We wtorek około 21:00 w Gliwicach przy ul. Skowrońskiego doszło do potrącenia gliwiczanina będącego na spacerze z psem. Poszkodowany przechodził na oznakowanym przejściu dla pieszych. To, niestety, kolejne potrącenie pieszego na pasach.

40-latek kierujący kią , wykonywał skręt w lewo, na oznakowanym przejściu dla pieszych potrącił 58-letniego mężczyznę. Pokrzywdzony z obrażeniami został przewieziony do szpitala. Kierujący był trzeźwy, tłumaczył, że nie zauważył pieszego. Makabrycznie wyglądający wypadek zarejestrował monitoring. Na szczęście życiu rannego nie zagraża niebezpieczeństwo. Postępowanie prowadzi Wydział Kryminalny KMP Gliwice.

potracenie_gliwicePolicja ostrzega – musimy pamiętać, że rutyna, pośpiech i skłonność do ryzyka kierowców oraz pieszych – to główne przyczyny 98 % wypadków drogowych w tym na przejściach dla pieszych.

źródło: KMP Gliwice

39 KOMENTARZE

  1. Punkt widzenia zależy od punktu czy ktoś posiada prawo jazdy bo większości pieszych wydaje się że samochód osobowy to ma takie hamulce ze kierowca naciska i juz auto stoi. Mało który pieszy nie będący kierowca ma blade pojęcie albo wyobrażenie bo w Polsce o wyobraźnię w każdym temacie trudno.

  2. Ma Pani racje 🙂 od dziś tam gdzie kierowcy mają pierszenstwo niech walą jak w DYM 🙂 myślę że po miesiącu statystyki zmieniły by się diametralnie 🙂 i wówczas porozmawiamy o ALE 🙂

  3. W tym wypadku wina kierowcy, i w przeważającej liczbie takich zdarzeń (jak przytaczałam) – wina kierowcy. Skąd więc to wieczne ALE podnoszone przez Panią i innych? Tym razem wina kierowcy, ALE wbiegają na drogę, tym razem wina kierowcy, ALE ….. W innym komentarzu pisałam o przeniesieniu ciężaru dyskusji z ALE do meritum, czyli odpowiedzialności kierowców. Bo dziwnym trafem większość rozjechanych to nie ci z ALE tylko ci z pasów.

  4. Anno przeczytaj jeszcze raz mój komentarz…. nadmieniam w Nim o pieszych przechodzących w miejscach nieoznaczonych a co do postu to napisałam w pierwszym zdaniu że winny jest kierowca. Czy w swoim komentarzu napisałam że zawsze jest winny pieszy? Więc jaki jest cel Twojej odpowiedzi?

  5. Aneta Domiszewska, jak to zatem jest, że w policyjnych statystykach zdarzeń z udziałem pieszych w Gliwicach, miażdżąca przewaga to te z winy kierowcy? Co z tą statystyką, na złość kierowcom opiera się rachunkowi prawdopodobieństwa? Jak to jest, że na tylu pieszych śmigających w tę i z powrotem w miejscach niedozwolonych większość została potrącona na pasach? „Wybrane zdarzenia ze stycznia i lutego:

    17-letnia uczennica liceum potrącona w Knurowie podczas przechodzenia na pasach – z urazami ortopedycznymi trafia do szpitala,

    na granicy Gliwic i Zabrza, na oznakowanym przejściu, potrącona 66-latka; poszkodowana ma poważne złamania, kierowca tłumaczy, że jej nie widział,

    ul. Przyszowska: podczas skrętu w lewo kierująca potrąciła będącą na pasach 64-latkę; pokrzywdzona ma stłuczone biodro i skręcone kolano,

    50-letnia piesza potrącona na oznakowanym przejściu w Gierałtowicach – ma złamaną nogę i ogólne potłuczenia,

    w Pyskowicach na ul. Wyszyńskiego 19-letni kierowca cofa i najeżdża na idącą chodnikiem 72-latkę; piesza ma złamaną nogę,

    7-letnia dziewczynka idąca do szkoły potrącona na pasach w Paczynce; dziecko miało na sobie odblaski,

    rejon skrzyżowania ulic Andersa i Czwartaków w Gliwicach: 44-letnia kobieta kierująca fiatem omija opla, który zatrzymał się, by przepuścić pieszego; potrącony to 15-letni chłopiec, trafia do szpitala,

    12-latek potrącony na pasach przez młodego kierowcę w Knurowie, dziecko ma złamaną rękę,

    w Ostropie 20-letni kierowca bmw potrąca 38-letniego gliwiczanina – poszkodowany umiera.
    http://www.nowiny.gliwice.pl/wydarzenia,6781,0

  6. Racja w tym przypadku wina kierowcy. Ale zastanówmy się również jak my chodzimy pi ulicach. Spójrzcie jak ktoś wcześniej wspomniał na Pl. Piastów. Ludzie wyskakują dosłownie wyskakują zza autobusu na środku ulicy poza miejscem oznaczonym. Wchodzą na ulicę bez wcześniejszego rozejrzenia się. Tak jak i wcześniej wspomniano zapatrzeni w telefony z słuchawkami na uszach. Kurcze no zachowanie ostrożności obowiązuje NAS WSZYSTKICH i kierowców i pieszych jak i rowerzystów. Jestem osobiście za tym by po pierwsze każdy rowerzysta jako uczestnik ruchu na ulicy obowiązkowo posiadał OC. Po drugie zweryfikujmy i wyciagnijmy konsekwencje od pieszych przechodzących w nieoznaczonych miejscach. Nie wieszajmy psów na jednej grupie ludzi. Za bezpieczeństwo odpowiadamy wszyscy. Przechodząc przez pasy nie wychodzę ślepo na nie BO MAM PIERSZEŃSTWO. Rozglądam się i czekam jeśli jest taka potrzeba. To potrwa tylko kilka minut a może uratować mi życie.

  7. Ciągle mówi się o winie kierowców. No i co do zasady słusznie! Kierowca jest w blaszanym pojeździe i w zderzeniu z kierowcą pieszy nie ma żadnych szans. Ale dlaczego nie mówi się o WINIE pieszych. Często przed pasami stoją samochody, gdzie nie widać czy pieszy wychodzi na jezdnię. Oczywiście należy zwolnić, ale często nawet przy bardzo małej prędkości piesi wchodzą na pasy bardzo szybko, nawet nie rozglądając się czy coś nie jedzie. Nie wspominam o pieszych, którzy wbiegają przed samochód w miejscu, gdzie nie ma przejścia. Jeżeli ja wychodzę na pasy, to moją pierwszą myślą nie jest to, że mam bezwarunkowe pierwszeństwo, tylko górę bierze instynkt samozachowawczy i ZASADA OGRANICZONEGO ZAUFANIA. Więc warto spojrzeć w stronę samochodu. Nawet jeżeli TEN samochód się zatrzyma to nie ma pewności, że ktoś z tyłu nie uderzy w ten samochód, który może uderzyć we mnie. Niejeden kierowca na pewno często miał do czynienia z sytuacją, gdy puszczają pieszego na pasach widział w tylnym lusterku jak samochód za nim, ledwo zdążył wyhamować. Jednym słowem – więcej wyrozumiałości względem siebie, ostrożności i umiejętności przewidywania sytuacji!

  8. Wczoraj mialam sytuacje w Gliwcach jak malolat jechal na deskorolce po chodniku oczywiscie widzialam go nagle skrecil zjechal z chodnika na przjscie chociaz wolno jechalam ledwo wychamowalam malolat sluchawki na uszach nawet klaksonu nie uslyszal pojechal dalej ciezko zatrzymac sie przed przejsciem i zerknac w jedna i druga strone.

  9. Marzena Gruszka może czas na reedukację? O pierwszeństwie pieszego na pasach – kodeks drogowy – stan na kwiecień 2016 ” 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. „

  10. Tyle że w głosach dot. ogólnie pojętego współużytkowania przestrzeni, brak równowagi. Dlaczego pod artykułami o potrąceniu prawidłowo przechodzącej przez pasy osoby ( a jest ich wiele, wiele ze skutkiem tragicznym) nie podnoszą się ( a jeśli podnoszą to nieliczne) głosy potępiające bezmyślnych / nieuważnych/ esemesujących / rozmawiających przez telefon kierowców? Dlaczego zamiast pouczać kierowców bez przerwy poucza się przechodniów? W debacie publicznej (ostatnio podsyconej na okoliczność ewentualnej zmiany uprawnień pieszego) ciągle „tłumaczy” się pieszemu, że na nim ciąży większa, de facto, odpowiedzialność, bo to on może bardziej ucierpieć, etc, przy czym, tym samym daje się przyzwolenie na wykroczenia właśnie tym, którzy stwarzają większe niebezpieczeństwo prowadząc potencjalnie śmiercionośną maszynę. Bo skoro palcem grozi się wiecznie tylko pieszemu, to mentalność kierowcy – pana i władcy miasta i wsi nie ulegnie zmianie. Dopóki ciężar dyskusji nie zostanie przeniesiony z pouczania pieszych na pouczanie kierowców, a kierowców nie przestanie się wirtualnie poklepywać po ramieniu odsądzaniem od czci i wiary świętych krów na przejściach dla pieszych poziom bezpieczeństwa NIE WZROŚNIE.

  11. Nie wiem czy wiece ale pieszy od jakiegos czasu nie ma bezwglednego pierwszenstwa na pasach 🙂 jakis czas temu zniesli ten przepis 🙂 i Pan Grzegorz ma racje 🙂 ludzie chodza jak swiete krowy.

  12. Pieszy na pasach ma pierwszeństwo. Kropka. Gdyby szedł środkiem drogi wzdłuż linii wyznaczając pas ruchu to mógłbyś powiedzieć, że idzie jak święta krowa.
    W tym przypadku na pewno tak nie było.

  13. Stosunkowo- bardzo dużo takich. Polecam oglądnąć przejścia na placu piastów, tak z 15-20 minut wystarczy na kilkunastu takich.
    Dlatego sugeruję patrzeć czy ktoś (kierowca albo pieszy) właśnie nie łamie przepisów, bo kodeksem drogowym ani złamanej nogi sobie nie skleisz, ani zderzaka nie wyklepiesz.

  14. Przed przejściem dla pieszych kierowca powinien zatrzymywać się, tak samo jak przy znaku STOP. A nie jechać niczym władca szos… już samo to, że pieszy się zbliża do pasów powinno zmuszać kierowce do zatrzymania się. Czasem na pasach się stoi dobrych parę minut zanim ktoś raczy przyhamować. :/

  15. to ze chodzą jak swiete krowki to można rozjeżdzać ludzi na przejsciu w czym jest pan lepszy w tym ze ma samochod radze douczyc sie kodeksu drogowego bo przez takich ludzi są tragedie na drodze

  16. Taka jest prawda. Ludzie wchodzą na pasy nie patrząc w obie strony. A o gówniarzach nie wspomnę. Słuchawki na uszach, zapatrzeni w telefony i kaptury na łbach.

  17. Oczywiście. Bo każdy pieszy niefrasobliwie i wbrew instynktowi pcha się prosto pod koła zamknąwszy wcześniej oczy. Czyli niezmienna retoryka kierowców. Najlepiej niech pieszy skrzydła sobie zapuści i fruwać się nauczy, to może zdejmie się z niego oddolnie narzucaną odpowiedzialność za wykroczenia popełniane przez kierowców.

  18. „Policja ostrzega – musimy pamiętać, że rutyna, pośpiech i skłonność do ryzyka kierowców oraz pieszych”
    A po mojemu to 3/4 przejść jest źle oświetlonych, po zdjęciu widać żę te jest naprawde kiepsko…
    To jest prawdziwy problem

  19. Akurat na tej ulicy Skowrońskiego jest doroslemu naprawde ciezko przejsc na druga strone a co dopiero dzieciom ktorzy ida do szkoly :/ (dzieci wieku 10-14 lat) Masakra

  20. Prawda jest taka, że i kierowcy i piesi swoje za uszami mają, ale to nadal pieszemu prościej stanąć w miejscu niż wyhamować tonę stali. Sugeruję po prostu dbać o własne zdrowie i patrzeć przy przechodzeniu. Nie ważne czy na pasach, na zielonym czy nie.

  21. A kierowcy (większość) to jeździ jak DEBIL. Niepotrafią się nawet zatrzymać jak widzą ludzi ktorzy stoja ai czekaja na przejscie. Nie chce juz pisac co robia jak juz czlowiek jest na tych pasach.

  22. Oczywiście- kierowca potrącił pieszego NA PASACH, a pierwsze co słychać to że ludzie źle chodzą. Kierowca to u nas święta krowa. Może parkować na chodnikach i trawnikach, może przekraczać dozwoloną prędkość i może rozjeżdżać przechodniów. Bo i tak to nie wina kierowcy, tylko tego że w mieście parking za daleko, trawnik za blisko, przepisy głupie, policja złośliwa, straż miejska – złodzieje, a pieszy zawsze sobie winny, że też to musi łazić w te i we wte przez ulicę.

Dodaj komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here