19 stycznia gliwiccy policjanci zatrzymali pięciu mężczyzn, mieszkańców Gliwic i Zabrza, pod zarzutem posiadania narkotyków. Podczas przeszukania  mieszkań ujawniono znaczne ilości niedozwolonych środków. Zatrzymanym grozi teraz do 10 lat więzienia.

Policjanci z gliwickiej komendy miejskiej, zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej, zatrzymali trzech zabrzan i dwóch gliwiczan w wieku od 29 do 30 lat. W wyniku prowadzonej od dłuższego czasu pracy operacyjnej ustalono, że kilka miesięcy temu na terenie Zabrza i Gliwic pojawiły się większe ilości narkotyków. Policjanci zbierali informacje, że pojawiła się na „rynku” większa ilość narkotyków, które oferowano młodzieży, najczęściej w klubach, pubach i dyskotekach. Intensywne czynności operacyjne doprowadziły do opisanych zatrzymań. W toku przeszukania mieszkań i lokali należących do zatrzymanych policyjni detektywi ujawnili następujące ilości i rodzaje narkotyków: 1682,5 g marihuany, 1479,7 g amfetaminy, 47,3 g półsyntetycznego narkotyku MDMA oraz 14 sztuk tabletek o nieustalonym składzie. Prócz tego zabezpieczono gotówkę (ponad 170 tys. zł), wagi do porcjowania oraz pistolet.

Dzisiaj na wniosek policji i prokuratury trzej zatrzymani stanęli przed sądem. Zostali aresztowani tymczasowo na okres trzech miesięcy.  Czeka ich proces karny i wyrok, do więzienia mogą trafić nawet na 10 lat. Sprawa należy do rozwojowych, policjanci prowadzą dalsze ustalenia.

Jak wiadomo, środowisko dilerów narkotykowych jest hermetyczne. Przyczyn tego można dopatrywać się m. in. w tym, że klienci, osoby uzależnione, zapewniają im anonimowość we „własnym interesie”. Dla policji jednakże diler nie pozostanie anonimowy, prędzej czy później śledczy dotrą także do niego. Świadczą o tym liczne zatrzymania w Gliwicach, województwie śląskim i całym kraju. Detektywi rozpracowują kolejne osoby podejrzewane o handel lub posiadanie narkotyków. Będziemy informować o kolejnych zatrzymaniach.

źródło i foto: KMP Gliwice

14 KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here