LD jeśli się go nie boi / nie ma nic do ukrycia odnosnie swojego wydzialu / polaczen z JM? Wtedy na spotkaniu 13 rozwiane zostana wszystkie wątpliwości, zweryfikowane bedzie to co tutaj jest napisane.

    Jezeli wszystko jest ok jak pisze benia i inni, to AM duzo zyska – w tym takze i moj glos i zapewne zostanie rektorem. Jesli jednak okaze sie, ze LD pokaze niewygodne dla AM fakty – jakby nie bylo z wlasnego Wydzialu, to wtedy AM straci, ale zyska UCZELNIA. Oczyscimy w ten sposob nasze srodowisko i zakonczymy temat sagi ostatnich 2 – 8 lat.

    Zrobmy to dla dobra uczelni. Panie AM – prosze zglosic LD dla dobra uczelni jesli nie ma Pan nic do ukrycia oraz chce Pan miec rowniez moj glos.

  449. @ benia
    Benia napisz co wiesz o profesurze Czornika. Dwa razy coś wspomniałaś ale żadnych konkretów nie podałaś.

  450. benia – tutaj nie chodzi o ujmę. Tutaj chodzi o czas. Jeśli co któreś zarządzenie powoduje, że pół dnia biegasz ze zbędnymi papierkami administracyjnymi zamiast robić robotę naukową albo dydaktyczną, to co ta miejsce pracy naukowej / dydaktycznej? Wydruk plakatu to jest czubek góry lodowej. Przykładów można mnożyć… Sami siebie blokujemy. W tym czasie można by wnioski na konkursy np. H2020 pisać. Nikt nas nie ocenia w parametryzacji ile czasu poświęciliśmy na zbędną biurokrację. Chcą głównie grantów i publikacji…

  451. @piotr82
    Sam sobie strzelasz w kolano, skoro wiesz ile trwa procedura, po co zwlekasz do ostatniej chwili? A kto Ci każe to pocztą wewnętrzną wysyłać? Doskonale wiesz, że poczta wewnętrzna raz dziennie jest odbierana i raz dziennie dostarczana…nie trafisz w godzinę i już masz co najmniej dzień w plecy…a wystarczy samemu zebrać podpisy. Skoro czas mnie goni i na tym mi zależy, to sama to załatwiam. Jak się chce, to się da. Nie raz i nie dwa przez to przechodziłam i wielokrotnie jeszcze przejdę. Ujmą to na mym honorze nie jest, że pójdę powiem proszę …
    tylko problem jest jeden..trzeba poprosić…to tak wiele wśród rzeszy naukowców..nieosiągalne.

  452. Nie przesadzajmy..facet 69 i na rektora…nieporozumienie. W tym wieku niech da młodym się wykazać, on swoją szansę już miał.

  453. benia – jeśli Ty uważasz, że przejście zbytecznej procedury, np. przy wydruku plakatu to przyjemność, to chyba masz coś z głową bo uwielbiasz poświęcać czas na idiotyczne zarządzenia. Przejście tej papierowej procedury + plus pismo pocztą wewnętrzną trwa kilka dni. I po co skoro ja potrzebuję plakat na za dwa dni, a wiem jaki będzie efekt po przejściu tej procedury.

    Takich przykładów zarządzeń utrudniających życie jest chyba więcej niż tych dobrych…

    Czemu ma to służyć? Ja widzę, że jako naukowiec 8 lat temu miałem dużo więcej czasu na naukę robiąc te same czynności “administracyjne” co dzisiaj w dobie wszystkich systemów.

  454. @Heniek
    Z tego co ja wiem, to prof. Dobrzański nie kandyduje, bo nie ma elektora który odważył by się go zgłosić. Apel do elektorów: zgłoście Leszka !!!

    Słuchajcie – wiem o kandydatach tyle co tu na forum jest napisane. Ja w tych wyborach nie uczestniczę jako elektor. Ale zawsze w życiu kierowałem się zasadą, że w każdej plotce / poście jest ziarnko prawdy. Więc może niech kandydat na rektora z MT sam zgłosił L.D. jeśli się go nie boi / nie ma nic do ukrycia? To by rozwiało wszystkie wątpliwości i mogło się obronić / zweryfikować to co tutaj jest napisane.

    Co o tym sądzicie?

  455. Eugeniusz pisze:

    Możecie zgłosić i Alberta Einstaina. Żeby walczyć trzeba mieć szable. Policzcie, mamy MT, IŚiE (Kotowicz) , Budownictwo (Ślusarek), Elektryczny (Trawiński), z AEI parę głosów wyrwie Pawełczyk , studenci nasi (Gzik), ludzie związani z nami w tym AC (Karbownik, Świtoński Czapla) z kim wy chcecie walczyć?

    Chociaż nie jestem w ekipie Cz. – jestem neutralny – to słysząc głosy z BUD i znając ludzi z IŚiE to myślę Eugeniuszu, że powyższy skład jest bardzo słaby. Nawet nie wiem, czy to nie gol do własnej bramki. Mówisz, że trzeba walczyć. Nie wiem czy ekipa Cz. musi w ogóle z nimi walczyć.

    Tak jak zorro pisał, Ci kandydaci ledwo u siebie przeszli. Trawiński i Pawełczyk (nazwiska mało znane wśród kadry chociażby senackiej ) – żaden nawet nie był dziekanem / prodziekanem). Pozostali dwaj nie mają u siebie szans zostać Dziekanami, np. Prof. Ślusarek. Więc uciekają wyżej. Skoro są tacy mocni, to czemu nie wystartują sami w wyborach na rektora? Czemu próbują się podpiąć? Myślicie, że głosy pójdą za nazwiskami? Nie byłbym taki pewien. Głos sprzeciwu środowiska po wydziałach może być znaczący…

  456. Ja również słyszałam, że wszystkie sprawy sądowe i dyscyplinarne przeciw L.D. zakończyły się jego uniewinnieniem. Ze wszystkich spraw pozostała jedyna, która tak jak powyżej napisane, jest sprawą karną i to przeciwko JM. Ja też uważam, że elektorzy i inne osoby uczestniczące w spotkaniu 13 kwietnia, w tym dziennikarze, powinny wiedzieć co i jak się działo przez ostatnie lata na POLSL i MT. Trzeba budować nową wartość naszej uczelni, ale najpierw trzeba wyczyścić przeszłość i rozliczyć za ostatnia lata…

  457. @obserwator

    Alez Ty człowieku masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem…poczytaj dokładnie co zostało podpisane, kto co sfinansuje….
    Manipulowanie faktami i mówienie ćwierć, bo nawet nie pół, prawd przez Pana jest porównywalne z działaniami obecnej władzy politycznej. Obrzydliwe.

  458. Niektorzy z wymienionych przez Eugeniusza prorektorów ledwo przeszli w wyborach na elektorów na swoich wydziałach, więc nie jest to tak, że wszystkie głosy elektorskie z wydziału z którego pochodzi prorektor są na ekipę, w której się znalazł.

  459. @doktor

    Masz jakiś dziwny system licznowy skoro:

    – Czornik kierownik 8 projektów finansowanych przez KBN, NCN i NCBiR

    jest większe niż

    -Mężyk kierownik: 4 projektów badawczych KBN, 5 projektów rozwojowych NCBiR, 6 projektów NCN, 1 projektu POKL…

    @pracownik

    A więc jednak można sobie go wydrukować gdzie indziej. To, że musisz przejść jedną procedurę nie oznacza, że skoro drukarnia jest nieudolna, nie możesz w innym miejscu.

    Jasne, nie sprzyja to realizacji projektów, cała papierologia jest nienormalna. Tylko przekręty za czasów poprzedników, nieudolni wcześniej dziekani spowodowali, że na wielu wydziałach ówczesne władze (wydziałów) kręciły lody jak się dało (choćny wydział górniczy i straty pokrywane z pieniedzy uczelnianych..Nikt nie zastanowi się nad tym, że to jednak czemuś ma służyć, wszyskich wkurza, ale czy ty zarządzając firmą, mając kilka oddziałów na których ich szefowie, nie dopilnowali swoich obowiazkow, przynieśli straty, nie zabezpieczył byś się, nie próbował zabezpieczyć?

    Łatwo jest oceniać nie mając najmniejszego pojęcia dlaczego niektóre procedury zostały wprowadzone. Co nie oznacza, że są one bardzo dobre.

  460. W kontekście Świtońskiego i PJWSTK znalazłem na stronie CK informację, że niejakiemu Adamowi Świtońskiemu habilitację nadała PJWSTK. O co chodzi w tej sprawie? Czy to jakiś człowiek Czornika?

  461. @ iga32
    Masz rację, że prof. Dobrzański został bardzo skrzywdzony ale jest wiele innych osób, które doświadczyły metod JM o nich się nie mówi bo nie piastowali ważnych funkcji. Szkoda mi trochę prof. Czornika. Moim zdaniem nie ma żadnych szans z nimi, a po wyborach zniszczą go tka jak prof. Dobrzańskiego.

  462. Może warto poinformować prof. Dobrzańskiego o dyskusji na forum i to skłoni go do kandydowania.

  463. @ benia
    Plakatu nie można sobie wydrukować gdzie się chce. Trzeba w naszej drukarni. Dopiero jak oni stwierdzą, że nie mogą, to można gdzie indziej. Jedno z zarządzeń JM

  464. @ absolwent
    Poszperałem trochę w bazach i znalazłem, że Czornik oprócz dorobku bije na głowę Mężyka i Karbownika pod względem liczby projektów. To już wymierny zysk finansowy dla uczelni z kosztów pośrednich. Może jednak zmienisz zdanie i przyznasz, że cos dla uczelni przyniósł.

  465. Możecie zgłosić i Alberta Einstaina. Żeby walczyć trzeba mieć szable. Policzcie, mamy MT, IŚiE (Kotowicz) , Budownictwo (Ślusarek), Elektryczny (Trawiński), z AEI parę głosów wyrwie Pawełczyk , studenci nasi (Gzik), ludzie związani z nami w tym AC (Karbownik, Świtońśki Czapla) z kim wy chcecie walczyć? Nie lepiej świętować i odpuścić sobie wybory. Nie słuchacie starego wygi. Sprawy wyboru rektora już się rozstrzygnęły, a wy możecie sobie poszczekać.
    Wesołych Świąt

  466. Z tego co ja wiem, to prof. Dobrzański nie kandyduje, bo nie ma elektora który odważył by się go zgłosić. Apel do elektorów: zgłoście Leszka !!!

  467. Ciekaw było by też gdyby publicznie opowiedział o sytuacji na MT. O wycinaniu jego ludzi. Jak wyglądałby MT bez jego projektów itd. Leszku kandyduj!!

  468. Zgadzam się prof. Dobrzański powinien kandydować. Powinien powiedzieć o swoich krzywdach. Wg. moich informacji wszystkie sprawy sądowe i dyscyplinarne zakończyły się jego uniewinnieniem. Jedyna sprawa, która dalej się toczy to sprawa Karna ale … przeciwko JM.

  469. @iga32

    Jeśli coś masz podeślij, niestety ja natknąłem się tylko na to. Sam jestem ciekaw jak to wygląda w chwili obecnej.

  470. CNT dobrze prawi. Polać mu!

    A… zapomniałam – są święta. No właśnie – są święta, a Wy tutaj taką jadkę robicie. Opanujcie się!

    Do obiektywizmu wracając – Gieniek podeślij coś z 2015 albo 2016 roku. A nie tylko jeden artykuł z 2014 r. Pokaż inne artykuły / wyroki sądów z tych lat. Bądź obiektywny…

  471. benia nie wiem czym więcej może się pochwalić Czornik, bo go nie znam. Wiem tyle co z programu / ze strony, O innych ewentualnych kandydatach wiem tyle co sobie wygooglowałem.

    Nie jestem po stronie Cz., ani po żadnej stronie innych kandydatów. Jestem pracownikiem i obserwatorem oraz potrafię szukać. Ponadto jestem PRZECIWNIKIEM HEJTU i najeżdżania na kogoś i podawania pół prawdy bądź oszczerstw. Co chcesz tym osiągnąć? Myślisz, że elektorzy są tak głupi, że nie wiedzą, że to pisze obóz 1, to obóz 2, to obóz 3, itd.

    Bądź obiektywna i wnieść coś do dyskusji. Podajesz coś na Cz. to podaj i na M. oraz na D. i J czy innych kandydatów. Pokaż wady /zalety. Pokaż plusy i minusy. Powiedz co Ty byś zrobiła, gdybyś kandydowała – może kandydaci – jeśli tutaj są – to posłuchają Twojego problemu / Twojej sugestii.

    Na razie na tym forum jest masa hejtu, natomiast de facto nie ma żadnej merytoryki. Najeżdżacie na Cz. który pokazał swój program i co chce zrobić, a nikt inny (jeśli w ogóle startuje) nie mówi o swoim. Ma coś do ukrycia? Co to za wymówki o 30 marca. Kampania jak ktoś słusznie zauważył zapewne trwa od miesięcy. Albo ktoś ma program i nie ma nic do ukrycia – próbuje nim ludzi zachęcić, chce o tym rozmawiać, albo nie ma programu / albo ma i czeka do ostatniej chwili by pokazać, że bez rozmów i konsultacji z nikim zrobię to i tamto.

    Życzę wszystkim i sobie więcej obiektywizmu na tym forum

  472. A czym pochwalić może się sam Czornik? Tyle zasług…a o żadnej nie wspomniano…co powołał, czym kierował…przybliżmy postać pana Czornika…Karbownika już poznaliśmy, Mężyka też..więc pora na czarnego konia tego pojedynku.

    Zapomina Pan, że plakat może Pan sobie wydrukować wszędzie, niekoniecznie w drukarni. Ale jak to łatwo mówić pół prawdy..taka “zaleta” małych ludzi.

  473. @benia
    doktor napisał:

    Mamy za to CNT, wybrukowana akdemicką, nowy budynek dla przychodni, … listy kontrolne na zakup papieru toaletowego i CZP- centrum zakłócania projektami. Tego nam zazdroszczą w całym kraju. To cud, że w takich warunkach ktokolwiek rozwija się naukowo lub realizuje jakieś projekty. Zgadzam się, że takie osoby trzeba szczególnie doceniać.

    Zapomniał Pan jeszcze dodać, że mamy umowę z drukarnią na pełną obsługę, która np. nie drukuje plakatów A0, ale listę kontrolną trzeba przejść oraz, że mamy jeszcze m.in. Centrum Zaawansowanych Technologii http://www.kms.polsl.pl/cto/ z dyrektorem Mężykiem powołanym przez Pana Rektora 1-ego sierpnia 2013 roku i (dziwnym trafem w roku wyborczym?) 1-ego stycznia tego roku zmienionego…

  474. Szlachetna paczka
    numer 03/14

    O plusach i minusach rewolucji francuskiej i radzieckiej.

    Rolą dziennikarza jest spotykać się z tymi, którzy o takie spotkanie proszą. Tym bardziej gdy chodzi o ujawnianie świństw i przekrętów. Toteż gdy skontaktował się ze mną prorektor Politechniki Śląskiej prof. Leszek Dobrzański, wziąłem notes, 2 długopisy i udałem się w wyznaczone przez niego miejsce.

    Kawaler i laureat

    Rozmowa trwała kilka godzin i dotyczyła fascynujących spraw. Jak samo nazwisko wskazuje, profesor wywodzi się z rodu Dobrzańskich. Redaktor nie słyszał o takim rodzie? To dziwne. Sam Władysław Jagiełło nadał prapraprzodkowi profesora włości, od których wywodzi się nazwisko rodowe. Jagiełło to król znany z tego, że w 1402 r. darował wspomnianemu praprzodkowi miejscowość Dobre w okolicach Sanoka.

    Po praprzodku prof. Dobrzański odziedziczył herb Sas, błękitną krew i odpowiednio szlachetny genotyp. Jego inny praprzodek miał być w roku 1600 rektorem Akademii Krakowskiej. Jeszcze inny w 1832 r. piastował stanowisko rektora Uniwersytetu Lwowskiego. Nic więc dziwnego, że profesor uważa siebie za najwybitniejszego naukowca Politechniki Śląskiej. Pisze – choć o sobie, to w trzeciej osobie: W ostatniej ocenie okresowej uzyskał ok. 3200 punktów przy minimalnym wymaganiu 60 punktów i średniej wysokiej ocenie uzyskanej przez innych profesorów 300–500punktów, co stanowi najpewniej najwyższy albo jeden z najwyższych wyników na całej uczelni.

    Podkreślmy raz jeszcze – profesor jest najwybitniejszym umysłem uczelni i jednym ze znamienitszych reprezentantów nauki polskiej naszych czasów. Fakt, że nie wybrano go na rektora Politechniki Śląskiej, należy uznać za zniewagę i czyn kompromitujący uczelnię.

    Na życzenie profesora zapoznałem się z jego życiorysem. Dowiedziałem się o nadanych mu dwóch tytułach doktora honoris causa, Krzyżu Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżu Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, innych srebrnych i złotych medalach, nagrodach, wyróżnieniach przyznawanych na różnych kontynentach. A także o 1800 publikacjach naukowych i innych zasługach. Wśród tych zasług prof. Dobrzański wymienił założone przez siebie stowarzyszenie, które zajmuje się m.in.wydawaniem książek naukowych, w tym prac habilitacyjnych. Kolejna z zasług to organizacja konferencji międzynarodowych. Trzecią rzeczą, jaką polska nauka zawdzięcza prof. Dobrzańskiemu, jest pozyskanie projektów naukowych o wartości blisko 100 mln zł.

    Sprzysiężenie bezherbowej hołoty

    Przeciwko polskiej nauce uosabianej przez prof. Dobrzańskiego sprzysięgli się źli ludzie. Źli ludzie to rektor Politechniki Śląskiej oraz inni profesorowie nieudacznicy, którzy zazdroszczą prof. Dobrzańskiemu sławy, talentu i błękitnej krwi. Z tych powodów nieudacznicy zarzucili prof. Dobrzańskiemu szereg nieprawidłowości. Postanowili odwołać go ze stanowiska prorektora, pozbawić go wpływu na pozyskane przez niego projekty naukowe i szkodzić mu na wszelkie możliwe sposoby.

    On jednak tak łatwo się nie da. Wynajął kancelarię adwokacką w Krakowie, która do Politechniki Śląskiej wystosowała oficjalny protest przeciwko podjętej przez grono elektorów-nieudaczników uchwale w sprawie pozbawienia prof. Dobrzańskiego funkcji prorektora. Protest ów trafił do wiadomości ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Minister otrzymał również osobne doniesienie dotyczące aktu niesprawiedliwości dziejowej, do którego doszło na politechnice. Do pracowników naukowych Politechniki Śląskiej prof. Dobrzański skierował zaś „Przesłanie”. Następnie otrzymali oni od niego „Białą księgę” w dwóch tomach, z których każdy został opatrzony nagłówkiem: Poufne. Wewnątrz głównie pisma pisane przez prof. Dobrzańskiego i wynajętych przez niego prawników, jego życiorys, spis jego dokonań i publikacji oraz apele do środowiska akademickiego. Miały one dokumentować dziejową niesprawiedliwość oraz krzywdę, która spotkała polskiego szlachcica osaczonego przez bezherbową hołotę.

    Brzęcząca moneta

    Wśród projektów prowadzonych przez prof. Leszka Dobrzańskiego był m.in.foresight wiodących technologii kształtowania własności powierzchni materiałów inżynierskich i biomedycznych. Koszt projektu wynosił 2,9 mln zł. Pieniądze dała Unia Europejska, aMinisterstwo Nauki przekazało je Politechnice Śląskiej.

    Kwotę 2,9 mln zł należy podzielić na dwie części. Jedna to wynagrodzenia dla osób zatrudnionych przy realizacji projektu, druga to pozostałe koszty. Na wynagrodzenia poszło 2,2 mln zł, na całą resztę ok. 700 tys. zł.

    Spośród 2,2 mln zł wynagrodzeń ponad 893 tys. zł przypadły kierownikowi projektu, czyli Leszkowi Dobrzańskiemu, a także jego dwóm córkom. Dobrzański zarobił prawie 404 tys. zł brutto, Anna Dobrzańska-Danikiewicz 302,3 tys., Marzena Kraszewska zaś 186,9 tys. zł.

    Niech nikogo nie oburza, że Marzena Kraszewska zarobiła poniżej 200 tys. zł przy projekcie dotyczącym zaawansowanych technologii, albowiem z wykształcenia jest magistrem filologiiangielskiej. Jako anglistka nie bardzo się zna na inżynierii biomedycznej, w instytucie prof. Dobrzańskiego pracowała więc na stanowisku starszego specjalisty w zakresie prac administracyjnych i współpracy z zagranicą. Toteż zamawiający, którym była Politechnika Śląska reprezentowana przez prof. Dobrzańskiego, zlecał jej np. opracowanie pisemne pod nazwą „Protokoły odbioru komisji”. Wysokość wynagrodzenia: 8 tys. zł.

    Inna umowa dotyczyła osobistego wykonania dzieła: Kierownictwo naukowe i weryfikacja poprawności badań przeprowadzonych metodą heurystyczną i scenariuszową, sformułowanie naukowo-badawczych wniosków pośrednich oraz wyznaczenie kierunków dalszych naukowo-inżynierskich poszukiwań i analiz na podstawie wyników metody delfickiej, badań dotyczących sztucznej inteligencji i konsultacji społecznych. Zleceniodawcą jak zwykle był prof. Dobrzański występujący jako reprezentant Politechniki Śląskiej. Na tej podstawie córka anglistka miała otrzymać 10 tys. zł. Tak uzbierało się prawie 200 tys. zł.

    Piękna nasza Polska cała

    W 2005 r. sąd zarejestrował Stowarzyszenie Komputerowej Nauki o Materiałach i Inżynierii Powierzchni. Nie wypada, aby profesor był jakimś tam prezesem, zatem Dobrzański, który w stowarzyszeniu jest najważniejszą osobą, pełni funkcję prezydenta. Stanowisko sekretarza generalnego przypadło jego córce anglistce. Skarbnikiem została jego sekretarka.

    Prezydent Dobrzański nie kryje, że stowarzyszenie powołał m.in.dlatego, by drukować prace habilitacyjne pracowników Politechniki Śląskiej. Uczelnia co prawda ma swoje wydawnictwo, ale profesor twierdzi, że tam naukowcy muszą dłużej oczekiwać na druk swoich prac. Dlatego lepiej, gdy uczelnia korzysta z jego usług niż z usług własnego wydawnictwa. Gdy politechnika się zbuntowała i za jakieś publikacje nie chciała zapłacić, wówczas prof. Dobrzański pozwał uczelnię do sądu i wygrał.

    Uczelnia płaciła założonemu przez prof. Dobrzańskiego stowarzyszeniu za drukowanie nie tylko książek jego kolegów, ale również za książki napisane przez niego.

    W ciągu ostatnich sześciu lat z Politechniki Śląskiej do stowarzyszenia przepłynęły prawie 2mln zł, gdyż Leszek Dobrzański jako prezydent organizował również konferencje naukowe. Teoretycznie mogłaby je organizować Politechnika Śląska, ale to wiązałoby się z pewnymi niedogodnościami. Uczelnia publiczna musi np. ogłaszać konkurs ofert i decydować się na tę, która jest najtańsza. Stowarzyszenie płaci, komu chce i za co chce. A życzeniem prof. Dobrzańskiego jako prezydenta było to, by gościom z zagranicy pokazywać różne piękne zakątki kraju. Toteż w jednym roku konferencję urządzał nad Bałtykiem, a w innym roku w Tatrach. Politechnika dostawała od stowarzyszenia fakturę i musiała jedynie przelać na konto stowarzyszenia pieniądze. Żadnych dodatkowych formalności.

    W2009 r. stowarzyszenie prof. Dobrzańskiego zorganizowało konferencję naukową w Gdańsku. Uczelnia zapłaciła ponad 300 tys. zł. W2010 r. naukowcy byli kilka dni w Zakopanem; koszt – 204,8 tys. zł. W następnym roku było taniej, gdyż konferencja odbywała się w Gliwicach. W2012 r. profesor zdecydował się na Kołobrzeg, a w 2013 r. na Kraków. Profesor wybierał miasta i hotele, a uczelnia płaciła.

    Prof. Dobrzański nie widzi nic niewłaściwego w tych poczynaniach. W swojej „Białej księdze” stwierdza: Nie uchybiłem jakimkolwiek przepisom prawa lub etyki ani ich nie naruszyłem. Cała moja aktywność zawodowa była i jest zgodna zarówno z etosem akademickim, jak też z przepisami prawa i uregulowaniami wewnętrznymi. Klasyczna zasada mówi, że nie można złamać przepisu lub normy, które nie istnieją. Nie można także represjonować pośrednio lub bezpośrednio za winy niepopełnione, a ja znajduję się właśnie w takiej sytuacji.

    Niedoróbka Jakuba Szeli

    Obecne kłopoty prof. Dobrzańskiego należy uznać za stosunkowo drobne i nieistotne. Przecież jego przodkowie mogli żyć nie w Polsce, lecz dajmy na to we Francji bądź w Rosji. Wówczas z dość dużą dokładnością można by obliczyć prawdopodobieństwo niepojawienia się prof. Dobrzańskiego na świecie. Rewolucja francuska i rewolucja radziecka odebrały szlachcie przywileje i władzę. Wytoczono hektolitry błękitnej krwi, pracę ułatwiając sobie za pomocą wynalazków naukowych w rodzaju gilotyny. Szlachetnie urodzonych rżnięto w mylnym, rzecz jasna, przekonaniu, że jest to klasa zdegenerowanych snobów i skretyniałych nierobów, z których społeczeństwo nie będzie miało większego pożytku. Na naszych ziemiach pogląd ten próbował popularyzować niejaki Jakub Szela. Czynił to jednak w sposób dalece nienaukowy, nie zdołał więc osiągnąć szczególnie imponujących efektów.

    Foto autor| Rys. MARCIN BONDAROWICZ

  475. ja tez chce uslyszec go w akcji.

    Zostal mega skrzywdzony i o wiele oskarzony, a tak naprawde chyba z wielu (a moze i wszystkich zarzutow – tego nie wiem – na pewno kilku o ktorych slyszalam) oczyszczony. To by dopiero bylo cos w tej kampanii …

    Taki czarny labedz mowiacy wprost o polityce wiadomo kogo, rozmowach, kolesiostwie, przyjacielach…

  476. W wielu prywatnych firmach jest coś takiego jak zakaz konkurencji w czasie trwania stosunku pracy. Praca na innej uczelni jest niestety świadomym działaniem na niekorzyść pierwszego, podstawowego miejsca pracy. Brak usprawiedliwienia na takie działanie. Wstyd się do tego przyznawać. I wielkim błędem jest pozwalanie na to.

    Wielu ludzi jest mgr lub doktorami po tamtej prywatnej uczelni? A cóż za sztuka na takiej uczelni zostać mgr lub doktorem? Proszę nie obrażać Politechniki Śląskiej i ludzi którzy się na niej kształcili, kształcą lub będą kształcili. Tutaj za dyplom się nie płaci.

  477. Ja również podpinam się pod petycją, aby Pan Prof. L.D. powiedział co nieco o swoim Wydziale i jak wyglądałby ten Wydział bez niego i jego projektów.

  478. Ja również bym chciał usłyszeć w akcji Prof. L.D. i prawdziwą najprawdziwszą prawdę o wiadomym wydziale…

  479. Po pierwsze zuza, jestem kobietą, więc nauczyć się odmieniać (nie jestem tak głupia jak Ty by będąc mężczyzną pisać z nickiem kobiecym). Po drugie, PJWSTK to dawna nazwa tej szkoły. Zanim coś bezmyślnie napiszesz, to warto by sprawdzić, czym ta szkoła się zasłużyła i czy była konkurencją dla POLSL. Jeśli tak to jak? Pracowałam dla tej uczelni i do dzisiaj jestem z nią związana. Gdyby nasza polsl była tak zarządzana i miała pomysł na siebie jak dawna PJWSTK to dzisiaj na pewno byśmy nie byli na równi pochyłej w rankingach. To jest przepaść między tymi uczelniami. Wielu ludzi z tamtej uczelni dzisiaj jest mgr bądź doktorami. Tamtą wybrali bo kiedyś (zanim Dziekanem został Czornik) poziom Informatyki tam był dużo wyższy niż u nas. Na szczęście to się zmieniło. Wystarczyło chcieć ten stan zmienić i rozsądnie prowadzić kolejne działania…

    A jak wasz MT sobie radzi z konkurencją i celowym wyprowadzaniem studentów z uczelni poprzez lepsze studia / projekty i pracę na spółek?

    A zuza2 niech nie podpina się pod mojego nicka.

  480. @zuza2

    Tą nazwę podaje sam Czornik. Czyżby nie wiedział gdzie pracował? Aż tak niekumaty jest?

    No oczywiście praca w prywatnych szkołach ma przysporzyć tego prestiżu Politechnice..:D

  481. Zuza piszesz o etacie w PJWSTK. Nawet nie wiesz, że ta szkoła po pierwsze ma inną nazwę, a po drugie już nie uczy studentów. Wolę taką rzekomą “konkurencję”, niż pracę dla uczelni i jednocześnie kilku spółek / firm, np. OBRUMu.

  482. Czy ktoś wie, czy ostatecznie uda się kandydować Prof. L.D.? Bardzo bym tego chciał. Panie Prof. L.D. – proszę kandydować. Nawet jeśli Pan nie wygra, to będzie Pan miał mój głos. Proszę pokazać wszystkim jaka jest prawda. Proszę podsumować ostatnie lata Polsl i MT. Pan najlepiej wie jak wyglądała Polsl i co się działo / dzieje na długim Wydziale. Chciałbym 13.04 usłyszeć z Pana słów jak tam jest dobrze i jak będzie nam dobrze, po wygranej właściwego człowieka.

  483. Nie mówcie, że niż demograficzny uniemożliwia utrzymywanie liczby studentów. Spójrzcie na statystykę ministerstwa – wiodące uczelnie techniczne mają 5 do 8 kandydatów na miejsce. Politechnika nasza niestety nie jest w tym zakresie liderem i jest to wina bierności kilku kolejnych kadencji rektorskich. Dlatego moim zdaniem trzeba wybierać przede wszystkim pracowitość i to zarówno u Rektora ja i Prorektorów.

  484. @prezes
    Żeś się Pan z choinki urwał z tym zostawaniem prezesem po 20, 30 latach..To od lat już nie te czasy.
    @elektor
    Brawo. Jakieś inne szczególne osiągnięcia dla Politechniki Sląskiej? Bo to co Pan przytoczył ma znaczenie w największym stopniu dla indywidualnego postępowania związanego ze zdobywaniem kolejnych stopni czy tytułów naukowych.
    Szczególnym osiągnięciem podkreślającym zasługi Czornika dla Politechniki Śląskiej jest etatacik w Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych… dlaczego kandydat na rektora przyczynia się do zmniejszenia liczby studentów na swojej macierzystej uczelni? Powinien działać na jej korzyść, a tym działał na jej niekorzyść. Dzięki temu przyczynił się do zmniejszenia liczby studentów. .

  485. Porównałem na Web of Science dorobki naukowe Panów Mężyka, Czornika i Karbownika.Bardzo pouczające polecam. Pod każdym względem (liczba publikacji, indeks Hirscha) Czornik bije ich na głowę. Chyba zatem cos przyniósł na naszą uczelnię.

  486. Prezesem zostaje się po 20, 30 latach pracy. Zasługa wysokiego miejsca Politechniki w tym rankingu należy zatem do Rektorów którzy wtedy sprawowali tę funkcję.

  487. @elektor

    Skoro Wam tak było przez lata rządzenia Karbownika źle, trzeba było zmienić miejsce pracy. Nikt Was na siłę tu nie trzyma i trzymać nie będzie. Nie podoba się – won, są przecież lepsze w waszym mniemaniu uczelni.

    To co robicie jest robieniem do własnego gniazda. Nie utożsamiacie się z tym miejscem. Dorabianie przez was w Wyższych Szkołach ….(patrz biogram Czornika) jest wstydem. A wystarczyłoby tyłkiem ruszyć w odpowiednim kierunku i coś robić.
    Krytykować najłatwiej i to jedyne co potraficie.

    Dzięki temu biurokratyzmowi, na który tak narzekacie, ludzie mają te swoje posadki.

    Spadająca liczba studentów jest zjawiskiem nie dotyczącym tej jednej uczelni, jest coś takiego jak tzw. niż demograficzny.

    Rozumiem, że lekarstwem na to ma być zrobiebienie z PolSl wyższej szkoły tańca i różańca (patrz program Czornika), poprzez przepychanie na kolejny semestr ludzi, którzy się nie niedają poprzez zwiększenie deficytu punktów z 6 na ile..20?
    Rzeczywiście, podniesiecie tym prestiż PolSl.
    Tylko szanowny Pan nie zauważa, że to z PolSl pochodzi największa liczba prezesów itp.

    Za pozycję naukową odpowiadają wszyscy pracownicy naukowi, w tym wy panie czornik i świto. Czym się Pan chce pochwalić, co Pan przyniósł na uczelnię? Prócz siania atmosfery kłótni i puszczania kłamliwych informacji. Toż to profesorowi nie uchodzi. No tak..tylko Pan z samodzielną profesurą belwederską ma tyle współnego ile rozumu w głowie..czyli nic.

    Sianie kłamliych informacji o ludziach, którzy sprzeciwili się rektorowi jest stekiem bzdur. Skoro czują się tak dotknięci i skrzywdzenie mieli możliwość odwołania się do odpowiednich instytucji od tych decyzji. Czemu tego nie zrobili..? No tak..posadka jednak nie jest taka zła. A wtedy wyszłoby po czyjej stronie była racja.

    Panie Czornik wstydź się Pan! Pan Wiesz co masz na sumieniu i co komu zawdzięczasz!

  488. Mamy za to CNT, wybrukowana akdemicką, nowy budynek dla przychodni, … listy kontrolne na zakup papieru toaletowego i CZP- centrum zakłócania projektami. Tego nam zazdroszczą w całym kraju. To cud, że w takich warunkach ktokolwiek rozwija się naukowo lub realizuje jakieś projekty. Zgadzam się, że takie osoby trzeba szczególnie doceniać.

  489. @absolwent
    Zastraszeni pracownicy, zamordyzm, monstrualna biurokracja, malejąca liczba studentów, spadająca pozycja naukowa …=dynamiczny rozwój. Ty chyba jesteś kosmitą.

  490. Święte słowa Arku. To widać w rankingach np. Perspektyw. W 2009 pozycja 12 dziś 22. Dziękujemy Panie Rektorze

  491. Dziwią mnie te komentarze tak negatywne komentarze w stosunku do Karbownika. Politechnika Śląska chyba nigdy dotąd w swej historii nie była tak dynamicznie rozwijającą się uczelnią i nie miała tak mocnej pozycji jak obecnie. W ciągu ostatnich lat stała się uczelnią powszchecnhnie szanowaną, a jedną z najlepiej doinwestowanych. Dziwi tym bardziej, że rozwój Profesorów (w tym kandydatów na funkcję rekotra) był w zasadzie możliwy tylko dzięki tak silnej pozycji Politechniki. Krytykowanie tego stanu jest po prostu nieuczciwe i nie do usprawiedliwienia, nawet toczącą się kampanią wyborczą. Proszę popatrzeć jak świetnie wyposażona i na jakim poziome jest uczelnia.

    A Ci co tak krytykują obecnego Rektora i jego działania, pokażcie co zrobiliście sami dla tej uczelni w tym czasie??

  492. Wiem ale nie powiem. To i tak grosze w porównaniu z tym co dostaniemy po wyborach. HA HA

  493. Z B.B sprawa jest jasna. Chciał Czornika odciąć od informacji. Trzeba przecież było ratować MT bo byli mocno pod kreską, a on to by wyciągnął. Ciekawe ile dostali.

  494. A B.B. w AC nie robiła porządków, nie pokazywała za jakie dno ma współpracowników? bardzo wcześnie poczuła się Kanclerzem.

  495. Z tym tytułem już drugi raz coś insynuujesz. Powiedź jasno o co chodzi jestem niewtajemniczony.

  496. Poważnie..? Jedyny Czornikowy argument to ten o człowieku Karbownika..
    Żenujace….

    Może na czołach sobie to napiszcie…będzie zabawniej…

    Jak widać niestety w innych kwestiach u Was słabizną wieje..pusto…i dlatego tak u Was głośno!

  497. @obserwator…

    Kompromitujecie się Wy…zmieńcie taśmę…ta jest już nudna…
    Lepiej niech Pan Kandydat przyzna jak tytuł dostał. To jest Kompromitacja!

  498. Haki są ale na Karbownika i dlatego został wystawiony Mężyk, który ma zabezpieczyć tyły.

  499. @obserwator

    Nie prównuj stanowiska Kanclerza do Kogoś z Biura Rekotra…
    to jak sprzataczkę porównać z Dziekanem….

  500. @obserwator

    Większego kolesiostwa, nepotyzmu niż u Czornika nigdzie nie spotkasz.
    Spóźnienia nie ma, wszak życzenia na czasie..

    Ależ Wy musicie się bać…macie czego? Aż takie haki są…? Więc bójcie się!

    Panie elektorze ze ścisłej ekpipy Czornia..ciągle jeden argument…ciągle…wstyd..ależ wstyd..

  501. @ Muniek “jak widać jeden z kandydatów już oficjalnie obsadził stanowiska. Nepotyzm, kolesiostwo…”

    A drugi zrobi to 30

    “Szanowni Państwo,

    Mam przyjemność Państwa poinformować, że grupa Elektorów z różnych jednostek wewnętrznych Uczelni zgłosiła moją kandydaturę na funkcję Rektora Politechniki Śląskiej. Jednocześnie, w związku z licznymi zapytaniami dotyczącymi programu wyborczego i kandydatów na prorektorów, uprzejmie informuję że informacje takie zostaną udostępnione zaraz po zakończeniu procedury zgłaszania kandydatów i oficjalnym komunikacie Uczelnianej Komisji Wyborczej.

    Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych życzę Państwu spokojnego i radosnego świętowania wśród najbliższych osób z dala, od trosk życia codziennego oraz udanego wypoczynku (https://youtu.be/7RX-q3cPIYg).

    Z poważaniem

    Arkadiusz Mężyk”

    Nepotyzm…, kolesiostwo…, spóźnienie…

  502. Jak widać ekipa Czornika jest mocna tylko w rozpowszechaniu, że Mężyk to człowiek Karbownika…i to jest jedyne na czym jedzie…słabiutko ekipo Czornika..słabiutko…lichy kandydat, lichy hejt..

  503. @ Muniek
    Jak Mężyk obsadził już wszystkie stanowiska, to niech je ujawni, kto będzie nowym dyrektorem biura Rektora. Stawiam na Panią L.K.

  504. A wy wkoło to samo wybory i wybory. Ile razy mam pisać, że JA JUŻ WYBRAŁEM REKTORA>

  505. @iga
    jak widać jeden z kandydatów już oficjalnie obsadził stanowiska. Nepotyzm, kolesiostwo…
    A program lichutki…puste slogany…i dziwi, bo młody facet więc powinien powalić swoją wizją…a tu nic…

  506. @Tom
    Czy Twoim zdaniem decyzje JM o zesłaniach miały podstawy merytoryczne czy też były wynikiem nie lubienia lub elementem kampanii?

  507. Tom pisze o przyzwoitości i czekaniu do 30.03, a zapewne jest tak jak w polityce, że od kilku miesięcy kandydaci prowadzą nieoficjalne spotkania, ustalają / już ustalili kto i kim jakie stanowiska obsadzi po ewentualnej wygranej i szukają teraz poparcia wśród elektorów. 20 kwietnia wszystko się wyjaśni…

  508. W kontekście “przyjaciółek”, “przyjaciół”…

    każdy awans zawodowy, zwłaszcza w jednostkach budżetowych, powinien być wynikiem kompetencji, wyróżniającego się stażu pracy, fachowości, a nie powinien wynikać z “lubienia” kogoś.

  509. Pozostali kandydaci jak nakazuje przyzwoitość czekają na oficjalnie zakończenie terminu przyjmowania kandydatur na stanowisko rektora. Uczelniana Komisja Wyborcza poda po 30.03 kogo zgłoszono…:)

  510. @Rafał

    Rafale, ja też jestem elektorką 🙂 Szukałam dzisiaj informacji o kandydatach, którzy są wymienieni w powyższym artykule. Prócz linka do strony www, który podał Wojtek znalazłam konto Czornika na fejsie:

    https://www.facebook.com/Adam-Czornik-510394549169467/

    natomiast nie znalazłam nic o pozostałych kandydatach. Może oni nie kandydują? Może to tylko dziennikarska kaczka?

  511. @Wojtek

    Dzięki Wojtku! A znasz jakieś strony z programami pozostałych kandydatów? I czy wiesz coś odnośnie jakiegoś spotkania (jeśli w ogóle przepisy na to pozwalają?) przed 13.04 – czy też to jest jedyne i potem 20.04 głosowanie?

  512. @zuzia

    Pani post to pierwszy mądry jaki wśród tych komentarzy znalazłem. Tak się składa, że będę 1 ze 180 osób, które wybiorą Rektora. Chciałbym się dowiedzieć jakie plany mają wszyscy trzej kandydaci dla studentów. Czy ktoś wie, czy będzie jakieś spotkanie z kandydatami na Rektora przed 13.04 albo czy i gdzie mogę znaleźć ich programy wyborcze jeśli w ogóle takie mają?

  513. No właśnie. Wara od wieku !!! Ja już swoje lata mam i rządzę i będę dalej rządził po wyborach.

  514. Do Benia : “Pani B.B. za szybko zaczęła być kimś, kim nigdy nie będzie. Mogła siedzieć cicho. Teraz niech bzdur nie opowiada. ”

    Czyżbyś była zazdrosna/ zazdrosny?

  515. Jeśli w merytorycznej rozmowie pada argument głosowania na młodszego to w żadnym wypadku merytoryczną ona nie jest.

  516. Po co się tak denerwujecie. Przecież napisałem, że ja już rektora wybrałem. A te wybory, to tylko formalność. Elektorzy są właściwie wybrani i zagłosują jak mają wyznaczone.

  517. Ludzie opanujcie się !!!

    Rzucacie jakimiś hasłami, obelgami, oskarżeniami bądź plotkami na lewo i prawo. Zostawcie czyjeś życie prywatne w spokoju. Każdy (w polityce, firmie, na uczelni) ma swoich ludzi, którzy są z nim związani. Ale pamiętajcie, że uczelnia jest jedna. Nie ważne kto rządzi – ważne by rządził sprawiedliwie i dobrze.

    Porozmawiajcie merytorycznie co zrobić, żeby ludziom na uczelni pracującym / studiującym było lepiej !!!

    Byłam przez lata pracownikiem tej uczelni. Znam wszystkich kandydatów o których mowa w artykule i każdy z nich ma swoje plusy i wiele dla swoich Wydziałów zrobił. Ja osobiście gdybym mogła głosować (oczywiście nie mogę), to zagłosowałabym na młodszego, czyli profesora Czornika. Moim zdaniem Uczelnia potrzebuje zdecydowanego powiewu świeżości i otwarcia na studentów, a tych jest coraz mniej. Ponadto jest wielu słabych. Cały system nauki jest do poprawy.

  518. Do: obserwator
    To nie JM. On nie potrafi obsługiwać komputera. To ktoś z jego świty.

  519. A co z pozostałymi zesłańcami? Na czym polegały ich winy? Nie kłaniali się dość nisko?

  520. Do teofil:

    Pani B.B. za szybko zaczęła być kimś, kim nigdy nie będzie. Mogła siedzieć cicho. Teraz niech bzdur nie opowiada.

  521. Każdy kto jest związany bliżej z uczelnią, Senatem Politechniki i zna Dziekana Czornika to wie, że on ma zamiar na Kanclerza wprowadzić od miesięcy panoszącą się swoją “przyjaciółkę”.

  522. Henio – nie pisz bzdur. Każdy kto jest związany bliżej z uczelnią, Senatem Politechniki i zna Dziekana Czornika to wie, że on nie ma zamiaru kontynuować wizji Rektora, gdyż ona do niczego dobrego nie prowadzi.

  523. Do niewtajemniczony:

    Kontynuatorem Polityki JM Rektora jest jego człowiek – Prof. Mężyk.

  524. Jest więcej takich osób. A co z Panem J.L, Panią B.B. … ? Jest cała masa takich osób, które się odważyły i teraz są na “zesłaniu”.

  525. Zgadzam się nie pracownicy wybierają rektora ale obecny rektor wskazał już swojego następcę i nikt nie odważy się przeciwko niemu wystąpić. Wszyscy pamiętają przypadek profesora L.D. i to co go spotkało gdy odważył się sprzeciwić JM. Będzie tylko jeden kandydat.

  526. Trochę szkoda, że nie dotrwałem…
    Ale, nic by to nie zmieniło: to nie pracownicy politechniki wybierają rektora – to wybrani przez nich “inni” swoimi dłońmi – “w ich imieniu ” wybierają.
    Jak niegdyś (za tzw. komuny) pijące napój klasy robotniczej (francuskiego szampana!) “usta najlepszych jej przedstawicieli”.

  527. Rektor juz dawno wybrany. W październiku odbyło się “szkolenie obronne/wojskowe dziekanów Polsl”. Na takim “szkoleniu” dziekani siedzą przy alkoholu i debatują. Niektórzy zaczynają popijawe juz w autobusie, który ich zabiera ich do lublińca.

Dodaj komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here