Open The Door, czyli nowa forma rozrywki w naszym mieście

Pokoje zagadek to nowoczesna forma rozrywki, która na stałe zagościła w naszym mieście. Escape room, bo tak nazywamy tą innowacyjną zabawę, wymaga od uczestników nieszablonowego myślenia, wyobraźni i umiejętności współpracy. Idealnie nadaje się jako gra grupowa dla paczki przyjaciół czy znajomych z pracy. Co odróżnia escape room od innych gier zespołowych? Z pewnością to, że każdy ma możliwość wykazania się oraz zajmuje istotne miejsce w grupie.

Zamknięty pokój? Grupa ludzi?

Wyobraź sobie pomieszczenie na pozór wyglądające normalnie. Wszystko wydaje się być w porządku, gdyby nie to, że drzwi są zamknięte a Ty nie masz do nich klucza. Co w takiej sytuacji? Jak się wydostać? W tym momencie musimy zabawić się w Sherlocka Holmesa, który dzięki pomocy wskazówek dostępnych w pokoju, zbuduje mapę prowadzącą do wyjścia. Brzmi intrygująco? Taką fascynującą przygodę możesz przeżyć w firmie Open The Door zlokalizowanej przy ulicy Zwycięstwa 50/8 w Gliwicach.

Ogromna popularność nie tylko na rodzimym podwórku

Taka forma rozrywki jest bardzo popularna zarówno w Polsce jak i za granicą, o czym przekonali się Dawid Łuszczewski i Marta Bugla – właściciele firmy, otwierając kolejne punkty w sieci franczyzowej. Mimo tego, że firma działa na rynku od niedawna, to profesjonalizm oraz solidne podejście sprawiło, że rozwija się bardzo dynamicznie. Świadczy o tym sieć oddziałów jakimi Open The Door może się pochwalić w kraju – Gliwice, Żory, Rybnik, Nowy Sącz, Gorzów Wielkopolski oraz za granicą – Wiedeń, a także najnowszy punkt – Scunthorpe w Wielkiej Brytanii.

Open The Door tworzy zespół ludzi, którzy zawodowo zajmują się również projektowaniem budowlanym, co – jak sami twierdzą – jest nieocenione przy rozwoju sieci. Firma proponuje bardzo ciekawą ofertę franczyzową, która zawiera m.in. projekt zagospodarowania lokalu i projekty koncepcyjne pokojów zagadek. – Staramy się, aby każdy z pokojów w obrębie sieci Open The Door był unikalny – mówi nam Marta Bugla. –Każdy Franczyzobiorca otrzymuje profesjonalne wsparcie, także w zakresie strony internetowej z autorskim oprogramowaniem, grafiki czy rozwiązań technicznych – dodaje Dawid Łuszczewski. Open The Door już teraz planuje kolejne oddziały – jeden na Śląsku, a drugi na północy kraju, nie zdradzając jeszcze dokładnej lokalizacji.

Pytając właściciela o zagraniczny kierunek rozwoju, uzyskaliśmy odpowiedź – Obecnie jesteśmy na etapie planowania oddziału Addis Abeba w Etiopii, który powstanie jeszcze w tym roku. Trzymamy kciuki za sukces i mamy nadzieję, że firma z Gliwic będzie jeszcze bardziej popularna na rynku krajowym i zagranicznym. W tym miejscu warto podkreślić, że firma Open The Door jest trzecią największą w Polsce a zarazem pierwszą, która wkroczyła na rynek międzynarodowy.

Nie dowiesz się czym jest escape room, dopóki nie spróbujesz

Zabawa jaką dostarcza escape room to znakomita i kształcąca forma spędzania czasu dla grup znajomych, całych rodzin, imprez urodzinowych, a także kreatywną integrację dla pracowników firm. Open The Door w tym samym czasie może pomieścić w pokojach nawet 15 osób, ale dzięki współpracy z sąsiednią firmą jest w stanie zorganizować zabawę dla grupy nawet 30 osób! Pokoje zagadek to solidna dawka zabawy, którą wiele osób kojarzy z gier komputerowych. Możliwość wzięcia w niej udziału na żywo z pewnością skusi wiele osób, które kiedykolwiek interesowały się łamigłówkami. Niski koszt sprawia, że każdy może sobie na tego typu alternatywę pozwolić. Zachęcamy zatem do skorzystania z oferty wszystkich szukających alternatywy dla tradycyjnych form spędzania wolnego czasu.

Czas zabawy: 60 minut

Ilość uczestników: 2-5 osób w pokoju
Cel: Rozwiązanie zagadek, które umożliwią znalezienie klucza i wydostanie się z pomieszczenia.
Koszt: 79-99 zł za grupę

open_gliwice

39 KOMENTARZE

  1. Zabralabym takie urządzenie jakie było w bajce „Pingwiny z Madagaskaru” zwane „stopczas” myślę że więcej czasu było by wskazane przy tych pokojach.

  2. Nic, największa zabawa jest wtedy, kiedy wysila się swoje szare komórki do rozwiązywania zagadek. No i kiedy się wyjdzie bez podpowiedzi i innych narzędzi duma rozpiera najbardziej 🙂

  3. Urzadzenia do przeswietlania skrytek bym nie wziela, bo co to za zabawa.
    Sikiery bym nie zabrala, tez za bardzo by to ulatwilo gre.
    Ale pomyslalabym nad zegarem, ktory daje wiecej czasu, np nacisniecie guzika, daloby 10 minut wiecej, taki magiczne, małe cudo.
    Badz wnioslabym do pokoju maly telewizor, w ktorym bedac np w pokoju Egipskim, moglabym polaczyc sie w tamtych czasach z Faraonem i uslyszec wskazowki 🙂

  4. Przy moim wzroku najbardziej przydałaby mi się latarka. Niestety te szyfry przy kłodkach były zwykle w najciemniejszym miejscu, a latarka tylko jedna. Marzyłam o swojej.

Dodaj komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here