Funkcjonariusze złapali dwóch kierujących, którzy pobili niechlubny rekord prowadzenia na podwójnym gazie.

Na szczęście udało się uniknąć tragedii. Pierwszy z nich, kierowca Forda został złapany w Sierakowicach około godziny 16.25. 45-letni mężczyzna ledwo trzymał się na nogach. Badanie wykazało, że miał 3,5 promila alkoholu we krwi! Tym samym pobił niechlubny rekord prowadzenia po wpływem.

Kolejnym zatrzymanym okazał się rowerzysta, który jechał zygzakiem całą szerokością ulicy Korfantego! Brak wyobraźni w połączeniu z głupotą i alkoholem to główna przyczyna wypadków drogowych. Prowadzenie na podwójnym gazie stanowi zagrożenie życia nie tylko dla pijanego, ale przede wszystkim dla innych uczestników ruchu.

Dodaj komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here